Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

17 latka i miłość

Polecane posty

Gość gość

Witajcie, mam problem. Otóż, mam 17 lat. Pamiętam, że tylko raz byłam na poważnie zakochana, a raczej kochałam pewnego chłopaka, trwało to 3 lata, nie znaliśmy się. Jestem teraz w szkole średniej, widzę pary, dwójki osób przytulających się na szkolnych korytarzach i zastanawiam się, dlaczego mi nigdy nie udało się zbudować ,,związku", w końcu mam już 17 lat, jest to odpowiedni wiek. Dbam o swój wygląd, o swoją higienę, ubieram się zwyczajnie, skromnie, często noszę koszule i delikatnie się maluję. Zwykle zwracają uwagę na mnie mężczyźni w dojrzałym wieku 30-40 lat. Do tej pory może z dwóch chłopaków z mojej szkoły zawiesiło na mnie wzrok, dziwię się, bo jeden z nich jest faktycznie bardzo atrakcyjny. Czuję, że nie znajdę swojej drugiej połówki. Brakuje mi tego, rozmów, przytulenia, pocieszenia, pośmiania się razem, spacerów... w czym może być problem? Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja piertole ja mam 10 i też nigdy nikogo nie miałem a ta ma DOPIERO 17 i już wielka depresja, to co ja dopiero mam mówić albo tacy co nawet w okolicach 40stki nigdy nie byli w związku jak taka siksa już jęczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proszę? W moim temacie nie było mowy o jakiejkolwiek depresji , a to jak to odebrałaś/łeś, to już Twoja sprawa. Chodziło mi o to dlaczego jest tak, że każdy chłopak się tylko patrzy i na spojrzeniu się kończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo są zbyt nieśmiali, wydaje im się że masz za duże wymagania, boją się porażki, wyśmiania, potraktowania jak śmiecia dlatego nie podchodzą i nie podrywają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spróbuj sama podrywać chłopaków podejdź i spytaj się czy nie pójdzie z tobą na pizze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie działa to w obie strony. Gdy widzę pewnego, atrakcyjnego chłopaka, czuję się gorsza, jakbym była z niższej półki. Dobrze, więc jak nasze spojrzenia już się spotykają na ,, szkolnym korytarzu'' i po chwili każde z nas odwraca wzrok to jak mam działać? Patrzeć dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×