Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

klarajan

Mąż i tesciowa

Polecane posty

Witam wszystkich mam wielki problem nie mAM komu sie zwierzyc i postanowiłam , że tu się wyżale ;( Jestem męzatką od 7 miesiecy , 8 lat chodzilismy ze soba bylo wszytsko ok przed slubem rozmawialismy na tematy mieszkaniowe jako ze moj maz zostal sam w domu drugi brat poszedl na mieszkanie ktore przepisala mu mama mojego meza to logiczne bylo to ze maz zostanie w domu. Moja tesciowa mieszka ze swoim tesciem maz jej zmarl 5 lat temu kiedy jezdzilam do przyszlego meza wydawala sie wporzadku. myslalam ze pojsc tam mieszkac to sie dogadamy po slubie wszystko sie zmienilo mieszkamy narazie u moich rodzicow wszytsko jest ladnie pieknie dopki nie zaczyna sie temat mieszkania . Nie chce mieszkac razem z tesciowa nie chce remontowac tego domu wole kupic mieszkanie i mieszkac sama z mezem. Moje tesciowa udaje chora bo skoro by byla chora nie jezdzila by co sobote po fryzjerach i zakupach a o porzadkach trzeba zapomniec jak ma sprzatac albo cos upiec wiecznie ja cos boli , nie ma prawo jazdy do ptracy ma 20 km maz jak tesciowa ma drugie zmiany jezdzi codziennie po nia. Ja nie pracuje siedze w domu przyjdzie sobota chcialabym bardzo zeby maz ze mna spedzal czas ale nie on zabiera sie czasem nawet sniadania nie je i jedzie do mamusi pomoc jej wcale mu sie do mnie nie spieszy, a jak mowie ze nie pojde mieszkac do tesiciowej mowi ze on bierze kase z wesela swoja czesc remontuje gore i idzie do niej mieszkac a ja mam sobie robic co chce nieraz jak sie klocimy wyzywa mnie za to ze nie chce isc mieszkac jest mi z tym bardzo zle bo nie stoi za mna a za mama . jestesmy po slubie powinnismy razem zaczac budowac nasze wspolne gniazdko ale widze ze nic z tego moi drodzy co mam zrobic chodze placze jak wiem ze nie bede sie w tym doomu dobrze czuc obok tesciowej jak moge tam pojsc?? dom w ktorym mieszkam z rodzicami tez ma byc moj ale ja jestem gotowa kupic lub narazie wynajac mieszkanie i pojsc z domu moj maz nie ;( ciagle sie o to klocimy boje sie ze to moze doprowadzc do rozwodu jak mam przemowic mu do rozsadku :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli przed ślubem była rozmowa i mieliście mieszkać z teściową to teraz może jest o to zły. Niemniej madrze myślisz, najlepiej na swoim. Jeżeli dom rodziców ma być Twój to już lepiej dla Ciebie mieszkać ze swoimi niż z teściową, chociaż wiadomo,że dla Was obojga lepszy byłby neutralny grunt. Musisz porozmawiać z mężem, niepokojące jest to, że nie chce z Tobą spędzać czasu, ale może kłótnie i nieporozumienia zniechęcają go. Trzeba dużo rozmawiać, jesteście świeżo po ślubie, na pewno jak oboje spróbujecie się dogadać to się uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On ma ciezki charakter i jest bardzo zzyty z mama ja to rozumiem ze stracila meza jest jej ciezko ale wszytsko ma swoje granice rozumiem pomoc jej pojechac ale nie na caly dzien ona wie ze ja jestem o to zla ale z tym nic nie robi dalej dzwoni do meza zadaje mu prace na polu . moj maz za nia zycie by oddal ja sie nie licze jak ja cos chce musze prosic mama zadzwoni leci na zabicie :(((( jest mi bardzo ciezko bo kocham go planujemy dziecko ale teraz zastanawiam sie co bedzie jak sie uda dalej bedzie wiecej czasu spedzal w domu rodzinnym a ja z dzieckiem sama w domu . Ja go nie rozumiem skoro ja nie chce u niehgo on u mnie dlaczego nie chce isc na swoje sam na sam :( Chce z nim rozmawiac spedzac czas on poprostu nie chce mowi ze coon ze mna moze robic jest mi bardzo zle i przykro mam ochote wyjechac gdzies z dala od wszytskich i meza. nIE WIEM co robic nie jestem szczesliwa wogole i on o tym wie nie wykazuje chceci na poprawe;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja na niego w zyciu zlego slowa nie powiedzialam ani do niego a on tylko temat mieszkania w jego rodzinnym domu ja mowie wszedzie ale tam nie i koniec i zaczyna sie piekna wiazanka :( nie pamietam kiedy ostatani raz bylam z nim szczesliwa kiedy zrobilismy cos wspolnie on poprostu nie chce :((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz prawdę bo mącisz? Dlaczego nie pracujesz ,jesteś młoda,nie masz dzieci,na czyim jesteś utrzymaniu? za dużo w tym twoim wypracowaniu niejasności:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdybyś doopę ruszyła do pracy to mąz by po ciebie jeżdził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jeździłby bo jej wcale nie kocha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego autorko nie pracujesz? Nie chce mi się wierzyć że sytuacja z teściową wyszła po ślubie, twój mąż jest maminsynkiem od zawsze i przed ślubem pewnie też o tym wiedziałeś, jeśli zdecydujesz się na dziecko sytuacja pewnie się pogorszy bo będziesz sama z tym dzieckiem siedzieć, jeszcze pytanie, jakie Ty masz stosunki z teściową?? Oprócz tego że jesteś zazdrosna o uwage jaka mąż jej poświęca, to czy rozmawiacie, czy jest dla Ciebie miła, czy ona wie że Ty ne chcesz z nią mieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie facet ktory powiedział że bierze polowe kasy z wesela i idzie mieszkać do mamusi a Ty rób co chcesz,jest Dorotą nie facetem, to po cholere ten ślub brał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żadnej sytuacji nie ma,przynajmniej tak wynika z tego gniota.Autorka to pasożyt i ona jest tą trudną ,nie pracuje a ma wygórowane żadania,kupno mieszkania :),za darmo nie dają,trzeba mięc kasę,albo się pracuje i bierze kredyt albo jest się marzycielką. Skoro facet mówi że bierze połowę z wesela i idzie do matki to oznacza że to on ma problem a nie ona.Bo rozchodzić się 7 miesięcy po ślubie jest nienormalne,autorka chce mu ustawiać życie ale wcześniej nie przygotowała go na takie rozwiązanie,więc raczej oszukiwała dokąd nie zaciągnęła do ołtarza.Teraz na swoją obronę podaje złe kontakty z teściową a z niego robi maminsynka w co nie bardzo wierzę,zwyczajna manipulantka no i pasożyt!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
klarajan wczoraj Mówisz że nie chcesz mieszkać z teściową i ok,a pytałaś męża czy on ma ochotę oglądać twoich rodziców? wymuszasz na nim to czego sama nie chcesz? Dlaczego nie pomyślałąś zanim wyszłaś za mąz o swoim mieszkaniu tylko zaczęłąs od wesela? nie pracujesz więc któs cię musi utrzymywać,masz pieniądze na mieszkanie czy będziesz żebrać by ktoś ci na nie dał,chcesz rodzić dziecko? a za co je utrzymacie? z jednej pensji? Wiesz szkoda słów i choć wiem że mężczyzni bywają bardzo rózni,to jednak żl mi tego twoje męża i powinien wiać gdzie pieprz rośnie,jesteś bemózgowcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klara jan
Pasozytem jestem a to ciekawe.... Pracowałam przez 5 lat w cukierni po 15 godz dziennie święta nie święta na wszytsko zrobiłam sama mam z tego sporo oszczędnościowe i mam na swoje wydatki zrezygnowałam z pracy po ślubie no mężowi nie odpowiadali że cały dzień nie ma mnie w domu w każdą niedzielę i święta więc się zwolniłam mieszkam w małej miejscowości szukam pracy i nie jestem niczyjim Pasozytem. Mam na swoje wydatki.. Mieszkamy teraz u moich rodziców wiem że mojemu mężowi to nie odpowiadali o ja jestem gotowa na to żeby wynająć na początek mieszkanie albo kupić po porostu stać mnie na kupno mieszkania. Więc dlaczego nie chce bo jest mami synkiem. Jeżeli on nie chce iść ze mną tylko trzyma się mamy co mam zrobić? Z teściową przed ślubem miałam dobre relacje teraz też jest ok ale denerwuje mnie to że wie że jestem zła o to że mąż tak ciągle tam jeździ i siedzi po całym dniu a ona powinna go trochę od siebie odsunąć... Mąż jest winien bo nie chce że mną zbudować wspólnego domu więc po co się żenil? Z przyzwyczajenia nie mogę do niego dotrzeć. Cały tydzień pracuje dwa razy w tyg jeździ nav treningi gra w piłkę nie bronię mu sobota cały dzień u mamy i niedziela mecz a kiedy żona kiedy wspólne coś robienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wróć do cukierni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żałuję tego bardzo że zrezygnowałam z pracy dla niego. Byłam nauczona być poza domem w ciągłym ruchu przyjeżdżał zmeczona było mi obojętne czy jest u Mamy czyz kolegami teraz głupiej bo nie chciał żebym pracowała tam zwolniłam sie i co pół roku siedzę w domu a on zero zainteresowania nie mówię żeby mnie na rękach nosil cały czas jak rzepa chce pojechać na rowery przejść na spacer słyszę ciągle nie z tobą co mogę robić czuje się fatalnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mądra żona to pracuje ,nie słucha głupich rad zwolnij się z pracy a jak jdzie do matki to zabieraj się z nim.Ty widać chcesz na nim wymusić i ograniczyć mu kontakty ale ten facet twardo stąpa po ziemi i uważaj bo zostanisz z ręką w nocniku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże,ale baby są porypane,ciągnie to to z duuupą do ołtarza a nie ma pojęcia gdzie bedzie to to mieszkać.Myśli że wynajem jest za darmo,koszty /media/utrzymanie i z jednej wypłaty echhh czy ty masz kobito rozum? w co ty chcesz wpakowac tego chłopa,przecież nie pójdzie kraść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klara jan
Wiem że moja wina też w tym jest ze przed ślubem rozmawialismy że będziemy mieszkać u jego mamy. Nie mówilam wcale tego żeby się ze mną ożenił miałam taki zamiar ale po ślubie coś we mnie pękło było wiele sytuacji które mnie zabolały że strony męża i teściowej. Po ślubie częściej ja odwiedzalam i widzę jaka jest. Wiem że jakbym tam poszła miałabym cały duży dom na głowie musiałabym wszytsko doprowadzić do porządku ponieważ dom wymaga remontu. I wiem że teściową by mi nie pomagała ona pilnuje tylko pracy mówiła że jak będą dzieci nie będzie pomagać bawić itp. Ona ma prawo jazdy ale nie jeździ trzeba wszędzie ja wozić mogłaby się zmusic być niezależna od nikogo. Chciałam jej wykupić na urodziny kilka godzin jazdy i kupić jej małe auto żeby jeździła ale była wielka złość i na tym się skończyło. Jak mam remontować cału dom i mieszkać z teściową która mnie irytuje chxe pójść na swoje robić co chcieć wiem że tam będę się źle czuła a jak do tego dojdzie że będę musiała tam pójść to ja nerwowo się zalamie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klara Jan
Ale wy nie rozumiecie... Nie znacie mojej sytuacji finansowej stać mnie na mieszkanie! I nie myślę wieki siedzieć w domu. Tak mój facet twardo stopa po ziemi ale jeżeli byłby za mną dało by ta sytuacje mieszkaniowa się rozwiazac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gubisz się kobiecino,w pierwszym wpisie jest że nie ma prawa jazdy,teraz piszesz że ma,ale ty masz gest:):):) chciałas wykupić jazdy i jeszcze samochód dla teściowej której nie lubisz bu ha ha ha,przestać piertolić brednie bo nie da się tego bełkotu już czytać,kłamiesz jak z nut no bo przecież to czyste prowo,idz wez ogarnij syf w domu i nie zaprzątaj innym czasu swoimi wymyślonymi historyjkami bogaczko za dychę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kłamie HEHE dobre dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za fale krytyki ma osoba. Życzę miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naucz się pisać po polsku ,bo żal patrzeć na twoją pisownię. A na koniec możesz nas pocałować w zadek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×