Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Pracowalybyscie za 1800 zł?

Polecane posty

Gość gość
no ale daj spokój , zwykły mały "czinkuś" 600 -1000zł i jestes na miejscu w 40 minut. Szkoda życia na siedzenie w autobusie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prace za 1800 netto wzielabym z pocalowaniem ręki, ale nie 1,5 h dojezdzajac w jedna strone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8:56 W mieście tyle zajmuje dojazd a u ciebie na wsi 15 min w sklepie społem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj Mieszkam w mieście 30 km od Warszawy. Pisałam że dojeżdżam do Warszawy. xxx Bez sensu. Taką robotę za 1800 znajdziesz u siebie w mieście. Do Warszawy jeździ się po znacznie większe pobory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam na reke ok 2000 tys. Jestem sama i moge z tego odlozyc. Utrzymuje samochod i place rachunki. Moge wyjsc na miasto, cos sobie kupic. Ale nie zawsze tak bylo. Kiedys pracowalam za 1100zl miescie 50 km od miejsca zamieszkania. Na miejscu dorabialam za ok 250zl. Bylo ciezko, ale ten poczatek pozwolil mi zdobyc doswiadczenie i lepsza prace. Od czegos trzeba zaczac. Nie zawsze jest latwo. Rozumiem ze masz do wyboru nie pracowac albo ta sytuacje co opisujesz? Nie chcesz miec kasy dla siebie? Wolalabys siedziec na garnuszku i lasce w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8:58 A Tobie o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja bym wolała siedzieć w domu za WSPÓLNE pieniądze z pensji męża niżeli w tygodniu być zaledwie gościem w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8:54 Kupic auto to nie problem, ale to auto jeszcze trzeba utrzymywać. Ja np. mogę sobie auto za 10 tys. kupic bo tyle mam swoich oszczednosci, ale nie chce poki nie mam palacej potrzeby posiadania auta to nie chce. Bo auto trzeba oplacic, robic przeglady, tankowac i naprawiać. A jak Ci w aucie cos padnie, ze stanie i nie pojedzie to zwykle sa sumy mega obciazajace portfel. W jedno auto inwestowalam i dziękuję. Ostatnia usterka była tak kosztowna, ze nie oplacalo sie tego robic i poszło na zlom. Mamy jedno auto i wystarcza nam poki co na nasze potrzeby :) a juz za 1800 zl pracowac i jeszcze z 4 5 stow z tego na paliwo przewalic to juz w ogole by sie nie kalkulowalo. Na miejscu autorki zmienilabym pracę. Co innego gdyby tam z 2500 wyciagnela to można by się zastanawiac na autem etc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teoretycznie masz racje, tylko ze własnie dlatego pisałam o czinkusiu, albo innym golfie 2 który pociągnie trzy miesiace i mozna zezłomować. Przecież to praca na 2-3 miesiace moze pol roku, dopóki nieznajdzie się nic lepszego w okolicy, albo lepiej platnego. Chociaż 1800zl w Warszawie , to tylko samobójca, albo student na drobne wydatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:34 No niby tak, ale czy majac takie zarobki mozna sobie pozwolic na wydatek rzedu 1000 zl na auto plus oplaty, przerejestrowanie itd na kilka miesiecy? No ciezko ;) A co do warszawy to hmm moja siostra wyjechała do warszawy 1,5 roku temu i nie jest za różowo. Wyjechala do pracy. Wlasciwie to ja sciagneli tam a potem zaczeli ja ciu/lac na kase i sie zwolnila :o i teraz jest w czarnej d***e. Rozkreca firmę, ale poki co zyski zacznie liczyc na wiosne może. Dobrze, ze faceta ma ogarnietego to jakoś dają radę. Ale warszawka to ciezkie miasto do zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pracuje za 1000zl i zyje! Lepsze to niz siedzenie w domu. 31 h tygodniowo. Umowa o dzielo odnawiana co miesiac. Wyjezdzam z domu o 7 rano. Rowerem bo na samochod nie stac,zawoze corke do przedszkola i na 8:30 do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9,39 przerejestrowanie 180,5 zl , samo auto jakies 600-1000 zł ,ale za złomowanie dostaniesz 400zł"przykladowego czinkusia", czinkus pali 6,5 litra na 100 km , jakies 400zł koszty dojazdu w miesiacu . Pytanie ile kosztuje miesiecznik? Bo na bank oszczedzasz jakies 1,5h dziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co wy baby robicie z samochodami że wydajecie na nie 1000zł miesięcznie? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:52 Czytaj ze zrozumieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak ja tak pracuje i wielu moich znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie bilet miesięczny kosztuje 140 zł na dwa miasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie. absolutnie. wole moje 1450 euro na miesiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
OMG przecież to nie praca do końca życia. Pracować ale szukać nowej pracy. Nie ma dzieci. Owszem szkoda czasu na przejazdy ale to chwilowa praca i lepsza taka niż żadna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja Jak miałam ciężką sytuację materialną kilka lat temu to dojezdzalam do pracy tramwajem i autobusem 50 km. Żeby być na 7 w robocie musiałam wyjechać o 4:20. Zarabialam wtedy 1600 netto. Tragedia, 3 msc później znalazłam pracę bliżej swojego miejsca zamieszkania i skladalam się na paliwo z kolegą. Wypłata podobna ale bliżej i mniejsze koszty dojazdu. Także tego.... Ja np jestem sama na tym świecie i nie miał mi kto pomóc także tonący brzytwy się chwyta. Rób jak uważasz, kasa się przyda, a zawsze możesz szukać czegoś innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja siostra to ma dopiero dobrze. do pracy ma 15 minut autem a zarabia 4,200 netto. ja mam nedzne 2,250 I musze dojezdzac 30-40 minut. I musze wstawac o 6:20 masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, też znam taką - praca lekka, biurowa, zagraniczna firma, ale nie korpo. Fakt, że trzeba znać świetnie język. Laska dojeżdża 10 minut autem, a zarobki powyżej 4 tys. netto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja po studiach moge liczyc na 1530 zl. Taka branża...eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zależy. Jeśli byłoby to na czysto a praca by mi się spodobała to czemu nie. Odnośnie dojazdów, przeprowadziłabym się bliżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ja pracuje za 1000zl i zyje! Lepsze to niz siedzenie w domu. 31 h tygodniowo. Umowa o dzielo odnawiana co miesiac. Wyjezdzam z domu o 7 rano. Rowerem bo na samochod nie stac,zawoze corke do przedszkola i na 8:30 do pracy. xxx Współczesna definicja mentalnego niewolnictwa. Zarabia jałmużnę i jeszcze taka dumna z siebie, że hoho jaka obrotna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tematem nie jest ile wy zarabiecie, tez sie moge pochwalic, ale po co? Chodzi o to czy warto. Dla mnie nie.. Marnowanie zycia, bo gdzie tu znalezc czas na wyjscie, zabawe, wyjazd gdzies od czasu do czasu? Nie mieszkam kolo warszawy, ale mysle ze majac checi mozna znalezc cos blizej. Juz nie mowie o wyzszych pieniadzach, sam fakt ze bedzie blisko to juz duzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 15:09 niestety ale ciesze sie tym co mam.jakbym ci napisala ze zrezygnowalam z pracy bo tyle samo mialabym zasilkow to dopiero bys mnie nazwyzywala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za bilety płacę 500 zł na 3 miesiące. Mamy jedno auto, mąż jeździ nim do pracy. Dużo mamy przy nim napraw, ciągle coś. Nie stać nas jeszcze na drugie. 1,5 godziny, ponieważ tak wygląda dojazd do Warszawy, rano i popołudniami są korki - ktoś jest zdziwiony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja myślałam, że tak mało zarabiam :O bo mam 2,760 zł na miesiąc do ręki. praca od 8:30 do 16, poniedziałek-piątek, dojazd 25-30 minut. no ale zarabiam najmniej z kolezanek moich, jedna ma niewiele więcej bo 3,100, inna ma ponad 4k, a żona mojego brata ma 8k ... więcej od brata zarabia. oni w Poznaniu mieszkają, ja w Kutnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×