Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

dac mu szanse?

Polecane posty

Gość gość

Nie wiem czy dać szansę facetowi. Nigdy ze sobą nie byliśmy, on biega za mną od kilku lat..... kręci mnie, ale jakoś nie jestem w stanie sobie z nim wyobrazić związku. Szczerze to odpowiada mi singielstwo i nie wyobrażam sobie wspólnej przyszłości z kimś, mieszkania i jakiś tanich amorów. Mimo, że robiłam wszystko żeby się zniechęcił to nic nie poskutkowało. Zrobił mi trochę mętlik w głowie... zaczęłam się nawet zastanawiać, że może nie byłoby tak źle jak sobie to wyobrażam, możliwe że będzie mi dobrze z nim, ale jakoś nie jestem przekonana. W końcu i tak każdy związek się kiedyś rozpadnie i nie wiem czy się tym pocieszyć czy już smucić. Co sądzicie o tym? Ktoś z was dałby szansę takiej osobie? Czy pod względem jakości życia jest łatwiej samemu czy z kimś? Ktoś, coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytając jakie masz podejście do życia, to raczej on Tobie daje szanse. A skoro wolisz być singielką to nią bądź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
s********j,twoje problemy nikogo nie interesują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi się wydaje, że tego typu sprawy są zdecydowanie dla specjalistów. Można sobie oszczędzić wielu trudności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj mu szansę moze będziesz szczęśliwa Samemu zycie na dluzej jest smutne szare Powodzenia i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym na swoim miejscu nie dała ale ty daj i zobacz jak to będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Carycka
"Pod wzgl jakości życia" jest łatwiej jeśli facet więcej zarabia i jest hojny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie rzecz w tym, ze juz zakladam jak to sie skonczy. Pare miesiecy nawet fajnie, a potem znowu meczenie sie z ta druga osoba i burzliwe rozstanie. Po prostu na cos takiego nie mam sily i wiem, ze w samotnosci bedzie mi naprawde najlepiej, tylko on tyle lat meczy...Nikt za mna tyle nie biegal i nie znosil tak moich humorow, nawet chamstwa bo robilam wszystko zeby go odepchnac.Nie jest on zly, mamy wspolne tematy, podoba mi sie, kreci. Dlatego tak zaczelam sie nad tym zastanawiac... a nie chce dawac mu szansy z byle powodu bo 'czemu nie' bo jednak musialabym wyjac ze swojego zycia przynajmniej kilka miesiecy, meczyc sie w kolejnym zwiazku ktory skonczy sie tak samo tylko po to zeby on zrozumial, ze mialam racje bo to mi nic nie da. EHH... kontakt urywalam z nim setki razy, ale to nie skutkuje bo zawsze sie jakos do mnie dopcha i historia od nowa. Ewentualnie mozecie mi podsunac nowe pomysly jak go zniechecic bo spektuakularne "wypie*dalaj" w ogole nie skutkuje......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozumiem że boisz się zaufać ja też bym się bała albo że pójdzie do innej albo zdradzi już raz tak było przecież

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×