Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Rococo

Przyłapał mnie na głupiej zdradzie.

Polecane posty

Gość Rococo

Witajcie, wczoraj chłopak, którego kocham przylapal mnie na zdradzie. Jestesmy razem od dwóch lat, pol roku temu on zrobil mi pewne swinstwo przez co prawie sie rozstalismy. Od tego czasu bardzo zle nam sie ukadalo, mimo, ze ja walczylam bo zalezalo mi jak wariatce on byl zimny oschly, odrzucal mnie, prawie sie nie widywalismy, nie mowil mi juz ze mnie kocha, nie prawil komplementów, zero jakich kolwiek romantycznych sygnałów, rozmowy tylko jak z kolegą. Naprawialismy to ciagle ja wierzylam, ze mu przejdzie, ze mamy gorszy moment. Wtedy pojawil sie zakochany we mnie kolega, zaczal zapraszac ba jedzebie, przywozic kwiaty, uwodzić.. ja nic do niego nie czulam ale wszyscy mówili, spróbuj, umow sie na silemnie, tamten i tak Cie juz nie chce. I tak zaczelam trwac w tym bez uczuc... spotkałam sie aby nie myslec ciagle o tamtym, aby nie płakać.. nic wielkiego sie bie wydarzylo nie poszlismy do lozka ale wyslalam mu kilka "rozebranych" zdjec. Wczoraj nagle moj chlopak przyjechal w nocy z innego miasta z zrobic mi niespodziankę.. mowil, ze chcemamy naprawic nasz zwiazek, ze bedzie dobrze, ja szczesliwa. W glowie szybko (napisz do tamtego i zablokuj) tak i zrobilam. Napisalam ze przyjechal ten chlopak i ze to jego wybieram.. tamten niestety dostal szału, zaczal wydzawaniac wypisywac jak nie odebralam zadzwonil do mojego faceta.. powiedział mu w szale wszystko, ze sie spotykalismy, wyslal mu koje zdjecia ktore wyslalam, wszystko zniszczyc. Moj facet oczywiście nie chcial nawet ze mna rozmawiac. Poszarpalismy sie i wyjechal.. myslalam, ze umrę. Nie wiem co mam teraz robic? Byla juz taka szansa aby naprawic to co sie zepsulo a ja to znisczylam glupimi spotkaniami z "marionetka" dzieki ktorej chcialam poczuc, ze komus na mnie zalezy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz myślę możesz już szukać trzeciego.

Zwykła ... z ciebie co nie puści jednej gałęzi nim się nie złapie drugiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo
35 minut temu, Piaskun napisał:

Teraz myślę możesz już szukać trzeciego.

Zwykła ... z ciebie co nie puści jednej gałęzi nim się nie złapie drugiej.

Ale dlaczego mnie obrazasz? Nie wiesz co on mi zrobil wwcześniej. Ja z tym facetem nie poszlam do łóżka, nie puszczalam się. To byla jakas dziecinna ppróba "zemsty" czy odegrania się. Nie napisalam tutaj dla hejtu. Ja nie mam zamiaru szukać nikogo, chce byc z jedna osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Rococo
4 minuty temu, Gość Rococo napisał:

Ale dlaczego mnie obrazasz? Nie wiesz co on mi zrobil wwcześniej. Ja z tym facetem nie poszlam do łóżka, nie puszczalam się. To byla jakas dziecinna ppróba "zemsty" czy odegrania się. Nie napisalam tutaj dla hejtu. Ja nie mam zamiaru szukać nikogo, chce byc z jedna osobą.

i juz wiemy ze ta osoba czyta kafe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo
11 minut temu, Gość Gość Rococo napisał:

i juz wiemy ze ta osoba czyta kafe.

Co masz na myśli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzi*** z ciebie i tyle. Jak był chamski to trzeba było się z nim zwyczajnie rozstać a nie bawić sie w 2 fronty i nie tłumaczy cie to że to była tylko "dziecinna próba zemsty" bo bawienie się w ku**** a zemsta to są dwa różne pojęcia.

Jeśli facet zrobił raz jakieś przewinięcie, a ty mu wybaczyłaś tylko dla zemsty i się puszczałaś za jego plecami z myślą że to się nie wyda, to świadczy tylko o twoim poczuciu wartości (a raczej jego braku).  

 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggoooooooooooosc
1 godzinę temu, Gość Rococo napisał:

Witajcie, wczoraj chłopak, którego kocham przylapal mnie na zdradzie. Jestesmy razem od dwóch lat, pol roku temu on zrobil mi pewne swinstwo przez co prawie sie rozstalismy. Od tego czasu bardzo zle nam sie ukadalo, mimo, ze ja walczylam bo zalezalo mi jak wariatce on byl zimny oschly, odrzucal mnie, prawie sie nie widywalismy, nie mowil mi juz ze mnie kocha, nie prawil komplementów, zero jakich kolwiek romantycznych sygnałów, rozmowy tylko jak z kolegą. Naprawialismy to ciagle ja wierzylam, ze mu przejdzie, ze mamy gorszy moment. Wtedy pojawil sie zakochany we mnie kolega, zaczal zapraszac ba jedzebie, przywozic kwiaty, uwodzić.. ja nic do niego nie czulam ale wszyscy mówili, spróbuj, umow sie na silemnie, tamten i tak Cie juz nie chce. I tak zaczelam trwac w tym bez uczuc... spotkałam sie aby nie myslec ciagle o tamtym, aby nie płakać.. nic wielkiego sie bie wydarzylo nie poszlismy do lozka ale wyslalam mu kilka "rozebranych" zdjec. Wczoraj nagle moj chlopak przyjechal w nocy z innego miasta z zrobic mi niespodziankę.. mowil, ze chcemamy naprawic nasz zwiazek, ze bedzie dobrze, ja szczesliwa. W glowie szybko (napisz do tamtego i zablokuj) tak i zrobilam. Napisalam ze przyjechal ten chlopak i ze to jego wybieram.. tamten niestety dostal szału, zaczal wydzawaniac wypisywac jak nie odebralam zadzwonil do mojego faceta.. powiedział mu w szale wszystko, ze sie spotykalismy, wyslal mu koje zdjecia ktore wyslalam, wszystko zniszczyc. Moj facet oczywiście nie chcial nawet ze mna rozmawiac. Poszarpalismy sie i wyjechal.. myslalam, ze umrę. Nie wiem co mam teraz robic? Byla juz taka szansa aby naprawic to co sie zepsulo a ja to znisczylam glupimi spotkaniami z "marionetka" dzieki ktorej chcialam poczuc, ze komus na mnie zalezy..

nie przejmuj się tak:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo
3 minuty temu, Trafiłam tu przypadkiem napisał:

Dzi*** z ciebie i tyle. Jak był chamski to trzeba było się z nim zwyczajnie rozstać a nie bawić sie w 2 fronty i nie tłumaczy cie to że to była tylko "dziecinna próba zemsty" bo bawienie się w ku**** a zemsta to są dwa różne pojęcia.

Jeśli facet zrobił raz jakieś przewinięcie, a ty mu wybaczyłaś tylko dla zemsty i się puszczałaś za jego plecami z myślą że to się nie wyda, to świadczy tylko o twoim poczuciu wartości (a raczej jego braku).  

 

Jeszcze raz zapytam gdzie napisałam, ze sie puszczałam za jego plecami? Czy Wy macie jakis problem  czytaniem? Do niczego nie doszlo miedzy mna a tym mezczyzna!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggoooooooooooosc
2 minuty temu, Gość Rococo napisał:

Jeszcze raz zapytam gdzie napisałam, ze sie puszczałam za jego plecami? Czy Wy macie jakis problem  czytaniem? Do niczego nie doszlo miedzy mna a tym mezczyzna!!!!

to żałuj ze nie doszło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Rococo napisał:

wyslalam mu kilka "rozebranych" zdjec.

 

3 minuty temu, Gość Rococo napisał:

Do niczego nie doszlo miedzy mna a tym mezczyzna!!!!

Jeśli rozbierane foty to dla ciebie nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo

No może oprócz tego, że wybujałam mu wora i ssałam z kija ile wlazło. Ale czy można to nazwać zdradą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo
3 minuty temu, Trafiłam tu przypadkiem napisał:

 

Jeśli rozbierane foty to dla ciebie nic

Do zdjec sie przyznaje i jak widzisz zaluje i znam swoj błąd. On te pol roku temu zrobił o wiele gorsza rzecz, ktora ja wybaczylam mu. Nie doszlo w sensie fizycznosci. Nie wiem lepiej sie czujesz jak napiszesz komus w necie  ze pie***dziw**** z Ciebie nie znajac mnie prywatnie? Strasznie przykre musisz miec życie. Ja prosilam o porade. Jak moge siesie zachowac czy naprawić to a nie cos takiego... ale domyslam sie, ze masz pewnie z 17 lat i empatia jeszcze dlugo przed Tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Rococo napisał:

Witajcie, wczoraj chłopak, którego kocham przylapal mnie na zdradzie. Jestesmy razem od dwóch lat, pol roku temu on zrobil mi pewne swinstwo przez co prawie sie rozstalismy. Od tego czasu bardzo zle nam sie ukadalo, mimo, ze ja walczylam bo zalezalo mi jak wariatce on byl zimny oschly, odrzucal mnie, prawie sie nie widywalismy, nie mowil mi juz ze mnie kocha, nie prawil komplementów, zero jakich kolwiek romantycznych sygnałów, rozmowy tylko jak z kolegą. Naprawialismy to ciagle ja wierzylam, ze mu przejdzie, ze mamy gorszy moment. Wtedy pojawil sie zakochany we mnie kolega, zaczal zapraszac ba jedzebie, przywozic kwiaty, uwodzić.. ja nic do niego nie czulam ale wszyscy mówili, spróbuj, umow sie na silemnie, tamten i tak Cie juz nie chce. I tak zaczelam trwac w tym bez uczuc... spotkałam sie aby nie myslec ciagle o tamtym, aby nie płakać.. nic wielkiego sie bie wydarzylo nie poszlismy do lozka ale wyslalam mu kilka "rozebranych" zdjec. Wczoraj nagle moj chlopak przyjechal w nocy z innego miasta z zrobic mi niespodziankę.. mowil, ze chcemamy naprawic nasz zwiazek, ze bedzie dobrze, ja szczesliwa. W glowie szybko (napisz do tamtego i zablokuj) tak i zrobilam. Napisalam ze przyjechal ten chlopak i ze to jego wybieram.. tamten niestety dostal szału, zaczal wydzawaniac wypisywac jak nie odebralam zadzwonil do mojego faceta.. powiedział mu w szale wszystko, ze sie spotykalismy, wyslal mu koje zdjecia ktore wyslalam, wszystko zniszczyc. Moj facet oczywiście nie chcial nawet ze mna rozmawiac. Poszarpalismy sie i wyjechal.. myslalam, ze umrę. Nie wiem co mam teraz robic? Byla juz taka szansa aby naprawic to co sie zepsulo a ja to znisczylam glupimi spotkaniami z "marionetka" dzieki ktorej chcialam poczuc, ze komus na mnie zalezy..

Ciekawe ile zakochanych w ciebie kolegów ma jeszcze numer do twojego faceta?

 

Edit: Ty, a może to wszystko to spisek twojego kolegi, który miał na celu zepsuć wasze relację, by związać się z twoim facetem, bo chyba coś ich łączy jak ma do niego numer?

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TERAZ moja KOlej
1 godzinę temu, Gość Rococo napisał:

Witajcie, wczoraj chłopak, którego kocham przylapal mnie na zdradzie. Jestesmy razem od dwóch lat, pol roku temu on zrobil mi pewne swinstwo przez co prawie sie rozstalismy. Od tego czasu bardzo zle nam sie ukadalo, mimo, ze ja walczylam bo zalezalo mi jak wariatce on byl zimny oschly, odrzucal mnie, prawie sie nie widywalismy, nie mowil mi juz ze mnie kocha, nie prawil komplementów, zero jakich kolwiek romantycznych sygnałów, rozmowy tylko jak z kolegą. Naprawialismy to ciagle ja wierzylam, ze mu przejdzie, ze mamy gorszy moment. Wtedy pojawil sie zakochany we mnie kolega, zaczal zapraszac ba jedzebie, przywozic kwiaty, uwodzić.. ja nic do niego nie czulam ale wszyscy mówili, spróbuj, umow sie na silemnie, tamten i tak Cie juz nie chce. I tak zaczelam trwac w tym bez uczuc... spotkałam sie aby nie myslec ciagle o tamtym, aby nie płakać.. nic wielkiego sie bie wydarzylo nie poszlismy do lozka ale wyslalam mu kilka "rozebranych" zdjec. Wczoraj nagle moj chlopak przyjechal w nocy z innego miasta z zrobic mi niespodziankę.. mowil, ze chcemamy naprawic nasz zwiazek, ze bedzie dobrze, ja szczesliwa. W glowie szybko (napisz do tamtego i zablokuj) tak i zrobilam. Napisalam ze przyjechal ten chlopak i ze to jego wybieram.. tamten niestety dostal szału, zaczal wydzawaniac wypisywac jak nie odebralam zadzwonil do mojego faceta.. powiedział mu w szale wszystko, ze sie spotykalismy, wyslal mu koje zdjecia ktore wyslalam, wszystko zniszczyc. Moj facet oczywiście nie chcial nawet ze mna rozmawiac. Poszarpalismy sie i wyjechal.. myslalam, ze umrę. Nie wiem co mam teraz robic? Byla juz taka szansa aby naprawic to co sie zepsulo a ja to znisczylam glupimi spotkaniami z "marionetka" dzieki ktorej chcialam poczuc, ze komus na mnie zalezy..

Nie można nazwać kogoś marionetką trochę szacunku.Po drugie jak można wysyłać rozbierane zdjęcia osobie do której się praktycznie nic nie czuje.Ty się wgl kobieto nie szanujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Rococo napisał:

chcialam poczuc, ze komus na mnie zalezy..

 

14 minut temu, Gość ggoooooooooooosc napisał:

wyslalam mu kilka "rozebranych" zdjec.

 

5 minut temu, Gość Rococo napisał:

Strasznie przykre musisz miec życie.

Nie tak jak ty 😄

Przeczytałam wszystko ze zrozumieniem

Facet na początku pokazywał ci że mu na tobie nie zależy a ty chcąc go zmotywować do czułych gestów zaczęłaś wysyłać innemu nagie zdjęcia, przez co twój facet się zdenerwował i przestał z tobą być, chociaż sam zrobił coś gorszego. 

Wasze zachowanie nie miało sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
20 minut temu, Gość Rococo napisał:

Do zdjec sie przyznaje i jak widzisz zaluje i znam swoj błąd. On te pol roku temu zrobił o wiele gorsza rzecz, ktora ja wybaczylam mu. Nie doszlo w sensie fizycznosci. Nie wiem lepiej sie czujesz jak napiszesz komus w necie  ze pie***dziw**** z Ciebie nie znajac mnie prywatnie? Strasznie przykre musisz miec życie. Ja prosilam o porade. Jak moge siesie zachowac czy naprawić to a nie cos takiego... ale domyslam sie, ze masz pewnie z 17 lat i empatia jeszcze dlugo przed Tobą

Hmmm czego ty się spodziewasz pytając w internecie, przecież nikt ci tu nie jest w stanie pomóc, wiadomo że będzie hejt. Ludzie jak wy żyliście jak internetow nie było. Żałosne 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggoooooooooooosc

a co u Ciebie Magda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
31 minut temu, Gość Rococo napisał:

Do zdjec sie przyznaje i jak widzisz zaluje i znam swoj błąd. On te pol roku temu zrobił o wiele gorsza rzecz, ktora ja wybaczylam mu. Nie doszlo w sensie fizycznosci. Nie wiem lepiej sie czujesz jak napiszesz komus w necie  ze pie***dziw**** z Ciebie nie znajac mnie prywatnie? Strasznie przykre musisz miec życie. Ja prosilam o porade. Jak moge siesie zachowac czy naprawić to a nie cos takiego... ale domyslam sie, ze masz pewnie z 17 lat i empatia jeszcze dlugo przed Tobą

No to jesteście 1:1 lub  1:1/2  dla niego. Skoro zrobil ci świnstwo, a napisalas cos gorszego, przypuszczam zdrada fizyczna to nie ma prawa cie oceniac. Po drugie z wpisu rozumiem, ze gdy "bylas" z drugim to nie bylas oficjalnie z pierwszym?! Niech się w pępek pocałuje. Skoro nie widzi swojej winy, ale twoja "mniejsza", nie umie przyjac na klatę, ze to on do tego doprowadził, nie umiecie sobie niczego wyjasnic i oczyscic atmosfere to nie pozostaje nc jak sajomara.

P.s Dobrze rozumiem, ze nie bylas z pierwszym gdy zadawalas sie z drugim? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość ggoooooooooooosc napisał:

a co u Ciebie Magda?

 Bajkę o Magdzie to ty znasz? Ma gdzie, ma w co a chetnych brak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo
21 minut temu, Gość Gosc napisał:

No to jesteście 1:1 lub  1:1/2  dla niego. Skoro zrobil ci świnstwo, a napisalas cos gorszego, przypuszczam zdrada fizyczna to nie ma prawa cie oceniac. Po drugie z wpisu rozumiem, ze gdy "bylas" z drugim to nie bylas oficjalnie z pierwszym?! Niech się w pępek pocałuje. Skoro nie widzi swojej winy, ale twoja "mniejsza", nie umie przyjac na klatę, ze to on do tego doprowadził, nie umiecie sobie niczego wyjasnic i oczyscic atmosfere to nie pozostaje nc jak sajomara.

P.s Dobrze rozumiem, ze nie bylas z pierwszym gdy zadawalas sie z drugim? 

Tak oficjalnie on mowil ze nie jestesmy razem. Sam chciał "przerwy". Rozmawialiśmy codziennie ale nie widywalismy sie ani nie mowil mi ze jestesmy razem, praktycznie ciagle sie klocilismy. Ja mu i tak jak glupia mowilam ze go kocham itp zeby to naprawić ale za plecami chodziłam na glupie wyjscia na pizze z tym kolega zeby po prosru "nie zwariowac". Tam u niego niby nie było zdrady fiZycznej ale bardzo duze, ogromne kłamstwo które sie ciągnęło przez rok. Dziękuję, ze jako jedyna osoba starasz sie zrozumieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo

Miałam ochotę z nim to zrobić chyba do niego zadzwonie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rococo
2 minuty temu, Gość Rococo napisał:

Miałam ochotę z nim to zrobić chyba do niego zadzwonie 

Dobra baitom dziękuję. Nawet slabo zabawne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mogłaś z tego toksycznego związku uciec, a nie ciągnąć to w nieskończoność. Twój facet jest beznadziejny. Kolega też. Tobie w kwestii klasy też sporo brakuje. Nie masz czego żałować. Definitywnie zerwij z każdym z nich i zacznij od nowa. Pracuj nad sobą, to może kogoś poznasz fajnego. 

Edytowano przez HerbacianaRóża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Znawca Życia

Wysyłanie nagich zdjęć osobie, której w ogóle nie znasz? Czy ty w ogóle jesteś normalna? Piaskun ma rację poszukaj sobie lepiej trzeciego bo nic sobą nie prezentujesz. ,,Trafiłam tu przez przypadek" ma rację. Wysyłanie nagich fotek to jest jedba z netod puszczania się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
19 minut temu, Gość Rococo napisał:

Dobra baitom dziękuję. Nawet slabo zabawne.

😏😉 ale to by nie bylo takie złe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
11 minut temu, Gość Znawca Życia napisał:

Wysyłanie nagich zdjęć osobie, której w ogóle nie znasz? Czy ty w ogóle jesteś normalna? Piaskun ma rację poszukaj sobie lepiej trzeciego bo nic sobą nie prezentujesz. ,,Trafiłam tu przez przypadek" ma rację. Wysyłanie nagich fotek to jest jedba z netod puszczania się.

Idz na IG i na FB wszyscy się puszczacie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Gość Gosc napisał:

wszyscy się puszczacie

Wszyscy? Głównie osoby którym brak atencji.

A co do twojej wypowiedzi Madziu, to co napisałam to nie jest hejt. Przedstawienie prawdy tylko w bardzo brutalnym świetle, ale rozumiem że dla każdego rodbierane fotki i nazywanie kochanka "marionetką" jest normalne i dziewczynę bez szacunku do siebie trzeba głaskać po główce, i udowadniać że ona nie jest niczemu winna, prawda?

Edytowano przez Trafiłam tu przypadkiem
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jolbier

Nigdy, przenigdy nie dałabym nowo poznanemu chłopakowi „rozebranych” zdjęć. Kobieta musi się szanować!!! Nie dziw się teraz, że nie chce cię znać, skoro tak łatwo rozsyłasz swoje rozebrane zdjęcia. Porządna kobieta tego nigdy nie robi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zacznij się oswajać z myślą, że między wami to już koniec.

Za dużo złego się wydarzyło i jak wcześniej jeszcze było co ratować, tak już teraz nie zostało nic do odratowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×