Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przemoc w dziecinstwie

Polecane posty

Gość gość

Hej, jestem już dorosła, mam na myśli kilka lat po studiach. Praca, związek, mieszkanie... cała młodość przebalowalam, piłam, opalam, przypadkowe związki. Powoli się "ogarniam" I zaczynam myśleć o moim dzieciństwie w latach 90. Kiedy byłam mała dziewczynka potrafiłam wkurzyć ojca- nie wiem czym, ale do takiego stopnia że wrzeszczal, szarpal, potrafił za włosy mnie szarpać, popchnac no i krzyk. Tak było właściwe aż się nie wyprowadzilam z domu... raz miałam nawet siniaka na twarzy. W liceum. Moja matka mówiła żeby się powstezymal, ale sama potrafiła mnie spoliczkowac kilka razy.. moi rodzice byli ludźmi na wysokim szczeblu, raczej zamożni- jednym słowem na poziomie. Raz jako 7 latka powiedziałam koleżance coś niewinnego że tata mnie uderzyl to skończyło się awantura w domu, że wynosze... Jestem pod 30... I dopiero zaczynam sobie o tym przypominać, odrzuciłam to... czy ktoś przetrawil takie problemy?? Ojciec jest prawie umierający na demencje. Nigdy nie zalowl swojego zachowania, a potem uważał że to ja jestem Zaburzona. Z moim partnerem jestem 5 lat , niedługo ślub. Nigdy mu o tym nie powiedziałam... czy powinnam? Jak sobie to wszystko ułożyć?? Najsmieszniejsze jest to że ja dopiero teraz zaczynam widzieć że to było niewłaściwe. Wcześniej myślałam że było ok...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dlatego poszlas studiowac psychologie ? Sama sobie dziecko nie pomozesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cwaniak... I jak wpłynęło to na Ciebie? Poradziła sobie? Ja dopiero teraz sobie z tego wszystkiego zdaje sprawę... Nie wiem, niby wiedziałam że tak było Ale w ogóle to odrzuciłam. Dodam że bardzo długo myślałam że jestem bardzo brzydka, chociaż niby byłam przebojowa I popularna. A teraz wiem że byłam bardzo ładna i może to mnie uratowalo trochę w zyciu. Ojciec potrafił mi powiedziec: ucz się bo z tym wyglądem nie masz szans być prostytutką. Dodam że był profesorem. A ja do goac - skończyłam ścisły kierunek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
napisałem że podobnie, a nie tak samo... mnie "ojciec" od dziecka maltretował psychicznie i moją matkę właściwie też, jesteśmy ofiarami... niechce mi się o tym pisać, ja już mam 34 lata i mam wyj/ebane na to, w zasadzie życie pokazało mi że w 90% ludzie to takie same k/urwy jak mój ojciec... niechce mi się o tym pisać, rady? przestań się przejmować k/urwami i ich opiniami, mnie się to stało samoistnie i być może Tobie też się stanie jak dorośniesz, ale to Ty MUSISZ zacząć oceniać innych a nie być cały czas samą oceniana, musi Ci się samoistnie zmienić myślenie na takie że to Ty oceniasz innych a nie oni Ciebie... rozumisz? u mnie proces trwał długo... ale dzięki niemu nie przejmuję się opiniami innych bo MAM SWOJE WŁASNE OPINIE NA WSZYSTKO /ważniejsze niż tych k/urew/ w tym i na samego siebie... to taka jedna z moich rad :) pzdr i 3m się DZIEWCZYNO ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×