Gość gość Napisano Luty 12, 2018 Mam już 22 lata ale mieszkam z rodzicami. Mam znajomych naprawdę różnego pokroju, od nastolatków, wierzących i praktykujących, po osoby kilkanaście-kilkadziesiąt lat starsze ode mnie. Rozwodnicy, osoby mające dzieci bez ślubu, nadużywające alkohol, takie które pogubiły się w życiu, osoby wysoko wykształcone, pracujące na ważnych stanowiskach. Nie przekreślam nikogo, każdego traktuję tak samo, bo to w końcu moi znajomi. Ja zawsze mogę na nich liczyć a oni na mnie. Jednak mojej mamie nie podoba się to, z kim się zadaję. W każdym widzi jedynie wady- a ten to żonę zostawił, ten tylko ciągle pije, ten za stary,ten ma tatuaże, ten taki i taki... Nie pozwala mi wychodzić z nimi z domu nawet na pół godziny, żeby się spotkać i po prostu porozmawiać. Z każdym mam swój temat do rozmów i swoje sprawy. Wiem, że z ich strony nic złego mi nie grozi i ja się ich nie wstydzę wśród reszty ludzi. Wiem, że mama się o mnie martwi itp ale ciągle ją zapewniam, że to są tylko moi znajomi którym ufam, ale ona nadal swoje... Już naprawdę nie wiem jak mam z nią rozmawiać, bo niedługo w ogóle z domu nie będę mogła wychodzić i z nikim się spotykać... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach