Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Flexer

Zakochany... i co dalej?

Polecane posty

Gość Flexer

Witajcie, nigdy nie wylewałem swoich spraw sercowych w internecie, jednak mam nadzieje że mi w jakimś stopniu pomożecie. Zacznę od samego początku, mam 21 lat i pół roku tematu zakończyłem 4 letni związek, który był moim pierwszym. Od samego początku podchodziłem na poważnie do tematu związku, miłości. Nigdy się nie bawiłem i nie chce bawić kobietami. Przez te 4 lata wiele się nauczyłem, zacząłem jeszcze inaczej patrzeć na kobiety. Po zerwaniu miałem pewnego rodzaju kryzys, spowodowany utratą miłości. Przez te pół roku nie zwracałem uwagi na inne kobiety, jeżeli się pojawiały to na stopie koleżeńskiej i tak też je traktowałem. Jednak któregoś razu założyłem konto na Tinderze, oczywiście z wielkim dystansem podchodziłem do tego, wiedząc że tam to i tak nie ma co szukać miłości. Zawsze byłem zwolennikiem poznawania kogoś w rzeczywistości. Jedna, druga.. trzecia para... z wieloma sie porozmawiało, trochę pożartowało i następna.. i następna. Aż do momentu, kiedy trafiłem na zupełnie inną dziewczynę. Napisałem do niej, czekałem cały dzień na odpowiedz, drugi dzień tak samo.. pozniej już nie łudziłem się, że odpisze. Nagle po upływie tygodnia napisała do mnie. Od tam tej pory piszemy dzień w dzień... ( ponad miesiac ). Ogólnie, była bardzo źle nastawiona do facetów, ponieważ wielu ją skrzywdziło i miała uraz. Ja podszedłem do sprawy tak... hmm.. również na stopie koleżeńskiej, czyli bez wylewnych słów, byle tylko się powoli poznawać. Znaliśmy się już jakiś tydzień i napisałem coś co ja obraziło, chciała zakończyć nasza znajomość, lecz mnie coś do niej ciągnęło. Przeprosiłem ją, wytłumaczyłem co spowodowało, że tak a nie inaczej napisałem i wybaczyła mi. Od tam tej pory nieprzerwanie piszemy, rozmawiamy przez telefon. Zacząłem mieć motyle w brzuchu, myślę o niej nie przerwanie. Napisałem jej, ze zależy mi na niej, ze faktycznie coś poczułem i mam te motyle w brzuchu. Stwierdziła, ze to bardzo miłe itd.. nawet raz napisala, ze jak zdecyduje sie ze bedziemy sie spotykać to bedziei naczej dla mnie... wziąłem to bardzo do siebie. Proponowałem jej spotaknie, niejednokrotnie jednak ona Ciągle mówi, że sprawdza mnie jeszcze, czy nie okaże się dupkiem jak inni, ze musi poukładać sprawy i wtedy sie spotkamy pierwszy raz. Ja oczywcie jestem cieprliwy i czekam dalej... ale nie chce tez zeby zrobiła mi nadzieje, nie chce drugi raz cierpieć. Szczególnie, ze sama wyleciała z propozycja winka wspolnego, ze poznam z czasem rodziców, czy mówi mi że pisze tylko ze mna a innych olewa. A na mojej drodze staje jeszcze jej były, który zaczął ja przepraszać, wypisywać do niej. Ona na początku miała to gdzieś, jednak któregoś razu odebrał ja z imprezy i mówiła ze widać ze sie zmienił.. mają sie niedługo spotakć i prozmawiać o tym wszystkim. Nie wiem jak mam się postawić w takiej sytuacji, nie wiem co robić.. bo też nie chce wchodzić jej buciorami w życie. To jej sprawa jak wybierze, jednak martwi mnie, że On się pojawił i może wszystko zniszczyć. Pierwszy raz w życiu mam takie uczucie do kogoś, kogo widziałem tylko na zdjęciu. Zdaje sobie sprawe, że to dość ryzykowane, ale wiem że tym razem jest autentyczna. Oczywiście to tylko motyle w brzuchu, jakbysmy sie spotkali raz, drugi to wtedy może by coś konkretnego z tego wyszło, jednak na razie nurtuje mnie pytanie co dalej mam w takiej sytuacji robić.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tej maki chleba nie bedzie. Nie rob nic, rozwiazanie samo przyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Flexer

Racja, ale ciężko jest mi się z tym pogodzić.. patrzeć na to wszystko. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elz

Skad wiesz ze jest autentyczna?

Skad wiesz,ze Twoje uczucie jest prawdziwe?Poki co bardzo ja idealizujesz, mam nadzieje, ze zdasz sobie z tego sprawe ze w internecie jest inaczej a na zywo inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Flexer

Ponieważ pierwszy raz coś takiego poczułem, z wieloma dziewczynami pisałem, z wieloma sie spotykałem. 

Z tymi poznanymi przez internet tez i wiem, ze w 99% jest zupełnie inaczej, jedank wydaje mi się, ze to jest ten 1% na który trafiłem. Zupełnie inaczej się z nią pisze, rozmawia niż z innymi. Mam tez porównanie do poprzedniego związku, wtedy to samo czułem co teraz.. a moze nawet teraz coś silniejszego. Z tym, ze z tam tym zwiazkiem było tak, ze ponad rok się starałem by z nią być.. tutaj juz troszkę to inaczej wygląda. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Moim zdaniem powinieneś próbować dalej, a jej byłym sie nie przejmuj, przeszłość nic nie znaczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Flexer

Sama wspomniała, że na pewno do niego nie wróci ale nie wie co dalej... Szczegolnie, ze ewidentnie chce ze mna utrzymywac kontakt. Wydaje mi się, ze nie pozostaje mi nic innego jak po prostu czekać, by sie z nia spotakć. Wtedy to bedzie jakis przełom :/ 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Flexer napisał:

Sama wspomniała, że na pewno do niego nie wróci ale nie wie co dalej... Szczegolnie, ze ewidentnie chce ze mna utrzymywac kontakt. Wydaje mi się, ze nie pozostaje mi nic innego jak po prostu czekać, by sie z nia spotakć. Wtedy to bedzie jakis przełom :/ 

 

Mogę się mylić ale według mnie im więcej czekasz tym mniejsza jest twoja szansa by z nią być, bo ona pewnie w ten czas rozmawia z tamtym i tamten jej wciska bzdury że niby się zmienił, nie narzucaj się na siłę ale spróbuj się spotkać z nią jak najszybciej jeśli to możliwe, na pewno im więcej czekasz tym gorzej bo w końcu ją stracisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 godzinę temu, Gość Flexer napisał:

Sama wspomniała, że na pewno do niego nie wróci ale nie wie co dalej... Szczegolnie, ze ewidentnie chce ze mna utrzymywac kontakt. Wydaje mi się, ze nie pozostaje mi nic innego jak po prostu czekać, by sie z nia spotakć. Wtedy to bedzie jakis przełom 

Nie czekaj bo tamten może Ci ja sprzantnac sprzed nosa, jak najszybciej zaproponuj randkę i się spotkajcie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elz
5 godzin temu, Gość Flexer napisał:

Ponieważ pierwszy raz coś takiego poczułem, z wieloma dziewczynami pisałem, z wieloma sie spotykałem. 

Z tymi poznanymi przez internet tez i wiem, ze w 99% jest zupełnie inaczej, jedank wydaje mi się, ze to jest ten 1% na który trafiłem. Zupełnie inaczej się z nią pisze, rozmawia niż z innymi. Mam tez porównanie do poprzedniego związku, wtedy to samo czułem co teraz.. a moze nawet teraz coś silniejszego. Z tym, ze z tam tym zwiazkiem było tak, ze ponad rok się starałem by z nią być.. tutaj juz troszkę to inaczej wygląda. 

 

tzn jak zupelnie inaczej sie z nia pisze bo wciaz nie rozumiem.. na zywo dochodzi tez zglos, ruchy ciala itd, szybko moze ci przejsc.nie rzucaj pochopnie deklaracji   i nie zwlekaj - bo on naprawde ci ja zabierze i bedziesz plul sobie w brode

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Flexerr
2 godziny temu, Gość elz napisał:

tzn jak zupelnie inaczej sie z nia pisze bo wciaz nie rozumiem.. na zywo dochodzi tez zglos, ruchy ciala itd, szybko moze ci przejsc.nie rzucaj pochopnie deklaracji   i nie zwlekaj - bo on naprawde ci ja zabierze i bedziesz plul sobie w brode

Ciężko jest mi to wytłumaczyć, to się po prostu czuje.. ale pisałem z wieloma dziewczynami, z nią można poruszyć każdy temat. Podchodzi dojrzale do związków, widać że wie czego chce. 

Proponowałem jej już chyba z 10 razy, abyśmy się spotkali, ale ciągle się upiera przy swoim, że: "Muszę to przemyśleć", "Jak będę gotowa to powiem ci". A ostatnio rzuciła tesktem, ze spotkamy się jak ogarnie temat byłego.. a im bardziej naciskam tym Ona się bardziej irytuje i zwraca mi uwagę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Hm no jak dla mnie to jestes jej zabijaczem czasu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ziuta

Definitywnie tak. “Jak tamtego ogarne “ czytaj “jak z tamtym nie wyjdzie”. Gdyby cie choc w polowie lubila jak ty ja, to za pierwszym (lub drugim razem) jak proponowales spotkanie, zgodzilaby sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ema
Dnia 6.08.2019 o 00:35, Gość Flexerr napisał:

Ciężko jest mi to wytłumaczyć, to się po prostu czuje.. ale pisałem z wieloma dziewczynami, z nią można poruszyć każdy temat. Podchodzi dojrzale do związków, widać że wie czego chce. 

Proponowałem jej już chyba z 10 razy, abyśmy się spotkali, ale ciągle się upiera przy swoim, że: "Muszę to przemyśleć", "Jak będę gotowa to powiem ci". A ostatnio rzuciła tesktem, ze spotkamy się jak ogarnie temat byłego.. a im bardziej naciskam tym Ona się bardziej irytuje i zwraca mi uwagę. 

Skoro wie czego chce, tzn że...Ciebie nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×