Gość gość Napisano Luty 16, 2018 witam, moze to dziecinne ze zale sie tutaj ale potrzebuje sie "wygadac", mam problem w domu, moi rodzice sa wpatrzeni w mojego brata jak w obrazek mimo ze ma 15 lat a pije, pali (daja mu na to kase) i ostatnio byla mowa o paleniu innym znaczeniu..nie rozumiem ile razy jeszcze musi do nas policja przyjsc zeby sie ogarneli. matka zaczela wyjezdzac za granice do pracy zjezdza co 2/3 msc na 2 msc przy czym i tak zapieprza tutaj bo ciagle musi miec potrzebe zeby byc w centrum i czuc sie niezastapiona. w domu widuje ja raz na jakis czas, prawie wgl nie sprzata nie siedzi w domu, zyje chyba po to zeby nachapac sie kasa. brat na zmiane, spi, gra i je i tak non stop nie zrobi nic bezinteresownie. a tata chodzi do pracy ale jest jak ryba..tzn nie mowi nic broni synka jak oczka tak jakby go opetalo. mam 18 lat planuje sie wyprowadzic z chlopakiem ale nie mamy tak naprawde za co, mieszkania drogie a ja koncze szkole, kiedy ja mam sie uczyc, wysypiac czy odpoczywac psychicznie jak tylko slysze posprzataj, zrob obiad, od tego jestes ja nie mowie zeby im nie pomagac ale sa jakies granice, sprzatac codziennie przy czym czuje sie jakbym to ja byla matka i zona. co o tym myslicie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach