Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ciekawska41

Doprawdy wychowujecie swoich synów na dziewczynki?

Polecane posty

Gość gość
9 minut temu, Gość gość napisał:

a czy miała posturę Anity Włodarczyk?

Nie. Drobna blondynka średniego wzrostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EwaEwa2
7 minut temu, Gość mmmo napisał:

We wspolczesnym swiecie kazdy, niezaleznie od płci, powinien umiec poradzic sobie z czynnosciami domowymi (które zadną filozofia nie sa) lub umiec zarobic ma to, by je mu ktos wykonal. Mam samodzielnego syna i jednak życzę mu,zeby sie ozenił s  Druga osoba na stałe  potrzebna jest dlatego, ze jest z nia milej, ze sie ja kocha, ze uprawia sie az nia seks, ktory pzreciez jest naturalna potrzebą człowieka,  mozna miec z nia wspolne dzieci, rozmawiac, o wszytkim, mozna sie wzajemnie wspierac oraz dzielic wlasnie obowiazkami domowymi. We dwojke jest przyjemniej,  wygodniej i raźniej, bezpieczniej. Po to twojemu synowi jest żona

 

 I tego samego życzę mojemu synowi. Amen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EwaEwa2
4 minuty temu, Gość Gość napisał:

Może jest, może nie jest. Skąd możesz wiedzieć jak będzie za 30 lat?? 

Za 30 lat? Pewnie tak jak 30 lat temu. Każdy chce mieć przy sobie osobę, dla której doświadczenie bycia we dwoje, rodzina, dzieci, dorabianie się itd. są dla obydwojga pierwsze. Zaprzeczanie temu to jedynie próba uciszenia tego co w duszy gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 minutę temu, Gość EwaEwa2 napisał:

Za 30 lat? Pewnie tak jak 30 lat temu. Każdy chce mieć przy sobie osobę, dla której doświadczenie bycia we dwoje, rodzina, dzieci, dorabianie się itd. są dla obydwojga pierwsze. Zaprzeczanie temu to jedynie próba uciszenia tego co w duszy gra.

30 lat temu był jeszcze komunizm w Polsce, więc stwierdzenie za 30 lat będzie tak samo jak dziś jest ryzykowne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EwaEwa2
2 minuty temu, Gość gość napisał:

30 lat temu był jeszcze komunizm w Polsce, więc stwierdzenie za 30 lat będzie tak samo jak dziś jest ryzykowne.

A o czym my dyskutujemy, o ustroju, czy uniwersalnych wartościach i ludzkich potrzebach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość EwaEwa2 napisał:

A o czym my dyskutujemy, o ustroju, czy uniwersalnych wartościach i ludzkich potrzebach?

Skoro o potrzebach to 30 lat temu 90 procent Polaków brało ślub kościelny, chrzcilo dzieci. Dziś robi tak zaledwie garstka. Więc skąd przekonanie, że za 30 lat ludzie będą masowo brać ślub? Nawet cywilny? Skoro już teraz konkubinaty są powszechne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 minutę temu, Gość EwaEwa2 napisał:

A o czym my dyskutujemy, o ustroju, czy uniwersalnych wartościach i ludzkich potrzebach?

Ustrój z reguły często kształtuje wartości ogólnoludzkie i realizacje ludzkich potrzeb. Czy Twoja matka dałaby wiarę, że za 30 lat będziesz miała swobodę wypowiedzi na portalach internetowych bez nadzoru SB i czas wypełniać będzie jej córce dywagacja co do modelu rodziny a nie walka o srajtaśme tudzież mięsko? No właśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

Skoro o potrzebach to 30 lat temu 90 procent Polaków brało ślub kościelny, chrzcilo dzieci. Dziś robi tak zaledwie garstka. Więc skąd przekonanie, że za 30 lat ludzie będą masowo brać ślub? Nawet cywilny? Skoro już teraz konkubinaty są powszechne. 

I to niestety jest wygodne dla facetów. Brakuje jeszcze by jak w Szwecji mieli prawo do "aborcji". Nie w sensie stricte czyli fizycznej eliminacji dziecka lecz rezygnacji z praw do niego i wówczas odpowiedzialność spada w 100 procentach na biedną matkę. Bez konsekwencji w postaci choćby alimentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naiwne

Ło matko autorka napisała temat żeby rozkręcić gownoburze, Wy się denerwujące, a ona ma z Was beke. Pewnie nawet dzieci nie ma, a Wy lykacie wszystko jak pelikany 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Moj maz robi w domu wszystko to co ja . Jest bardzo dobrym  mężem , ojcem i wiem ze to duza zasługa mojej teściowej która nauczyła sowich  synów, ze kobieta w domu nie jest tylko do garów . Za to jestem jej bardzo wdzięczna . 

Druga  sprawa nie związałabym sie z facetem  który nie potrafi nic ugotować  , pozmywać po sobie czy zrobić prania . 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EwaEwa2
31 minut temu, Gość gość napisał:

Ustrój z reguły często kształtuje wartości ogólnoludzkie i realizacje ludzkich potrzeb. Czy Twoja matka dałaby wiarę, że za 30 lat będziesz miała swobodę wypowiedzi na portalach internetowych bez nadzoru SB i czas wypełniać będzie jej córce dywagacja co do modelu rodziny a nie walka o srajtaśme tudzież mięsko? No właśnie.

Potrzeba bycia dla kogoś pierwszym i jedynym nie ma nic wspólnego z ustrojem, brakiem wolności do wypowiedzi, brakiem, czy obecnością internetu, skalą zawieranych małżeństw cywilnych, czy kościelnych. To prawo miłości, którą nie chcemy się dzielić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EwaEwa2
1 minutę temu, Gość EwaEwa2 napisał:

Potrzeba bycia dla kogoś pierwszym i jedynym nie ma nic wspólnego z ustrojem, brakiem wolności do wypowiedzi, brakiem, czy obecnością internetu, skalą zawieranych małżeństw cywilnych, czy kościelnych. To prawo miłości, którą nie chcemy się dzielić. 

I stąd rozwodnik ma słabe notowania u kobiet, które nie skaczą do każdego łóżka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość EwaEwa2 napisał:

Potrzeba bycia dla kogoś pierwszym i jedynym nie ma nic wspólnego z ustrojem, brakiem wolności do wypowiedzi, brakiem, czy obecnością internetu, skalą zawieranych małżeństw cywilnych, czy kościelnych. To prawo miłości, którą nie chcemy się dzielić. 

Tak? Zobacz na zmianę obyczajów w Japonii by stwierdzić jak Twoje oczekiwania nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością. Wystarczy ukierunkowanie namiętności na cokolwiek: hobby, kariere zawodową etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okko

Ustrój z reguły często kształtuje wartości ogólnoludzkie i realizacje ludzkich potrzeb. Czy Twoja matka dałaby wiarę, że za 30 lat będziesz miała swobodę wypowiedzi na portalach internetowych bez nadzoru SB i czas wypełniać będzie jej córce dywagacja co do modelu rodziny a nie walka o srajtaśme tudzież mięsko? No właśnie. 

x

Wydawałoby się , ze to logiczne, jednak gdy wspomnę czas sprzed 30 lat i wczesniej , jako mama i babcia stwierdzam, ze o wiele czesciej i zarliwiej dyskutowało się wtedy na temat modelu rodziny, jak i  na inne tematy-  bo  była to głowna atrakcja zycia, chocby studenckiego. Wiecej  gadania , planów i marzeń , ponieważ  same czyny  i mozliwosci byly bardzo ograniczone. Tyle, ze portali internetowych nie było :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×