Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kardulaki

Czy są tutaj osoby ,które mało zarabiają i cieszą się życiem?

Polecane posty

Dnia 20.08.2019 o 10:16, Gość gosc K napisał:

Jak nie ma kasy jestem nieszczęśliwa. Świadomość posiadania pieniędzy, że możesz sobie na coś pozwolić czy zaoszczędzić uspokaja moje obawy. I nazwijcie mnie materialistką ale bez nich to można wegetować tylko.

Dokładnie tak jest ! Bez pieniędzy powoli się zamykają wszystkie drzwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ara

zrzeda i maruda z Ciebie

Osoba wyzej napisala super podsumowanie! Brawo!!!

Nic i nikt ci nie pomoze jak sama nie wzmiesz sie w garsc!

Kredyt to  pewnie dla ex lowelasa wzielas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Gość ara napisał:

zrzeda i maruda z Ciebie

Osoba wyzej napisala super podsumowanie! Brawo!!!

Nic i nikt ci nie pomoze jak sama nie wzmiesz sie w garsc!

Kredyt to  pewnie dla ex lowelasa wzielas?

Czasami trzeba pomarudzić i sie wygadać przynajmniej na forum anonimowym. Nie nie dla lowelasa ,to przez  moją  naiwność ,wiarę w ludzi i błędy życiowe. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile i jakie osoby mają długi! Nawet takie,które pracują w bankach i wiedzą co to ryzyko finansowe😉i nie 100 ale 150,250 tysięcy i więcej i to osoby przed 30-stką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Weż się w garść dziewczyno
23 minuty temu, kardulaki napisał:

Czasami trzeba pomarudzić i sie wygadać przynajmniej na forum anonimowym. Nie nie dla lowelasa ,to przez  moją  naiwność ,wiarę w ludzi i błędy życiowe. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile i jakie osoby mają długi! Nawet takie,które pracują w bankach i wiedzą co to ryzyko finansowe😉i nie 100 ale 150,250 tysięcy i więcej i to osoby przed 30-stką.

Nawet nie wiesz ilu ludzi przed 30-stką płaci raty kredytu hipotecznego i uwierz mi nie marudzą. Pewnie masz takich osób sporo w swoim otoczeniu, ale przez to że potrafią sobie radzić nie mówią na ten temat. Ustawiają zlecenie stałe na koncie i tyle. Żyją z tego co im zostaje. Nie zawsze to są kokosy. Dla nich to jest normalne i nie zajmują sobie tym głowy. Ja też nie wyjeżdżam na wakacje bo jestem na razie na etapie remontu domu i nie ogranicza mi to kontaktu z ludźmi. Jak ktoś pyta gdzie wyjeżdżam w urlop to mówię, że do Castoramy albo Mrówki. Wszystko zależy od podejścia. Nie można robić z siebie ofiary losu. Im bardziej przytłaczasz ludźmi swoimi problemami, które można chociaż próbować rozwiązać tym bardziej stajesz się toksyczna dla otoczenia. Naucz się zauważać małe plusy to przestaniesz wyolbrzymiać minusy. Polub siebie, a zobaczysz że wszystko zacznie się zmieniać.

Wykorzystam to co Ty napisałaś i podam Ci przykład - Masz tylko 100tys. długu inni mają np. 250tys.

Poza tym masz swoje cztery kąty, masz rodziców, masz pracę, jesteś zdrowa.

Nawet z tego, że jesteś sama możesz wyciągnąć pozytywne rzeczy - masz mniej sprzątania, dzieci nie budzą Cię w nocy, masz dużo czasu żeby zająć się sobą, możesz robić co chcesz, jak chcesz, z kim chcesz i gdzie chcesz...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Gość Weż się w garść dziewczyno napisał:

Nawet nie wiesz ilu ludzi przed 30-stką płaci raty kredytu hipotecznego i uwierz mi nie marudzą. Pewnie masz takich osób sporo w swoim otoczeniu, ale przez to że potrafią sobie radzić nie mówią na ten temat. Ustawiają zlecenie stałe na koncie i tyle. Żyją z tego co im zostaje. Nie zawsze to są kokosy. Dla nich to jest normalne i nie zajmują sobie tym głowy. Ja też nie wyjeżdżam na wakacje bo jestem na razie na etapie remontu domu i nie ogranicza mi to kontaktu z ludźmi. Jak ktoś pyta gdzie wyjeżdżam w urlop to mówię, że do Castoramy albo Mrówki. Wszystko zależy od podejścia. Nie można robić z siebie ofiary losu. Im bardziej przytłaczasz ludźmi swoimi problemami, które można chociaż próbować rozwiązać tym bardziej stajesz się toksyczna dla otoczenia. Naucz się zauważać małe plusy to przestaniesz wyolbrzymiać minusy. Polub siebie, a zobaczysz że wszystko zacznie się zmieniać.

Wykorzystam to co Ty napisałaś i podam Ci przykład - Masz tylko 100tys. długu inni mają np. 250tys.

Poza tym masz swoje cztery kąty, masz rodziców, masz pracę, jesteś zdrowa.

Nawet z tego, że jesteś sama możesz wyciągnąć pozytywne rzeczy - masz mniej sprzątania, dzieci nie budzą Cię w nocy, masz dużo czasu żeby zająć się sobą, możesz robić co chcesz, jak chcesz, z kim chcesz i gdzie  

Nie robię ofiary losu po prostu chciałam sobie pomarudzić i tyle. Pisałam, że kończę temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Gość Weż się w garść dziewczyno napisał:

Nawet nie wiesz ilu ludzi przed 30-stką płaci raty kredytu hipotecznego i uwierz mi nie marudzą. Pewnie masz takich osób sporo w swoim otoczeniu, ale przez to że potrafią sobie radzić nie mówią na ten temat. Ustawiają zlecenie stałe na koncie i tyle. Żyją z tego co im zostaje. Nie zawsze to są kokosy. Dla nich to jest normalne i nie zajmują sobie tym głowy. Ja też nie wyjeżdżam na wakacje bo jestem na razie na etapie remontu domu i nie ogranicza mi to kontaktu z ludźmi. Jak ktoś pyta gdzie wyjeżdżam w urlop to mówię, że do Castoramy albo Mrówki. Wszystko zależy od podejścia. Nie można robić z siebie ofiary losu. Im bardziej przytłaczasz ludźmi swoimi problemami, które można chociaż próbować rozwiązać tym bardziej stajesz się toksyczna dla otoczenia. Naucz się zauważać małe plusy to przestaniesz wyolbrzymiać minusy. Polub siebie, a zobaczysz że wszystko zacznie się zmieniać.

Wykorzystam to co Ty napisałaś i podam Ci przykład - Masz tylko 100tys. długu inni mają np. 250tys.

Poza tym masz swoje cztery kąty, masz rodziców, masz pracę, jesteś zdrowa.

Nawet z tego, że jesteś sama możesz wyciągnąć pozytywne rzeczy - masz mniej sprzątania, dzieci nie budzą Cię w nocy, masz dużo czasu żeby zająć się sobą, możesz robić co chcesz, jak chcesz, z kim chcesz i gdzie chcesz...

 

Jakie swoje cztery kąty? Ja wynajmuję ,czytajcie ze zrozumieniem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Weż się w garść dziewczyno
17 minut temu, kardulaki napisał:

Jakie swoje cztery kąty? Ja wynajmuję ,czytajcie ze zrozumieniem...

No, ale są "tylko Twoje" . Nie mieszkasz z rodzicami. Masz swoją przestrzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Gość Weż się w garść dziewczyno napisał:

No, ale są "tylko Twoje" . Nie mieszkasz z rodzicami. Masz swoją przestrzeń 

 

Hehe mam swoją  przestrzeń do póki płacę czynsz ,to żadne osiągnięcie  każdy może wynająć i płacić czynsz😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Weż się w garść dziewczyno
5 minut temu, kardulaki napisał:

Hehe mam swoją  przestrzeń do póki płacę czynsz ,to żadne osiągnięcie  każdy może wynająć i płacić czynsz😂😂

Nie każdego stać. Niektórzy mieszkają u rodziców, teściów, dziadków, w domu pomocy społecznej, w domu samotnej matki... Rozumiesz co chcę powiedzieć? Znowu szukasz minusów zamiast plusów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja umiera ostatnia

.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bum

kardulaki sparawiasz wrazenie ograniczonej umyslowo.

Ty i tak juz w zyciu nic nie osiagniesz, bo takim typem czlowieka jestes, wybacz.

zakwaszaz  swoim mysleniem tylko swoje otoczenie

wszystko jest na nie :-(

mozna sie pozalic...... tylko NIC z tego nie ma!!!!

ile mozna sie zalic i po co???

szkoda mi ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nsdzieja umiera ostatnia

A utorko nie sluchaj takich ludzi. Potrafisz pocieszyc chociaz sama masz ciezko. 

Kazdy ma swoj krzyz. Nie pozwol by dlugi zniszczyly Ci zycie i mlodosc. Ja jestem sama po czterdziestce i mam 50 kg nadwagi, opuchniete kostki w upaly, silne ataki bolowe brzucha co kilka miesiecy i to nie kamica. Spie po 4-5 godzin a co drugi weekend po 2-3. Mam przeczucie ze niedlugo to sie wogole nie obudze. Splacam kredyt na mieszkanie na emigracji ale co z tego jak zdrowia i bliskiej osoby brak. Jednak nie trace nadzieii ze jeszcze schudne i podreperuje zdrowie. Ty tez sie nie poddawaj. 33 lata to jeszcze wszystko przed Toba.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

100 tys długu to jednak sporo. Ale wiem że dużo ludzi ma takie i jeszcze większe zadłużenie i jakoś żyją. Ja nie wiem jak bym funkcjonowała w takiej sytuacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, kardulaki napisał:

zwłaszcza na tej wiosce gdzie nic się nie dzieje. Nie ma znajomych

Właśnie teraz mieszkam na takiej wiosce i jest całkiem ok. Lubie ten spokój no ale jeden lubi synową drugi teściową. Nie sądzisz że takie ciągłe gonienie nie ma sensu. Zawsze jest coś kosztem czegoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, lonelyman napisał:

Właśnie teraz mieszkam na takiej wiosce i jest całkiem ok. Lubie ten spokój no ale jeden lubi synową drugi teściową. Nie sądzisz że takie ciągłe gonienie nie ma sensu. Zawsze jest coś kosztem czegoś.

To super, że Ci się podoba ,ale nie zawsze jest tak cacy. Ja gdybym wróciła do rodziców czułabym się jakbym się cofnęła w rozwoju.. No i oczywiście życie pod dyktando rodziców czyli w niedzielę pobudka 6 rano gotowanie rosołu  i zapierdzielanie do kościoła słychać tych księży nierobów pieprzonych...😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, kardulaki napisał:

To super, że Ci się podoba ,ale nie zawsze jest tak cacy. Ja gdybym wróciła do rodziców czułabym się jakbym się cofnęła w rozwoju.. No i oczywiście życie pod dyktando rodziców czyli w niedzielę pobudka 6 rano gotowanie rosołu  i zapierdzielanie do kościoła słychać tych księży nierobów pieprzonych...😂😂😂

😀 😀 gotowanie rosołu przed zapierdzielaniem do kościoła?  I to o 6 rano? . No to Zaj/eb/iście ☺. Widze że masz podobne zdanie do mojego heh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Facet z Tobą chyba nie miałby łatwego życia. Musiałby Cię "utemperować" abyś na głowe nie weszła 😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, lonelyman napisał:

Facet z Tobą chyba nie miałby łatwego życia. Musiałby Cię "utemperować" abyś na głowe nie weszła 😀

Bo chce w niedzielę poleżeć zamiast lecieć do kościoła?? Żeby nie było uwielbiam rosół ale nie gotowany skoro świt..😂😂😂.Nie pozwolę zeby ktoś mnie temperował...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, kardulaki napisał:

Nie pozwolę zeby ktoś mnie temperował...

No i już się stawia ☺. Nie bierz tego do siebie bo żartem pisze ale myśle że troche racji mam 😉

No ja też lubie a ciastem to już można mnie kupić.

Powodzenia życze i niech Ci się tam wszystko poukłada. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, lonelyman napisał:

No i już się stawia ☺. Nie bierz tego do siebie bo żartem pisze ale myśle że troche racji mam 😉

No ja też lubie a ciastem to już można mnie kupić.

Powodzenia życze i niech Ci się tam wszystko poukłada. 

 

Lonelyman dzięki 😘😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda

Sexu dawno kobita nie miala i jej odwalac zaczelo, a bedzie jeszcze gorzej, takie zycie.

Bolca jest trzeba i tyle, i nie musisz od razu brak slubu, hehehe

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×