Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co jest takiego niefajnego w karmieniu piersią, że kobiety nie chcą karmić?

Polecane posty

Gość gość

Wszystko przede mną, bo za miesiąc urodzę 1 dziecko. Kiedy mówię, że chcę karmić piersią, bo wygoda, bo oszczędność ( z natury jestem dusigroszem, a kwestia cenowa w mm i kp jest ogromna), to słyszę, że jeszcze mi się odmieni, że sama przejdę na mm, że karmienie piersią jest przereklamowane. Często też słyszę zdania: ja nie lubię karmić piersią. Znam wiele kobiet, które karmiły miesiąc, dwa i mimo, że miały pokarm, to przestawiły dziecko na mm, bo nienawidziły karmić piersią. Nie chodzi o sytuacje, kiedy kobieta nie ma pokarmu, lub z innych powodów nie może karmić piersią, ale co skłania kobiety, które mają pokarm, mogłyby karmić, a nie chcą? Czasem słyszałam, że krępują się pokazywać pierś w miejscu publicznym, że dziecko trzeba karmić na żądanie nawet w sklepie, a nie można np spacerować w okolicach domu lub np odciągnąć pokarm i zabierać na spacer butlę? Na razie jestem pozytywnie nastawiona, ale inne kobiety o kp wyrażają się w bardzo negatywny sposób i chciałabym wiedzieć, czym to jest spowodowane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zalezy . Pierwsze dziecko karmilam prawie rok , drugie pół roku a trzecie trzy mce . Dlaczego ? Z braku czasu . przy pierwszym masz duzo czasu mniej obowiazkow itd .Przy trzecim mialam dwoje maluchow w wieku 6 i 4 lata . obiad . posprzatac i po dzieci do przedszkola .poniewaz najmlodsza dobrze toletowala mm i dobrze po nim spala zdarzylam wsztstko ogarnac .a z cycem siedzialabym pol dnia bez obiadu i w syfue .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli masz pokarm i dziecko ładnie ssie to karmienie piersią jest superwygodne - nic nie szykujesz, nie odmierzasz, wyciągasz pierś i karmisz "na zawołanie", nawet w miejscu publicznym w większości można się zasłonić/odejść na bok, no chyba że faktycznie jesteś w metrze (przy czym ten etap trwa stosunkowo krótko - u kilkumiesięcznego dziecka już jako tako można przewidzieć pory karmienia). Gorzej, jak to karmienie nie wychodzi, dzieciak się drze, ty się strestujesz i wtedy sięgnięcie po butelkę jest rozwiązaniem po prostu prostszym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja karmilam piersią miesiąc. Bolało, nie lubiłam tego robić. Ulga była dopiero po podaniu mm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedy karmisz mm możesz na dłużej wyjść z domu i zostawić maleństwo pod opieką np.taty. Owszem można ściągnąć i zostawić, ale czasem piersi tak bolą, że trzeba przystawić dziecko albo wlasnie gdzieś ściągnąć trochę mleka by poczuć ulgę. Ale pierś jest wygodna o tyle, że zawsze masz gotowy pokarm, nie tracisz kasy, nie musisz pamiętać o zakupie mm, nie martwisz się by wyparzyć butlę, zabrać mm ze sobą. No i dajesz co najlepsze dziecku:). I pisze to jako mama, która po miesiącu miała dość kp, ale to naprawdę wymaga poświęcenia i nie każda daje radę. Bo fakt, że brak pokarmu to rzadkość. U mnie było mało, ale nie walczyłam o rozkręcenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kp nie jest takie proste, jak niektóre kobiety myślą. Trzeba sie tego poprostu nauczyć. Warto już teraz autprlo zacząć vzytac jak dziala laktacja. Kp nie boli a jak boli to technika przystwaiania dziecka jest zla. To tak jak z jazda samochodem. Dla niektorych prowadzenie samochodu przychodzi naturalnie, dla innych to trudna sprawa ale w końcu daja rade polubić a inne wolą jechac autobusem. Co jest niefajnego w prowadzeniu samochodu? Dla jednej kobiety nic, sama przyjemność a dla drugiej bedzie to największa, stresujaca kara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze? Poświęcenie. Szczególnie jak się pierwszy raz zostaje mama i z niezależnej kobiety stajesz się matka odpowiedzialna za noworodka 24 godziny na dobę. Te pierwsze tygodnie po porodzie to jakby stracić siebie i odkrywac na nowo. Niektóre kobiety tego nie chca, boja sie takiego poświęcenia i zatracenia w tym siebie, wiec podają mm aby wyjsc na kawe z koleżankami czy do kosmetyczki tak jak przed porodem. Mm moze podać każdy a kp może tylko matka. Te pierwsze tygodnie sa trudne ale na szczęście z czasem wszystko sie układa i kp staje sie wygodne, jak dasz rade to psychicznie i fizycznie przetrwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja karmiłam rok. Jestem bardzo aktywna a mimo to nie karmiłam nigdy publicznie. Po porodzie głównie w domu i ogrodzie. Pierwsze miesiące spacery po lesie koło domu. Jak dziecko ma parę mies wszystko się normuje można podać ściągniety pokarm, potem już słoiki. Na mm przeszliśmy jak dziecko miało rok. Przy drugim planuję podobnie, zobaczymy jak wyjdzie. Trzymam kciuki masz fajne podejście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mało o tym wiesz, a co do kwestii cenowych to bardzo sie mylisz. To co nie wydasz na mleko, bedziesz musiała wydac na siebie. Karmienie osłabia organizm podobnie jak ciąza, moga sie sypac zęby, a to dopiero będa koszta. Mleko nie jest z niczego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj maluch ma 5 mc. Dzis rano , jako ze zaczely sie wakacje nie musialam wstawac z budzikiem. Kolo 6 rano obudzil sie maluch, (spi ze mna) wyciaglam sutka, przytulilam dzidzie i ... naszla mnie mysl..." ale fajnie ze nie musze wstawac. Dalam grzechotke i tak blogie lenistwo przeciaglam do osmej. W zasadzie od poczatku walcze o laktacje i musze podac mm dwa razy dziennie. Na spacerki biore mm , bez stresu. Sutki moze i bola, przezpoerwsze 2-3 tyg, ale teraz juz tego nie pamietam. A na karmienie tylko butla jestem zbyt leniwa. Pewno ze oszczednosc spora, zamias mm, co miesiac moge pospacerowac po galerii. Karmienie piersia tak cholernie ulatwia zycie, dla przykladu dzis poszlam po rzotkiewke do sklepu, stojac przy kasie, przypomnialo mi sie ze .. przeciez umowilam sie na dzis, na miescie po odbior czegos tam. A ze pogoda dopisala to spacerkiem. Karmiac mm, musialabym sie wrocic do domu pobutle ( chociaz odmierzoba porcje mm mam zawsze w wozku)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja mama karmila moja siostre mlodsza ode mnie 12 lat. Jak widzialam, co karmienie zrobilo z jej biustem, to nigdy nie bede karmila piersia. Co za brednie, ze to nie ma wplywu. Manipulacja nawiedzonych schizofreniczek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja karmiła miesiąc... brodawki miałam popękane, bolało jak cholera, dziecko wstawało w nocy co chwila, wyglądałam jak zombie. A no i ja nie z tych, co mogą wywalić cyca w miejscu publicznym... Ale i tak wyjść nie mogłam, bo zaraz mnie piersi bolały, mleko się ulewało, mokro w staniku, nawet jak te wkładki miałam, dramat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie kp to byla wygoda. Karmilam 14 miesiecy. Moje dziecko szybko sie najadalo- ok 10 min.nie mialam zadnych problemow z karmieniem. Ale jak czytam ze niektore godzinami wisza na piersi to pewnie bym przeszla na mm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kup sobie bephanten juz do szpitala i od razu smatuj sutki po kazdym karmieniu. Bolec bedzie bo sie sutki musza przyzwyczaic , ale jak dopuscisz do pekniec, krwawienia i ropienia to podzielisz los kolezanek. Tej masci nie trzeba zmywac przed karmieniem. Wkladki laktacyjne to szajs.. przy nawale pokarmu niebieskie podpaski z bella rozcinalam na pol i do biustonosza. Wkladki fajne gdy juz sie laktacja unormuje. Chociaz podpaski pochlaniaja rowniez zapach. Karmilam jedno dziecko dwa lata, drugie ma pol roku i karmie nadal. No niby ze przy dlugim karmieniu.. blblbla..zwisna.. od tego cycki sa by wykarmic dzidzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moje dziecko przyjdzie na świat jesienią i już zrujnowało mi piersi. W karmieniu przeszkadza mi na razie wizja tego, że teściowa będzie wnikać, jak mała "ciągnie", czy nie mam za mało pokarmu itp ( to moje podejrzenia, bo to jej pierwsza wnusia i bardzo się interesuje ciążą) oraz to, że mąż nie będzie karmił malucha jak będzie na kp. Poza tym wkurza mnie tekst, że dziecko jest "na cycu". No i mokre plamy na bluzkach raczej też nie są fajne, napuchnięte piersi ani ładne, ani Wygodne. Słowem nie mam Dobrego nastawienia, ale zobaczę po porodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam dwoje dzieci rok po roku. Jedno i drugie karmione piersią. Pierwsze dziecko odstawilam w 3 miesiącu ciąży. Drugie karmie nadal. Dla mnie to wygoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie karmienie robi "coś" z biustem tylko nagłe zmiany objętośc****ersi - związane z wahaniami hormonów w czasie ciąży i laktacji. Jeśli komuś urosły w ciąży wielkie cyce i po okresie laktacyjnym wróciły do "normy" - to siłą rzeczy będą obwisłe, dziecko nic tu nie ma do rzeczy, analogicznie jak przy odchudzaniu się z dużej wagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:11 nie kłam. W piersiach są gruczoły, które podczas karmienia piersią się powiększają, poza tym intensywnie pracują. Skóra się od tego rozciąga i wiotczeje (ciężar dodatkowo jeszcze ciągnie w dół). W ciąży nigdy Ci się tak biust nie popsuje, a jak Ci się popsuł, to po kilku miesiącach karmienia zepsuje Ci sie już do reszty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś - no własnie, to samo chciałam napisac. przez karmienie, tkanka gruczolowa zastepuje tluszczowa, a potem kiedy ta gruczolowa zanika, na jej miejsce nie ma nic, chyba ze sie mocno przytyje, ale wtedy juz inne proporcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wole dawać mm. Każdy może mała nakarmić. Mogę wyjść na dłużej na uczelnie czy gdzies ze znajomymi. Mała lepiej śpi. Jedyny minus to cena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosciu z 17.52 Najwiekszym wrogiem piersi jest poprostu czas. Piersi opadną i wiotczeja czy ktos kp czy nie. Domyślam sie, ze twoja mama nie miala 20 lat jak urodziła o 12 lat młodsza od ciebie siostrę? Możemy gdybac, jakby czyjes piersi wyglądały, gdyby ktoś nie kp ale piersi 35latki bez kp i tak nie beda wyglądały jak biust 18latki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
-uwiazuje do dziecka -jest obrzydliwe -niszczy ich wyglad, robi z piersi wymiona - piersi smierdza, bolą, generalnie to było dobre kiedys, dzis jak idziesz wyrwac zab bierzesz znieczulenie? no wlasnie,mamy XXI wiek, korzystajmy z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz Autorko, bo z kp niektóre kobiety robią wielką filozofię. Naprawdę mało jest kobiet, które nie dają rady wykarmić swojego dziecka piersią - te, co podają mm robią to w większości z wygody lub z braku wiedzy. Jeżeli chcesz karmić nastaw się na to, że jesteś do dyspozycji dziecka 24 h. Po ok. 4 tygodniach powinnaś poczuć co to znaczy wygoda kp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja może nie wypowiem się w głównym wątku (najważniejsze już zostało powiedziane), ale pobocznym - o kwestii finansowej. Często w porównaniach kp i mm spotyka się opinię jakoby kp nic nie kosztowało. Oczywiście w wersji podstawowej tak jest, ale jak już chce się karmić wygodnie i zadbać przy tym o siebie, to na początku też trzeba się liczyć z wydatkami i to nie małymi.. Przede wszystkim dobre staniki do karmienia, zalecane są usztywniane. Przynajmniej dwa, pierze się to na okrągło, więc muszą być porządne, żeby się za szybko nie rozpadły, a jak jeszcze do tego chce się żeby były po prostu ładne - trzeba zapłacić. Reszta ciuchów do karmienia podobnie - lubiłam karmić wygodnie i dyskretnie, a jednocześnie chciałam czuć się atrakcyjnie i nie musieć robić prania co drugi dzień - też trochę wydałam. Idziemy dalej - dobry laktator - wiele kobiet nie wyobraża sobie bez niego kp, być może pojemniczki/woreczki do mrożenia pokarmu. Przy kryzysach laktacyjnych wspomagałam się Femaltikerem, który też swoje kosztuje... Nie mówię, że te wszystkie rzeczy są niezbędne - staniki i ciuchy można mieć tańsze, pożyczone, używane, przerobione, bez laktatora można się obyć, a nawet jak nie, to i tak pewnie się okaże, że wyjdzie taniej niż mm. Sygnalizuję tylko, ze jak chce się karmić ładnie i wygodnie to kp na pewno nie będzie darmowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co jest niefajnego w kp? Czas przed unormowaniem laktacji czyli kwestia cierpliwości w 90% przypadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wykarmilam dwojke dzieci po 1,5 roku i moje piersi nie wisza ? nie sa juz jedrne ale to kwestia tego ze w ciazy urosły ze 3 rozmiary a nie tego ze karmiłam.. Mam 3 siostry i kazda ma juz dziecko. Ja karmiac mam ładniejsze piersi od siostr co nie karmiły ale piersi sie zniszczyły im po ciazy, obwisłe okropnie (nie dbały o piersi a biustonosze odgrywaja najwazniejsza role)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obwisły wygląd piersi jest wynikiem obwisłej, nienapiętej skóry - nieważne czy pod spodem miałaś gruczoł, tłuszcz czy np. silikonowy implant. A gruczoły piersiowe rosną i maleją skutkiem wahań hormonalnych. Osoba, która nie karmi piersią też ma laktację (dłużej lub krócej)- też jej się skóra napina i potem opada. Dużo zależy od naszego ogólnego stanu skóry, wieku itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pierwsze miesiace badz przygotowana z gory, mnie nikt nie uprzedzil ze tak to wyglada, ze jest sie uwiazanym. Jakies seriale, ksiazki, wykorzystaj ten czas. Potem juz karmienie co 3 godziny i jak dla mnie to super wygodne, wiem kiedy dziecko bedzie glodne, moge zostawic mm i wyjsc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś - na co powiesz tak mieszasz ludziom we łbie/ Bo teraz piszesz totalne bzdury. oczywiscie ze dla napięcia skóry jest kluczowe, czy i co sie pod nia znajduje. nie tylko w przypadku piersi, ale chocby przy odchudzaniu. Chocby ktos był b młody jak straci sporo kg to skóra będzie wisiec. Bo jest jej tak jakby za duzo nagle, z piersiami podobnie, a to przeciez sama tkanka tłuszczowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie karmią bo sie wstydza, nie chce im sie wstawac w nocy, wolą dac mm bo zamula i dziecko śpi, bo myślą ze mm to wieksza wygoda, sa niecierpliwe i słabe, brak im samozaparcia a takze cala ciąże nie chce im sie czytac o karmieniu tylko fejs insta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×