Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutna

co mam zrobic

Polecane posty

Gość smutna

Poznałam w tamtym roku takiego chłopaka..tzn podszedł do mnie jak stałam na przystanku i poprosił o numer tel.Zagadnął mnie w taki sposób ze uznałam go za czubka więc ten numer dałam z grzecznosci bardziej .Wcześniej zdarzyło mi sie taka sytuacja pare razy, ale nie pisze tego zeby sie jakoś chwalic , bo naprawde wyglądam moim zdaniem przeciętnie, szara mysz poprostu.Niestety te wczesniejsze poznania sie do niczego nie doprowadziły w sensie spotykania sie dłuzej bo poprostu mi nie odpowiadal wiec gdy poznałam tego powiedzmy X to uznałąm ze kolejny świr i nic z tego nei będize.Odezwał się po ok.2 tyg i było to dla mnie dziwne ze po tak długim czasie.Nie odpowiedziałąm w ogóle na jego smsa, ani nie odbieralam tel.Za jakies 2 tyg sama sie odezwałam do neigo , napsiałam, i zadzwonil do mnie zeby sie umowic na spotkanie.Ostatecznie po znowu moze 2 tyg doszło do spotkania i było bardzo fajnie, okazał sie normalnym chłopakiem.Po spotkaniu tego samego dania jeszcze wysłam smsa czy dotarłam do domu itp.Nie odzywał sie przez 3 dni wiec ja napsiałam pierwsza i popisalsmy troche ze sobą.Za pare dni to znowu ja pierwsza napsiałam tym razem juz konkretnie ze mozemy się spotkac i byłam przekonana ze sie ucieszy a to okazało sie ze cisza od tego momentu.Nie wiedziałam  o co chodzi.Jeszcze w czasie spotkania rozmawialismy o tym gdize moznaby sie wybrac jak sie zoabczymy...No nic.Pare mies temu spotkałam go przypadkiem na ulicy , jakos w ostatnim momencie jak sie mijalismy pomyslalam ze nie powiem mu czesc bo przeciez mnie olał i nie chciał miec kontaktu.A teraz sobie mysle ze moze mogłam bo moze by ze mna pogadał..i moze bysmy sie spotkali..Znalazlam juz go na fb, wiem ze jest wolny   i czasem mysle zeby naspiac do niego..ale to chyba glupie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki co to...

Czym ryzykujesz..niczym ...zrób to ,bo będziesz później żałowała.Nikt cię za to nie osądzi i nie skaże na banicję.Do dzieła 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Lepiej to zrob. Lepiej to zrobic czy zastanawiac sie przez x czasu co by bylo gdyby? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

po co niby ma pisac jak pisała i ją zlał, puknijcie wy się wszyscy w głowe, dziewczyno, jedyne wyjście to olać tak jak on ciebie olał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wredna

Tez jestem zdania, zeby olac. Co to w ogole za znajomosc, jak koles dopiero po 2 tygodniach od wziecia numeru sms wyslal? Chyba sie nudzil. Jakbys sie w ogole nie odezwala, to nawet by nie zauwazyl. Tu nic nie stracilas i nic nie zepsulas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ty jesteś desperatka? Bo tak się zachowujesz. Od początku widać było ze jesteś dla niego opcja, pewnie jedną z wielu, świadczył o tym fakt ze odezwał się po 2 tygodniach dopiero, przypomniał sobie o Twoim istnieniu bo może chwilowo nie miał innej na horyzoncie. Później tez bez szału, to Ty bardziej zabiegalas o kontakt. Daj SE siana bo mu nie zależy, nawet na ulicy pierwszy nie powiedział Ci ,,cześć" a Ty chcesz go zaczepiac na FB? Będzie miał tylko satysfakcję ze za nim latasz, a później i tak Cie oleje a Ty się poczujesz jak ...ka. Zakład? Miej honor kobieto bo z tego i tak by nic nie było, olej go i poszukaj kogoś bardziej zaangażowanego. On pewnie juz pisze z inna... Nawet jeśli by Tobie odpisał to trzymalby Cie w rezerwie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×