Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zdradzę wam tajemnicę Śmierci

Polecane posty

Gość gość

Gdy człowiek umiera, łańcuchy białkowe wewnątrz mózgu ulegają rozpadowi. Tak jak przy wysokiej gorączce, tylko że już na dobre. Powoduje to poczucie odrealnienia, oraz wysyp wspomnieć z bliskiej i odległej przeszłości. Ujawniają się również wszystkie emocje - pozytywne i negatywne - które zbierały się w człowieku przez te wszystkie lata jego życia. Wreszcie przychodzi agonia - zanika zdolność widzenia, słyszenia, wreszcie myślenia i zapada ciemność. Ciemność i pustka, w której nie ma nic. Żadnego "ja". Człowiek znika. Po śmierci nie ma nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak się o tym myśli to jest w pewnym stopniu nie do wytrzymania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:53 Masz rację. I dlatego wymyślono te wszystkie teorie typu "spotkacie się w Niebie". Żeby ludziom się łatwiej umierało. Żeby myśleli, że tak naprawdę nie umierają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego jak zasypiam to mam uczucie spadania i sie budze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja tam widziałam Jezusa i nikt mi nie wierzy nic dziwnego bo ludzie wolą głupoty o ciemności białkach i umierającym mózgu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy zasypiacie, wasza świadomość spada w kierunku granicy Śmierci. Ponieważ mózg gwałtownie redukuje aktywność. Ale po kilku godzinach wszystko włącza się od nowa. W przypadku Śmierci, granica zostaje przekroczona i nie ma już powrotu. Świadomość nigdy nie powróci. W żadnej formie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bzdura O uczuciu spadania: Celem nagłego skurczu mięśni + hipnagogów (obrazów) w zmienionej, opisanej niżej postaci, jest sprawdzenie, czy Twoje ciało jest już pod wpływem paraliżu sennego (czy śpisz), świadomość jest wyłączona oraz czy mięśnie są nieaktywne. Mózg wysyła wtedy impulsy do mięśnia/grupy mięśni. Jeżeli któraś z kończyn się poruszy, rzecz jasna, Twoje ciało nie jest jeszcze pod jeszcze uśpione. Nie zawsze po takim zrywie występuje przebudzenie. Część jest na tyle łagodna, że nawet nic nie poczujesz, tym bardziej, nie wybijesz się ze snu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:58 Skarbie, Jezus był twoim snem. Najwyraźniej jesteś religijną kobietą, w której zawarte jest wiele emocji związanych z Jezusem. Przypuszczam że dużo się modlisz lub myślisz o Bogu. Sny, to właśnie takie wybuchy nagromadzonych emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież są świadome sny ja jak się wybudzam to czuję jakby mnie ten świat odrzucał i uczucie wracania do ciała jakby duszy raczej wątpię że sny dzieją się w mózgu to inny świat i może i fakt na granicy przejścia czyli śmierci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgadzam się z tym, że cos takiego jak "piekł" i "niebo" nie istnieją. Jednak istnieje świat równoległy gdzie spotkamy sie wszyscy, dobrzy i źli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W niektórych ludziach nazbierane jest tak dużo emocji związanych z życiem, że gdy umierają, wciąż się czuje jakby nie umarli i wciąż z nami byli. Gdzieś tutaj dookoła. Gdzieś blisko. Są jak silne echo, które wciąż się słyszy, mimo upływu lat od ich śmierci. Czasami ma się wrażenie tak bliskiego kontaktu ze zmarłą osobą, jakby zaraz miała położyć ręką na twoim ramieniu, gdy siedzisz przy komputerze i czytasz ten wpis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prorocze sny są prawdziwe i co to niby wymysł mózgu :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam czasami tak, ze w srodku nocy czuje jakby moje cialo chcialo wstac, na sile cos je wyciaga, widze wszystko dookola i nie moge sie ruszyc. Musze uzyc duzej sily, zeby sie obudzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sny, jakie by nie były, są przejawem aktywności mózgu. A gdy człowiek umiera, i mózg przestaje działać, żadnych snów już nie ma. Świadomość znika na dobre. Dalej jest już tylko ciemność i nicość, bez żadnych odczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie taki układ by pasował, całkowity, bezgraniczny, wieczny spokój. Niestety w to nie wierzę. Uważam, że po śmierci dalej czekają nas jakieś przykrości i szarpanina z jakimiś trudnościami życiowymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety, po śmierci nie spotkacie się z nikim. Nie będziecie istnieć. Ci którzy już umarli, również już nie istnieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja sie boje pralizu, bo to uczucie jakby dusza wychodzila z ciala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ich dusze, to tylko emocje które były w nich nagromadzone, a które później uwolniły się z ich ciał i rozproszyły w otoczeniu. Zmarli - jako świadome byty osobowe - nie istnieją już nigdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sami znawcy ateisci. Nie macie pojecia co sie dzieje z dusza wiec nie wciskajcie kazdemu swoich prawd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak. Śmierć to koniec absolutny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A gdy umrze, to również się nie dowie, ponieważ nie będzie mógł myśleć i wiedzieć czegokolwiek. Jego świadomość nie będzie już istniała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po śmierci, zostaje jedynie martwe ciało, które zaczyna gnić. A gdy zgnije i się rozpadnie, nie zostaje już nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(1 Koryntian 15:50) "ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie oddziedziczy tego, co nieskażone." Zatem zgodzę się, że "łańcuchy białkowe" i wszystko to, co należy do ciała - umrze :) "Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać. Tamten rzekł: Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą. (Ewangelia Łukasza 16:19-31)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×