Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Bardzo bolesna i przykra choroba a ciąża

Polecane posty

Gość gość

Nie mam juz sil, cierpie niesamowicie. Czy ktos byl w podobnej sytuacji? Mam 26lat, to moja pierwsza ciaza, dokladnie rozpoczety 7miesiac. Przed ciaza mialam operacyjne wyciecie guzka krwawniczego spowodowanego za duza iloscia kapsaicyny w diecie oraz zespolem jelita drazliwego (naprzemienne biegunki i zaparcia i niedostosowana dieta). 2 miesiace po operacji okazalo sie ze jestem w ciazy a ze swoje kontrole pooperacyjne zakonczylam to przestalam sie widywac ze swoja proktolog. Bol mialam taki 2/10 utrzymujacy sie ale zwalalam go na kark rany w trudnogojacym sie miejscu. Aby przyniesc sobie ulge stosowalam domowej roboty czopki z oleju kokosowego. I wszystko bylo ok az do tego tygodnia.... Bol 6/10 a przy chodzeniu wrecz obledny, opuchlizna wewnetrznej strony posladka i krocza. Wylam i na g*****umowilam sie na wizyte do chirurga proktologa. Do czasu wizyty prawie nie jadlam, nie spalam, stalam sie agresywna, placzliwa. Maz mi we wszystkim pomagal i pomaga a ja zylam nadzieja ze to pewnie zrobil zakrzep w zewnetrznym hemoroidzie ktore lubia wychodzic w ciazy i bolec i lekarz mi to usunie na wizycie i po klopocie. Wczoraj lekarka jak zajrzala mi do srodka to zalamala rece- nie dosc ze hemoroidy wielkie jak sliwki to jeszcze szczelina (po tej poprzedniej operacji) z saczaca sie ropa i ostrym stanem zapalnym! Natychmiast zapisala mi mnostwo czopkow, masci na bazie metronidazolu(antybiotyk), papaweryny(opioid) i enkortonu(steryd) oraz cyclo3fort i wyciag z rumianku do moczenia tylka. Oswiecila ze tylko paracetamol wchodzi w gre z przeciwbolowych i oznajmila ze na dniach moze powstac z tego ropien i czeka mnie operacja wiec jak leki nie pomoga a do tego dojdzie goraczka i dreszcze to natychmiast na sor. Wiem ze to za wczesnie na dzialanie tych lekow ale ja juz mam mysli rezygnacyjne i kompletne zalamanie. Wiem czym sa skladniki tych lekow i ze w ciazy nie powinno sie stosowac chyba ze korzysci przewyzszaja ryzyko :( Wiem tez ze dluzej nie zniose tego bolu przez ktory nie moge jesc i spac. Po poprzedniej operacji praktycznie caly czas ketonal i tramal a i tak chodzilam po scianach. Nie wyobrazam sobie kolejnej operacji proktologicznej gdzie jedynym lekiem przeciwbolowym mialby byc paracetamol. Przytylam bardzo malo, wygladam jak smierc na choragwi (28tydzien a tylko 5 kg gdzie przed ciaza niedowaga) a teraz nie jem bo z bolu tylko wyc mi sie chce. Martwie sie o swoje dziecko, czy nic mu sie nie stanie od tylu lekow i od potencjalnej operacji i lekow ktore wowczas bede musiala przyjmowac. Martwie sie o siebie czy wytrzymam dluzej ten bol przez ktory nie jestem w stanie nic robic chyba ze na sile (przy chodzeniu prawie ze placze, nie moge siedziec, lezec moge tylko na prawym boku wiec w trakcie snu wybudza mnie bol albo chec do przekrecenia sie na inny bok a zrealizowanie tej checi konczy moj sen bo zaczyna ogromny bol tak 8/10). Czy ktos z Was byl w podobnej sytuacji w ciazy? Jak daliscie rade wytrzymac z ogromnym, silnym i przykrym bolem ktorego nie moglyscie niczym zniwelowac bo ciaza i nie wolno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo Ci współuczuję, okropnie cierpisz :( Ja na Twoim miejscu pojechałabym do szpitala - za dużo złego się dzieje i za bardzo cierpisz, żeby poprzestać na zwykłej poradzie (: Jesteś w ciaży, a to wyjatkowa sytuacja, potrzebujesz opinii innego lekarza - również ginekologa. Na Twoim miejscu kazałabym się wieźć do szpitala. Swoja droga - rodzinna powinna bardziej się zaangażować w Twoja dramatyczna sytuację, potrzebujesz pilnej konsultacji u kilku lekarzy !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam ze jestem tak strasznie zla, ten bol przyslania mi wszelaka milosc do swiata i nawet wlasnego dziecka o ktore z jednej strony sie martwie a z drugiej zaczynam nienawidzic ze czuje sie jak na sredniowiecznych torturach ktore nie maja konca a nawet glupiego leku na zlagodzenie tego bolu wziasc nie moge. Czasem mysle ze wole chyba umrzec niz dluzej to znosic, to bol niesamowity bo jak leze albo po paracetamolu chodzac to 6/10 a bez i chodzac lub siadajac czy przekrecajac sie na lozku to 8/10 - tak jakby ktos was rozrywal tam, jakby zszyl tylek z lozkiem i posypal sola, jakby ostre kamienie pozaszywal w kroczu i wsadzil do tylka. I tak od tygodnia. Nie moge wyjsc na spacer bo tylko na leku i ide jak zombie z kazdym krokiem czujac bol. Nikomu tego nie zycze tym bardziej jak nie mozna brac silnych lekow :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:20 ja nie bylam u rodzinnego tylko prywatnie u chirurga proktologa :( ze swoja ginekolog nie mam teraz kontaktu bo ona w weekendy nie przyjmuje a ja nie mam do niej numeru komorkowego a wizyte mam dopiero 16 maja :( ta proktolog powiedziala ze ma nadzieje ze te leczenie zachowawcze pomoze i nie bede musiala sie operowac ale jesli nie przejdzie po kilku dniach a sie nasili + dojdzie goraczka to natychmiast na sor do szpitala na solec (warszawa) bo tam maja i chirurgie proktologiczna i ginekologie to by mnie ogarneli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo ci współczuję autorko. U mnie, w wieku 24 lat, podczas kolonoskopii wykryto przewlekle zmiany zapalne jelit, jeszcze nigdy mnie tak brzuch nie bolał. Na zmianę zaparcia i okropne biegunki, krwawienia, wysokie gorączki. Do tego leki po których były okropne nudności. Ale u mnie to wszystko zaleczono i kazano rygorystycznie pilnować się. Ciaza 4 lata pozniej, ale też temat wypróżnien byl ciezki:(. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak cierpisz:( Oby coś te leki pomogły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W ogóle wydaje mi się, że proktolog był tu odpowiednim lekarzem. Ginekolog może doradzić, ale to proktolog wie lepiej jakie leki podać, nawet i w ciąży. Generalnie w ciąży jest ten problem, że właśnie większość leków jest zabroniona, bo wiadomo, że nikt nie eksperymentuje na kobietach w ciąży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję ci bardzo i życzę powodzenia. Masz szczęście, że to już 7 miesiąc. Szukaj dobrych lekarzy, bo tylko oni potrafią Ci poradzić na ból. W najgorszym razie może w grę wchodzi wcześniejsze rozwiązanie ciąży. Masz wielkie szczęście, że mąż Cię wspiera. I nie wiem czy Cię to pocieszy, czy nie ;-) ale ja dzieci nie mogę mieć i męża też nie mam (częściowo z tego powodu), więc zazdroszczę Ci nawet tej bolesnej ciąży i tego, że masz szansę stworzyć szczęśliwą rodzinę. Mam nadzieję, że za pół roku nie będziesz o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie czekałabym w żadnym razie, tylko z tymi receptami pojechała nawet dzisiaj na izbę przyjęć jakiejś porodówki (nie wiem skąd jesteś). To jest zbyt poważna sprawa, żeby czekać do połowy maja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje Wam wszystkim za odzew 🌼 10:54 poplakalam sie czytajac Twoj post :( mam ogromna nadzieje ze ulozy Ci sie w zyciu i tez zajdziesz w ciaze (ale bez gratisow w postaci tych wstretnych chorobsk ) i bedziesz szczesliwa 🌼 11:04 ale ja te recepty juz wykupilam i od wczoraj jak tylko wyszlam od lekarza to zaczelam kuracje, mam juz 3 czopki za soba(jeden zwykly wysmarowany metronidazolem a drugi recepturowy z antybiotykiem, sterydem i opioidem rowniez wysmarowany metronidazolem w zelu) plus 3 posiadowki na rumianku i 3 cycloforty. Postanowilam ze bede czekac do wtorku i jesli do wtorku nic a nic sie nie poprawi to maz mnie zawiezie do szpitala na izbe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepiej dla ciebie będzie gdy znajdziesz się w szpitalu. Gdy ja byłam na patologii ciąży to leżała też tam dziewczyna z migrenami. Ona była już lekomanką od czasu zachorowania na zapalenie opon mózgowych. Mówiła, że od czasu tej choroby bierze leki przeciwbólowe od paru lat codziennie. W szpitalu podawali jej ketonal. Mnie również dawano ketonal w momencie przedwczesnych skurczy. Stan zapalny i ogromny stres też może źle wpływać na dziecko, może nawet bardziej niż leki. Ja miałam zagrożenie przedwczesnym porodem i dostawałam sterydy na szybszy rozwój płuc u dziecka. Myślę, że całkiem możliwa będzie decyzja lekarzy o podaniu takiego leku w razie gdyby tak skomplikowała się sytuacja i będą musieli zrobić Ci cc przed terminem. Trochę mnie dziwi, że lekarka nie skierowała cię do szpitala. Druga rzecz to czy same maści ci pomagają bez antybiotyków doustnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zastanawiaj się tylko do szpitala mam podobne problemy z jelitami i ostatnio też miałam problem z wyróżnieniem ból nieziemski bardzo Ci współczuję i nie martw się jesteś w wysokiej ciąży która można szybciej rozwiązać a tobie pomoc powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka. Dziekuje Wam wszystkim za wsparcie i zainteresowanie 🌼 w poniedzialek z rana pojechalam z mezem na SOR juz spakowana i przygotowana na pozostanie w szpitalu. Przyszedl mlody lekarz i mnie obejrzal po czym stwierdzil ze to niestety ropien o***tu a raczej okoloo*****wy z przetoka do o***tu!(a ja glupia zylam nadzieja ze ta opuchlizna to nie jest ropien tylko zwykly stan zapalny :( ). oswiadczyl ze jestem ciezkim przypadkiem z powodu ciazy i ma dla mnie dwie propozycje - albo natnie go ambulatoryjnie, zalozy saczek i wypusci do domu (jako znieczulenie 3 zastrzyki z lidokainy w bolace miejsce) a druga opcja bardziej ryzykowna to lidokaina w rdzen i na stol operacyjny, 1 doba w szpitalu tylko ze problemem jest czy to nie zaszkodzi ciazy bo ryzyko zawsze istnieje. Stwierdzilam ze sprobuje ambulatoryjnie. I gdybym wiedziala co sie bedzie dzialo potem to blagalabym o te podpajenczynowkowe bo mialam 10 minut sredniowiecznych tortur hehe, bol momentami 10/10, myslalam ze sobie reke odgryze jak to wyciskal i oczyszczal po nacieciu. Potem opatrunek, zalecenia, recepta na wiecej metronidazolu w zelu i do domu a za tydzien konsultacja. W zwiazku z tym ze jestem pigula zamiast wyslac mnie do przychodni na zmiany opatrunkow (dosc hardkorowe) to kazal w domu 2x dziennie (plus po kazdym wyproznieniu) myc to szarym mydlem, potem wymoczyc w nadmanganianie potasu a nastepnie strzykawke napelnic octaniseptem i wsadzic koncowke w rane w celu wyplukania ok 10 mililitrami a nastepnie na palec z jalowa rekawica metronidazol w zelu i wsadzic palec ile sie da w rane. Takie dzialanie ma na celu zabezpieczenie przed wznowa ropnia poprzez niedopuszczenie do zarosniecia rany od strony posladka czyli zeby wszystko ladnie splywalo a nie zostalo zatamowane i uwiezione pod strupkami a potem blizna. Zostanie mi po tym piekna pamiatka w postaci dziury wielkosci 1cm ale wazne zeby to dziadostwo juz nigdy nie wrocilo. Przetoke mam niewielka i jest nadzieja ze ona sie zagoi (od strony tylka szczelina prowadzaca w przetoke praktycznie jest niewyczuwalna pod palcem). Jesli ta metoda zadziala i rzeczywiscie po jego zaleceniu to nie wroci to powrzucam te porady na fora proktologiczne bo moze pomoze to wielu osobom uniknac nawrotow tego paskudztwa (bo z tego co czytalam to czesto lubi nawracac ale dzieje sie to tez przez to ze pozwala sie ranie za szybko zarosnac a ropa wciaz zbiera sie w przetoce)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witaj autorko. Jak czytam to co piszesz to aż mi się w głowie nie mieści. Mam nadzieję że będzie wszystko ok. Nadmienię jednak , że mój kuzyn już 5 raz ma zabieg przetoki. Ma jakieś gumki pozakładane. Jednym słowem tragedia. Natomiast moja szwagierka do jeżdza 160 km do Łodzi do dr Dzikiego podobno skuteczny proktolog . Czytałam że laserowo najlepiej to dziadostwo zrobić. Trzymaj się. Dziecku nic nie będzie po lekach. Najgorzej by było brać te lekki w 1 trymestrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo Ci współczuję. Zobacz (jeśli chcesz oczywiście) na artykuł poniżej i moze spróbuj takiego podejścia do poprawy zdrowia. Ja uleczyłam u synka skazę białkową (medycyna akademicka nie pomogła a dziecko cierpiało bardzo), bez leków, tylko moja praca z emocjami. http://nieuleczalni.pl/artykuly/hemoroidy-a-psychika-psychosomatyka-choroby/ Znajdziesz całą masę konsultantów na necie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×