Gość gość Napisano Marzec 11, 2018 W wakacje poznałam faceta w pracy. Nie pracujemy razem, ale czasem się przewijał w mojej firmie. Jest miedzy nami spora różnica wieku, bo aż(?) 8lat. Początkowo nie byłam nim zainteresowana, bo byłam w związku, który co prawda i tak już powoli się sypał, ale nie chciałam wchodzić w żadne romanse. Niestety ten mężczyzna strasznie zawrócił mi w głowie, najśmieszniejsze jest to, ze wiem o nim niewiele, a i tak ciężko mi zapomnieć o nim. Oprócz wielu spotkań w pracy na jakieś powiedzmy 30min. widzieliśmy się tylko raz. Wiec trochę to żałosne. Nigdy tez nie mogłam go do końca rozgryźć, nie wiem czy tak na prawdę nie chciał ode mnie tylko jednego czy po prostu zgrywa maczo, bo z tego co wiem jest po przejściach, rozwiódł się (podobno wina żony) ale nie wiem tego od niego. Oprócz tego pisaliśmy bardzo często. Co prawda w jego przypadku zdążały się czasami momenty kiedy miał „ciche dni”, ale kiedy widzieliśmy się nawet na to 30minut to było super, robil mi różne niespodzianki,poświęcał cała uwagę itd. Po sylwestrze stwierdziłam, ze nie mam 15lat i nie bawi mnie pisanie smsow, bo ile można? Wiec ucięłam z nim kontakt. Zmieniłam numer telefonu wiec nie wiem czy próbował się ze mną kontaktować czy nie, oprócz tego w międzyczasie wróciłam do byłego (niestety, ale to była bardzo toksyczna relacja od której ciężko mi było się oderwać). Od jakiegoś czasu znowu jestem sama, ale przez cały ten czas nie potrafiłam zapomnieć o tym facecie. Chciałabym się do niego odezwać, ale na prawdę nie wiem czy zrobiłabym wtedy dobrze... jednak minęły ponad 2msc od naszego kontaktu...:/ teraz już nawet nie przyjeżdża do mojej pracy mimo, ze wcześniej potrafił być tam zawsze kiedy zgrywał nam się grafik. co wy o tym myślicie? Darować sobie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach