Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Cześć, jest mi niezwykle trudno o tym pisać, kilka dni temu rozstałam się z wydawało mi się do tej pory - moim TŻ

Jednak muszę wspomnieć że od jakiegoś czasu między nami bardzo dużo się psuło, było widać, że facet jest zmęczony aż nagle bum, odszedł.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to obopólna wina jednak nie w tym rzecz, że się rozstaliśmy, chociaż jest mi bardzo przykro wiem, że na siłę nikogo przy sobie nie zatrzymam.

Chodzi o córkę, facet się nią kompletnie nie interesuje, nie pyta o nią, nie odwiedza jej. Moje dziecko traktowane jest jak odrzutek. 
I to mnie martwi, w tych czasach trudno spotkać mężczyznę który - już nawet nie chodzi o to żeby moje dziecko kochał i traktował jak swoje, ale ciężko o to żeby w ogóle akceptował. 
Czy ja jeszcze ułożę sobie jakoś życie ? Co powiem mojej córce za kilka lat kiedy zapyta gdzie jest tata ?

Boli mnie to okropnie bo chciałam walczyć o nasz związek, chciałam coś budować ale sama nie mam siły czuć za dwoje.
Jestem załamana, nie wiem co będzie ze mną i moją córką dalej. Bardzo mi przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A to Twoje dziecko z poprzedniego związku czy Wasze? Jeżeli się nie interesuje to siła go nie zmusisz, ale jako ojciec powinien płacić na dziecko i chociaż w ten sposób ułatwić Ci życie samotnej matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nasze dziecko. 

O alimenty mam zamiar wnieść sprawę, ale mimo wszystko jest mi cholernie przykro. 
Jak można chcieć zakładać rodzinę a następnie porzucać ją zamiast naprawiać problemy ?

Boję się że sama sobie z tym nie poradzę.

 

Edytowano przez Natasia95
błąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Frek
1 godzinę temu, Natasia95 napisał:

Czy ja jeszcze ułożę sobie jakoś życie ?

Co powiem mojej córce za kilka lat kiedy zapyta gdzie jest tata ?

Nie. Chyba że polatasz po dyskotekach i jeszcze kilka razy wpadniesz. Przy 6tce dzieci, pobierasz 3000, dopłatę mieszkaniową, paczki z karritasu, darmowe bilety komunikacji miejskiej.

Tata wyjechał do Norwegii pcować. A wyjechał?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tak się kończą niesformalizowane związki. Małżeństwo to nie gwarancja ale chociaż prawnie lepiej o wszystko walczyć przy rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Zaczekaj, to świeża sprawa, jesteś teraz w silnych emocjach, nie myśl za wiele o przyszłości a na pewno nie o kolejnym związku. W jakim wieku jest córeczka? Masz gdzie mieszkać? Masz z czego żyć? To jest teraz istotne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
29 minut temu, Gość gość napisał:

Zaczekaj, to świeża sprawa, jesteś teraz w silnych emocjach, nie myśl za wiele o przyszłości a na pewno nie o kolejnym związku. W jakim wieku jest córeczka? Masz gdzie mieszkać? Masz z czego żyć? To jest teraz istotne.

Jakie to smutne. 

Facet od razu ma nowe życie , a kobieta zostaje z dzieciorem i problemami. 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Gość gość napisał:

Zaczekaj, to świeża sprawa, jesteś teraz w silnych emocjach, nie myśl za wiele o przyszłości a na pewno nie o kolejnym związku. W jakim wieku jest córeczka? Masz gdzie mieszkać? Masz z czego żyć? To jest teraz istotne.

Tak mam z czego żyć i gdzie mieszkać. Córka ma 8 miesięcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grażyna

jak masz w miare dobrego ryja to kogoś znajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fff
10 minut temu, Gość grażyna napisał:

jak masz w miare dobrego ryja to kogoś znajdziesz

co za hamska odpowiedz!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta po trzydziestce
36 minut temu, Natasia95 napisał:

Nie wiem, chyba mam xd

Twoja odpowiedź na tak chamski tekst wiele o tobie mówi.

Rozstalas się z jednym a już polujesz na następnego?  Jaki wzorzec matki przekażesz swojemu dziecku

Tfu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed chwilą, Gość Kobieta po trzydziestce napisał:

Twoja odpowiedź na tak chamski tekst wiele o tobie mówi.

Rozstalas się z jednym a już polujesz na następnego?  Jaki wzorzec matki przekażesz swojemu dziecku

Tfu

Dowaliłaś, żeby tylko dowalić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Frek
2 godziny temu, Natasia95 napisał:

 Mam tylko 1 dziecko 😜

Wszystko przed Tobą -wybieraj płatne dyskoteki, wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo, że trafisz na ćpuna, żeby dałn nie wyszedł (większa dopłata, ale więcej poświęcenia), a jak wyjdzie jeszcze 5 prawidłowego rozwoju, to rodzeństwo będzie cieszyć się. Może będziesz mieć szansę na mieszkanie z miasta przy 6tce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

Dowaliłaś, żeby tylko dowalić?

Ale jest w tym jednak trochę prawdy, dopiero z jednym się rozstala, ma malutkie dziecko i już myśli o kolejnym fagasie.  Zero przemyśleń, dlaczego związek nie wyszedł, co zrobić żeby dziecku było dobrze, tylko najważniejsze czy jakiś się jeszcze znajdzie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PanWyjezdzacz81
Przed chwilą, Gość gość napisał:

Autorka 

No to juz w domu ustalone...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Pewnie, bo jak sie kobita rozejdzie z chłopem i ma dziecko, to najlepiej żeby odziała się w czerń i całe życie poświęciła opiece nad dzieckiem, broń boże nie myśleć o sobie. Autorka spytała czy ma szanse na ułożenie sobie jeszcze zycia, bo zawsze się o tym myśli gdy stare życie się wali, nie znaczy to że chce wskakiwac na pierwszego lepszego  k u t a s a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
Przed chwilą, Gość gość napisał:

Pewnie, bo jak sie kobita rozejdzie z chłopem i ma dziecko, to najlepiej żeby odziała się w czerń i całe życie poświęciła opiece nad dzieckiem, broń boże nie myśleć o sobie. Autorka spytała czy ma szanse na ułożenie sobie jeszcze zycia, bo zawsze się o tym myśli gdy stare życie się wali, nie znaczy to że chce wskakiwac na pierwszego lepszego  k u t a s a

To niech najpierw ogarnie życie z dzieckiem, a dopiero potem- mądrze (!)- szuka partnera, a nie z kwiatka na kwiatek, bo portki  w domu muszą być 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Pytałam, czy masz gdzie mieszkać i z czego żyć... Nie myśl teraz o nowych zwiazkach, szczerze to jestem zaskoczona, że masz takie myśli. Skup się na córce, na sobie, za jakiś czas wróć do pracy i pomału dojdziesz do siebie po rozstaniu. Jeżeli zależy Ci na tym człowieku to skontaktuj się z nim, spróbuj rozmawiać i ratować związek. Czasami ludzie podejmują pochopne decyzje, działają w emocjach, może jeszcze jest szansa dla Was? Jeżeli nie to trudno, wystap o alimenty na mała i ukladaj sobie życie bez partnera. Z czasem jak zechcesz na pewno kogoś poznasz, kto zaakceptuje a może i pokocha Twoją córeczkę. Tylko to nie powinno być teraz priorytetem. Czy Ty kochalas/kochasz tego czlowieka? Twój wpis zabrzmial tak jakby tylko facet u boku się liczyl, nieważne jaki, nieważne uczucie... to niedobrze, bo z takim podejściem nie będzie Ci łatwo stworzyć niczego trwalego. 

A odnośnie samotnych matek znam jedną, która z dwiema córkami w wieku przedszkolnym znalazla kawalera, facet zakochal się po uszy, są już małżeństwem i mają wspólnego synka. Dziewczyna mało urodziwa, głośna, ze wsi, po zawodowce i bez pracy, facet po studiach, na dość wysokim stanowisku w prestiżowej firmie. Wszyscy jego znajomi, w tym mój mąż w szoku, a oni widać szczęśliwi. Różnie życie się układa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam dwóch małych synkow i poznałam faceta (juz meza ) z którym mamy wspólnego synka,  moich traktuje jak swoich bo niestety ich tatuś pokazuje się raz na dwa miesiące . Także Wszytsko jest możliwe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Gość Kobieta po trzydziestce napisał:

Twoja odpowiedź na tak chamski tekst wiele o tobie mówi.

Rozstalas się z jednym a już polujesz na następnego?  Jaki wzorzec matki przekażesz swojemu dziecku

Tfu

Po jednym zdaniu raczej kogoś nie ocenisz. Czyli lepiej, żebym się na taką odpowiedź burzyła i biła pianę ? Nie warto, tak przynajmniej nie będzie dyskusji. Pozdrawiam. 

Ps. Mojej córce na pewno nie pokażę takiego wzorca, jak myślisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Ptaczka napisał:

Ja miałam dwóch małych synkow i poznałam faceta (juz meza ) z którym mamy wspólnego synka,  moich traktuje jak swoich bo niestety ich tatuś pokazuje się raz na dwa miesiące . Także Wszytsko jest możliwe 

Cieszę się, że Ci wyszło. Co dwa miesiące ? Szok..

Mam pytanie, jak znosiłaś te chwile kiedy okazało się, że już nic nie możesz zrobić w kwestii kompletnej rodziny ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Gość gość napisał:

Pytałam, czy masz gdzie mieszkać i z czego żyć... Nie myśl teraz o nowych zwiazkach, szczerze to jestem zaskoczona, że masz takie myśli. Skup się na córce, na sobie, za jakiś czas wróć do pracy i pomału dojdziesz do siebie po rozstaniu. Jeżeli zależy Ci na tym człowieku to skontaktuj się z nim, spróbuj rozmawiać i ratować związek. Czasami ludzie podejmują pochopne decyzje, działają w emocjach, może jeszcze jest szansa dla Was? Jeżeli nie to trudno, wystap o alimenty na mała i ukladaj sobie życie bez partnera. Z czasem jak zechcesz na pewno kogoś poznasz, kto zaakceptuje a może i pokocha Twoją córeczkę. Tylko to nie powinno być teraz priorytetem. Czy Ty kochalas/kochasz tego czlowieka? Twój wpis zabrzmial tak jakby tylko facet u boku się liczyl, nieważne jaki, nieważne uczucie... to niedobrze, bo z takim podejściem nie będzie Ci łatwo stworzyć niczego trwalego. 

A odnośnie samotnych matek znam jedną, która z dwiema córkami w wieku przedszkolnym znalazla kawalera, facet zakochal się po uszy, są już małżeństwem i mają wspólnego synka. Dziewczyna mało urodziwa, głośna, ze wsi, po zawodowce i bez pracy, facet po studiach, na dość wysokim stanowisku w prestiżowej firmie. Wszyscy jego znajomi, w tym mój mąż w szoku, a oni widać szczęśliwi. Różnie życie się układa.

Tu nie chodzi o nowy związek, ja córce chcę dać gwiazdkę z nieba.

Ja nie chcę nowych związków, chodziło mi tylko o to, czy moje dalsze życie jakoś się poukłada, mam mnóstwo obaw ponieważ sama jestem z tzw. "rozbitej rodziny" i wiem jak bardzo wpływa na takie dziecko fakt, że to nie tata Cię wychowuje, tylko obcy Pan..

Kocham swojego partnera, ale on po prostu dalej nie chce, ja też nie będę na siłę go przekonywała bo co z tego że on do nas wróci na tydzień, jak potem zniknie. Dziecko będzie miało wodę z mózgu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Gość gość napisał:

Dowaliłaś, żeby tylko dowalić?

Nie rusza mnie to, wyjasniłam wyżej o co chodzi bo chyba ktoś nie rozumie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Gość Frek napisał:

Wszystko przed Tobą -wybieraj płatne dyskoteki, wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo, że trafisz na ćpuna, żeby dałn nie wyszedł (większa dopłata, ale więcej poświęcenia), a jak wyjdzie jeszcze 5 prawidłowego rozwoju, to rodzeństwo będzie cieszyć się. Może będziesz mieć szansę na mieszkanie z miasta przy 6tce?

Błyskotliwe.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Gość Gosc napisał:

Ale jest w tym jednak trochę prawdy, dopiero z jednym się rozstala, ma malutkie dziecko i już myśli o kolejnym fagasie.  Zero przemyśleń, dlaczego związek nie wyszedł, co zrobić żeby dziecku było dobrze, tylko najważniejsze czy jakiś się jeszcze znajdzie 

Nigdzie nie napisałam, że potrzebuję teraz faceta. Nie jestem z osób które skaczą z kwiatka na kwiatek. Zamiast nachodzić ojca dziecka, wypisywać mu pogrążające smsy o tym, że tęsknię i go kocham po 40 razy dziennie wolę poczekać, może sam zechce wrócić. Na siłę nikogo nie zmuszę do powrotu.

Wzmianka o innym partnerze została napisana w kontekście długoterminowym. Wiadomo, że żaden człowiek na starość nie chciałby byc sam. A dzieci dorastają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Gość gość napisał:

Pewnie, bo jak sie kobita rozejdzie z chłopem i ma dziecko, to najlepiej żeby odziała się w czerń i całe życie poświęciła opiece nad dzieckiem, broń boże nie myśleć o sobie. Autorka spytała czy ma szanse na ułożenie sobie jeszcze zycia, bo zawsze się o tym myśli gdy stare życie się wali, nie znaczy to że chce wskakiwac na pierwszego lepszego  k u t a s a

Mądrze napisane 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Natasia95 napisał:

Cieszę się, że Ci wyszło. Co dwa miesiące ? Szok..

Mam pytanie, jak znosiłaś te chwile kiedy okazało się, że już nic nie możesz zrobić w kwestii kompletnej rodziny ? 

No różnie bywało ale dla dzieci trzeba być silnym , a przede wszystkim nie daj odczuć córeczce że się klocisz albo masz żal do jej ojca . Ja Miałam w koło kilka osób na które mogłam liczyć no bo wiadomo ja do pracy a z dziecmi ktos musial zostac .

I w ogole Ci się nie dziwię że pytasz o związki bo nikt nie zastąpi mężczyzny do którego można się przytulić i poprostu będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×