Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Pies tesciow pogryz moje dziecko

Polecane posty

Gość gość

Witam. Moi tesciowie maja psa, są w niego wpatrzeni i to jakiś rasowy. Pogryzl mi ten pies dziecko jak ostatnio do nich pojechaliśmy. Złapał za rączkę dziecka tak, że aż odcisnal zeby. Kazalam tesciowej uspic burka a ona, że nie uspi. Czy jak pojde na policje to tego psa uspią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uśpią co najwyżej twojego bachora, który nie umie łap przy sobie utrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz papiery ze szpitala? Jesli na wypisie masz " pogryzienie przez psa" to mozesz zalozyc tesciowej sprawe cywilna, starać się o zwrot kosztow leczenia plus straty za cierpienie dziecka, zastrzyki przeciwtezcowe... A pies zostanie uśpiony. Troche sama jesteś sobie winna, bo skoro wiedzialas, że tam jest to nie powinnaś tam chodzic z dzieckiem albo zabezpueczyc psa lancuchem lub kojcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kazać to Ty możesz. Pilnuj po prostu dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pies sam z siebie nie gryzie. Sprowokowany, potrafi zagryzc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, uspia. Kolysanki beda mu spiewac az nie zasnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To teraz pogryź teściów, po kurwę tam łazisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niemam papierow ze szpitala bo na izbie powiedzieli ze skoro nie doszlo do przerwania tkanek to nic się nie stalo:( Ale ja dziecka pilnowalam i zawsze mowilam tesciowej, zeby gdzieś zamykala tego psa bo raz że ugryzie al dwa ze klaki bakterie i robaki. Dziecko samo sie wyrwalo i pobieglo, nim zdazylam zareagowac to syn zlapal psa za ogon a ten go ugruzl. Tesciowa uwaza, że nic sie nie stało a ja nie chce jej widziec poki nie uspi tego psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro. Ci w szpitu powiedzieli w nic się nie stało, to znaczy że nic się nie stało. A twoje dzieło jest sobie samo winne, bardzo dobra naukę dostalo że do psów trzeba ostrożnie. Psa nie uśpi, bo i dlaczego? Nie pogryzl nikogo po za tym twoje dziecko go draznilo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co to znaczy że kazała zamykać zwierzę bo ugryzie? Was gryzie?ciebie, tesciow? Nie? To znaczy że pies nie gryzie sam z siebie a twoje dziecko go sprowokowalo. Dlaczego nigdy nie uczyłas dziecka że nie wolno drażnić zwierząt?!co z ciebie za matka że takich podstaw nie potrafisz dziecku wpoic. Ty nie nauczyłas, to go życie nauczylo. Bardzo dobrze się stało. Drugi raz nie będzie zaczepia obcego psa. Macie oboje nauczkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak idziesz do kogoś kto ma psa to trzymaj swojego bachora w kojcu lub na łańcuchu. Pies jest u siebie a twój bachor nie. Ja na miejscu twojej teściowej nie wpuściłabym ciebie więcej do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurwa. Co za debilka. Dziecko pociagnelo psa za ogon a ta ma pretensje do psa. A co miał k***a ten pies wg ciebie zrobić? Chcesz go uśpić za instynkt samoobrony? Ciebie powinni uśpić i twojego nienauczonego niczego bachora do kompletu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak ja nienawidzę takich matek jak ty. Sama mam tylko kota co prawda, rasowego, ale kot tez może podrapac lub ugryźć. Głupie kuzynki męża i szwagierki wiecznie pchają swoje dzieci do tego kota. Kot wybitnie nie lubi być mietolony przez dziec****isków,halasow itp. Niemowlaka nie widział wcale(więc nie wiem jakby zareagował) . A te wiecznie pachaja dzieci do zabawy z kotkiem, zachęca, weź kota na rączki (jedna pchala 6 miesiaczniaka nawet) itp. Ja mówię nie, bo wiem jak to się skończy. Kot będzie się chciał wyrwać, wyciagnie pazury i pdrapanie gotówe. Ale te dalej swoje i jescze mnie strofuja że czemu bronię kota dzieciom. No jakby to jakaś zabawka była a nie żywe stworzenie!! Jedna dziewczynka już zostala podrapana, to byl ryk na całą wieś i wielkie wrzaski matki i forach do dziś. A to że gowniara uderzyła mojego kota po głowie a ten się obronił to już nie było wg ten kretynki problemem. I też słyszałam teksty o uśpieniu, ale nie do mnie tylko po rodzinie później roznosila. Nie znoszę takich debilek, które dziecku pozwolą na wszytko że zwierzęciem a potem wielkie roszczenia jak się coś stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro tkanki nie zostały przerwane to pies wcale nie ugryzł, tylko ostrzegawczo złapał za rękę. Pies mądrzejszy od ciebie i twojego dzieciaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znów prowo o teściowej, fujjj. I jeszcze psa do niego dodała ha ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pogryzŁ jak już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hedera  helix
Pies najmądrzejszy z całego towarzystwa. Pozazdrościć teściowej tak zrównoważonego i myślącego zwierzaka. Potraktował dziecko łagodnie jak rozbrykanego szczeniaka i dał ostrzeżenie, że ciągnięcie za ogon nie jest akceptowalnym zachowaniem. Gdyby chciał ugryźć, z pewnością polałaby się krew, bo nawet mały piesek ma wystarczająca siłę w szczękach, by poszarpać delikatną dziecięcą skórę. Następnym razem lepiej pilnuj dziecka i naucz je, że nie zaczepia się zwierząt w taki sposób. Następnym razem może mieć mniej szczęścia, jak rozdrażni innego psa, który nie lubi dzieci albo nie potrafi tak łagodnie tratować intruzów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściowa ma racje, nic się nie stało, pies pogadał sobie z twoim dzieciakiem i tyle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W szpitalu powiedzieli, że nic się nie stało, no ale nikt cię nie przebadał, szkoda, może chociaż trochę oleum do głowy by wlali, a tak to pustki we łbie.Bachor wyrośnie też na debila, bo mamusia geny mu przekazała:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkałem na osiedlu gdzie dzieci prawie nie ma. W większości to starsi ludzie. Tu się wychował mój pies od szczeniaka. Pół roku temu kupiłem mieszkanie na nowym strzeżonym osiedlu gdzie są same młode małżeństwa i multum dzieci. Przez całe lato oszaleć szło bo okna otwarte i słychać tylko wrzask płacz krzyk dzieci. Mój pies nabawił się tu nerwicy a ja mam dość i sprzedaję to mieszkanie. Wracam do rodziców i będę szukał mieszkania na starym osiedlu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest właśnie to. Pies pogryzł dziecko a one się emocjonują autorka. Błyskawica na mordzie pewnie, kochajmy zwierzaki i pozwólmy im zagryzać dzieci, ale zabijamy nienarodzonych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×