Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ile wziac za takie cos kasy

Polecane posty

Gość gość
1. Inna stawka w Warszawie, inna w duzym miescie, inna w pozostalych miastach i miasteczkach 2. Przegadaj dokladnie czego starsza pani NIE je i spradzcie czy da sie ja dolaczyc do waszych posilkow. 3. Oszacuj koszt produktow na caly tydzien wg waszego menu - troche z tym bedzie jednorazowej roboty, bo trzeba wziac pod uwage obiady przynajmniej z dwoch tygodni (rozne pory roku). 4. No i do tego dolicz dodatkowa prace: obranie jednej wiecej marchewki, zrobienie kilku pierogow wiecej. Tak na oko: produkty + 100 zl miesiecznie za prace jest chyba OK, ale jesli mieszkasz w miescie gdzie jest tanio, to np. 50 zl za robocizne. Ustalcie ze raz na dwa lub trzy lata bedzie jakas mala waloryzacja. Pomysl z okresem probnym jest bardzo dobry, bo starsze osoby maja swoje przyzwyczajenia i czesto im nowe/inne jedzenie w ogole nie smakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja robie tradycyjnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak to ile. Obiad składający się tylko z drugiego dania w barez kosztuje około 17,00 zł-21,00 zł. Policzmy , że 17,00 . Siedemnaście zł razy 30 dni = 510,00 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle,ze za obiady 200 zlotych byloby idealnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie 30, a 20. Autorka ma w weekendy nie gotować. Mieszkam w dużym mieście, i od groma jest barów w którym za 14-15 zł kupi się dwudniowy obiad, w barach mlecznych jeszcze taniej. A autorka pewnie nieraz samą zupę tez ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość etwetwe
A naprawdę gotujesz codziennie? Bo w przeciwnym razie jest to bardzo upierdliwe zobowiązanie, być może nie warte tej czy innej odpłatności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
200 zł bierz i gotuj, nie słuchaj debilek, dobry uczynek zrobisz, pomożesz strasznej osobie, barowe jedzenie jest gorsze od domowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W barach do ceny dolicza się wynajecie lokalu, utrzymanie go w czystosci, personel wraz zabezpieczeniem emerytalnym, podatki. Bary mleczne sa tanie, bo dotowane, ale tez te koszty są. Nie ma co porownywac, skoro sasiadka i tak jedzenie barowego nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W ogole nie ma co porownywac do barowego, bo w barze do ceny doliczac trzeba: -pensje i ubezpieczenie pracownikow, ich skladki rentowe, emerytalne, itp. -wynajem lub zakup lokalu -caly sprzet kuchenny: od kuchni, przez patelnie po noze, deski, chcelki, specjalistyczne lodowki, zamrazarki, opakowania, zmywarki, wypazarki, itd. -naczynia jak talerze, sztucce, szklanki -podatki od zysku -stoly, krzesla, sciereczki, obrusy, itp. -zysk (jakis musi byc) -wydatki na reklame lub chociaz szyld To wszystko, a nawet wiecej jest w cenie kazdego dania. A procz tego: woda, ogrzewanie, prad, gaz Dlatego, chociaz na talerzu jest np. 5 zl (skladniki), to danie kosztuje 15 zl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawiasem mowiac w restauracji podobne danie bedzie jeszcze drozsze, bo wydatki sa wieksze: ladne stoly, ladne obrusy, piekna porcelana, drogie kielkiszki, piekne sztucce, stroj kelnera i jego praca, zadbana czysta toaleta, ladne dekoracje sali, firany, zaslony, kwiaty, meble dekoracyne, obrazy, itd., itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×