Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zdradzę wam tajemnicę Śmierci

Polecane posty

Gość gość
Moim zdaniem Biblia została napisana przez ludzie nie radzących sobie z cierpieniem. To żadna tajemnica że "naród wybrany" był narodem żydowskich niewolników pracujących dla Faraonów przy budowie piramid. Nie jest też tajemnicą, że w okresie Cesarstwa Rzymskiego, chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się głównie pośród niewolników. Jest to religia wymyślona przez niewolników dla niewolników, gdzie jedni i drudzy popadali w różne schizy z nadmiaru cierpienia. Zwyczajnie za dużo ćwiczono ich batem. Oczywiście jest mi przykro z tego powodu, ale nie zmiania to faktu, że schiz jest tylko schizem. Nie ma żadnego życia po śmierci. Nie ma żadnego zmartwychstania. Gdy ktoś umiera, to kończy się wszystko. Śmierć jest końcem wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy mózg się wyłącza, najpierw znika zdolność widzenia, potem słyszenia, wreszcie myślenia. Zostaje tylko pusta czerń. Znika świadomość i nie można już powiedzieć o sobie "ja". Po śmierci nie ma żadnego odczuwania, i niczego się nie czuje. Bo układ nerwowy już nie działa. Tak jak w przypadku martwych gołębi, czy kotów, które niekiedy widujecie przy ulicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz racji. Świadomość życia pozagrobowego była żywa w różnych religiach i kulturach, także spoza kręgu judaistyczno - chrześcijańsko - islamskiego. Prasłowianie, Skandynawowie, Japończycy, Indianie, wszędzie, od początku istnienia danej kultury, wierzono w życie po śmierci. A tak na marginesie, to żydzi rozwinęli swoje wierzenia dopiero w oparciu o różne swoje wędrówki i pobyty w Egipcie i Persji, przedtem mieli tylko niejasne pojęcie szeolu, w którym jednak dalej się ISTNIEJE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po śmierci nie ma dalszego istnienia. Energia elektryczna zasilająca ludzki układ nerwowy, rozprasza się w otoczeniu. I zostaje tylko martwe mięso, które ulega rozkładowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja od małego panicznie boję się śmierci a teraz mam 43 i boje sie jeszcze bardziej, ja nie umiem pojąć jednej rzeczy, -- jestem katolikiem i niby wiem co dzieje sie z dusza po śmierci ale nie moge pojąc jednego, teraz jestem , myślę czuję, a co bedzie pózniej ze mna, jak to jest jak nie ma ciała, co ze mną bedzie ,to jest dla mnie niepojete i przerazające,, tak jak przed narodzinami nas nie było a w ich czasie dostaliśmy dusze, to co było wcześniej z naszą dusza od kiedy ja istnieje , -----------może ktoś mądry mi to wytłumaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem autorem tego tematu. Też kiedyś byłem katolikiem, ale dokonałem apostazji i obecnie jestem ateistą. Po Śmierci nie czuje się nieczego, ponieważ ludzka świadomość już nie istnieje. Wraz z Śmiercią, człowiek przestaje istnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
posłuchajcie swiadectwa andrzeja dufek nie wszystko wam napisałem czemu ludzie sie nawrucili i mu uwierzyli bo powiedział im jak sie modlili w jakim MIEJSCU GDZIE O KTUREJ GODZINIE I JAK i powturzy im jak sie modlili jakim cudem to wiedział jak nie zył zmarli wiedza wszystko co o nich sie mówi i dla tego mówi sie ze zle nie wolno o nich mówić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I zapewne zastanawiacie się, skąd we mnie taka pewność że po Śmierci nie ma niczego ? Opowiem wam. Z wykształcenia jestem politologiem. Z ciekawości, podjąłem badania mające potwiedzić lub zanegować istnienia życia po śmierci. Dużo się modliłem (różaniec, koronka do miłosierdzia bożego, różne litania). Wywoływałem duchy za pośrednictwem tablicy ouija. Chodziłem na cmentarze (w tym w nocy) z dyktafonem cyfrowym, próbując nagrać głosy zmarłych. Raz zemdlałem w "Biedronce" i bez przytomności zostałem odwieziony do szpitala. Można powiedzieć że byłem blisko Śmierci. Byłem przy mojej Babci w dniu w którym zmarła w szpitalu, a potem chodziłem na jej grób, próbując złapać z nią kontakt. Wszystko na nic. Wszystkie modlitwy, praktyki okultystyczne, doświadczenie śmierci bliskiej osoby oraz bliskości własnej śmierci, doprowadziły mnie do przekonania że życie po śmierci nie istnieje. Nie ma Boga, ani żadnych duchów. Po śmierci nie ma niczego. Śmierć jest końcem wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tak powstała pielgrzymka kibiców bo powiedział im jak sie modlili czyli potwierdził co kk naucza o śmierci a brat odał zycie za niego ale to słyszała jusz inna osoba pboze zabuierz mnie a daruj mu zycie on zdrowieje a jego brat umiera i matke spotkał w niebie a nie wiedział ze umarła bo umarła po nim z rozpaczy ze on umarł https://www.youtube.com/watch?v=22AXEAIzckU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Badania które prowadziłem przez 12 lat, doprowadziły mnie do konkluzji że nie istnieje Bóg, ani Diabeł, ani żadnego duchy. W momencie Śmierci, ludzka świadomość znika i przestaje istnieć. Zwieńczeniem moich badań jest ten temat - w którym ujawniam wam moje ustalenia, zanim umrę, i zanim moja wiedza przepadnie wraz ze mną. Teraz wy również wiecie, to co ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gloria polo takze potwierdza zycie po śmierci była na sadzie z dekalogu gloria była lekarzem i zabijała dzieci co Bóg powiedział jej o tym ze dusza gdy sie łaczy z komórka powstaje iskra to ona było dawno temu z około 20 lub więcej lat a naukowcy dopiero teraz zaobserwowali ze powstaje ta iskra jest nagranie na yutube

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kto uzdrawia na jasnej górze w Medjugorie i kazdy kto ma wiare moze uzdrawiac w imie jezusa tylko trzeba miec wiare w boga jak marcin zielinski i wiele inych uzdrawiaja nawet prze yutube

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co sie dziej e z dusza człowieka po śmierci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Są też badania, które udowadniają, że palenie nie jest szkodliwe. Nie da się zweryfikować czy jest coś po śmierci czy nie. Nigdy nikt nie będzie miał pewności i tak ma być. Ja akceptuję i podobają mi się obydwa warianty. Zarówno ten, że nic nie ma, bo nie będę nawet mógł się przejąć, tęsknić itd. jak i ten, że coś jest dalej, bo jeśli tak to przynajmniej to wszystko ma jakiś sens. No chyba, że po śmierci znów bedzie jakiś wymiar, w którym będą mogły nas dotykać choroby, cierpienie i niewyspanie, a wtedy to mi się nie uśmiecha. I nie wykluczam, że tak może być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to samo pisałam ,mam tam wszystkich,nic i nikt nie daje znaków, szukałam, modliłam się lipa, zgodzę się z tym,ze kiedy umieramy, to przestajemy istnieć w jakiejkolwiek formi, najdurniesjze są te gadki o reinkarnacji, to jest dopiero bzdura!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w następnym wymiarze nic nie będziesz wiedział, teraz też, moze już nie żyjemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdradzę wam tajemnicę Śmierci Czyli caly materialny swiat wlacznie z nami powstaje z pustki i w pustke sie zapada.. okej a cala energia pustki daje sie zniszczyc? no tak..Energia sama w sobie nie podlega unicestwieniu nigdy. wiec jak cos co jest czystą energia moze zostac unicestwione? skoro materia to tylko skupiska energii.. sama zas energia nigdy nie moze zostac unicestwiona , zniszczona jedynie moze zmienic swoj stan energetyczny tworzyc skupiska materii itp jednak zawsze skupiska materii sa tym samym niepodzielnym czyms calym potencjalem Świętej pustki.. zycie i smierc to jedno i to samo.. tak w skrócie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam czasem takie schizy, że może już nie żyje, bo rozbilem się autem jadąc do pracy, ale nie zdaje sobie z tego sprawy i kontynuuje normalnie jakas projekcje swojej egzystencji, a moja rodzina już mnie pochowała i oplakala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś tak wytłumacz mi zatem jak materia która jest energią moze zostac unicestwiona? nie da sie jej zniszczyc. cytat dla wszystkich niedowiarków W myśl prawa zachowania energii, jest ona pewną wielkością stałą: nie można jej, ani stworzyć, ani zniszczyć. Pytanie brzmi: jak na gruncie współczesnej kosmologii tłumaczy się istnienie energii? Słowem: skąd się ta energia wzięła? no i w jaki sposob miala by ta energia ktora jest potencjalem Przedwiecznej pustki miala by zostac zniszczona a tym wy jestescie? hmm ciekawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wierzę w życie pozagrobowe bardziej niż w Boga Jahwe. Nie wiem czemu akurat religia żydów miałaby być prawdziwa, a eschatologia występuje w absolutnie każdej religii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet zadna wiara nie jest potrzebna wystarczą fakty naukowe potwierdzajace niezniszczalność wszystkiego co materialne jak i nie.. wszystko sklada sie z tej samej niepodzielnej energii ... niepodzielnej bo zawsze jest ona jednym 1. Mistyczną Jednoscią.. Nieśmiertelną. w zasadzie jest samym potencjalem twórczej Świętej Pustki Nadbrahmana Bóstwa) ktore nie jest bogiem bo bylo bostwem na dlugo nim sie Bog narodzil... a narodzil sie pod postacia czlowieka :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś Badania które prowadziłem przez 12 lat, doprowadziły mnie do konkluzji że nie istnieje Bóg, ani Diabeł, ani żadnego duchy. W momencie Śmierci, ludzka świadomość znika i przestaje istnieć. Zwieńczeniem moich badań jest ten temat - w którym ujawniam wam moje ustalenia, zanim umrę, i zanim moja wiedza przepadnie wraz ze mną. Teraz wy również wiecie, to co ja. zatem pytanie jak energia ktorej unicestwic sie nie da, zmieniajac forme swojego skupienia znika buhehe :D🖐️ wytlumacz nam to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiec to jest energia, której sie zniszczyć nie da, czyli żyjemy po śmierci tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja Wam powiem, że wierzę w takie życie bo po śmierci taty pojawił mi się we śnie i mówił, że chce się ze mną pożegnać a oprócz tego prosi mnie żebym załatwiła jedną sprawę - chodziło o załatwienie pilnego dokumentu o którym nie miałam pojęcia i w ogóle się takimi sprawami nie interesowałam, ale kiedy zapytałam mamę okazało się, że faktycznie jest to bardzo ważna rzecz i ona o tym kompletnie zapomniała. Więc skąd takie coś się wzięło, skąd mi to się przyśniło? Dodam, że nie chodziło o żadne sprawy spadkowe tylko zupełnie inny temat w niczym ze mną nie związany... Wierzę zatem że jest inny wymiar i że nasi bliscy są tam gdzieś. Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taaa, juz Twój ojciec na tamtym świecie, zajmował by się Twoimi sprawami:))) Masz intuicję, to sprawa psychiki, a nie zmarłych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi zmarli też mi się śnią. Jak ma mnie spotkać coś złego to są starzy i chorzy, a jak coś dobrego, to wyglądają młodo i są radośni. Wiem że to irracjonalne, ale te sny się zawsze sprawdzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
intuicja, przeczucie, oni nie mają z tym nic wspólnego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skąd wiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co to niby jest ta intuicja co?! wierzycie w jakąś intuicję? czyli w sumie tak samo jak inni wierzą w duchy i w życie po życiu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×