Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Szwagierka

Polecane posty

Gość gość

Cześć. Mam pewien problem i pomyślałam, że moze wsrod was znajde podpowiedź jak go rozwiązać. Mój problem dotyczy siostry mojego męża. Cóż. Niby żyjemy w dobrych relacjach. Tylko no właśnie, NIBY. Siostra męża całe dzieciństwo i nastoletnie lata spędziła głównie na kłótniach z nim. Nigdy nie byli zgranym rodzeństwem. Odkąd w jego życiu pojawiłam sie ja i pobralismy sie,ich relacje sie poprawiły. Siostra koniecznie chciała mnie poznac dlatego zaczęła nas do siebie zapraszać. Dzięki temu złapała wreszcie wspólny język z bratem. Teraz często jezdzimy do siebie nawzajem. Tyle że szwagierka znalazla sobie we mnie kogos w rodzaju "przyjaciółki" , śmiało może sie wyzalic na każdy temat, zwlaszcza na jej ulubiony :narzekanie na swojego męża i teściow. Niestety ta relacja jest tylko jednostronna. Ja nie mam możliwości poruszać z nią tych tematów:jakby nie patrzec to SIOSTRA mojego męża ,a zatem CÓRKA mojej teściowej. Z początku nawet nie próbowałam mówić coś złego na ich temat,natomiast jakis czas temu postanowiłam spróbować i co? Jak wiadomo spotkałam sie z krytyką ale wobec mnie. Od tego czasu coraz mniej chętnie sie z nią spotykam. Podejrzewam,że gdyby nie była nikim z rodziny,poprostu odpuscilabym sobie tą znajomość. Niestety,mąż jest typem osoby bardzo rodzinnej(ogólnie bardzo mnie to cieszy sle nie w tej szczególnej sytuacji) Denerwuje sie ilekroć nie mam ochoty sie z nią widzieć. Próbuje już na wszelkie sposoby ograniczyc nasze spotkania i wymiguje sie jak tylko moge ,ale szwagierka jest bardzo nachalną osobą. Ona poprostu dzwoni i oświadcza że do nas przyjeżdża! Dla dobra męża nie chce być aż tak stanowcza żeby powiedziec porostu NIE ale sytuacja wymyka sie z pod kontroli! Nie mogę sobie pozwolić na takie wchodzenie na głowę ale właśnie...siostra męża od dziecka w domu była "księżniczką". Jedyną dziewczynką w rodzinie,ukochaną upragnioną córeczką. Na wszystko jej było wolno wszystko mogła robić. I teraz w dorosłym życiu patrzę z przerażeniem jak cała jej rodzina jej usluguje,jest na każde jej skinienie! Naprawdę,ta dziewczyna jest tak wyrafinowana że potrafi zadzwonic w środku nocy do matki i kazać jej kupić mleko dla swojego dziecka a ta głupia wstaje ubiera sie jedzie do nocnego a potem na drugi koniec miasta do swojej córuni rządzicielki! I mój mąż zaczyna powoli jej ulegać. Coraz częściej go na tym łapie. Odnoszę wrażenie że przez to ze jest taki rodzinny ,dlatego zależy mu tak bardzo na dobrej relacji z siostra, tym bardziej że dotychczas żyli niezgodzie. Przez to daje sie wciągnąć w jej manipulacje dla "dobra" relacji między nimi!:( Posluchajcie, dziewczyna ma swoje mieszkanie,mieszka w nim ze swoją rodziną, a w te wakacje oznajmila nam że przywiezie do nas swoje kartony z piwnicy "bo ona ma w niej tak mało miejsca ze my MUSIMY to od niej wziąść"!!! Myślałam że oszaleje! Bedzie nas zagracac!!! A mąż? Oczywiście sie od razu zgodził! Ja nie chcąc wywołać awantury przemilczalam temat, ale od kilku tygodni kłóce sie przez to z mężem. Nie mogę sobie pozwolić na cos takiego,czy wy też jestescie tego zdania? A czy ja jestem taka strasznie nie życzliwa jak to mówi mój mąż???? Napiszcie proszę,co byście zrobili na moim miejscu,jak ten temat rozwiązać. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×