Gość gość Napisano Listopad 9, 2018 Kobiety proszę o poradę... Nie mogę patrzeć na swoją teściową. Dobrze wiem, że i ona tak naprawdę mnie nie lubi, jest zakochana w swoim synusiu... widzę jak na mnie patrzy kątem oka kiedy jest u nas lib my u niej. W zeszly weekend kiedy u nas była zaparzyłam jej kawę, spróbowała powiedziala że jej nie smakuje i wylala do zlewu. Zawsze kiedy cos u mnie je krzywi się jakby to bylo coś obrzydliwego lub wogóle nie je. A wiem, że gotuję dobrze i zawsze wszystkim smakuje. Jak daje mi jakiś prezent to np coś czego chce się pozbyć, co dostała np od koleżanek i jej się nie podoba. Tak poprostu dla sztuki żeby coś było, byle co, ale jest. A ja nie chcę być bezczelna więc to przyjmuje, ale mam dość. Mamy 4 miesięczną córeczkę, tak ją uwielbia że czasem mam wrażenie że najchętniej to by mi ją zabrała. Rozumiem że kocha swoją wnuczkę ale przez to chce się z nami spotykac w kazdy weekend. I albo siedzi u nas albo my mamy byc u niej. A ja też studiuję co drugi weekend. I tak naprawde kazdy weekend za przeproszeniem idzie w d**e, bo albo jestem sobota i niedziela w szkole albo calą niedzielę u niej na obiadku... Chcialabym żebyśmy spotykali się trochę rzadziej, ale nie wiem jak to powiedzieć mężowi. Co najgorsze on nic nie widzi. On wciăż uważa że jego mama mnie uwielbia i jest wszystko w porządku. Nie zauważa tego jak potrafi być perfidna. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach