Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

klaudixx12345

WYBACZYĆ CZY ODPUŚCIĆ?

Polecane posty

Liczę na Waszą pomoc, bo nie wiem co mam robić. Byłam z chłopakiem 5 lat, 3 lata na odległość (ponad 200 km). Po tych 3 latach przyjechalam do jego rodzinnego miasta i zaczęłam studia. Na początku wynajmowałam pokoju natomiast po kilku miesiącach oboje podjęliśmy decyzje, że zamieszkamy razem. Mieszkaliśmy razem 1,5 roku, lecz coś zaczęło się psuć. Kłótnie o byle co były na porządku dziennym, jednak zawsze się godziliśmy po krótkim czasie. Bylismy dla siebie bratnimi duszami, zakochani każdego dnia coraz bardziej, planował mi się oświadczyć w tym roku jednak podczas jednej kłótni doszło do rękoczynów i do bardzo niemiłej wymiany zdań. Postanowiłam odejść i wyrzuciłam go z mieszkania. To wszystko stało się 8 marca. W tym czasie wynajęłam pokój, on wrócił do rodziców. Przez ponad miesiąc pisał co u mnie, czy sie z kims spotykam, czy tesknie, czy kocham , czy potrafiłabym zaczac od nowa, bo bardzo mu mnie brakuje. To trwało ponad miesiąc, wczoraj mi oświadczył że przespał się z inną. Zamarłam... Powiedział, że bardzo żałuje, że ta dziewczyna była dla niego tylko po to, zeby mogl sie dowartościować. Fakt czesto podczas zwiazku krytykowałam go, byl moment ze przez chwile jeden chłopak zawrocil mi w glowie, ale to minęło bardzo szybko, bo moje serce jest przypisane do tego jednego. Stwierdzil, ze chcial sie dowartościowac i zapomnieć o mnie jak najszybciej, bo bardzo kochal, ale wiedzial ze nie bedziemy razem, bo ile razy mozna wchodzic do tej samej rzeki. Płacze i dzwoni cały czas, cale noce nie daje mi o sobie zapomniec. Twierdzi, ze nikogo tak juz nie pokocha, na nikogo nie spojrzy tak samo, z nikim nie bedzie mu tak dobrze i zrobi dla mnie wszystko jesli dam mu chociaz cien nadziei na rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Powiedzial, ze w kazdej bedzie sie doszukiwał mnie, bo byłam jego dziewczyną ze snu o jakiej zawsze marzył. To, ze mnie kocha to wiem, ale nie wiem czy wybaczyć. Nie chce cale zycie rozmyslać co by było gdybym dala mu szanse. Nie wiem czy to mozna nazwac zdrada, bo nie bylismy razem, ale jednak to boli bo ja bylam fair. Z drugiej strony chciał na mnie zwrócic swoja uwagę, bo nie wiedzial jak mnie odzyskac, bo ja tez nie dawałam mu nadziei, ale wiedzial ze kocham i tesknie. Ciezki temat, mam mętlik w głowie. Dodam jeszcze, że poznaliśmy się w wieku 16 lat, teraz mamy 21/22. Był ktoś w podobnej sytuacji? PROSZĘ O POMOC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×