Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kardulaki

Co robicie po pracy?? Macie w ogóle siłę na coś?

Polecane posty

Jak w temacie pytanie do osób mieszkających samotnie , pracujących po 30 -stce.. Ja wracam z pracy czasami coś gotuję,porobie coś w domu i się nudzę, mam wrażenie, że życie ucieka przez palce ,jestem też trochę zmęczona. Nic mi się nie chce nawet książek czytać. Taka monotonia co dzień. Ciągle cisza spokój, który mnie dobija...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona31

Zalezy ktora zmiana. Jak 1 to po pracy gotuje, czasami, jak trzeba posprzątam, porzadki itp. Potem wychodze zrobic jakies zakupy ale nie codziennie. A potem to juz sie relaksuje, ksiazka, wino albo jakis film.

Jak mam 2 zmiany to przychodze i tylko cos ogladam w tv albo troche poczytam i ide spac. Za to rano pozno wstaje kolo 9.00 robie sobie sniadanie, kawusie, posiedze na balkonie jak pogoda dopisuje, poczytam. A jak mi sie chce to cos ugotuje.

Tez jestem zmeczona ale przynajmniej nic nie musze. Nikt nie czeka az podam mu obiad, nikt nie marudzi ze jest nieposprzatane no i nikt nie zbeszta mnie za to ze spie do 9-10 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Gość Ona31 napisał:

Zalezy ktora zmiana. Jak 1 to po pracy gotuje, czasami, jak trzeba posprzątam, porzadki itp. Potem wychodze zrobic jakies zakupy ale nie codziennie. A potem to juz sie relaksuje, ksiazka, wino albo jakis film.

Jak mam 2 zmiany to przychodze i tylko cos ogladam w tv albo troche poczytam i ide spac. Za to rano pozno wstaje kolo 9.00 robie sobie sniadanie, kawusie, posiedze na balkonie jak pogoda dopisuje, poczytam. A jak mi sie chce to cos ugotuje.

Tez jestem zmeczona ale przynajmniej nic nie musze. Nikt nie czeka az podam mu obiad, nikt nie marudzi ze jest nieposprzatane no i nikt nie zbeszta mnie za to ze spie do 9-10 😁

Nie masz wrażenia, że nie masz jakiegoś hobby rozwijającego czy coś w tym stylu...?;) Gotowanie sprzątanie to ja też robię ale to są zwykle rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona31
18 minut temu, kardulaki napisał:

Nie masz wrażenia, że nie masz jakiegoś hobby rozwijającego czy coś w tym stylu...?;) Gotowanie sprzątanie to ja też robię ale to są zwykle rzeczy

Nie niepotrzebuje żadnego rozwijajacego hobby 😁 uwielbiam czytac i tak zawsze bylo.

Oczywiscie to nie sa wszystkie rzeczy jakie robie. Wymienilam jak wyglada moja codziennosc, kiedy akurat nie ma wokol znajomych i jestem sama. Oprocz tego duzo jezdze latem na rowerze, na rolkach. Czesto wychodze na miasto posiedziec ze znajomymi, na kręgle, urzadzamy grilla.

Zima chodze na lodowisko, wyjezdzam ze znajomymi na snowboard.

Ale wszystko robie niewymuszenie, kiedy mam ochote.

Moze brakuje mi od czasu do czasu wyjsc gdzies do klubu i sie napic z kims, bo z tym juz trudniej. Znajomi to pary albo malzenstwa tak wiec rzadko kiedy daja sie wyciagnac na jakies nocne eskapady, ale tez bywa.

No i wakacjach dlugo nie bylam ale w nastepnym roku mam zamiar sobie to odbic i gdzies pojechac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, kardulaki napisał:

Jak w temacie pytanie do osób mieszkających samotnie , pracujących po 30 -stce.. Ja wracam z pracy czasami coś gotuję,porobie coś w domu i się nudzę, mam wrażenie, że życie ucieka przez palce ,jestem też trochę zmęczona. Nic mi się nie chce nawet książek czytać. Taka monotonia co dzień. Ciągle cisza spokój, który mnie dobija...

Czasem idę do lasu pogadać z wiewiórkami 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Chałturzę na zlecenia. Potem mam ''lekką" kasę na głupotki i nie tylko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adi
10 godzin temu, kardulaki napisał:

Jak w temacie pytanie do osób mieszkających samotnie , pracujących po 30 -stce.. Ja wracam z pracy czasami coś gotuję,porobie coś w domu i się nudzę, mam wrażenie, że życie ucieka przez palce ,jestem też trochę zmęczona. Nic mi się nie chce nawet książek czytać. Taka monotonia co dzień. Ciągle cisza spokój, który mnie dobija...

wracam, jem, robie jedzenie na drugi dzień, przygotowuje wszystko, troche się pokręce, coś poczytam i jest noc i spanie, a na drugi dzień identyko, życie codziennie się powtarza szokująco często..... i cieszyć się z tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika

Ja mam męża, ale pracuje na trzy zmiany więc mam sporo czasu do siebie. Czasami go nie ma a czasami śpi. Praktycznie codziennie gram na konsoli PS i jeżdżę na rolkach. Czasami mąż mi towarzyszy mi na rowerze. Mam 38 lat, a zaczęłam jeździć w zeszłym roku i stało się to moim uzależnieniem. Polecam spróbować. Endorfiny gwarantowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika

... a może spotkasz kogoś wartego Twojej uwagi  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gość Mika napisał:

Ja mam męża, ale pracuje na trzy zmiany więc mam sporo czasu do siebie. Czasami go nie ma a czasami śpi. Praktycznie codziennie gram na konsoli PS i jeżdżę na rolkach. Czasami mąż mi towarzyszy mi na rowerze. Mam 38 lat, a zaczęłam jeździć w zeszłym roku i stało się to moim uzależnieniem. Polecam spróbować. Endorfiny gwarantowane.

Chciałabym się nauczyć ale boję się, że skręce nogę albo złamię I co wtedy ? Nie mam umowy ubezpieczenia aktualnie i będzie masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Evelin

Ja nie mam siły. Mam ciężką pracę, długie dojazdy, dopiero ok. 20 nadaję się do czegokolwiek, a trzeba jeszcze obiad ugotować itd. i o 22 iść spać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Gość Evelin napisał:

Ja nie mam siły. Mam ciężką pracę, długie dojazdy, dopiero ok. 20 nadaję się do czegokolwiek, a trzeba jeszcze obiad ugotować itd. i o 22 iść spać

Czym sis zajmujesz? Sama mieszkasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Evelin

Pracuję w zakładzie produkcyjno usługowym. Pół dnia na nogach albo cały, stres, ciężkie rzeczy do noszenia, brak klimy, brak kuchni, brak normalnego wc. Brudno. Dojazd to 3h przez remonty i korki.

A ja głupol jeszcze się na siłownię zapisałam. 

Dziś wyjątkowo mogę sobie z Wami popisać.Zwykle nie ma tak dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Evelin

Tak, mieszkam sama.
Ogólnie mam doła. Tyyyyle chciałabym zrobić, ale przez pracę nie mam sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babom się zachciało
52 minuty temu, Gość Evelin napisał:

Ja nie mam siły. Mam ciężką pracę, długie dojazdy, dopiero ok. 20 nadaję się do czegokolwiek, a trzeba jeszcze obiad ugotować itd. i o 22 iść spać

ano zachciało się babom do pracy to teraz tak jest, trzeba było w domu siedzieć, obiady gotować i z dziećmi do parku chodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość igor
28 minut temu, Gość Evelin napisał:

Tak, mieszkam sama.
Ogólnie mam doła. Tyyyyle chciałabym zrobić, ale przez pracę nie mam sił.

czemu faceta nie masz? księcia szukasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Gość Evelin napisał:

Pracuję w zakładzie produkcyjno usługowym. Pół dnia na nogach albo cały, stres, ciężkie rzeczy do noszenia, brak klimy, brak kuchni, brak normalnego wc. Brudno. Dojazd to 3h przez remonty i korki.

A ja głupol jeszcze się na siłownię zapisałam. 

Dziś wyjątkowo mogę sobie z Wami popisać.Zwykle nie ma tak dobrze.

Kobieto zostaw tą robotę ,wyjedź do Warszawy lub innego większego miasta i znajdziesz pracę lepszą szkoda życia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Evelin

Mieszkam w Poznaniu. Faktycznie, w Warszawie z praca jest lepiej, ale nie moge sie ot tak przeniesc. Mam tu mieszkanie i faceta. Szukam lepszej pracy. Tzn. na razie troche sobie odpuscilam, ale do zimy musze znalezc.

4 godziny temu, Gość babom się zachciało napisał:

ano zachciało się babom do pracy to teraz tak jest, trzeba było w domu siedzieć, obiady gotować i z dziećmi do parku chodzić

A skad pomysl, ze nie bylam lub nie jestem w zwiazku? Zaden z moich partnerow nie byl chetny na utrzymywanie mnie w zamian za gotowanie obiadow, no i niespecjalnie stac ich na to bylo. Jesli sie zobowiazesz do utrzymywania mnie, moge Ci gotowac obiady i wysylac na adres domowy :) zawsze to troche mniej czasochlonne niz praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Evelin
4 godziny temu, Gość igor napisał:

czemu faceta nie masz? księcia szukasz?

A skad pomysl, ze nie mam? Po prostu z nim nie mieszkam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
9 godzin temu, kardulaki napisał:

Chciałabym się nauczyć ale boję się, że skręce nogę albo złamię I co wtedy ? Nie mam umowy ubezpieczenia aktualnie i będzie masakra.

kup sobie wrotki, mala szansa na zlamanie nogi, jak jestes drobna naloz spodniczke krotka do tenisa sa suuuper, pojezdzij troche i spocznij na laweczce zobaczysz jak panowie beda zagadywac w celu umowienia sie 🤣, w przeciagu godz bedziesz miec kilka propozycji😉.Powodzenia w podrywie zyczy ania😎

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Gość gosc napisał:

kup sobie wrotki, mala szansa na zlamanie nogi, jak jestes drobna naloz spodniczke krotka do tenisa sa suuuper, pojezdzij troche i spocznij na laweczce zobaczysz jak panowie beda zagadywac w celu umowienia sie 🤣, w przeciagu godz bedziesz miec kilka propozycji😉.Powodzenia w podrywie zyczy ania😎

 

Hahahaha spódniczka odpada bo jestem gruba i po 30 ,poza tym w tej mojej mieścinie nikt nie pokrywa na ławce daj spokój..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
2 minuty temu, kardulaki napisał:

Hahahaha spódniczka odpada bo jestem gruba i po 30 ,poza tym w tej mojej mieścinie nikt nie pokrywa na ławce daj spokój..:)

to zle niestety, ze nie jestes szczupla, niestety panowie wola drobne kobiety. To, ze nie pokrywaja na lawce to moze i dobrze, bo pod gwalt mozna podciagnac 🤣, wiem blad sie wkradl , ale takie moje skojarzenie bylo 😝. A panowie wszedzie podrywaja, ja najwiecej propozycji mialam o dziwo na basenie, maz mnie teraz pilnuje😉, nie odstepuje na krok. Sluchaj moze zacznij od diety, sportu, taki krok do przodu, zeby nie zostal tylko habit zakonnicy,tylko  bylo miejsce na  cos krotszego 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
Dnia ‎03‎.‎06‎.‎2019 o 21:09, lonelyman napisał:

Czasem idę do lasu pogadać z wiewiórkami 😉

wg mnie bardzo smutne co napisales, pomimo miny, byc moze dobra mina do zlej gry(wiem, wiem jest dobrze jak jest🙂), przypomniala mi sie piosenka Dzemu List do M

Mamo piszę do Ciebie wiersz,
Może ostatni, na pewno pierwszy.
Jest głęboka, ciemna noc,
Siedzę w łóżku a obok śpi ona

I tak spokojnie oddycha.
Dobiega mnie jakaś muzyka,
Nie, to tylko w mej głowie szum.
Siedzę, tonę i tonę we łzach,
Bo jest mi smutno, bo jestem sam.
Dławi mnie strach !

Samotność to taka straszna trwoga,
Ogarnia mnie, przenika mnie.
Wiesz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma nie! Nie ma Boga, nie.

Spokojny jest tylko mój dom,
Gdzie Ty jesteś a mnie tam nie ma.
Gdzie nie wrócę już chyba, chyba nie,
Mamo bardzo Cię kocham, kocham Cię!

Myślałem, że Ty skrzywdziłaś mnie,
A to ja, skrzywdziłem Ciebie.
Szkoda, że tak późno pojąłem to
tak późno to zrozumiałem, zrozumiałem to

Samotność to taka straszna trwoga,
Ogarnia mnie, przenika mnie.
Wiesz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga nie, nie ma nie!,

 

Oraz to jak dawno temu ogladalam reportaz, o samotnym czlowieku, ktory mowil,ze nie ma nawet z kim porozmawiac to mowi do pajakow, lub muchy jak wpadnie do mieszkania w odwiedziny. 

Obiecalam bez moralow, wiec dotrzymam slowa, nic wiecej nie dodam 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Gość gosc napisał:

to zle niestety, ze nie jestes szczupla, niestety panowie wola drobne kobiety. To, ze nie pokrywaja na lawce to moze i dobrze, bo pod gwalt mozna podciagnac 🤣, wiem blad sie wkradl , ale takie moje skojarzenie bylo 😝. A panowie wszedzie podrywaja, ja najwiecej propozycji mialam o dziwo na basenie, maz mnie teraz pilnuje😉, nie odstepuje na krok. Sluchaj moze zacznij od diety, sportu, taki krok do przodu, zeby nie zostal tylko habit zakonnicy,tylko  bylo miejsce na  cos krotszego 😉

Nawet jakbym schudła to nie może juz takiej krótkiej spódnicy bo to śmiesznie wygląda jak kobiety po 30 na siłę sie odmładniają zresztą nawet ważąc mniej krępowałam się nosić krótkie rzeczy . Co do facetów mamw dupie co oni wolą i nie widzę sensu być z kimś kto jest ze mną tylko że względu na wygląd i ciągle się bać, że mnie zostawi bo mam rok więcej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość specc

Są kobiety po 30 które dobrze w mini wyglądają, ale właśnie to kwestia figury i dbania o siebie.

Generalnie z zasady na wschodzie Polski i w małych miastach ludzie narzekają ale jednocześnie nie robią nic aby zmienić (poprawić) swój los.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika
48 minut temu, kardulaki napisał:

Nawet jakbym schudła to nie może juz takiej krótkiej spódnicy bo to śmiesznie wygląda jak kobiety po 30 na siłę sie odmładniają zresztą nawet ważąc mniej krępowałam się nosić krótkie rzeczy . Co do facetów mamw dupie co oni wolą i nie widzę sensu być z kimś kto jest ze mną tylko że względu na wygląd i ciągle się bać, że mnie zostawi bo mam rok więcej..

Po pierwsze - jeżeli chodzi o rolki to nie musisz jakichś slalomów robić. Możesz jeździć rekreacyjnie jak ja. Wczoraj wyszłam na chwilę, a zrobiłam 20 km. Poza tym możesz ochraniacze zakładać.

Po drugie - Mimo moich 38 lat noszę bardzo krótkie spodenki (pośladków nie widać jakby co) nie dlatego żeby się "odmłodzić na siłę", ale dlatego, że jest gorąco. Od zawsze noszę takie spodenki i nagle mam przestać bo mi nie wypada? Bez sensu.

Po trzecie - Jeżeli masz problem ze swoją wagą. Ja nigdy nie musiałam się odchudzać bo trzymam wagę 50-55 kg, ale nie objadam się. Rzadko jem słodkie, lubię królicze jedzenie. Nie jestem wegetarianinem, ale za mięsem nie przepadam. Wolę na obiad zjeść zupkę jakąś, surówkę, sałatkę niż ziemniaki, mięso, sos. Tym bardziej w sezonie - pomidor, ogórek, rzodkiewka, sałata, kalarepa, kalafior, brokuł - to moje ulubione jedzenie. No i ostatnio zrezygnowałam z piwka bo mi brzuszek się zaokrąglał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika

No i zgubiłam się.... :)

Miałam jeszcze napisać, że jak masz problem ze swoją wagą to zrób coś z tym. Zmień nawyki albo sposób odżywianie. Poruszaj się trochę, ale nie siedź i nic nie rób bo będzie tylko gorzej. Także do dzieła dziewczyno!

Jak dzisiaj po pracy będziesz siedzieć i się zastanawiać co robić to pomyśl o mnie. Ja po pracy będę wcinać zupkę kalafiorową ugotowaną przez mojego męża, a 10 minut później będę zapinać rolki...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Gość Mika napisał:

No i zgubiłam się.... 🙂

Miałam jeszcze napisać, że jak masz problem ze swoją wagą to zrób coś z tym. Zmień nawyki albo sposób odżywianie. Poruszaj się trochę, ale nie siedź i nic nie rób bo będzie tylko gorzej. Także do dzieła dziewczyno!

Jak dzisiaj po pracy będziesz siedzieć i się zastanawiać co robić to pomyśl o mnie. Ja po pracy będę wcinać zupkę kalafiorową ugotowaną przez mojego męża, a 10 minut później będę zapinać rolki...

 

Dzisiaj i jutro akurat późno wrócę;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
6 godzin temu, kardulaki napisał:

Nawet jakbym schudła to nie może juz takiej krótkiej spódnicy bo to śmiesznie wygląda jak kobiety po 30 na siłę sie odmładniają zresztą nawet ważąc mniej krępowałam się nosić krótkie rzeczy . Co do facetów mamw dupie co oni wolą i nie widzę sensu być z kimś kto jest ze mną tylko że względu na wygląd i ciągle się bać, że mnie zostawi bo mam rok więcej..

kochana zle podchodzisz do tematu, zgrabna sylwetka nikt nie jest w stanie utrzymac inteligentnego mezczyzne,ale zwrocasz  tym swoja uwage. Rowniez uwazam, ze po 30 jak ktos ma zadbane cialo to jak najbardziej krotkie spodniczki sa na miejscu. Jak to mowia najlepszy mezczyzna musi byc do tanca i do rozanca, najpierw pozwol sobie na tance, natomiast z czasem przyjdzie czas na rozance😉, ew  habit zakonnicy😉. Nie zastanawialas sie przpadkiem czy strach przed opuszczeniem, moze byc powodem braku zwiazku, czesto posiadaja go  ludzie z syndromem DDA, moze to przepracuj, zebys nie zostala jak ten biedy pan z reportazu. Pamietaj o jednym nie zajadaj stresow, zamien smutki na spacer, pozdr. ania😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika
33 minuty temu, kardulaki napisał:

Dzisiaj i jutro akurat późno wrócę;)

Wykręcasz się. Pewnie będzie jeszcze jasno na dworze więc można i wieczorkiem pojeździć. Jak masz popołudniówki to możesz od rana.

No dobra masz dwa dni na przemyślenia. Później do pracy.... nad sobą. Moje mocne postanowienie to codziennie min 10 km ( z wyjątkiem dni deszczowych).

Właściwie z jakich okolic jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×