Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość nieszczęśliwie zakochana25

ZDRADA- potrzebuję rady...

Polecane posty

Gość nieszczęśliwie zakochana25

Witam Was kochani. Chciałabym abyście do samego końca przeczytali moją wypowiedź i pomogli radą. Nigdy nie pomyślała bym, że znajdę się w takiej sytuacji.. Jestem mężatką od 3 lat,  wszystko było dobrze do pewnego momentu. Zaczęłam dość intensywnie pracować. Dodatkowe godziny.. wszystko po to żeby jak najwięcej odłożyć oszczędności których potrzebowaliśmy.. remont mieszkania, życie codzienne. Mąż uległ wypadkowi nie był w stanie pracować przez długi czas. Odkuliśmy się materialnie dzięki mojej wyższej pensji a pracowałam dość ciężko dniami i nocami.. niedosypiałam. W pewnym momencie zaczeliśmy się od siebie oddalać..Mój mąż nie prawił mi komplementów.. nie chciał wychodzić w wolnym czasie z domu odetchnąć od codzienności.. najlepiej czuł się w domu. Zrobił się dość oszczędny wręcz do przesady naprawdę.. w łóżku nie było tak jak kiedyś. Mąż nie okazuje mi czułości której ja potrzebuję. Unika rozmów o sprawach uczuciowych kiedy zaczynam.. Brakuje mi tego.. Nie usłyszałam dobrowolnie ,,kocham cię'' ,, tęsknię'.. śmieje się kiedy pytam dlaczego tego nie robi? chociaż ciągle twierdzi że mu na nas zależy. Pewnego dnia robiłam zakupy i spotkałam tam pewnego faceta. Za wszelką cenę  mnie odnalazł.. napisał raz drugi, trzeci, unikałam odpowiedzi. Przez kilka miesięcy prosił o spotkanie by mnie lepiej poznać. Po pół roku czasu zgodziłam się. Faktycznie nic kompletnie nie wydarzyło się podczas tego spotkania to była czysta rozmowa poznanie osobowości bez jakich kolwiek podtekstów.. znalazłam w nim same zalety .. czułam że jest w nim coś wyjątkowego. żadnych przymusów, żadnych niepotrzebnych tematów.. nawiązaliśmy kontakt poprzez wiadomości i pewnego dnia zwierzyłam mu się z problemów z mężem. Pozniej  kolejne spotkania rozmowy nic poza tym.. Wtedy już czułam się żle z tym że spotkałam się z nim mimo tego że  do niczego nie doszło.. Czułam że to nie fair wobec męża.. Ale kierowało mną coś silniejszego. Podczas rozmowy z nim odzyskałam poczucie własnej wartości wszystko to czego mi brakowało. Rozumiał mnie  okazywał wsparcie widział samo piękno potrafił to powiedzieć. Któregoś dnia wyznał mi miłość .. nie robił niczego czego nie chciałam nie doszło do zbliżenia. Był przy mnie zawsze interesował się mną .. powiedział że nigdy się nie podda i będzie walczył i czekał tyle ile będzie trzeba.. wtedy zaczęły się schody.. czułam że brnę w to za daleko przestałam się z nim spotykać .. porozmawiałam z mężem o tych naszych problemach prosiłam zeby się zmienił zwrócił na mnie uwagę traktował mnie inaczej. I faktycznie karta się odwróciła..ale nie na długo.. w tym czasie zaszłam w ciążę. Ucieszyłam się on niby też. Ale póżniej okazywanie uczuć wygasło.. on dostał pracę  nie ma go często.. jest ciągle zajęty innymi ważnymi sprawami.. Ten chłopak którego poznałam ciągle pisał.. oferował  pomoc gdyby  była potrzebna..poczułam się naprawde kochana zmiękłam i spotkaliśmy się znów.. wtedy to się stało .. dał mi wszystko to czego tak bardzo potrzebowałam poczułam się wyjątkowa. Nigdy we  mnie nie zwątpił.. powtarzał ze kocha nie przestanie.. udowodnił mi to nie raz. ja przy nim czuje się jak prawdziwa kobieta.. ma wyjątkowy charakter pisze dzwoni zawsze ma dla mnie czas nawet w pracy.. czuje się rozdarta na pół.. nie wiem co mam teraz zrobić. Jestem świadoma ze powinnam zakończyć tę znajomośc i zyć przy mężu z dzieckiem. Ale jeśli chodzi o uczucia ja nie wiem czy to już nie wygasło.. Nie potrafię zostawić męża rodziny, ale ja już chyba nie jestem szczęśliwa w tym związku.. będę w związku w którym nie czuje się kochana piękna wyjątkowa? znalazłam to u boku innego człowieka.. ale ja nie mogę tego zrobić.. nie mogę myśleć tylko o sobie tylko o nas wszystkich..  Wiem ze gdybym mogła cofnąć czas to wtedy chciałabym być i żyć z tym facetem który daje mi tą miłość .. nie umiem o nim zapomnieć przestać myśleć co ja mam teraz zrobić?? jak żyć?? przez to ze się pogubiłam moje zycie jest cięzkie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zakochana25

Bardzo Was proszę o mądre rozsądne porady.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierny sobie

Musisz być fantastyczną kobietą która bardzo cierpi. Może od początku zastanów się spokojnie ,wycisza zadaj pytanie sobie co popchnelo Cię w ramiona męża, miłość samotność,zauroczenie czy wspólne pasje.

Teraz zobacz czy na początku mąż był oschły ,zimny czy może podobny do tego znajomego.I to Cię do niego popchnelo.

Jesteś wspaniałą kobietą mówisz mężowi co Ciebie boli i rani,mówisz jakie masz potrzeby i oczekujesz pomocy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Witaj. Przeczytalam twoja historie i powiem, ze nie wiem co ci doradzic. Zdrada dla mnie jest be. Ale dziwne dla mnie jest to, ze jestes tylko 3 lata mezatka, a juz tyle namnozylo sie problemow. Twoj maz jest chyba egoista, bo jesli korzystal z twoich duzych wysilkow skupionych na pracy, a teraz ma milion innych wazniejszych rzeczy na glowie, niz ty, to dobrze sie nie skonczy. Z opisu sytuacji wynika, ze wasze drogi z mezem sie rozchodza. Mimo rozmow i prob poprawy realacji nie za bardzo sie  to udaje. 

Warto byc szczesliwym czlowiekiem, bo zycie jest jedno. Tylko by wytrwac w malzenstwie, a byc nieszczesliwym, to za duzy koszt dla wszystkich. Nie wydajesz sie cyniczna, wyrachowana kobieta. 

A co proponuje  ten drugi i na co mozesz liczyc odchodzac od meza. Zycie to czesto kompromisy. Moze warto poznac wszystkie za i przeciw. No i musisz myslec o dziecku, ona jest najwazniejsze. 

Ja osobiscie uwazam, ze nalezy myslec o sobie, ale nie krzywdzic innych o ile zasluguja na nasza lojalnosc, szacunek i milosc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierny sobie

Tylko mam jedną małą prośbę do Ciebie nie wchodź w żadne relacje ze złamanym sercem i poczuciem osamotnienia.Zeby dobrze zainwestować uczucia w kogoś musisz nauczyć się cieszyć tym co masz teraz ,rób to co Cię uszczęśliwia.Bo teraz każdy wie co Cię boli i każdy facet wie jakiego opatrunku potrzebujesz.Facet który dzwoni,pyta ,jest dociekliwy po prostu nie daje ci chwili do zastanowienia boi się że gdy znajdziesz tą chwilę on straci swój urok.Takze zastanów się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy ja dobrze rozumiem? Zdradzałaś męża będąc w ciąży?

Zdrada to zdrada i nic cię nie usprawiedliwia. Uwierz jeżeli dopiero od 3 lat jesteś mężatką, a już posunęłaś się do najobrzydliwszej rzeczy jaką można zrobić będąc z kimś w związku, to naprawdę nie ma sensu tego ciągnąć. Odejdź.

Zdrajcy zawsze mają tysiące wymówek na swoje usprawiedliwienie, to takie typowe. 😉 

Twój związek został obdarty przez ciebie z szacunku, lojalności. Ewidentnie męża nie kochasz. Skoro byłaś w stanie zrobić pierwszy krok ku zniszczeniu swojego związku, to powinnaś być konsekwentna i stanąć w prawdzie przed mężem.

Sama piszesz jak bardzo ci źle, więc odejdź, najwyższy czas! Lepsze to niż życie w kłamstwie.

Edytowano przez Narodowy
  • Like 2
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zakochana25

Bardzo Wam dziękuję za Te szczere wypowiedzi. Ciężko jest podjąć decyzję.. Cały czas tylko myślę w tej chwili o tym żeby nie rozbić rodziny przyszłemu dziecku. Czuję zobowiązanie żeby zostać przy mężu, ale nie mogę wciąż przestać myśleć o tym człowieku który za wszelką cenę próbuje mnie uszczęśliwić.. ma wszystko to czego mi brakuje czyli piękne wnętrze które wygasło w moim mężu. Mój mąż na piramidzie potrzeb bardzo wysoko stawia pieniądze. Dla niego wszelkie handle biznesy są ważniejsze od uczucia tak teraz myślę i jest mi z tego powodu bardzo przykro..Chcę ratować to małżeństwo ale za każdym razem odnoszę porażkę.. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość nieszczęśliwie zakochana25 napisał:

Bardzo Wam dziękuję za Te szczere wypowiedzi. Ciężko jest podjąć decyzję.. Cały czas tylko myślę w tej chwili o tym żeby nie rozbić rodziny przyszłemu dziecku. Czuję zobowiązanie żeby zostać przy mężu, ale nie mogę wciąż przestać myśleć o tym człowieku który za wszelką cenę próbuje mnie uszczęśliwić.. ma wszystko to czego mi brakuje czyli piękne wnętrze które wygasło w moim mężu. Mój mąż na piramidzie potrzeb bardzo wysoko stawia pieniądze. Dla niego wszelkie handle biznesy są ważniejsze od uczucia tak teraz myślę i jest mi z tego powodu bardzo przykro..Chcę ratować to małżeństwo ale za każdym razem odnoszę porażkę.. 

 

Już sama swoje małżeństwo zniszczyłaś zdradą. Tu nie ma czego ratować... co ci pozostało, życie w kłamstwie, oszukując człowieka do końca życia, którego z resztą nie kochasz? Phi...

Edytowano przez Bezowa
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Porada jest bardzo trudna. Nie piszesz nic o tym nowym facecie. Co o nim wiesz ? Czy jest singlem czy w związku ? Nie pochwalam Twojego dotychczasowego zachowania ale przemyśl wszystko kilka razy i podejmij decyzję zanim znajdziesz się w takiej sytuacji, która zmusi Cię do jakiegoś kroku. Rozumiesz ? Jeszcze teraz możesz sama o wszystkim zdecydować i konsekwentnie później się tego trzymać. Obojętnie czy będziesz z jednym czy z drugim to uważam że powinnaś określić się jak najszybciej. Zostać z mężem i odrzucić głupoty lub powiedzieć mężowi i układać życie z nowym partnerem.  Weź pod uwagę też, że możesz zostać z niczym tzn z żadnym z nich jeżeli coś pójdzie nie tak.  Pomimo wszystko proponuję spróbować poukładać jakoś sensownie to co już masz a nie szukać czegoś, co może okazać się pułapką. Pamiętaj o dziecku. To też jest ważny argument. Czy ewentualny nowy partner poradzi sobie z tym ?  W chwili obecnej możesz myśleć że tak. Ale w każdym związku na początku jest różowo. Sama to już powinnaś wiedzieć. Problemy zaczynają się z upływem lat i na tym to właśnie polega, żeby umieć se z nimi radzić a nie zabierać swoje zabawki i szukać nowej piaskownicy. Jeżeli kiedyś nowy partner w ciężkich chwilach powie Ci że to nie jego dziecko i .....   mogą być różne sytuacje. Nie biorę też pod uwagę tego że ten nowy facet jest w związku bo wtedy to jest tylko jedno wyjście.  Przemyśl wszystko i życzę szybkiej i słusznej czyli dobrej dla Ciebie decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Porada jest bardzo trudna. Nie piszesz nic o tym nowym facecie. Co o nim wiesz ? Czy jest singlem czy w związku ? Nie pochwalam Twojego dotychczasowego zachowania ale przemyśl wszystko kilka razy i podejmij decyzję zanim znajdziesz się w takiej sytuacji, która zmusi Cię do jakiegoś kroku. Rozumiesz ? Jeszcze teraz możesz sama o wszystkim zdecydować i konsekwentnie później się tego trzymać. Obojętnie czy będziesz z jednym czy z drugim to uważam że powinnaś określić się jak najszybciej. Zostać z mężem i odrzucić głupoty lub powiedzieć mężowi i układać życie z nowym partnerem.  Weź pod uwagę też, że możesz zostać z niczym tzn z żadnym z nich jeżeli coś pójdzie nie tak.  Pomimo wszystko proponuję spróbować poukładać jakoś sensownie to co już masz a nie szukać czegoś, co może okazać się pułapką. Pamiętaj o dziecku. To też jest ważny argument. Czy ewentualny nowy partner poradzi sobie z tym ?  W chwili obecnej możesz myśleć że tak. Ale w każdym związku na początku jest różowo. Sama to już powinnaś wiedzieć. Problemy zaczynają się z upływem lat i na tym to właśnie polega, żeby umieć se z nimi radzić a nie zabierać swoje zabawki i szukać nowej piaskownicy. Jeżeli kiedyś nowy partner w ciężkich chwilach powie Ci że to nie jego dziecko i .....   mogą być różne sytuacje. Nie biorę też pod uwagę tego że ten nowy facet jest w związku bo wtedy to jest tylko jedno wyjście.  Przemyśl wszystko i życzę szybkiej i słusznej czyli dobrej dla Ciebie decyzji.

Mąż chyba też ma coś do gadania. Należy mu się prawda... Spróbuj poczuć się na jego miejscu.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Przepraszam, ze zapytam. Czy ty masz kontrole i wglad, jak wygladaja, przebiegaja te biznesy, handle. Uczulam cie, bys nie obudzila sie ktoregos dnia i komornik nie licytowal waszego lozka. Bo nie jeden wielki bisnesmen konczyl z wielkimi dlugami. 

To jest bardzooooo wazna kwestia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Ja Ci powiem tak. Patrzę na mojego brata i bratową, którzy są ze sobą tylko ze względu na dziecko, a przy tym ciągle się żrą i są nieszczęśliwi. Tragicznie z boku to wygląda.

Inny przykład mój znajomy (już mamy po 30 lat) był do 18 roku wychowywany przez małżeństwo, które również się nie kochało. Czy oni by byli ze sobą czy nie - efekt na dziecku jest ten sam. Było mu ciężko całe życie, dzieci takie rzeczy czują.

Generalnie jak nic się nie zmieni między wami to tak czy siak wasze dziecko będzie to przeżywać i będzie czuło ten kwas między wami. 

Ja bym na Twoim miejscu postępował w następujący sposób. Najpierw miło. Spróbuj zaszczepić w nim chęć do uprawiania jakiegokolwiek sportu. Daje to facetom dużo energii życiowej i znacznie pobudza libido - wiele to zmienia w relacjach damsko-męskich. Jak to nie będzie skuteczne to wstrząs, czyli separacja. I nie możesz się zgodzić na jego powrót za pierwszym, ani za drugim razem. On musi czuć, że Cie stracił. Dopiero wtedy możesz jemu dać ostatnią szansę.

Jak to wszystko nie zadziała, albo jak wcześniej poczujesz, że nic z tego nie będzie to - next.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość Lorenzo01 napisał:

Ja Ci powiem tak. Patrzę na mojego brata i bratową, którzy są ze sobą tylko ze względu na dziecko, a przy tym ciągle się żrą i są nieszczęśliwi. Tragicznie z boku to wygląda.

Inny przykład mój znajomy (już mamy po 30 lat) był do 18 roku wychowywany przez małżeństwo, które również się nie kochało. Czy oni by byli ze sobą czy nie - efekt na dziecku jest ten sam. Było mu ciężko całe życie, dzieci takie rzeczy czują.

Generalnie jak nic się nie zmieni między wami to tak czy siak wasze dziecko będzie to przeżywać i będzie czuło ten kwas między wami. 

Ja bym na Twoim miejscu postępował w następujący sposób. Najpierw miło. Spróbuj zaszczepić w nim chęć do uprawiania jakiegokolwiek sportu. Daje to facetom dużo energii życiowej i znacznie pobudza libido - wiele to zmienia w relacjach damsko-męskich. Jak to nie będzie skuteczne to wstrząs, czyli separacja. I nie możesz się zgodzić na jego powrót za pierwszym, ani za drugim razem. On musi czuć, że Cie stracił. Dopiero wtedy możesz jemu dać ostatnią szansę.

Jak to wszystko nie zadziała, albo jak wcześniej poczujesz, że nic z tego nie będzie to - next.

Ku'rwa 😄 jemu ona ma dawać jakąś szansę? Ona się pie'rdoliła z innym będąc z mężem w ciąży!!!!... ogarnijcie się... jeżeli ktoś komuś może dawać ostatnią szansę to mąż tej swojej żonie ku'rwie, a nie na odwrót 😄😄😄 choć i tak bym mu to mocno odradzał. Bo z ku'rwy materiału na żonę nie będzie co widać na powyższym obrazku 😛😄

Edytowano przez JonnyDaniels
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Bez względu na status tego nowego faceta weź jeszcze pod uwagę to, że jego zachowanie nie musi świadczyć o jego prawdziwych zamiarach. Brutalnie ale prawdziwie : jesteś zagubioną mężatką która dla pewnych panów jest znakomitym obiektem do pobzykania na czyjeś konto.  To piękny układ .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Twoja dziewczyna nie musi miec takich problemow, jesli bedziesz ja kochal i zawszy byl dla niej wsparciem i i spiracja, by kazdy dzien z toba byl swietem. 

Nie ma odpowiedzialnosci zbiorowej. Zagalopowales sie troche. Nie musisz jej karac i ustawiac w pozycji bezdzietnej konkubiny. 

Problemy nie pojawiaja sie tak "z czapy". Musi byc ku temu powod, ktory nieprzepracowany moze skutkowac, jak u autorki. 

Inna sprawa, ze zdrada sama w sobie jest zla. I osoby ja popelniajace musza poniesc konsekwencje. Ale to zycie i wybory. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość Ell. napisał:

Twoja dziewczyna nie musi miec takich problemow, jesli bedziesz ja kochal i zawszy byl dla niej wsparciem i i spiracja, by kazdy dzien z toba byl swietem. 

Nie ma odpowiedzialnosci zbiorowej. Zagalopowales sie troche. Nie musisz jej karac i ustawiac w pozycji bezdzietnej konkubiny. 

Problemy nie pojawiaja sie tak "z czapy". Musi byc ku temu powod, ktory nieprzepracowany moze skutkowac, jak u autorki. 

Inna sprawa, ze zdrada sama w sobie jest zla. I osoby ja popelniajace musza poniesc konsekwencje. Ale to zycie i wybory. 

A guzik prawda. Znam faceta anioła a i tak był walony po rogach równo. Z dzi'wki żony nie zrobisz, powiedzenie stare jak świat a jakże prawdziwe. Dlatego panowie patrzcie uważnie kogo sobie bierzecie na żonę, wam dziewczyny też radzę uważnie patrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwie
30 minut temu, JonnyDaniels napisał:

Ku'rwa 😄 jemu ona ma dawać jakąś szansę? Ona się pie'rdoliła z innym będąc z mężem w ciąży!!!!... ogarnijcie się... jeżeli ktoś komuś może dawać ostatnią szansę to mąż tej swojej żonie ku'rwie, a nie na odwrót 😄😄😄 choć i tak bym mu to mocno odradzał. Bo z ku'rwy materiału na żonę nie będzie co widać na powyższym obrazku 😛😄

wiecznie piszecie że seks dla was taki ważny, a jak przychodzi co do czego to rozgrzeszacie to że on traktuje ją jak zło konieczne, nic nei widzi poza pieniędzmi i ma ją w d'upie. Spoko nie usprawiedliwiam zdrady ale rózniez nie umiem usprawiedliwić jego zachowania. Tyle w temacie. Może ty bys się czuł jak ryba w wodzie gdyby ktoś traktował cię w swoim życiu jak niewiele warty dodatek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Albo rzeczywiscie kobieta byla bez kregoslupa moralnego, padla ofiara, ze seks jest wartoscia nadrzedna, albo ten maz aniol wcale takim aniolem nie byl. 

Zapewne wiesz, ze ludzie maja czesto 2 twarze. Dla innych wzor wszelkich cnot, no boski czlowiek. 

W domu despota, psychopata, egoista. 

Nigdy nie wiemy, co w domu jest za zamknietymi drzwiami. 

Nie usprawiedliwiam nikogo, bo zdrada dla mnie jest zla. Ale  tu sie ona wydarzyla i teraz autorka szuka rozwiazania. I inne osoby nie moga byc mierzone ta sama miara. Bo moze nigdy nie zdradza i nawet o zdrade sie nie otra. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01
42 minuty temu, JonnyDaniels napisał:

Ku'rwa 😄 jemu ona ma dawać jakąś szansę? Ona się pie'rdoliła z innym będąc z mężem w ciąży!!!!... ogarnijcie się... jeżeli ktoś komuś może dawać ostatnią szansę to mąż tej swojej żonie ku'rwie, a nie na odwrót 😄😄😄 choć i tak bym mu to mocno odradzał. Bo z ku'rwy materiału na żonę nie będzie co widać na powyższym obrazku 😛😄

Autorka wyraźnie napisała o tym, że jej mąż stał się kanapowym Januszem. Dlatego też zainteresowała się innym. Dziwisz się ? Kanapowy Janusz powinien mieć specjalnie traktowanie tylko dlatego, że spłodził dziecko ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Super Żona

Taka żona to nie żona nie wyobrażam sobie zdradzić męża!!! Jak taka mądrala jesteś zostaw go weź rozwód oczywiście z twojej winy. Najpierw trzeba z mężem rozmawiać dotrzeć do siebie a nie odrazu z innym się spotykać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gość nieszczęśliwie zakochana25 napisał:

Pewnego dnia robiłam zakupy i spotkałam tam pewnego faceta. Za wszelką cenę  mnie odnalazł.. napisał raz drugi, trzeci, unikałam odpowiedzi. Przez kilka miesięcy prosił o spotkanie by mnie lepiej poznać. Po pół roku czasu zgodziłam się. 

Znałaś go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Oj nie doczytałem ,że bzykałaś się z nim będąc w ciąży z mężem.

Przecież to jest jakaś ostatnia patologia. Komu ja rady tutaj udzielam. 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alimaK

Myślę że fajna z Ciebie kobietka, może zbłądziłaś a może nie, nie nam oceniać, zazdroszczę wszystkim którzy mają odwagę walczyć o uczucia, o swoje marzenia, odwagę sięgnąć po marzenia, mi zawsze jej brakowało, jak robiłam jakiś drastyczny krok wyrywając się ku lepszemu, zaraz wpadałam w coś innego. Dziś jestem w miejscu z którego już nie ma powrotu, a brakuje już sił na walkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×