Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co myślicie o luteranach?

Polecane posty

Gość gość

Od dawna mam ochotę pójść do ich kościoła, ale się waham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Super, katolicyzm 2.0, bez hipokryzji katoli, sola scriptura

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz jakieś doświadczenia związane z ich kościołem? Byłeś u luteran? Tak pytam, bo moja wiedza na ich temat jest czysto teoretyczna, a chciałabym się dowiedzieć jak to wygląda z perspektywy osoby praktykującej to wyznanie. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dwie tradycje - i co na to Biblia Na początek wypada powiedzieć, iż mówiąc o Tradycji będę tu mówił o takim rozumieniu tego słowa, jakim posługuje się Kościół Katolicki. Tylko tak pojętej Tradycji podarowany jest Depozyt Słowa. Nie chodzi tu więc o tradycję w znaczeniu potocznym (której nikt, a już najmniej Kościół Katolicki nie przypisuje specjalnego znaczenia) , ale o tradycję w znaczeniu teologicznym. Piszę o tym, by uniknąć dyskusji sporów o tradycje ludowe ( w rodzaju łowickich lalek, zwyczajów ludowych i plemiennych bajań). Innymi słowy, będziemy tu rozważać tę Tradycję, o której Słowo Boże mówi: "Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu." (2 Tes 2,15) "Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przejęliście od nas." (2 Tes 3,6) (patrz też 1 Kor 11,2) Natomiast nie zamierzam tu mówić o tradycjach ludzkich, zwłaszcza że Biblia nie wystawia im najlepszego świadectwa (Mt 15,2-6 ;Mk 7,3-13 ;Gal 1,14;Kol 2,8). Takiej tradycji nie będę bronić, więc proszę aby nie mylić jej z Tradycją, jaką Biblia poleca. Piszę o tym, gdyż w protestanckich opracowaniach n/t sola scriptura bardzo często myli się te dwa "rodzaje" tradycji ( przytaczając zresztą wyłącznie wersety mówiące o tradycjach ludzkich - gdyż wyłącznie one pasują do założonej tezy). Przy okazji; w protestanckich opracowaniach apologetycznych spotyka się niekiedy argument, iż owo nauczanie o Tradycji było aktualne jedynie za życia apostołów. Jest to twierdzenie dziwne, zważywszy że istotą Tradycji jest właśnie badanie tego, jak rozumieli poszczególne fragmenty Pisma Świętego chrześcijanie pierwszych wieków, przyjmujący naukę od apostołów lub ich uczniów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zasada "sola scriptura" jest niebiblijna To niewiarygodne, ale entuzjaści zasady "tylko Biblia" zdają się nie zauważać, iż zasada ta nie występuje... w Piśmie Świętym. A więc jest zasadą w swej istocie "samobójczą" - jeśli ważne jest tylko to, co w Biblii, a zasady tej w Biblii nie ma, to w myśl samej siebie sola scriptura jest zasadą nieważną ! Oczywiście zwolennicy sola scriptura na poparcie swoich tez przytaczają pewne fragmenty biblijne. Przypatrzmy się wersetom, które mają rzekomo stanowić poparcie dla zasady tylko Biblia1: "Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu." (2 Tm 3,16-17) Piękny werset, który - choć w sensie dosłownym mówi o Starym Testamencie - chyba słusznie należy odczytywać jako pochwałę Pisma Świętego w ogóle. Tylko... w żaden sposób nie odnosi się do zasady tylko Biblia. W pełni podpisuję się pod tą apologią Biblii, jednak wiersz ten mówi jedynie o przydatności i wartościach Ksiąg, w żaden sposób nie czyniąc aluzji iż miałyby one być jedynym źródłem Prawd Bożych. W podobny sposób przytaczane są jeszcze inne podobne fragmenty - sławiące Biblię, ale nie czyniące z niej jedynego źródła (np. J 10,35) "Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze." (Ap 22,18-19) Tu tekst jest jasny - autor Apokalipsy zabezpiecza się przed uzupełnianiem przekazanego mu proroctwa swoimi wymysłami, wycinaniu z niego niewygodnych fragmentów czy też modyfikacją treści. Nie ma to oczywiście żadnego związku z twierdzeniem "sola scriptura" - podobnie jak brak zgody na modyfikację tekstu mojego artykułu w gazecie nie oznacza że zabraniam redakcji zamieszczania w niej innych artykułów ! "Mówiąc to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego." (1 Kor 4,6) Warto spojrzeć na kontekst: Apostoł najpierw gani adresatów za podziały, następnie zaś daje do zrozumienia jak niewiele dla niego znaczą sądy wydawane przez mącicieli. Przytoczony fragment jest po prostu ostrzeżeniem przed sądzeniem innych na podstawie własnego widzimisię. Zresztą w tym samym liście w rozdziale 3 werset 10 św.Paweł daje do zrozumienia że założył gminę Koryncką głosząc w niej Słowo Boże, co nijak nie koresponduje z próbą tłumaczenia tego wersetu jako zakazu posługiwania się słowem mówionym. Zresztą : czy czytając ten werset miałbym rozumieć, że nie powinienem brać pod uwagę żadnej księgi Nowego Testamentu napisanej po Pierwszym Liście do Koryntian (bo do takiego wniosku prowadzi przyjęcie interpretacji zaproponowanej przez apologetów zasady sola scriptura) ? Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i nic z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy Pana, Boga waszego, które na was nakładam. (Pwt 4,2) Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają.Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę. (Prz 30,5-6) Proszę zauważyć, że przytaczanie tych słów jako poparcia dla postulatu tylko Biblia jest rażącą nadinterpretacją. Oba teksty są napomnieniem do wierności bożemu objawieniu, do nie fałszowania przekazu, Słowa Bożego. Nie ma tu nic o tym, iż odnosi się to wyłącznie do Słowa zapisanego - przeciwnie kontekst (patrz Pwt 4,1w pierwszym wypadku, Prz 30,1 w drugim) wskazuje wyraźnie na "mowę". Dziś nikt praktycznie nie zaprzecza, że Kościół poprzedzał pisma apostolskie. I przesłanie to faktycznie zbudowało Kościół, ale nie dlatego że zostało spisane, lecz dlatego, że zawierało Boży komunikat ! Opinię to potwierdzają wersety mówiące o sługach Słowa a także choćby tak znane stwierdzenia biblijne jak "wiara bierze się ze słuchania" (inni tłumaczą "wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa." Rz 10,17) Kościół zbudowała Dobra Nowina bo była świadectwem ,a nie dlatego, że była spisana ! Słowo Boże jest skuteczne zarówno pisane, jaki mówione czy słuchane ! Słusznie też zwracają uwagę obrońcy sola scriptura, że "Chrystus, Żywe Słowo, udzielił swego autorytetu apostołom" , ale wypada zauważyć iż udzielił go do wszelkiego rodzaju przepowiadania, a nie jedynie do spisania Objawienia !. Reasumując: nawet gdyby przyjąć iż wzmianki w NT dotyczące "Pism" odnieść można nie tylko do ST, ale i do (nieistniejącego jeszcze wówczas w całości) Nowego Testamentu, zasada sola scriptura nie została zawarta w Biblii ani bezpośrednio (explicite), ani też nie istnieją fragmenty z których można by ją pośrednio wydedukować (implicite) . Ale to jeszcze nie wszystko. Okazuje się że "sola scriptura" nie tylko nie występuje w Biblii, lecz w dodatku w Piśmie Świętym znajdujemy zapisy wręcz tej zasadzie przeczące. Część z nich, mówiących o autorytecie Tradycji (2 Tes 2,15;2 Tes 3,6; 1 Kor 11,2) już przytaczałem, tu chciałbym uzupełnić ich listę o wersety bezpośrednio negujące zasadę interpretacji Pisma bez udziału Magisterium. Oto one : "Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach. To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili /od Boga/ święci ludzie." (2 List św. Piotra 1,19-21) Jest to wyraźne bardzo wyraźne przedstawienie zasady, iż Biblia winna być interpretowana w Kościele i poprzez Kościół, nie zaś w sposób "prywatny" czy też "dowolny". Trudno o jaśniejsze zaprzeczenie zasadzie "sola scriptura". Karmienie się Pismem ma więc postać dialogu, a właściwie odczytywania świadectwa drugiej osoby (autora natchnionego) lub ogólniej Kościoła. Nie może by więc całkowitej dowolności, na zasadzie kompletnego lekceważenia tego jak rozumieli rozważany fragment chrześcijanie wielu wieków na korzyść własnego rozumienia przez czytelnika tego starożytnego przecież tekstu. Dowolnosci być nie może także w tym sensie, ze nie możemy odchodzić o tego, co mieli na myśli świadczący o Chrystusie Pisarze. Jak więc widać, postulat istnienia Magisterium ma na celu nie tyle uzupełnianie Biblii, co zapobieżenia fałszywemu jej odczytowi, a więc w konsekwencji - głoszeniu fałszywej Ewangelii "Ale choćbyśmy i my, albo anioł z nieba opowiadał wam Ewangelię inną niż tę, którąśmy wam opowiadali, niech będzie przeklęty" (Gal. 1:8). Drugi fragment, też napisany przez św.Piotra odnosi się do Listów św.Pawła : "Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę. Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku." (2 Piotra 3,16a-17) Trudno o bardziej dosadne ostrzeżenie przed osobami tłumaczącymi teksty biblijne "chałupniczo" powołując się na bezpośrednią asystencję Ducha Świętego. Wiele osób twierdzi, że Bóg bezpośrednio nimi kieruje, ze czytają Biblie i Bóg ich prowadzi.. To bezpośrednie odczucie kierowania wynoszą oni ponad naukę Naszego Pana. A potem okazuje się, że jest tysiące denominacji "chrześcijańskich"... Nie oznacza to, iż nie wierzę w prowadzenie Boże. Oczywiście że wierzę !!! Ale jeśli komuś wydaje się iż jest prowadzony w kierunku sprzecznym z Objawieniem, to powinien rozeznać ducha który go prowadzi... Bóg ustanowił pewne "mechanizmy" i w tych sprawach proszenie go o bezpośrednią Interwencje jest niewłaściwe, skoro wykładnia jest już dana. Inna sprawa ze każdy odczytuje Biblie do siebie - i przy zachowaniu (wraz z MODLITWA) ZASAD i ROZSADKU oraz ZGODNOSCI Z INTERPRETACJA OGOLNA KOSCIOLA jest to jak najbardziej słuszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem agnostyczką ale przez studia germanistyczne znam fundamenty: bazują na przekonaniu sola scriptura - tylko przez słowo, należy czytać Biblię i żyć wedle jej przykazań, żeby karmić duszę słowem Bożym, Biblie luterańskie mają słowa Chrystusa zapisane na czerwono, wyróżniając je od komentarzy apostołów. sola fide - tylko wiara, wiara w Boga wystarczy do zbawienia, kościoły luterańskie często są puste gdyż Bóg nie sprawdza obecności i nie liczy ile jest potrzebne do zbawienia, i na koniec sola gratia - tylko łaska, łaska Boża daje zbawienie a nie rozgrzeszenia i różne uświęcanie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sola scriptura nie występuje w kk bo to księdza przedstawiają wybrane fragmenty, a tak samemu trzeba skłaniać się do refleksji bez nakazu księdza (w islamie mają podobnie to jak imam interpretuje jest najważniejsze pod pretekstem absolutyzmu ich księgi). Ta zasada miała duży wpływ na rozwój państw - wymaga oczytania i refleksji już od młodego wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dzięki za odpowiedź. :) Mi się właśnie w KK nie podoba to, że np. odmawiając różańce człowiek może sobie zapracować na niebo. To trochę nielogiczne jeśli przez większość życia rozrabiał, a nagle pod koniec zacznie codziennie się modlić na różańcu i jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:56 Tyle, że księża często mówią coś, co jest sprzeczne z Biblią. Poczytaj sobie reguły zakonne, tam ostatnie słowo ma przełożony. Nawet jak robi coś niebiblijnego, muszą go słuchać, bo jak nie to wypad...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A właśnie, jak wyglądają u nich zakony? Bo wiem, że istnieją. Jakie mają reguły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×