Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marta0203

Jestem w chorym związku, a nie mogę odejść bo nie mam dokąd...

Polecane posty

I oni bardzo mlodzi sa.. wyglada to na wpadke na studiach. Moze potem by mu taki model rodziny odpowiadal..ale teraz? To czas na rozwiniecie skrzydel, kariere.. a tu chorowity dzieciak w domu z niekochana kobieta.. no, konsekwencje. Wszyscy tu zaluja dziewczyny. Ja troche tez, ale i zal mi chlopaka. Gdyby nie to niechciane dziecko nie byliby razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisze, to nie mozna. Ale chlopaka mi naprawde zal. Zwalilo sie wszystko na niego. I odpowiedzialnosc za dwie osoby.. a glupia prezerwatywa zalatwilaby wszystko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To tez mozliwe. Widzialam takie akcje, i zal mi bylo kolegow.. ale coz. Powinni wiedziec jak kondona zalozyc. Teraz jest jak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupie babska

 

1 godzinę temu, Leżaczek napisał:

Gdy urodzilam córkę wszystko sie posypalo.... X pewnie chciał wolał syna, ewentualnie przeszkadza mu pasożytowanie lub jedno i drugie. Pracuj wtedy gdy córka jest zdrowa, jakieś dorywcze rzeczy. 

 

1 godzinę temu, Leżaczek napisał:

Pewnie ich nie bardzo stać na taki model rodziny. Szkoda że dziecka nie może zostawić u babci chociaż na pół etatu. 

 

1 godzinę temu, Lola114 napisał:

Tak jak pisze, to nie mozna. Ale chlopaka mi naprawde zal. Zwalilo sie wszystko na niego. I odpowiedzialnosc za dwie osoby.. a glupia prezerwatywa zalatwilaby wszystko..

 

53 minuty temu, Leżaczek napisał:

Może specjalnie go złapała na dziecko bo miał mieszkanie, nigdy nie wiadomo. 

 

43 minuty temu, Lola114 napisał:

To tez mozliwe. Widzialam takie akcje, i zal mi bylo kolegow.. ale coz. Powinni wiedziec jak kondona zalozyc. Teraz jest jak jest

kondoma*

 

 

I czy Wy obie jestescie normalne na glowe? jakie pasozytowanie? Kobieta zajmuje sie chorym dzieckiem i domem, chcecie zeby jeszcze do pracy szla przy tym? Bo biedny mezczyzna ma ciezko? Zastanowcie sie o czym Wy mowicie. On jej nie chce dac na mleko i Wam jest jego zal? Jesli ona pojdzie do pracy (nie wiem jak, bo dziecko chore) to myslicie ze on nagle zacznie wykonywac polowe obowiazkow domowych i wokol dziecka? Nie- ona bedzie robila na trzy etaty a on po pracy bedzie odpoczywal. To wtedy bedzie dobrze Waszym zdaniem. 

 

Postaraj sie o lokum, idz do domu samotnej matki na poczatek, zacisnij zeby, pozwij go o alimenty, bierz zasilki...

A jesli to opcja zbyt ekstremalna i jesli myslisz ze mozesz z nim wytrzymac az dziecko podrosnie, to sprobuj go pozwac o alimenty mieszkajac z nim. Porada prawna nie zaszkodzi.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlatego mowilam.. zacisnac zeby. Usmiechac sie i prosic o to mleko. Byc wdzieczna za to male piepszone mieszkanie, i miec plan zeby odejsc. Ale do tego trzeba solidnej pracy I jaj..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werona

Napisze to tak. 

Jestescie ludzie glupi. Bezwzgledni i zawistni... Jak bardzo musicie nie kochac samych siebie zeby tej dziewczynie dogadywac?? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hultaj

baby to psychopatki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gośc kobieta

Skoro facet za wszystko płaci a autorka nie pracuje to po co dziecko chodzi do przedszkola? To niech matka będzie w domu z dzieckiem.  Odejdzie koszt przedszkola a za zaoszczędzone pieniądze będzie na mleko. Facet w sumie ma niezłe koszty bo i za mieszkanie wszelkie opłaty nie wiadomo czy nie ma kredytu jeszcze na to mieszkanie do tego koszty wyżywienia 3 osób do tego koszty przedszkola plus leki na dziecko bo choruje plus ubrania itp a nie wiadomo ile on zarabia. Może mu też na to ledwo starcza ale skoro kobieta nie może iść do pracy to zrezygnować z przedszkola.  Nie mają kasy i dlatego się u nich sypie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gośc kobieta

 A i dodam jeszcze .Mozna poszukać w internecie jakiejś osoby  co by chciała dorobić jak dziecko będzie chore i zostać z nim w domu a wtedy samej iść do pracy. Nie sądzę żeby ciągle mała była chora. A jeśli jest ciągle to zrezygnować  z przedszkola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta0203

Bardzo wszystkim dziękuję za udzial w rozmowie.... Nie sądziłam, ze część ludzi moze byc tak negatywnie nastawiona na kobiete która zajmuje sie w domu dzieckiem. Wiadomo, ze gdybym mogla i miala taką możliwość to z chęcią bym poszla do pracy...

Czytam o czym piszecie i nie wierze... To nie jest takie proste zeby umyc sasiadce okna za 50zl albo komus dzieci pilnowac. (Ludzie sobie myja sami i sami pilnują). Kazecie mi w mc' donaldzie pracowac po nocach, a kiedy mam spac? Skoro cale dnie spedzam na nogach i czasem nie mam sie kiedy cieplej herbaty napic? Ja nie siedze w domu! Zajmuje sie nim, to tez jest Ludzie praca. Piore, sprzatam, gotuje, prasuje, zajmuje sie dzieckiem, czytam mu ksiazki, bawie sie z nim, rozmawiam... A moj facet pracuje 2/2 dni i nie robi w domu kompletnie nic. Bo ciagle odpoczywa po pracy, albo przed pracą. 

Ja naprawde sie staram, jestem silna dla dziecka ale czasem mam prawo miec gorszy dzien i chciec z kim porozmawiac 😞 kolkolezanek nie mam, bo nie mam czasu na kolezanki. Moją koleżanką jest moja córka... Poza tym moje kolezanki mnie nie nie chcialy odwiedzac (jak jeszcze je mialam bo nie lubily ojca mojej corki). 

Jak sie zapatruje na sytuacje rodzina? Matka i bracia umywaja rece bo nikt nie chce sie wtrącac. 

Takze jeszcze raz dziekuje za kazde miłe słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta0203
15 minut temu, Gość Gośc kobieta napisał:

Skoro facet za wszystko płaci a autorka nie pracuje to po co dziecko chodzi do przedszkola? To niech matka będzie w domu z dzieckiem.  Odejdzie koszt przedszkola a za zaoszczędzone pieniądze będzie na mleko. Facet w sumie ma niezłe koszty bo i za mieszkanie wszelkie opłaty nie wiadomo czy nie ma kredytu jeszcze na to mieszkanie do tego koszty wyżywienia 3 osób do tego koszty przedszkola plus leki na dziecko bo choruje plus ubrania itp a nie wiadomo ile on zarabia. Może mu też na to ledwo starcza ale skoro kobieta nie może iść do pracy to zrezygnować z przedszkola.  Nie mają kasy i dlatego się u nich sypie. 

widze ze nie przeczytalas mojego postu. Albo nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

Ojciec dziecka nie ma kredytu na mieszkanie (ODZIEDZICZYL MIESZKANIE W SPADKU PO DZIADKU). Do jego obowiazkow nalezy oplata za mieszkanie czynsz+ prad+ internet (750zl-800zl miesiecznie). 

On nas nie żywi tylko ja to robie! On zlotowki na jedzenie nie daje! Z wielką laską mozna od niego wyprosic proszek do prania zeby kupil! 

Wszystkie koszta leczenia dziecka pokrywam WYŁĄCZNIE JA! NIE ON!

Poza tym on zarabia prawie 3000na rękę. A ja mam miesiecznie 600-650 i muso mi starczyc. 

Przedskole oplacamy na zmiane, raz ja raz on. Dziecko jest tam zapisane bo ja sie modle o to zeby byla w koncu zdrowa i mogla regularnie tam chodzic a ja pojde w koncu do pracy. Bo jak ją wypisze to juz w ogole utonę w tym domu 😞 a tego nie chce bo praca mi potrzebna.

 

Wiec faktycznie jemu jest bardzo ciezko.... Pomyslec jak mi musi byc ciezko jak mam raptem 1/4 jego dochodu i 5x wiecej wydatkow.... 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dave

Wiesz może mógłbym Ci pomóc, samotnie wychowuję dwójkę dzieci, pracuję i przydałaby mi się opieka nad dziećmi bo większość czasu mnie nie ma. Mieszkam obecnie w Niemczech, jeśli byś chciała się dowiedzieć czegoś więcej to najlepiej na jakiś kontakt na priv. Mogę zaoferować Tobie wraz z dzieckiem pokój oraz wyżywienie jak i skromną pensję plus pomogę Ci załatwić socjal na dzieci i co tam jeszcze się da. Oczekiwałbym w takim przypadku jedynie opieki i nauczania dzieci oraz pomocy w codziennych obowiązkach domowych. Jak dotąd sam sobie ze wszystkim radzę, lecz przez długie godziny pracy mam za mało czasu na dzieci.
Pozdrawiam
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka

Możesz podać jakiś kontakt osobisty do Ciebie? Może wspólnie znalazłybyśmy jakieś rozwiązanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta0203
5 minut temu, Gość Dave napisał:

Wiesz może mógłbym Ci pomóc, samotnie wychowuję dwójkę dzieci, pracuję i przydałaby mi się opieka nad dziećmi bo większość czasu mnie nie ma. Mieszkam obecnie w Niemczech, jeśli byś chciała się dowiedzieć czegoś więcej to najlepiej na jakiś kontakt na priv. Mogę zaoferować Tobie wraz z dzieckiem pokój oraz wyżywienie jak i skromną pensję plus pomogę Ci załatwić socjal na dzieci i co tam jeszcze się da. Oczekiwałbym w takim przypadku jedynie opieki i nauczania dzieci oraz pomocy w codziennych obowiązkach domowych. Jak dotąd sam sobie ze wszystkim radzę, lecz przez długie godziny pracy mam za mało czasu na dzieci.
Pozdrawiam
 

Bardzo dziekuje. Ale ja do Niemiec nie wyjade.... Po raz bo ojciec dziecka w zyciu nie wyrazi na to zgody, a po dwa mam tu w Polsce chorych rodzicow w podeszlym wieku i sobie nie wyobrazam aż tak daleko wyjechac i ich zostawic 😞 poszukuje pracy tutaj na miejscu w Polsce, a najlepiej Torun/Bydgoszcz i okolice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dave

mój email lofg@o2.pl (nie za często przeze mnie używany ale będę regularnie go sprawdzał).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta0203
4 minuty temu, Gość Anka napisał:

Możesz podać jakiś kontakt osobisty do Ciebie? Może wspólnie znalazłybyśmy jakieś rozwiązanie. 

Marta.alicja2503@gmail.com

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hmm.

Autorko ja Cie rozumiem, ale sie Twoj problem nie rozwiaze, moze tylko lub az sie wygadasz, a to tez potrzebne. Z alimentow dostaniesz tysiac, idz do rodzicow, bierz zasilki, nie zwlekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dave

studiowałem trochę w Toruniu potem w Bydgoszczy a jestem z Grudziądza. Ja nie planuje przez najbliższe dwa lata wracać do Polski jeśli zmienisz zdanie to napisz mi maila, a w tytule Twój nick z krótkim zdaniem. Nieznanych mailów często nie otwieram.
Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Nie wierze, ze dziecko jest caly czas chore. I tak przez ostatni rok, non stop chore? Dziwne. Poza tym sa tez prace na nocki. Jak ja mialam ciezko, tez z dzieckiem, to pracowalam nocami, kiedy ono spalo. I nie mialam mieszkania, wynajmowalam pokoj, za ktory musialam placic, ty za mieszkanie placic nie musisz. Wystarczy chciec. W toruniu nie jest trudno o prace dorywcza. Kobiety totalnie niesamodzielne maja problem, zeby rozwiazac kazdy problem, dlaczego? Podlecz dziecko, nikt nie uwierzy w to, ze jest caly czas chore, znajdz prace i tyle. Czasem mam wrazenie, ze wy wcale nie chcecie znalezc pracy, a wokol oczywiscie mnostwo wymowek. Samotne matki daja sobie rade, mieszkaja SAME i SAME oplacaja rachunki, mieszkanie/pokoj, pracuja na etat, dziecko wysylajac do zlobka. To naprawde wykonalne, trzeba chciec i pomyslec, wysilic sie troche. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Powiem tak. Dla mnie normalne tez nie jest to, ze facet, sam jeden, musi z wlasnej tylko pensji oplacac chate, rachunki, leki dla dziecka, i jeszcze jedzenie dla 3 osobowej rodziny. I jeszcze internet oplacic, skoro tu piszesz, to masz lacze internetowe, ktore tez trzeba oplacic. Ja rozumiem macierzynski, ale 3 lata siedzisz bez pracy w domu, moze jednak juz pora do pracy? Ja sie nie dziwie, ze on jest sfrustrowany. A jesc wam zapewne daje, tylko sam decyduje, co kupic. Wez sie do roboty, znajdz prace, bo jesli nie potrafisz poradzic sobie teraz majac oplacony dach nas glowa, to nie poradzisz sobie sama jak uciekniesz i na wszystko bedziesz musiala zarobic sobie sama. Wylecz dziecko, i do pracy, bo wedlug mnie pasozytujesz na tym facecie. To nie jest normalne, zeby jedna osoba zapieprzala na utrzymanie calego gospodarstwa domowego. Niektorzy faceci sie na to godza, ale twoj widac nie, wiec idz do pracy. Druga sprawa, jak odejdziesz, juz widze jak dasz sobie rade oplacic chate, przedszkole, rachunki, skoro teraz cie to przerasta majac polowe rzeczy z glowy, bo oplaca to wszystko on. Wez sie w garsc, w zyciu nie jest lekko, ale trzeba sobie radzic a nie biadolic. Nie jestes w tragicznej sytuacji, ludzie maja o wiele gorzej a daja sobie rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Powiem tak. Dla mnie normalne tez nie jest to, ze facet, sam jeden, musi z wlasnej tylko pensji oplacac chate, rachunki, leki dla dziecka, i jeszcze jedzenie dla 3 osobowej rodziny. I jeszcze internet oplacic, skoro tu piszesz, to masz lacze internetowe, ktore tez trzeba oplacic. Ja rozumiem macierzynski, ale 3 lata siedzisz bez pracy w domu, moze jednak juz pora do pracy? Ja sie nie dziwie, ze on jest sfrustrowany. A jesc wam zapewne daje, tylko sam decyduje, co kupic. Wez sie do roboty, znajdz prace, bo jesli nie potrafisz poradzic sobie teraz majac oplacony dach nas glowa, to nie poradzisz sobie sama jak uciekniesz i na wszystko bedziesz musiala zarobic sobie sama. Wylecz dziecko, i do pracy, bo wedlug mnie pasozytujesz na tym facecie. To nie jest normalne, zeby jedna osoba zapieprzala na utrzymanie calego gospodarstwa domowego. Niektorzy faceci sie na to godza, ale twoj widac nie, wiec idz do pracy. Druga sprawa, jak odejdziesz, juz widze jak dasz sobie rade oplacic chate, przedszkole, rachunki, skoro teraz cie to przerasta majac polowe rzeczy z glowy, bo oplaca to wszystko on. Wez sie w garsc, w zyciu nie jest lekko, ale trzeba sobie radzic a nie biadolic. Nie jestes w tragicznej sytuacji, ludzie maja o wiele gorzej a daja sobie rade.

A kto niby "zapieprza na cale gospodarstwo domowe"? Czytaj czlowieku post i komentarze. A jak nie umiesz się zaznajomić z całością tekstu to się nie udzielaj!.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gossssc

Pewnie! Brońcie gnoja! Wielki żywiciel rodziny. Bo oplaca mieszkanie, które by musiał opłacić bez wzgledu na to czy autorka z dzieckiem tam mieszka czy nie. A sobie znalazl taką co jeszcze go bedzie karmiła........

Ciekawe na co trwoni reszte swojej wyplaty skoro na mleko żałuję (czytając szacuje że jest to ok 2tys miesiecznie już po osjeciu opłat). No i jeszcze książe musi odpoczywac po pracy i przed...... Bo pewnie ma wyczerpującą pracę? Biedactwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Nic dziwnego, że zgrzyt w związku. On na wszystko zarabia sam, a ty siedzisz w domu. Jeszcze w mieście! Rozumiem gdzieś  a wsi zabitej dechami, nie ma żłobków, nie ma pracy, dorywcza tylko latem w polu. Ale w mieście? Jest tyle możliwosci. Miłoscią się rodziny nie wykarmi, jak są problemy finansowe, to zawsze pojawiają się kryzysy w związku. Oboje idźcie do pracy, zrobi się lżej, napięta atmosfera zniknie. Ja tez chodziłabym zła, jakbym musiała na całą rodzinę sama zarabiać i wszystko byłony na mojej głowie. Przestań szukać wymówek tylko idź do pracy. To nie te czasy, ze facet pracował, a kobieta mogła się zajmować domem aż dziecka sie nie odchowa. Dzis jest naprawdę ciężko, wszystko droższe, podwyżek nie ma, u 90% rodzin pracuje i kobieta i mezczyzna, bo inaczej sie po prostu nie da. Ale pewnie, wygodniej siedzirć w domu, jeden jeleń niech na wszystkich robi, a jeszcze lament, że żadna kasa się od państwa nie należy, bo dochód za duży. I bardzo dobrze, że się nie należy. Wziąć się do roboty, to lek na wszystkie problemy. A nie tylko daj, i daj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
4 minuty temu, Gość Gossssc napisał:

Pewnie! Brońcie gnoja! Wielki żywiciel rodziny. Bo oplaca mieszkanie, które by musiał opłacić bez wzgledu na to czy autorka z dzieckiem tam mieszka czy nie. A sobie znalazl taką co jeszcze go bedzie karmiła........

Ciekawe na co trwoni reszte swojej wyplaty skoro na mleko żałuję (czytając szacuje że jest to ok 2tys miesiecznie już po osjeciu opłat). No i jeszcze książe musi odpoczywac po pracy i przed...... Bo pewnie ma wyczerpującą pracę? Biedactwo

Widać, że nie musiałaś nigdy miec na glowie utrzymac calej rodziny. Ja przez jakis czas musialam i przysiegam, nikomu tego nie zycze. I owszem, po pracy bylam padnieta jak wrak. I tak codziennie. On tak haruje przez 3 lata, wspolczuje mu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata
3 minuty temu, Gość gosc napisał:

Nic dziwnego, że zgrzyt w związku. On na wszystko zarabia sam, a ty siedzisz w domu. Jeszcze w mieście! Rozumiem gdzieś  a wsi zabitej dechami, nie ma żłobków, nie ma pracy, dorywcza tylko latem w polu. Ale w mieście? Jest tyle możliwosci. Miłoscią się rodziny nie wykarmi, jak są problemy finansowe, to zawsze pojawiają się kryzysy w związku. Oboje idźcie do pracy, zrobi się lżej, napięta atmosfera zniknie. Ja tez chodziłabym zła, jakbym musiała na całą rodzinę sama zarabiać i wszystko byłony na mojej głowie. Przestań szukać wymówek tylko idź do pracy. To nie te czasy, ze facet pracował, a kobieta mogła się zajmować domem aż dziecka sie nie odchowa. Dzis jest naprawdę ciężko, wszystko droższe, podwyżek nie ma, u 90% rodzin pracuje i kobieta i mezczyzna, bo inaczej sie po prostu nie da. Ale pewnie, wygodniej siedzirć w domu, jeden jeleń niech na wszystkich robi, a jeszcze lament, że żadna kasa się od państwa nie należy, bo dochód za duży. I bardzo dobrze, że się nie należy. Wziąć się do roboty, to lek na wszystkie problemy. A nie tylko daj, i daj.

Dziewczyna jasno napisala, że jej dziecko choruje i wiekszosc czasu przebywa w domu. To z kim autorka ma je zostawic jak nie moze isc do przedszkola?????????? Chyba w tym jest problem. Ty dajesz chore dzieci do szkoly????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fix
3 minuty temu, Gość gosc napisał:

Widać, że nie musiałaś nigdy miec na glowie utrzymac calej rodziny. Ja przez jakis czas musialam i przysiegam, nikomu tego nie zycze. I owszem, po pracy bylam padnieta jak wrak. I tak codziennie. On tak haruje przez 3 lata, wspolczuje mu.

On nie utrzymuje 3osobowej rodziny!!!! On placi tylko za mieszkanie. Cale jedzenie, lekarstwa, wyprawki dla dziecka kupuje ona. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...
2 minuty temu, Gość Agata napisał:

Dziewczyna jasno napisala, że jej dziecko choruje i wiekszosc czasu przebywa w domu. To z kim autorka ma je zostawic jak nie moze isc do przedszkola?????????? Chyba w tym jest problem. Ty dajesz chore dzieci do szkoly????

Pewnie daje, w przedszkolu/szkole pełno dzieciaków zasmarkanych, kaszlących, bo mamusia nie ma z kim zostawić. Ja nigdy swoich dzieci nie puszczam chorych, ale co z tego jak zaraz coś łapią od zasmarkańców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
7 godzin temu, Gość Marta0203 napisał:

Moje dziecko tynku nie gryzie! Sie lidzie puknijcie w glowe. Są jeszcze jajka w domu, pieczywo, wedlina, ser, parowki. Bardziej chodzilo mi w tym poscie o to, ze ja nie mam pieniadzy na mleko i prosze ojca dziecka zeby je kupil, a on nie kupuje bo jak sam stwierdzil "on nie potrzebuje". Moje dziecko bardzo lubi nalesniki dlatego poprosilam o to mleko... Ale chodzilo mi o zwrocenie uwagi na fakt jego postapienia 😞

i to nie jest zadna prowokacja. Ludzie opanujcie sie i nie wypisujcie bzdur bo az ser e boli jak sie czyta te niektore komentarze

Czyli was nie glodzi. Kupuje jedzenie. Jesli on sam zarabia, to pozwol mu prosze wydawac jego pieniadze na to, co on uwaza, ze jest najpilniejsze. Idz do pracy i tyle, problemy sie rozwiaza. Oplac dom, kup jedzenia, leki i jeszcze kup tobie to, na co wskazesz palcem, bo przez 3 lata (!!!) nie wysilila sie pojsc do pracy. Stwierdzil, ze jest co jesc, wiec kolejna rzecz jest zbedna i nalezy zjesc, to co jest. Kto uwierzy w to, ze nie jestes w stanie podjac nawet chwilowej pracy, bo dziecko jest chore 24/dobe przez cały rok, i tak przez 3 lata. Blagam. Pojdziesz do pracy, to zobaczysz jak to fajnie tyrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata
1 minutę temu, Gość ... napisał:

Pewnie daje, w przedszkolu/szkole pełno dzieciaków zasmarkanych, kaszlących, bo mamusia nie ma z kim zostawić. Ja nigdy swoich dzieci nie puszczam chorych, ale co z tego jak zaraz coś łapią od zasmarkańców.

Ona tez chorej nie puszcza, dlatego dziecko wiekszość czasu spędza w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
6 minut temu, Gość Agata napisał:

Dziewczyna jasno napisala, że jej dziecko choruje i wiekszosc czasu przebywa w domu. To z kim autorka ma je zostawic jak nie moze isc do przedszkola?????????? Chyba w tym jest problem. Ty dajesz chore dzieci do szkoly????

Choruje non stop? 365 dni w roku? Na pewno nie. W te dni moze isc do pracy. Nawet dorywczej. Ale po co, maz wszystko oplaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×