Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marta0203

Jestem w chorym związku, a nie mogę odejść bo nie mam dokąd...

Polecane posty

Gość gość

Sytuacja jest na pewno bardzo trudna. Ja chyba wrocilabym do rodziców, na wieś, do biedy, trudno, ale miałabys alimenty, 500+,rodzinne czy jakiekolwiek pieniądze jako matka samotna i bezrobotna. To sytuacja przejściowa, z czasem poukładalabys sobie wszystko i znalazła sobie mieszkanko, może z pomocą państwa, może wynajem. Wiem, że nie chcesz rodzicom dokuczac, ale sama masz dziecko i wiesz, że każdy rodzic chce dziecku jak najlepiej i na pewno rodzice mleko dla wnuczki by dali, na chwilę mogłabyś tam pójść, na pewno lepiej niż siedzieć głodnej i bać się, że za chwilę wyrzuci Was na ulicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O zgrozo.

Tych polaczkow tu nie sluchaj. Oni nie maja pojecia o zwiazkach opartych na wsparciu. Moga chciec 3 dzieci i beda Ci kazali walic na dwa etety, w pracy i w domu, a jak nie to jestes cwaniara, ktora sie miga od roboty. Nie bez powodu hordy Polakow placza, ze Polki ich nie chce. To w wiekszosci hamy i prostaki. Zakladaja rodziny i tyranizuja kobiety, szczegolnie te, ktore zaszly w ciaze. Nie zalamuj sie, powiedz mu, ze on ma zostac z chorowitym dzieckiem, a Ty pojdziesz do pracy, niech blaga o chleb, zobaczymy jak wtedy bedzie szczekal. Bierz alimenty i do rodzicow i sobie spokojnie zycie ulozysz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Autorko, dobrze ci tu radzą odnośnie alimentów. W tym celu możesz skorzystać z darmowej pomocy prawnej. I naprawdę wróć do rodziców . Nie czekaj, zacznij działać . Twój partner, jeżeli się zmieni to na gorsze. Chcesz, żeby dziecko wychowywalo się przy takim człowieku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Niektórzy faceci nie potrafią docenić pracy kobiety polegającej na zajmowaniu się domem i wychowywaniu dziecka. Uważają, że kobieta "siedzi" w domu. A to, że nieraz nie ma czasu usiąść , bo sprzątanie, gotowanie, zakupy , zmywanie, pranie, prasowanie, spacer z dzieckiem, zabawa w domu z dzieckiem, czytanie książeczek itd. itp. to już takiego faceta nie interesuje. Powinien taki jeden z drugim wynająć sobie pomóc domową i nianię do dziecka, wtedy by się przekonał , że jest to praca, za którą nieźle trzeba zapłacić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miska

Autorka wątku uwierz że doskonale rozumiem Twoją sytuację. Twój facet się nie zmieni, będzie tylko gorszy. Musisz dla dziecka znaleźć w sobie siłę i samozaparcia aby się z tego wyrwać. Wiem, że to wszystko fajnie się pisze ale naprawdę nie masz wyjścia innego. Poczytaj o Funduszu Sprawiedliwości  (tak się to chyba nazywa), poszukaj takiego punktu w swoim mieście oferują darmową pomoc prawną dowiesz się na czym stoisz (jego nie słuchaj bo wiadomo że cię straszy) pomoc w znalezieniu mieszkania i pracy i co najważniejsze pomoc psychologa. On z pewnością dużo bardziej Ci pomoże niż my tu na forum. Trzymaj się dziewczyno! Bądź silna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
20 minut temu, Gość Miska napisał:

Autorka wątku uwierz że doskonale rozumiem Twoją sytuację. Twój facet się nie zmieni, będzie tylko gorszy. Musisz dla dziecka znaleźć w sobie siłę i samozaparcia aby się z tego wyrwać. Wiem, że to wszystko fajnie się pisze ale naprawdę nie masz wyjścia innego. Poczytaj o Funduszu Sprawiedliwości  (tak się to chyba nazywa), poszukaj takiego punktu w swoim mieście oferują darmową pomoc prawną dowiesz się na czym stoisz (jego nie słuchaj bo wiadomo że cię straszy) pomoc w znalezieniu mieszkania i pracy i co najważniejsze pomoc psychologa. On z pewnością dużo bardziej Ci pomoże niż my tu na forum. Trzymaj się dziewczyno! Bądź silna!

Tak to akurat bardzo mądre!!! I nie wstydź się prosić o pomoc wstyd to kraść!!! W tych instytucjach nie takie rzeczy widzieli, nie jesteś w najgorszej sytuacji, walcz o siebie i o dziecko, zanim dojdzie do przemocy fizycznej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Marta, nie jesteś w sytuacji bez wyjścia. Możesz zamieszkać z rodzicami. Oczywiście alimenty i inne dodatki ci należne musisz załatwić . Pamiętaj , lepiej żyć bardzo skromnie, ale w domu gdzie wszyscy się kochają, szanują i jest spokój. Twoje dziecko musi mieć przecież dobre wzorce. Czas szybko leci, ani się obejrzysz a twoje dziecko pójdzie do szkoły a ty wtedy będziesz mogła iść do pracy i wasza sytuacja finansowa się poprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ggggg

Ściskam mocno i trzymam za Was kciuki. Za Ciebie i córkę. Poniekąd jestem w podobnej sytuacji. Też w sytuacji bez wyjścia. 15 miesięczne dziecko, męża którego kiedyś kochałam, a on mnie. Zmieniło się wszystko gdy urodziłam dziecko. Teraz wyzywa mnie codziennie np mówi : co z Ciebie za głupie stworzenie, że powinnam iść się leczyć itd. Ok daje kasę na utrzymanie itd, ale wykancza psychicznie do tego lubi sobie w weekend lub wieczorem wypić. Nienawidzę go, a również nie mam do kad pójść jakby tego było mało mamy wzięty kredyt na rozbudowę domu na 30l jest on na nas obu, a dom na męża i co mam odejść i jeszcze to płacić. Nawet bym nie dała rady. Gdybym mogła cofnąć czas. I proszę nie oceniać typu widziały galy co brały, bo życie jest nieprzewidywalne i każdego z nas może spotkać taka sytuacja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 minut temu, Gość Ggggg napisał:

Ściskam mocno i trzymam za Was kciuki. Za Ciebie i córkę. Poniekąd jestem w podobnej sytuacji. Też w sytuacji bez wyjścia. 15 miesięczne dziecko, męża którego kiedyś kochałam, a on mnie. Zmieniło się wszystko gdy urodziłam dziecko. Teraz wyzywa mnie codziennie np mówi : co z Ciebie za głupie stworzenie, że powinnam iść się leczyć itd. Ok daje kasę na utrzymanie itd, ale wykancza psychicznie do tego lubi sobie w weekend lub wieczorem wypić. Nienawidzę go, a również nie mam do kad pójść jakby tego było mało mamy wzięty kredyt na rozbudowę domu na 30l jest on na nas obu, a dom na męża i co mam odejść i jeszcze to płacić. Nawet bym nie dała rady. Gdybym mogła cofnąć czas. I proszę nie oceniać typu widziały galy co brały, bo życie jest nieprzewidywalne i każdego z nas może spotkać taka sytuacja. 

Dlaczego kredyt macie wspólny a dom jest tylko na męża ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...

Zawsze w takich zwiazkach jest dziecko. Baby dają się ruuchać byle komu a potem tak kończą. Tylko dziecka żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....

Wy nawet nie wiecie czy to prawda a już chcecie wysylac paczki l, ja obstawiam ze provo trolla jakich setki sie przewinely

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
14 minut temu, Gość Ggggg napisał:

Ściskam mocno i trzymam za Was kciuki. Za Ciebie i córkę. Poniekąd jestem w podobnej sytuacji. Też w sytuacji bez wyjścia. 15 miesięczne dziecko, męża którego kiedyś kochałam, a on mnie. Zmieniło się wszystko gdy urodziłam dziecko. Teraz wyzywa mnie codziennie np mówi : co z Ciebie za głupie stworzenie, że powinnam iść się leczyć itd. Ok daje kasę na utrzymanie itd, ale wykancza psychicznie do tego lubi sobie w weekend lub wieczorem wypić. Nienawidzę go, a również nie mam do kad pójść jakby tego było mało mamy wzięty kredyt na rozbudowę domu na 30l jest on na nas obu, a dom na męża i co mam odejść i jeszcze to płacić. Nawet bym nie dała rady. Gdybym mogła cofnąć czas. I proszę nie oceniać typu widziały galy co brały, bo życie jest nieprzewidywalne i każdego z nas może spotkać taka sytuacja. 

I co teraz ? Będziesz z nim siedzieć i płacić ? Lepiej się wymiksować z tego teraz niż za parę lat . Im wcześniej tym lepiej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mari

Niestety wszystkie te dramaty biorą się z tego że taki buc jak widzi kobietę która jest w 100% od niego finansowo uzależniona zaczyna to wykorzystywać i ma ja za nic.

Wiedzą dobrze że nic nie zrobi , nie ma gdzie pójść i nie ma swojego grosza. 

Jedynym sposobem jest dążenie do samodzielności poprzez pójdzie do pracy.

Każda kobieta powinna popracować trochę lat i rodzić dzieci na macierzyńskim kiedy dostaje kasęza siedzenie w domu  z dzieckiem. Potem ma gdzie wrócić i jest zabezpieczona.

Autorko zaczekaj jeszcze chwilę A potem idź do pracy i zacznij utrzymywać się za swoje. Zbieraj dowody przemocy psychicznej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ggggg

Dom na męża, ponieważ rodzice mu go przepisali już dawno. Jak go poznałam, on już był właścicielem. Po ślubie wprowadziłam się do niego no i mam tu zameldowanie. Kochalismy się i mieliśmy duże plany. Dom był do remontu, więc wzięliśmy kredyt. Podpisując go podpisywał i on i ja, więc kredyt jest wspólny. Żałuję, że podpisała skoro on jest właścicielem. Jednak o takich rzeczach się nie myśli jak się ma plany, kocha się itd. Wszystko się zmieniło niestety po ur dziecka zaznaczam, że planowanego. Nie pomaga mi w niczym. Jest stres, frustracja, kłótnie i najgorsze jego picie w weekend szczególnie. Do rodziców nie pójdę, bo ojciec również pije praktycznie codziennie, a mąż weekend wieczór lub ogólnie wieczór po pracy. Dla zainteresowanych, to nigdy nie pił przed ślubem. Po ślubie zaczął może tak po pół roku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...

Bzdura że każdy, te kobiety takich facetów wybrały, wiedzialy że ich nie kocha, bo tego się nie.udawać, wiedziały że parol bo tez sie nie da udawac a daly sobie zrobić dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nina

Byłam w podobnej sytuacji 15lat temu..nawet nie chce tego wspominać,bardzo ciężko było...6lat temu wyszłam powtòrnie za mąż,kupilismy dom i założyliśmy swòj biznes,trzymaj się poradzisz sobie,tylko serio pierwsze co musisz znaleźć prace,musisz byc niezależna finansowo.Pierwszy rok w przedszkolu jest najgorszy,u mnie to samo było,pòźniej będzie już lepiej...powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Gość Ggggg napisał:

Dom na męża, ponieważ rodzice mu go przepisali już dawno. Jak go poznałam, on już był właścicielem. Po ślubie wprowadziłam się do niego no i mam tu zameldowanie. Kochalismy się i mieliśmy duże plany. Dom był do remontu, więc wzięliśmy kredyt. Podpisując go podpisywał i on i ja, więc kredyt jest wspólny. Żałuję, że podpisała skoro on jest właścicielem. Jednak o takich rzeczach się nie myśli jak się ma plany, kocha się itd. Wszystko się zmieniło niestety po ur dziecka zaznaczam, że planowanego. Nie pomaga mi w niczym. Jest stres, frustracja, kłótnie i najgorsze jego picie w weekend szczególnie. Do rodziców nie pójdę, bo ojciec również pije praktycznie codziennie, a mąż weekend wieczór lub ogólnie wieczór po pracy. Dla zainteresowanych, to nigdy nie pił przed ślubem. Po ślubie zaczął może tak po pół roku. 

Współczuję ci bardzo, ale popelnilas ogromny błąd godząc się na kredyt, gdy tylko mąż jest właścicielem. Nawet jak jest wielka miłość dzisiaj to nigdy nie wiadomo co będzie jutro. Zamierzasz już tak na zawsze przy nim trwać ? Pamiętaj, że możesz wpaść w depresję a z tego można już do końca życia nie wyjść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta0203

to nikt paczek nie oczekuje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...

Nie liczysz na paczki bo to provo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Gość Marta0203 napisał:

to nikt paczek nie oczekuje!

A co wtym momencie je Twoje dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...

Tynk gryzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem mamą 10 miesięcznego chłopca i wybacz ale nie wyobrażam sobie aby moje dziecko głodowało. Fakt z tego chłopczyka kawał skurczybyka. To że rodzice są chorzy i biedni, nie znaczy że Ciebie tam nie chcą. Ty jako młoda i zdrowa kobieta możesz im pomóc w codziennym życiu a oni dadzą Ci dach nad głową. Pisałaś coś o rehabilitacji czy mała ma orzeczenie o niepełnosprawności? Jeśli nie to może postarasz się o to jeśli są do tego podstawy. Daj znać co i jak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Gość ... napisał:

Tynk gryzie

Ale ty mądry jesteś😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kici kici

Same przemadrzalki dokad to zmierza 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Za pozwoleniem... Człowiek, który Cię gnębi oraz niszczy, założył z Tobą rodzinę. Na pewno zdaje sobie sprawę z realiów sytuacji. Tak jak ktoś wcześniej napisał - tak małe dziecko samo w domu chore nie zostanie - ba, nawet nie powinno. Niepokojący jest fakt, że ojciec Twojego dziecka tak naprawdę nie angażuje się w życie rodzinne (a to jest bardzo istotne dla prawidłowego rozwoju potomstwa). Jego obowiązkiem jest zapewnienie Ci utrzymania. Udział w powstaniu Waszej córki mieliście oboje, zatem powinności względem osób, za które jest się odpowiedzialnym, nie mogą go ominąć. Żadne tłumaczenia jego osoby tutaj nie pomogą ani Tobie, ani dziecku, które w przyszłości może mieć duże problemy z tego powodu. Zachowanie jego ojca plus Twoja niepewność na pewno nie gwarantują spokojnego życia rodzinnego. Walcz o siebie, bo masz dla kogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta0203

Moje dziecko tynku nie gryzie! Sie lidzie puknijcie w glowe. Są jeszcze jajka w domu, pieczywo, wedlina, ser, parowki. Bardziej chodzilo mi w tym poscie o to, ze ja nie mam pieniadzy na mleko i prosze ojca dziecka zeby je kupil, a on nie kupuje bo jak sam stwierdzil "on nie potrzebuje". Moje dziecko bardzo lubi nalesniki dlatego poprosilam o to mleko... Ale chodzilo mi o zwrocenie uwagi na fakt jego postapienia 😞

i to nie jest zadna prowokacja. Ludzie opanujcie sie i nie wypisujcie bzdur bo az ser e boli jak sie czyta te niektore komentarze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 godziny temu, Gość ... napisał:

Zawsze w takich zwiazkach jest dziecko. Baby dają się ruuchać byle komu a potem tak kończą. Tylko dziecka żal.

Ale pitolisz człeczku!!! Taaa..... a facet niby co? "NIE RUCHA" ???? Nie wie że owe "ruchanie" może zakończyć się ciążą!?!

Jak się takiemu "chce", to niech najpierw SAM zadba o to żeby dzieciaka nie spłodzić.
Kuźwa Mać! 21 wiek a tu taki sikacz się odzywa. A weź że sobie na supełek zawiąż. Tylko mocno "co by" nie spłodzić następnego bezmyślnego sikacza! 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milo

Facet nie mięso, nie wyczujesz, czy zepsute.

Stare powiedzenie, ale niestety prawdziwe.

Bardzo wielu facetów zmienia sie po urodzeniu dziecka. "Sytuacja ich przerasta", szczególnie, jeśli wcześniej 

Jakie są Twoje i córki relacje z jego rodziną, jakie jest ich nastawienie do Ciebie i czy jego rodzina wie o sytuacji?

Czy on ma chociaż czasami dobre nastawienie do dziecka?

Musisz szukać pomocy, rozmawiać z ludźmi. Czy tu, gdzie mieszkasz, masz jakichś przyjaciół, bliższych lub dalszych? Rozmawiaj z ludźmi, oczywiście, z tymi, co do których masz rozeznanie, jacy są.

Oczywiście, dobrze byłoby, gdybyś zasięgnęła porady prawnej. Gdzie teraz mieszkasz? Jeśli w Warszawie lub w innym dużym mieście, możesz skorzystać z bezpłatnej konsultacji, w Polsce jest kilka instytucji, które zajmują się przemocą. 

Zgłoszenie o przemocy może zrobić np. lekarz (PiS zaprzestał oficjalnie pracy nad nowelizacją "W3,14erdol+"), więc przy okazji, gdy jesteś u lekarza, powinnaś mówić o sytuacji - Twojej, bo albo już masz depresję, albo z chwilę będziesz mieć,  i dziecka, bo córka wymaga opieki i warunków do prawidłowego rozwoju, a przy psychopatycznym tatusiu to jest niemożliwe. Niebieska karta może Ci się bardzo przydać, 

Nie możesz się poddać, bo jeśli nie będziesz działać, to on Cię zniszczy psychicznie. 

Rozmawianie z ludźmi jest o tyle ważne, że na zewnątrz on się może wydawać czułym i kochającym partnerem/ojcem. Musisz wysyłać sygnały, informować, że Twoja sytuacja jest trudna, żeby znajomym i przyjaciołom nie wydawało się, że u Was jest super.

Spróbuj porozmawiać ze swoją mamą. Przynajmniej ona musi mieć świadomość, jaka jest Twoja sytuacja. Nie wiem, jak to wygląda z Twoim ojcem, jaki jest jego nowotwór, ale może chęć pomocy Tobie i wnuczce doda mu sił i będzie chciał bardziej walczyć o siebie, dla Was.

Negatywnymi postami się nie przejmuj, po prostu je olewaj. Jest wielu frustratów, psychopatów i socjopatów, którzy nie znając Twojej sytuacji, będą Cię oceniać, krytykować i próbować Ci dowalić. Może to cała radość ich mizernego życia.

Możesz również założyć sobie nowy adres mailowy poświęcony tylko tej sytuacji. Jeśli ktoś będzie chciał Ci pomóc, będzie mógł się z Tobą kontaktować odnośnie szczegółów.  A spam i krytykę wywalisz od razu do kosza.

Głowa do góry, musisz działać, dla siebie i córki.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zglosi sprawe o alimenty I dostanie pare stowek.. co z tym zrobi? Na wynajem mieszkania nie wystarczy. Mozemy jej troche finansowo pomoc ale to nie zalatwi jej zycia. Jedyne wyjscie to uniezaleznic sie..a na to dziecko na razie za male. Jeszcze rok albo dwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Leżaczek napisał:

Gdy urodzilam córkę wszystko sie posypalo.... X pewnie chciał wolał syna, ewentualnie przeszkadza mu pasożytowanie lub jedno i drugie. Pracuj wtedy gdy córka jest zdrowa, jakieś dorywcze rzeczy. 

Wszystko jedno czy syn czy corka. Oboje nie byli gotowi na dziecko. I to jest tragedia. To ich po prostu przerasta. Moze dziewczyna powinna znalezc prace na noce/wieczora? McDonald?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×