Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Ehhh

Złamane serce

Polecane posty

Spotykałam się z facetem ok. pół roku. Na początku nie podobał mi się za bardzo, ale z czasem zaczęłam się przekonywać. Jednak, gdy on zobaczył że zaczyna mi zależeć zaczął mnie olewać i stał się lekko chamski. Stopniowo zmniejszył ilość spotkań i smsów. Nadal jednak twierdził, że jestem jego ideałem i że mnie kocha, na zmiane z chamskimi odzywkami. Doszło w pewnym momencie do tego, że nie mieliśmy żadnego kontaktu przez ponad miesiąc. Cierpliwie czekałam aż się odezwie, bo już wcześniej zdarzało mu się nie pisać tydzień lub dwa. Oczywiście tak się stało. Starałam się podejść do tego chłodno. Facet był miły jak nigdy. Napisał, że mnie bardzo kocha, ale że nie może okazać mi tego, bo wyjdzie na słabego. Kiedy zarzucałam mu kłamstwo i że się mną bawi to ciągle pisał że serio kocha i myśli o mnie codziennie. Po czym za kilka dni, jak zobaczył, że nie jestem bardzo zła olał mnie znowu i ignorował moje wiadomości. Dałam sobie spokój myśląc że znowu napisze za miesiąc, jednak tak się nie stało. Czekałam 3 miesiące, aż w końcu pękło coś we mnie i pojechałam w miejsce gdzie mieszka. Normalna osoba miałaby już nowy obiekt zainteresowań i odpuściła sobie, ale przez te jego dziwne smsy miałam nadal nadzieję. (Tym bardziej, że odezwał się raz w ciągu tych 3 miesięcy, w nocy po moich próbach kontaktu i zapraszał mnie na imprezę. Odmowiłam z racji później pory i wiadomo jak to się skonczyło.) Złapałam go jak wracał z pracy nie wydawał się być zły, że go nachodzę, nie chciał jednak za bardzo rozmawiać. Powiedział, że na razie nie chce się ze mną spotykać i się śmiał. Na pytanie ile mam jeszcze czekać odpowiedział, że ze dwa tygodnie. Oczywiście nie odezwał się po dwóch tygodniach. A ja głupia nadal o nim myślałam. Z racji tego że nie powiedział jasno, czy kogoś ma robiłam sobie nadzieje. W pewnym momencie stwierdziłam ze oszaleje i musze się odezwać. Minęły 4 miesiące od ostatniego spotkania. Z racji tego, że totalnie ignorował moje wiadomości pojechałam znowu pod jego dom. Dostałam w końcu jakąś konkretną odpowiedź. Powiedział, że ma dziewczynę i nie chce mnie znać, bo jestem dziwna, po czym szybko uciekł. Nadal mi na nim zależy i nie wierzę że znajdę kogoś lepszego od niego. On ma wszystko co najbardziej podoba mi się w mężczyznach. I teraz moje pytania. Czy jest szansa że on się jeszcze odezwie? Czy któraś z was przeżyła kiedyś coś podobnego? Dlaczego robił mi nadzieję skoro nic nie chciał? Dodam jeszcze że nie było między nami prawie żadnych kontaktów seksualnych. On twierdził, że nie chce, bo chce mnie na poważnie. I proszę mi tu nie pisać, że jestem głupia, bo za facetem latam, a oni to zdobywcy. Doskonale o tym wiem, ale facet mi mega zawrócił w głowie i nie myślę racjonalnie. W sumie pisze to głównie, żeby się wyżalić, bo strasznie mi źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Van

Masakra, gonić faceta i szybko zapomnieć. Trochę będzie bolało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa

Prawdopodobnie bylas traktowana rezerwowo. Nie wiedzial czy z tamta sie uda wiec chcial miec cie w razie co. Mysle ze powinnas dac sobie spokoj. Serce nie sluga wiec on na zawolanie cie nie pokocha. Tak to niestety w zyciu jest. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona

Przepraszam bo wiem, że i tak już boli ale jeżeli nie chce i powiedział to otwarcie to raczej szans nie ma.  Prosiłaś by nie mówić o "zdobywcach" ale nie da się tego pominąć- póki nie byłaś dostępna jego to bawiło- albo faktycznie byłaś "rezerwą". W miłości chodzimy z klapkami na oczach, nie bedziesz potrafila ale ja i tak to powiem: spróbuj spojrzec na to "z boku" - gdzie jakikolwiek szacunek do Twojej osoby i relacji jaka miedzy Wami była, o jakiej zapewniał? Jezeli komus zalezy nie urywa kontaktu na miesiac, dwa - osoby zakochane maja to do siebie ze tesknią! a on powinien poczuwać się do tego by chociaż odpowiedzieć na wiadomość i wytłumaczyć.  Odpuść, będzie bolało przez pewien czas ale szanuj siebie i swój czas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

To co napisałaś autorko jedt zalosne, patrzymy obiektywnie tutaj i twierdze ze bardzo sie poniżasz latając za nim, serce nie  sługa, kiedys bedzie ci glupio ze tak sie zachowywałaś . Wspomnisz moje slowa. On cie nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Moze smierdzi ci z buzi albo on czegos w tobie nie lubi a nie chce ci tego powiedziec 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Gość Gosc napisał:

To co napisałaś autorko jedt zalosne, patrzymy obiektywnie tutaj i twierdze ze bardzo sie poniżasz latając za nim, serce nie  sługa, kiedys bedzie ci glupio ze tak sie zachowywałaś . Wspomnisz moje slowa. On cie nie chce

Gdybym nie latała, to do tej pory bym się łudziła, że coś z tego będzie. Teraz już przynajmniej wiem, że z kimś się spotyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Ja to widze tak, ze na odległość łatwo mu było pisać cokolwiek łącznie z wyznaniami miłości, testować na ile może tobą manipulować. Żeby się zabawić, otrzaskać z takim zachowaniem wobec kobiet, podnieść ego.  Smutna prawda bo oprócz pisania głupot nie było tam nic. Złapałaś niestety haczyk, dałaś się nabrać na nic nie warte słowa. Typowe, bo kobiety są na takie słowa wrażliwe i to częsty schemat. Olej zapomnij.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

😯🙊

Odpowiedz na pytanie: nie i nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani swojego czasu

Ale zaraz, to spotykaliscie się czy tylko że sobą pisaliście smsy? Bo z Twojej wiadomości można wywnioskować, że to była tylko smsowa znajomość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Gość Pani swojego czasu napisał:

Ale zaraz, to spotykaliscie się czy tylko że sobą pisaliście smsy? Bo z Twojej wiadomości można wywnioskować, że to była tylko smsowa znajomość

Było pół roku znajomości realnej. Spotykaliśmy się czasami, a smsy codziennie. Później się to zaczęło zmieniać. Nie latałabym tak za gościem, z którym tylko smsy wysyłam.

Edytowano przez Ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na ostatnim spotkaniu poszliśmy na miasto, miałam poznać jego kolegów. Był bardzo przymilny, nie odstępował mnie na krok, szliśmy przez miasto z rękę. Przy kolegach anioł. Ale w domu u niego to raz sam coś inicjował, a za chwilę jak ja coś chciałam sama np. się przytulić to mnie odpychał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan
2 godziny temu, Ehhh napisał:

. On ma wszystko co najbardziej podoba mi się w mężczyznach.  

Czytaj, gruby porfel. Heheszki. Chciałaby go zahaczyć, a zaprosić do siebie i ugotować mu nie potrafi. Wstydzi się go przed swoją rodziną. Co jej poradzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Gość Jan napisał:

Czytaj, gruby porfel. Heheszki. Chciałaby go zahaczyć, a zaprosić do siebie i ugotować mu nie potrafi. Wstydzi się go przed swoją rodziną. Co jej poradzicie?

No nie jest biedny, ale znam facetów co więcej zarabiają i jakoś za nimi nie latam. U mnie obecnie nie ma za bardzo warunków żeby kogoś zapraszać. A wstydzić się nie wstydzę. Ale nie będę faceta przedstawiać rodzinie jak on tak się zachowuje. Jakbym miała pewność, że mnie nie zostawi to dopiero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan
11 minut temu, Ehhh napisał:

obecnie nie ma za bardzo warunków żeby kogoś zapraszać. 

Bawisz się kandydatami. Otwierasz sobie coraz szerzej drzwi do staropanieństwa. Z takim podejściem to czarne porzeczki na polu można zrywać do zawekowania na dżem. Ale po co, jak można kupić, nie? Zawekuj, zimą będziesz mieć pocieszenie przy kominku, wspomnienie lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gość Gosc napisał:

To co napisałaś autorko jedt zalosne, patrzymy obiektywnie tutaj i twierdze ze bardzo sie poniżasz latając za nim, serce nie  sługa, kiedys bedzie ci glupio ze tak sie zachowywałaś . Wspomnisz moje slowa. On cie nie chce

Doskonale wiem, że jestem żałosna, ale te jego smsy po miesiącu milczenia pobudziły mnie do działania. Bo wydawało się to szczere, tak jakby bał się, że o nim zapomnę. Jak się odezwał na portalu społecznościowym raz i napisałam że usunęłam już jego numer telefonu, to wysłał mi go chyba 10 razy, mimo że napisałam, że nie chce. Dużo było sprzeczności w jego zachowaniu i to się wszystko złożyło na to, że stałam się, jak ktoś już napisał wcześniej frajerką.

Edytowano przez Ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Widać cd.

Trolling stalkerski trwa przez ścierwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Gość Jan napisał:

Bawisz się kandydatami. Otwierasz sobie coraz szerzej drzwi do staropanieństwa. Z takim podejściem to czarne porzeczki na polu można zrywać do zawekowania na dżem. Ale po co, jak można kupić, nie? Zawekuj, zimą będziesz mieć pocieszenie przy kominku, wspomnienie lata.

Nie bawię się kandydatami. U niego były lepsze warunki, mieszkał sam. Nikt nie przeszkadzał. Jakby wyraził chęć spotkania się u mnie, to okej, ale sam wiedział jak jest. Co do zostania starą panną, to obawiam się tego. Mimo, że mam jeszcze parę lat, widzę że trudno znaleźć kogoś szczerego i umiejącego docenić drugą osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Jak zdesperowanym trzeba być, żeby latać za kimś kto ma Cie gdzieś ?

Poza tym jak można mówić, że się kogoś kocha dla jaj ? Co za typ. Znalazł naiwną dziewczynę i jej nawinął makaron na uszy, a ta za nim biega jak .... brak mi słów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Gość Lorenzo01 napisał:

Jak zdesperowanym trzeba być, żeby latać za kimś kto ma Cie gdzieś ?

Poza tym jak można mówić, że się kogoś kocha dla jaj ? Co za typ. Znalazł naiwną dziewczynę i jej nawinął makaron na uszy, a ta za nim biega jak .... brak mi słów.

 

No jestem zdesperowana, na tego jednego osobnika, bo pewnie nie znajdę lepszego nigdy. Na początku nie udawał chyba, później to nie rozumiem już nic z tego. Też moje bieganie za nim wynikało z tego, że wspomniałam mu kiedyś o tym że lubię drani. I sobie pomyślałam, że moze chce być też taki. Tylko mi nie chodziło o kogoś, kto się wgl nie odzywa. No ale on po prostu ma mnie gdzieś, ale wcześniej sobie coś wmawiałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaadam

Pffff To co on może takiego mieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Inteligentny, wyształcony, ustawiony, przystojny, umięśniony, na początku dobrze się dogadywaliśmy, czułam jakbym go znała zawsze, nie był łajzą. No jego najwieksza wada, to to, że mu się odwidziało nagle. Ale to moja wina, pokazałam za dużo zainteresowania. Mogłam być wredną babą. Teraz żałuję.

Edytowano przez Ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona

Niekoniecznie, lepiej ze teraz pokazał twarz, niż miałby to uczynić w późniejszym okresie. ps. Co do negatywnych komentarzy tutaj chyba nikt nie bierze pod uwagę, ze to chłopak najwidoczniej namieszał w głowie...tylko osobiste żale są wylewane 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01
42 minuty temu, Ehhh napisał:

Inteligentny, wyształcony, ustawiony, przystojny, umięśniony, na początku dobrze się dogadywaliśmy, czułam jakbym go znała zawsze, nie był łajzą. No jego najwieksza wada, to to, że mu się odwidziało nagle. Ale to moja wina, pokazałam za dużo zainteresowania. Mogłam być wredną babą. Teraz żałuję.

Nic by to nie zmieniło. Za dużo naczytałaś się teorii. 

57 minut temu, Ehhh napisał:

No jestem zdesperowana, na tego jednego osobnika, bo pewnie nie znajdę lepszego nigdy. Na początku nie udawał chyba, później to nie rozumiem już nic z tego. Też moje bieganie za nim wynikało z tego, że wspomniałam mu kiedyś o tym że lubię drani. I sobie pomyślałam, że moze chce być też taki. Tylko mi nie chodziło o kogoś, kto się wgl nie odzywa. No ale on po prostu ma mnie gdzieś, ale wcześniej sobie coś wmawiałam.

Twojego psychicznego zachowania nie da się tłumaczyć na żaden normalny sposób, więc daruj sobie. Nic tego nie tłumacz. Idąc Twoim tokiem myślenia powinienem latać za każdą piękną dziewczyną, którą w życiu spotkałem bo przecież "była taka piękna". Otóż nie, nie chce mnie to nie będę za nią latał. Mam do siebie jakiś szacunek i sobie poradzę. Potrafię dostrzec oznaki braku zainteresowania, a nie dorabiam sobie teorii świadczących o zainteresowaniu. 

Na początku byłem bardzo zdziwiony eksperymentem "Klaudiusz" na Tinderze. Bardzo głośne fejkowe konto modela. Facet pisał do wielu dziewczyn, w tym tych średnich. Pisał w tak ordynarny i olewczy sposób, a mimo to dziewczyny wręcz prosiły się o spotkanie. On na to "dobra to jak bardzo chcesz to przyjdz o tej godzinie tutaj". Jak nie trudno się domyśleć laski przychodziły i nikogo nie zastały. Generalnie szacunek do własnej osoby u polek to jest chyba ze słownika wyrazów obcych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Gość Lorenzo01 napisał:

Nic by to nie zmieniło. Za dużo naczytałaś się teorii. 

Twojego psychicznego zachowania nie da się tłumaczyć na żaden normalny sposób, więc daruj sobie. Nic tego nie tłumacz. Idąc Twoim tokiem myślenia powinienem latać za każdą piękną dziewczyną, którą w życiu spotkałem bo przecież "była taka piękna". Otóż nie, nie chce mnie to nie będę za nią latał. Mam do siebie jakiś szacunek i sobie poradzę. Potrafię dostrzec oznaki braku zainteresowania, a nie dorabiam sobie teorii świadczących o zainteresowaniu. 

Na początku byłem bardzo zdziwiony eksperymentem "Klaudiusz" na Tinderze. Bardzo głośne fejkowe konto modela. Facet pisał do wielu dziewczyn, w tym tych średnich. Pisał w tak ordynarny i olewczy sposób, a mimo to dziewczyny wręcz prosiły się o spotkanie. On na to "dobra to jak bardzo chcesz to przyjdz o tej godzinie tutaj". Jak nie trudno się domyśleć laski przychodziły i nikogo nie zastały. Generalnie szacunek do własnej osoby u polek to jest chyba ze słownika wyrazów obcych. 

No ja wiem jak się powinno robić, żeby być szanowanym, ale ja bym oszalała jak nic bym nie zrobiła. Nie wiem może musze iść do jakiegoś psychologa, czy coś. Nie wiem jak przestać być taką desperatką. Tu nie chodzi czy on był przystojny, czy nie. Na początku wcale mi się z wyglądu nie podobał. Dopiero później mi coś odbiło, zaczął ćwiczyć na siłowni i się bałam, że mnie oleje całkowicie. Ogólnie to zawsze jest źle. Jak się facetów olewa to mówią, że księżniczka, a jak się za nimi biega to desperatka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałabym, żeby on zobaczył we mnie znowu atrakcyjną osobę. Czy jak nie będę się odzywać to pomoże? Kurcze nie odzywałam się te 4 miesiące i już nie mogłam dłużej wytrzymać. Teraz już wiem, że z kimś się spotyka, wiec będzie łatwiej. Ale pewnie to nic nie da. Zepsułam wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×