Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Gość

Czy życie bez rodziny dzieci ma jakiś większy sens

Polecane posty

Gość Gość

?

Jestem po 40stce samotna bezdzietna i zastanawiam się jaki sens ma moje życie. Umrę i nic po mnie nie zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podobno sensem życia jest miłość. Rzeczy materialne nawet te najdroższe mają najmniejszą wartość. Kasa jest potrzebna do życia ale nie do szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jeśli nie ma się partnera ani dzieci to nie ma też miłości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Gość Gość napisał:

Jeśli nie ma się partnera ani dzieci to nie ma też miłości. 

A co się stało że niemasz tego swojego faceta? . Co poszło nie tak? .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta
3 godziny temu, Gość Gość napisał:

?

Jestem po 40stce samotna bezdzietna i zastanawiam się jaki sens ma moje życie. Umrę i nic po mnie nie zostanie.

Przecież możesz sobie znaleźć faceta i z nim zamieszkać, możesz mieć psa albo kota, możliwości jest wiele. Jesteś jeszcze młodą osobą - kobiety w twoim wieku wchodzą w nowe związki, zmieniają pracę, uczą się nowych języków, chodzą się bzykać w klubach dla swingersów, po raz pierwszy próbują LSD, zmieniają styl... a ty jęczysz jakbyś stała nad grobem! Ktoś ci nawkładał jakiegoś goowna do głowy? A może za dużo się naczytałaś pierdół na kafeterii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Singielka

Mam 32 lata i mam tak samo. Często sie zastanawiam jaki sens ma moje zycie. 

I tez uwazam ze sensem zycia jest milosc. Tak wiec chce znalezc swojego faceta i sie zakochac. Cieszyc sie zyciem razem z nim. Niewazne jak. Moze byc tradycyjnie czyli dom, maz, dzieci. Moge z nim wyjechać i podrozowac albo bedziemy imprezowac kazdy wieczór i sie upijac. Wszystko mi jedno, chce byc tylko szczesliwa, kochac i byc kochana. Z poszukiwaniami na razie kiepsko ale nie poddaje sie. Zycie nie polega tylko na pracy.

Tak wiec zycze ci odwagi przede wszystkim. Zebys odwazyla sie chodzic na imprezy, do klubow a wtedy na pewno kogos poznasz.

Dzieci i małżeństwo to nie jest wyznacznik szczescia. Wielu znajomych ktorzy tak wlasnie zyja dzis zazdroszcza mi tego ze jestem wolna moge robic co i kiedy chce, ze mam mozliwosc poznawania nowych osob kiedy im zostaja tylko rodzice innych dzieci i rozmowy o wychowaniu. 

Ja tez czasem im zazdroszcze no ale coz...wszyscy nie moga miec tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Singielka
47 minut temu, merkaba napisał:

zyciu nadaje    bóg  bez boga  zycie traci sen nawet  majac rodzine

Zgadzam sie rowniez. Ale bedac zupelnie samym nie majac sie do kogo przytulic, nie majac kogo kochac ani dla kogo wstawac rano jest o wiele trudniejsze nizeli majac to wszystko u boku.

Tak więc owszem wiara pomaga i daje sens zyciu ale czlowiek jest istota ktora potrezbuje bliskosci drugiego człowieka, jego ciepla i fizycznosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Po 40stce trudno znaleźć kogoś do poważnego związku. Na seks owszem. Ale ja chcę dobrego związku a nie tylko seks spotkan.

Nie szukam tez zabawy w klubach itp. Na to miałam czas na studiach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Singielka napisał:

tez uwazam ze sensem zycia jest milosc. Tak wiec chce znalezc swojego faceta i sie zakochac.

Powodzenia. Szukaj swojego szczęścia ale nie pakuj się w związek z jakimś gnojkiem bo będziesz później cierpiała. Oby tak nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Singielka
1 godzinę temu, lonelyman napisał:

Powodzenia. Szukaj swojego szczęścia ale nie pakuj się w związek z jakimś gnojkiem bo będziesz później cierpiała. Oby tak nie było.

Juz to przerabialam raz i na pewno wiecej nie zafunduje sobie takich przezyc. A z drugiej strony bedac ciagle sama zeby znaleźć wartosciowego faceta tez bywa meczace. Czesto zasatanwiam sie czy warto, bo lata mijaja, czas ucieka a nikogo na horyzoncie. Nic wiec dziwnego ze czasami przychodza takiw mysli zeby po prostu pokorzystac z zycia zeby cos z niego miec...no ale takie zwiazki na seks to nie dla mnie dlatego jest jak jest 😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudne sprawy
17 godzin temu, Gość Gość napisał:

?

Jestem po 40stce samotna bezdzietna i zastanawiam się jaki sens ma moje życie. Umrę i nic po mnie nie zostanie.

Masz racje, przesrałaś życie, nawet nagrobku ci nikt nie postawi, spalą cie jak chwasta lub kawałek drewna i tyle, bo najtaniej. Nawet pył z ciebie nie zostanie. Realia. Taka kolej niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudne sprawy
16 godzin temu, lonelyman napisał:

Podobno sensem życia jest miłość. Rzeczy materialne nawet te najdroższe mają najmniejszą wartość. Kasa jest potrzebna do życia ale nie do szczęścia.

prawda to, potwierdzam, kasa to zło konieczne ale nie daje żadnego szczęścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tom
11 godzin temu, Gość Gość napisał:

Po 40stce trudno znaleźć kogoś do poważnego związku. Na seks owszem. Ale ja chcę dobrego związku a nie tylko seks spotkan.

Nie szukam tez zabawy w klubach itp. Na to miałam czas na studiach. 

jaki plan kogoś poznać? i gdzie? co do tej pory robiłaś że nikogo nie poznałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaa
16 godzin temu, Gość Singielka napisał:

Mam 32 lata i mam tak samo. Często sie zastanawiam jaki sens ma moje zycie. 

I tez uwazam ze sensem zycia jest milosc. Tak wiec chce znalezc swojego faceta i sie zakochac. Cieszyc sie zyciem razem z nim. Niewazne jak. Moze byc tradycyjnie czyli dom, maz, dzieci. Moge z nim wyjechać i podrozowac albo bedziemy imprezowac kazdy wieczór i sie upijac. Wszystko mi jedno, chce byc tylko szczesliwa, kochac i byc kochana. Z poszukiwaniami na razie kiepsko ale nie poddaje sie. Zycie nie polega tylko na pracy.

Tak wiec zycze ci odwagi przede wszystkim. Zebys odwazyla sie chodzic na imprezy, do klubow a wtedy na pewno kogos poznasz.

Dzieci i małżeństwo to nie jest wyznacznik szczescia. Wielu znajomych ktorzy tak wlasnie zyja dzis zazdroszcza mi tego ze jestem wolna moge robic co i kiedy chce, ze mam mozliwosc poznawania nowych osob kiedy im zostaja tylko rodzice innych dzieci i rozmowy o wychowaniu. 

Ja tez czasem im zazdroszcze no ale coz...wszyscy nie moga miec tak samo.

Kończę 32 we wrześniu i dopiero teraz czuję, ze zaczynam żyć. Wszystko można, jeśli się chce, jeden warunek: NIE SZUKAJ MIŁOŚCI NA SIŁĘ. Wyobraź sobie, z kim chcesz być, jaki on ma być...i na tym koniec. Sam przyjdzie. Bez żadnego użalania się i płakania po kątach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opla

^samo to nic się nie zrobi, nie bajeruj ludzi tym feministycznym farmazonem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mistery

Sensem zycia jest robienie czegos waznego. Wiekszosc ludzi ma dzieci, bo wtedy koncentruja sie na wychowaniu, dzieci staja sie pepkiem swiata, osia wokol ktorej wszystko sie kreci. Badzmy szczerzy - wiekszosc ludzi nie jest gotowa, nie potrafi nic innego z siebie swiatu dac niz... material biologiczny i przedluzenie gatunku. Czerpia z tego wielka radosc i dume. I w tym jest sens, bo inaczej polowa by sie zabila, a druga polowa zapadla na depresje. Bog i matka natura dobrze to zorganizowali.

Jednak zycie moze miec sens bez dzieci, jesli robimy w zyciu cos waznego, znaczacego, cos co wlasnie nadaje sens zycia. To moze byc praca naukowa , dzialanie na rzecz spoleczenstwa (jak np. Ochojska czy Owsiak, ludzie ktorzy poswiecaja sie sprawom duchowym, co zwykle wiaze sie z pomoca innym), czesto takze wladza i kierowanie waznymi sprawami - politycy duzej rangi, a:e tez znaczacy artysci,  itd, itp... Ludzie z tej grupy  nawet jesli maja dzieci, to ledwo sie nimi zajmuja - nie maja czasu. Opieke przejmuje zona, nianie, babcie.  Dzieci sa gdzies w tle, potem wspominaja, ze taty  w domu prawie nie bylo, a przeciez nie analizowal on sesnu swojego zycia, bo ono po prostu bylo sensowne.

W ludzkiej egzystencji najwazniejsze jest co pozostawimy po sobie swiatu. Zycie traci sens, gdy mamy swiadomosc, ze nic...  Uwazam, ze kazdy moze nadac sens swojemu zyciu, jesli tylko zechce. Trzeba sie uwaznie rozejrzec dookola, pomyslec o tym co mozemy robic i sie za to zabrac.

Co do "szklanki wody na starosc" to kazdy moze wymienic wiele osob, ktore maja dzieci, a szklanki wody nie dostaja,a  jeszcze dzieci rozgldadaja sie co by tu od starszej pani z domu wyniesc. Gorzkie, ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaa
54 minuty temu, Gość opla napisał:

^samo to nic się nie zrobi, nie bajeruj ludzi tym feministycznym farmazonem

W dupie byłeś i ... widziałeś. Nie masz nawet pojęcia, o czym mówię i w sumie dobrze, nie każdy musi to wiedzieć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, lonelyman napisał:

Powodzenia. Szukaj swojego szczęścia ale nie pakuj się w związek z jakimś gnojkiem bo będziesz później cierpiała. Oby tak nie było.

 Jest tylko jedna istotna zagwozdka...

Takie gnojki jak to określiłeś, to bardzo cwane i przebiegłe bestie udające tych 'porządnych, wymarzonych księciuniów' przez bardzo długi czas.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tylko prawda jest taka ze  mało kto może być naukowcem czy jakimś spolexznikien jak Ochojska czy Owsiak. 

Jestem samotna bezdzietna mam zwykła pracy zwykle zainteresowania i na pewno jak umrę nic po sobie nie zostawię. Wiec moje życie nie ma sensu 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Wiec moje życie nie ma sensu 😞

Istnienie to wartość najważniejsza nie można jej stracić ani zgubić. Pamiętaj że życie to jest nasze tu i teraz jedno jedyne więc i niepowtarzalne. Życie samo w sobie jest sensem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.06.2019 o 12:07, Gość Gość napisał:

Czy życie bez rodziny dzieci ma jakiś większy sens?

Kwestia podejścia indywidualnego.

Dnia 16.06.2019 o 12:07, Gość Gość napisał:

Jestem po 40stce samotna bezdzietna i zastanawiam się jaki sens ma moje życie. Umrę i nic po mnie nie zostanie.

Zastanów się, na ile Twoje rozterki wynikają z faktycznego poszukiwania sensu własnego życia, a na ile z braku jego odpowiedniego zagospodarowania i monotonii. O ile chodzi tutaj o doświadczanie życia, emocje i uczucia, niekoniecznie powiązane z posiadaniem partnera i potomstwa. Postaraj się odnaleźć się na nowo, odkryj pasję, rób, co lubisz, rozwijaj się i poznawaj nowych ludzi, a zobaczysz, że będzie łatwiej żyć. A i facet znajdzie się przy okazji ;p

6 godzin temu, Gość mistery napisał:

W ludzkiej egzystencji najwazniejsze jest co pozostawimy po sobie swiatu. Zycie traci sens, gdy mamy swiadomosc, ze nic...  

Z perspektywy otoczenia i osób trzecich. Dla jednostki jednak najważniejsza jest osobista satysfakcja z własnego życia, która niekoniecznie opiera się na realizacji potrzeby pozostawienia po sobie czegokolwiek (którą to potrzebę nie wszyscy odczuwają).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Nenesh napisał:

Zastanów się, na ile Twoje rozterki wynikają z faktycznego poszukiwania sensu własnego życia, a na ile z braku jego odpowiedniego zagospodarowania i monotonii. O ile chodzi tutaj o doświadczanie życia, emocje i uczucia, niekoniecznie powiązane z posiadaniem partnera i potomstwa. Postaraj się odnaleźć się na nowo, odkryj pasję, rób, co lubisz, rozwijaj się i poznawaj nowych ludzi, a zobaczysz, że będzie łatwiej żyć. A i facet znajdzie się przy okazji 😜

Faktycznie masz rację, że realizując swoje pasje bardzo często przypadkiem można dosłownie wpaść na kogoś odpowiedniego, z podobnymi pasjami i podejściem do życia. Jednak jeśli autorka jest po 40, długo jest sama to może jej już powoli brakować siły do dalszej walki czy samorozwoju. Może być tak, że gdzieś tam w ukryciu rozwija się powolutku depresja, którą pielęgnuje dodatkowo chroniczny brak kogoś bliskiego. Dodatkowo to taki czas, że może pojawiać się już powoli wypalenie zawodowe, znajomi rodzina wszyscy kogoś mają a ona wraca do 4 pustych ścian. Im dłużej ktoś jest sam, tym tą samotność działa na niego gorzej,choć są osoby, które świetnie ją znoszą. Choć rady są dobre, to wydaje mi się, że jeśli autorka sama sobie nie będzie chciała pomóc, to żadne nasze złote rady jej nie wspomogą... Faktycznie inwestycja w siebie, jakaś nowa pasja, sport,może góry obudzą w niej na nowo chęć życia 😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola

Czy życie ma sens? Tutaj sama musisz sobie odpowiedzieć, dla jednych tak a dla innych nie, czy ma sens dla Ciebie, to jest dobrze postawione pytanie. Kurcze, nie masz 80 lat tylko 40,jeszcze możesz mieć partnera - tego myślę można znaleźć w każdym wieku, ludzie ciągle się rozstaja i szukają dalej - dziecko też jeszcze możesz mieć. Możecie adoptować, a myślę, że zdrowa kobieta spokojnie może rodzic do 45 roku życia, są kobiety które pierwsze dziecko rodzą w okolicach 50. Późno? Trochę tak, ale życie różnie się układa i nikomu nic do tego. Poza tym jest wiele par które świadomie nie mają dzieci i są super szczęśliwi, ale to zawsze powinien być świadomy wybor. Można oddawać się swoim pasjom, podróżować. Na starość i tak nikt nie zagwarantuje, że nie będzie się samemu, a tak bez dzieci można znacznie bardziej korzystać z życia. Ja jestem dużo młodsza od ciebie, ale będę czekać tak długo, aż znajdę kogoś naprawdę super z kim chciałabym spędzić życie. Najgorsza jest desperacja i zgadzanie  się na byle kogo tylko dlatego, że się nawinął, a czas leci. Tacy ludzie są zawsze nieszczęśliwi i żałują zmarnowanego czasu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola

A co do tego, że nic po Tobie nie zostanie - wybacz, ale jeśli ktoś nie zostawi po sobie cennego odkrycia np, czegoś, co faktycznie zmieni świat, to zostanie po nim niewiele. Twoje dzieci i może wnuki będą Cie wspominać i tyle. Nikt później nie będzie Cię znać, geny zdążą się tak wymieszać że już nie będzie pokrewieństwa. Więc to co zostanie i tak będzie tylko na chwilę. Ja żyję z przekonaniem, że życie to fajna i krótka podróż, a to co zostaje po nas jest mało wazne bo i nas już nie będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tylko bycie matką ojcem jest niejako wpisane w życie człowieka ,w jego naturę . Wiec nie mając potomstwa człowiek jest ubozszy o ten wymiar człowieczeństwa nie doświadcza czegoś bardzo ważnego w swoim życiu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dzisiaj święto. Na procesji całe rodziny a ja sama jak ten kołek 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Wróciłam z procesji i co chwilę serce mi sciskalo z żalu gdy  widziałam rodziny z dziećmi 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ruszaj
Dnia 16.06.2019 o 05:07, Gość Gość napisał:

?

Jestem po 40stce samotna bezdzietna i zastanawiam się jaki sens ma moje życie. Umrę i nic po mnie nie zostanie.

dokładnie tak będzie, jeszcze może masz szanse ale streszczaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×