Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak wygrać z konkurencją w postaci koleżanek.

Polecane posty

Gość gość

Mam w pracy kolege który mega mi się podoba no ale nie tylko mi, poza mną jest jeszcze dwie dziewczyny. Każda ma swoje wady i zalety zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru jak spowodowac abym to własnie ja wpadła mu w oko. Widzę, że na razie flirtuje z każdą z nas więc chyba jeszcze się nie określił. Nie są to jakieś oczywiste flirty, raczej bardzo, bardzo dyskretne. No i jest drugi problem jak ukryć zazdrość, bo to że rozmawia z innymi i flirtuje trochę mnie boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie wolałabyś chłopaka któremu właśnie Ty od razu wpadłabyś w oko bez wymuszonych gierek? Ktory bez castingu zainteresowałby się właśnie Tobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To trochę tak jakby ktoś rzucił okr****** z obwarzanka w gołębie.. I teraz wojna, który większy kawałek dostanie a najlepiej całość.. Można nawet dostać dziobem w oko. Tylko że ludzie to nie gołębie i nie chleb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On mi wpadł w oko jeszcze zanmi zaczęłam z nim pracowac. Nie wiedziałam, że on ma takie powodzenie ;/ serce nie sługa. Okazało się, że ma ciekawy charakter i ogólnie podobne zainteresowania, a nie sądziłam, że i innym wpadł w oko. On nie jest jakimś bawidamkiwem, nie strzela drętwymi tekstami ani nie bajeruje, jest pomocny, miły i ogólnie taki dobry kumpel. Nie sądziłam, że on tak działa na kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a i na początku znajomości wydałało mi się, że i ja wpadłam mu w oko i nie jestem mu obojętna, no ale konkurencja duża ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz byc najlepsza pod każdym względem, zawsze o krok wyprzedzać konkurencję. Broń Boże nie dawać doopy, dosłownie i w przenośni, musisz mieć swoją godność, szacunek do samej siebie i do innych. Nie wolno Ci o tym zapomnieć, jak oddasz wszystko, wtedy nie masz nic do obrony, zawsze trzeba mieć asa w rękawie, wtedy wygrasz, tylko troche czasu potrzeba. Konkurencja w końcu zrobi błąd, potknie się, ale Ty nie możesz :-D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bądź jaka jesteś, wykazuj nim zainteresowanie gdy macie kontakt, niech wie że go lubisz :) Jeśli i Ty mu się podobasz to pewnie umówi się z Tobą a przynajmniej zwiększy częstotliwość spotkań z Tobą. Ale jakaś walka, sztuczki czy przesadne udawanie by zwrócić szczególną uwagę szybko wyjdzie na jaw. Dla mnie randkowanie z kimś z pracy to taki nie do końca trafny pomysł. Pomyśl że kiedyś np. nawet jak wybierze Ciebie i będziecie się spotykać, a przecież koleżanki się nagle nie rozpłyną, mogą nadal go uwodzić, choćby na złość Tobie lub by pokazać że się pomylił.. Wtedy to dopiero czułabyś zazdrość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Racja, dobrze piszesz wiec chyba go sobie odpuszcze, bo nawet jesli bysmy zaczeli sie spotykac to kto wie jakby sie to potoczylo, jeszcze byc cos nie wyszlo i potem taka atmosfera w pracy dziwna. Niech sobie go wezmą, ja pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Następna kròlewna z drewna :) Bierz co swoje umòw się spędzić miło czas i miej inne w żopie. Jak tego nie potrafisz to sobie pomarzyć jak inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz jakby chłopak naprawdę się Tobą zainteresował i tylko Tobą to można pewnie próbować, czemu nie, zobaczyli byście czy to prawdziwe uczucie. Jeśli natomiast od początku wchodzą gierki, bitwa na uwodzenie z innymi, zazdrość o kontakty z innymi, jego nieokreślone do końca zachowanie to słabo się zapowiada. I to jeszcze właśnie w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę jesteście jakieś wybrakowane musicie mieć parcie na szkło. Wyjście gdzieś spędzenie razem miło czasu to aż taki problem? od razu będziesz brała ślub?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zròb to dla siebie i miej przyjemność z życia ciesz z tego, inne niech stękają dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14.26 dokładnie... Jeszcze jak nie jest obojętny na wdzięki koleżanek to tak juz zostanie, one wciąż będą (go kusic) w pracy. Co innego jakby. był wypatrzony w Ciebie a tamte miał w d...e. No ale właśnie, jak wam nie wyjdzie to nadal bedziecie musieli razem pracować i atmosfera się popsuje a on juz będzie miał świadomość jak Ci sie podoba (i paru innym).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ostatnia wypowiedz bardzo mi się podoba. Niech się dzieje wola nieva, ja za nim latać nie będę inne nich się o niego biją. Wiązać się ze współpracownikiem to zła decyzja, po ci mi to. Tamte mogą być zazdrosne i coś kombinować, robić mi pod górke, fakt jestem zazdrosna a to, że inne adoruje no ale w sumie niech sobie adoruje to i tak nie jest przyszlościowe a brudu tylko sobie narobię w pracy, a potem będa mi d**e obrabiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ostatnia wypowiedz bardzo mi się podoba. Niech się dzieje wola nieba, ja za nim latać nie będę inne niech się o niego biją. Wiązać się ze współpracownikiem to zła decyzja, po co mi to. Tamte mogą być zazdrosne i coś kombinować, robić mi pod górke, fakt jestem zazdrosna o to, że inne adoruje no ale w sumie niech sobie adoruje to i tak nie jest przyszlościowe, a brudu tylko sobie narobię w pracy, a potem będa mi d**e obrabiać. Dzięki, że otworzyliście mi oczy :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam sytuacje taką od 2 lat koleś w pracy otacza się kobietami ma same koleżanki chwilę się kolegowaliśmy ale powoli się dystansowałam aż w końcu dałam sobie spokój nie podobało mi się że dla innych był na każde zawołanie mnie lekceważył, w końcu zaczęłam dostawać bęcki od klientów bo on ciągle nawalał, przyjaźnił się z kierowniczką podobno kiedyś coś między nimi było, ona go broni gdy on nawali atakując mnie mimo że ona jest w związku mam wrażenie że coś do niego czuje, w konfliktach między nią a mną nigdy nie stanął po mojej stronie nawet nie wsparł, nie pocieszył a było już grubo bo już były wyzwiska w moją stronę on zawsze korzystał z tego że inni dostawali po tyłku a kierowniczka go zawsze wybraniała, mam wrażenie że też świetnie nim manipulowała ze w końcu to ja wychodziłam na tą złą :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuje komuś powyżej. Fakt milosc w pracy to tylko problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O fajnego faceta warto powalczyć, bo niewielu jest takich na świecie. Potem zwiążesz się z jakimiś przeciętniakiem i przez lata będziesz wzdychać do tamtego. A kto powiedział, że będzie łatwo? O fajną zdobycz trzeba się postarać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×