Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zdradzę wam tajemnicę Śmierci

Polecane posty

Gość gość
gość dziś Każde ' halucynacje' daje się zweryfikować :-) Zwykła metodologia A może masz właśnie halucynacje że piszesz na kaffe? A udowodnij, że tak nie jest ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To prawda. Wszystko może być zwidem. Projekcją. Nawet badania metodologię, rzeczywistość. Nasz codzienny tryb życia. Według mnie nauka to nie jest odpowiedź na nic tylko próba zamkniecia niewielkiej czesci rzeczywistosci jaka ogarniamy nasza percepcja w naszym aparacie pojęciowym. Kiedyś się nie spodziewaliście, że będziecie żyć, a tutaj nagle niespodzianka. Poza tym musi istnieć czynnik, który warunkuje to, że każdy z nas odbiera rzeczywistość przez swoje ciało, swój układ nerwowy swoje receptory. Jest dookoła tyle organizmów żywych, tylu ludzi. A wy widzicie swoimi oczami, zrecie swoimi brudnymi łapami, czujecie emocje swoim ciałem. A mogliście przecież obudzić się po narodzinach w ciele Zbyszka z klatki obok. Ma taki sam układ nerwowy, mózg, kończyny, oczy, może trochę mniejszego ptaka. Musi być więc osobny czynnik, który odpowiada za czucie i odbieranie rzeczywistości przez SWOJE ciało i nie piszcie mi intelektualne ofermy, że to układ nerwowy, bo już wam tłumaczyłem, że taki sam układ, mózg itd. ma każdy z 6 mld ludzi na świecie, więc jeśli tylko to miałoby odpowiadać za naszą świadomość w ciele, tylko fizjologia, to wszyscy czulibyśmy i żyli wszystkimi ciałami na globie i ja odbieralbym teraz to samo co wy, wy to co ja. Czulibyśmy swoje k***sy, c**y i ryj. No, a jednak percepcja jest odseparowana i nie mogę gapić się teraz na siebie oczami laski, która przechodzi obok mnie. Kapujecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@ 21:21 "Tu nie chodzi o argument. Jesli po śmierci nic nie ma to jakiekolwiek nasze działania nie mają sensu i naszych potomnych też, bo i tak świadomość zostanie starta w proch" - dokładnie tak wygląda rzeczywistość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Jesteśmy intelektualnymi ofermami i wiele nie kapujemy to zadam ci proste pytanie A z czym ty właściwie masz chłopie problem? :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Praktycznie rzecz ujmując, moralna samoocena i ocena nas przez innych, nie mają żadnego znaczenia. Śmierć i tak kończy wszystko. Wymyślono więc różne "straszaki": rzekome życie wieczne, sąd boży, piekło, znaczenie tego jak zostaniemy zapamiętani (pod groźbą nie wymienienia wkładu w zniczu)... ale to są tylko "straszaki". W rzeczywistości, wszystko zamyka się i kończy wraz ze śmiercią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Wymienione przez ciebie "straszaki" to tylko synonimy. Życie wieczne? A czym jest życie? Czy sama świadomość to również życie? Czy do życia niezbędne jest dla organoleptycznego poznawania otaczającej rzeczywistości ciało czy to już zbędny element tego życia? Sąd Boży? Możesz być sam i sędzią i oskarżonym :-D Nie pomyśl tylko, że tak będzie łatwiej ;-) Piekło to wymysł albo tylko stan świadomości. Możesz równie dobrze je stworzyć sobie tu na Ziemi jak i w "niebie" :-) Od siebie nie uciekniesz :-) Od ciała łatwiej ;-) Możesz mieć niezmierzoną ludzkimi miarami percepcję ale ty to ty, ze wszystkimi swoimi wadami. Od wad się łatwo nie uwolnisz. Więc dbaj o ten nielubiany przez kogoś "rozwój" tu, to będziesz mieć trochę łatwiej tam. Może pojawisz się w tamtym świecie trochę mniej w****iony i w**********y innych :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale macie problemy Nie lepiej pojsc na wodke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Wódkę pijemy przez cały tydzień Teraz jest weekend i czas odpocząć :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oby tak było bo chcę umrzeć razem z duszą. To nieludzkie, skazywać nas na wieczność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale gdybym wierzyła, że życie się kończy razem ze śmiercią, to dawno popełniłabym samobójstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@ 23:29 Tego że życie kończy się wraz ze śmiercią, możesz być absolutnie pewna. Po śmierci nie ma niczego. Znika świadomość istnienia, i człowiek przestaje istnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obawiam się że nie, bo moi zmarli dają mi odczuć, że żyją i mi bardzo konkretnie pomagają. Zresztą świadectwa życia pozagrobowego docierają do nas od początku istnienia cywilizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bzduaa posłuchaj andrzeja dufek umarł i słyszał modlitwy kto i gdzie i w jakim miejscu i jak sie za niego modlili przewaznie na ruzancu ale np jeden kolega tak sie modlił ty zydowsko matko uratuj mojego kupla i jak powrucił do zywych to powiedzial temu kumplowi gdzie i jak sie modlił i jakimi słowami powturzył mu te słowa on był ateista teraz nie jest , i tak powstała narodowa pielgrzymka kibiców na jasna góre bo on im muwił jak sie za niego modlili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Absolutnie nie masz racji Skąd w ogóle takie pomysły? Umarłeś już kiedyś? Nie upieraj się. Ręce opadają jak coś takiego czytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nieistnienia się nie boję.Już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O! Merkaba :D Ciężka konnica nadjechała :-) Czekamy jeszcze na Martynę :-) Szykuję betonozgryzarkę :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proponuję się nie wymadrzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem pewien, że Śmierć jest końcem. I nie ma po niej niczego. Wraz ze Śmiercią, człowiek przestaje istnieć. Ja przestanę istnień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak umarł miał wypadek w wyniku watroba sie rozpadła na czesci t dowiedziała sie matka ze jej syn umarł to takze umarła była akurat w grecji i spotkali sie w niebie i jak powrucił do zywych to powiedział rodzenstwy ze widział sie z matka a oni w szoku bo na jego stan nie chcieli nic muwic i takie tam standardy widział z góry co robili lekarze jak go ratowali jak zabrakło krwi dla niego bo miał rzadka grupę krwi jak lekarka jedna uratował mu zycie bo dała lek ktury by przeznaczony dla innych rokujacych wyzdrowienie a było go trzeba sciagnoc z innego szpitala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nigdy tego nie zrób i nawet nie myśl o tym! To największe przestępstwo jaki możesz popełnić Katolicy nazywają grzechem śmiertelnym. Gdzieś dzwonią ale oni nie wiedzą gdzie. To jest przestępstwo absolutne i nie ważne czy w coś wierzysz czy nie. Zaufaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Świadectwo i konferencja - Andrzej Duffek dla Męskiej Grupy z Rzeszowa jest wiele swiadect jak dusze przychodziły i zebrały o msze i modlitwe w rzymie jest nawet muzeum dusz czyscowych czyli swiadectwa odwiedzin w naszym swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Śmierć to koniec wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli ktoś czyta Biblię, to wie, że po smierci idzie do grobu i śpi. Czeka na zmartwychwstanie. Nieliczni idą tylko do Nieba. A jak będzie? Nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Merkaba daj spokój Duffkowi. Nie wierzę w ani jedno jego słowo. Gość zawsze chciał się za wszelką cenę wybić i znalazł sobie taki durny sposób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:55 a dlaczego mam tego nie robić, od pewnego czasu różne służby i pracujący w nich sataniści próbują mnie oskarżyć o wszystkie zbrodnie popełnione w Polsce i na świecie, a ja nic z tego wszystkiego nie popełniłam, pewnie myślą, że znaleźli kozła ofiarnego zamiast ich koleżków morderców i pedofilów, nikt mnie nie broni, to się nasiliło podczas rządów Szydło za którą się publicznie opowiadałam, jestem szykanowana i zastraszana, mimo że NIC NIE MAM NA SUMIENIU i mam wszelkie powody żeby popełnić samobójstwo, bo nie pozwalają mi normalnie żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:14 a co to ma wspólnego z tematem wątku? Tam jest g*****e o wychowaniu dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×