Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Jakubswój

Ożeniony bez miłości

Polecane posty

Gość Jakubswój

Witam piszę do was bo popełniłem duży błąd życiowy, miałem duże powodzenia u kobiet ale nigdy u tych które chciałem lata mijały jestem spokojnym człowiekiem pochłoniętym pracą więc tej jedynej nigdy nie spotkałem byłem parę razy zauroczony lecz nigdy zakochany, parę lat temu spotkałem koleżankę była miła i dobra żadne imprezy ani alkohol jej nie głowie w dodatku skromna i życzliwa , a że zbliżałem się do 30 myślę spróbujmy po paru latach ślub i tak została moją żoną. Jestem parę miesięcy po ślubie jednak wiem że to był błąd gdyż wiele cech mamy wspólnych lecz nic do niej nie czuję, a nawet więcej jest mi kompletnie obca i nie pociąga mnie fizycznie, życie z nią jest nudne mam 30 lat, a czuję się jak stary dziad jestem spokojnym ale bardzo zwariowanym człowieczkiem  z nią nigdy takiego czegoś nie czułem takiej wolności jedźmy gdzieś choćby teraz na kraniec polski czy nawet za granicę przeżyjmy coś ona woli książki czytać całe dnie ok ja też lubię czytać ale bez przesady jeśli tak to ma wyglądać do starości wole sobie kulkę w łeb strzelić ja chce czuć że żuję i chciałbym to dzielić z moją partnerką tą radość rozumiecie mnie chyba co mam robić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakubswój

Chcę się spytać czy każde małżeństwo tak wygląda ? czy można będzie ją zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ludzi się nie zmienia. Trzeba było myśleć łbem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie strzelaj sobie w leb, bo jest pusty i zrobisz przeciag. 

Wiedziales co robisz to teraz sie mecz. Tylko tej kobiety szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jacek
8 minut temu, Gość Jakubswój napisał:

Witam piszę do was bo popełniłem duży błąd życiowy, miałem duże powodzenia u kobiet ale nigdy u tych które chciałem lata mijały jestem spokojnym człowiekiem pochłoniętym pracą więc tej jedynej nigdy nie spotkałem byłem parę razy zauroczony lecz nigdy zakochany, parę lat temu spotkałem koleżankę była miła i dobra żadne imprezy ani alkohol jej nie głowie w dodatku skromna i życzliwa , a że zbliżałem się do 30 myślę spróbujmy po paru latach ślub i tak została moją żoną. Jestem parę miesięcy po ślubie jednak wiem że to był błąd gdyż wiele cech mamy wspólnych lecz nic do niej nie czuję, a nawet więcej jest mi kompletnie obca i nie pociąga mnie fizycznie, życie z nią jest nudne mam 30 lat, a czuję się jak stary dziad jestem spokojnym ale bardzo zwariowanym człowieczkiem  z nią nigdy takiego czegoś nie czułem takiej wolności jedźmy gdzieś choćby teraz na kraniec polski czy nawet za granicę przeżyjmy coś ona woli książki czytać całe dnie ok ja też lubię czytać ale bez przesady jeśli tak to ma wyglądać do starości wole sobie kulkę w łeb strzelić ja chce czuć że żuję i chciałbym to dzielić z moją partnerką tą radość rozumiecie mnie chyba co mam robić ?

Mój kumpel ma to samo. Miał onegdaj ogromne powodzenie u dziewczyn. Przebierał w nich jak w ulęgałkach. Co chwilę widziałem go z inną. Los jednak sprawił tak, że ożenił się on jako ostatni z całej naszej paczki. Miał wtedy 31 lat. Co ciekawe, jego żona nie jest żadną tam super laską. Jest przeciętną z wyglądu kobietą. Kumpel kilkanaście lat po ślubie przyznał mi się przy wódce, że ożenił się z rozsądku bo nie chciał czekać kolejnych lat na tą jedną jedyną gdyż obawiał się, że i tak takiej nie spotka. On teraz jest na etapie wspominania zmarnowanych okazji z czasów młodości. Twierdzi, że minął się ze swoją miłością. Nie zauważał jej, a miał ją na wyciągnięcie ręki gdy jeszcze była wolna. Ona potem poznała faceta i wyszła za niego za mąż. Nie było już możliwości naprawienia błędu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak to jest jak się jest leniwym, nie chciało ci się zabiegać o te które ci się podobały i wziołes co było pod ręką. Rozwiedź się  jak nie ma jeszcze dzieci, nie niszczy życia sobie a przede wszystkim jej. Może spotkać faceta który będzie za nią szalał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem tak bywa

No widzisz ja jestem taka spontaniczna i nie potrafię znaleźć takiego partnera który by podzielał tę moją spontaniczność. 

Niestety u ciebie to złe dopasowanie. To się nie zmieni albo zaakceptujesz albo rozwód za jakiś czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna

Jeżeli twoja żona jest taka jak piszesz to dziwię się, że jeszcze ci to przeszkadza ?? Chyba dobrze trafiłeś. Chyba nie chciał byś, aby była imprezowiczką i cię zdradzała na prawo i lewo. Szkoda tej kobiety ... mogła wyjść za kogoś kto ja pokocha, anie udaje 😞 . Nie jestem w związku, ale patrząc na mich rodziców to właśnie tak wygląda małżeństwo. I dawniej też brało się ślub nie koniecznie z miłości ... Więc nie ty pierwszy nie ostatni ... Ale może lepiej się teraz rozwieść niż jak będą dzieci ... Po prostu jej to powiedz prosto w oczy ... I teraz się rozejdźcie zanim pojawią się dzieci. Ty mam jeszcze czas znaleźć kogoś innego i ona też. Tylko co będzie jak się okaże, ze jednak ją kochałeś lub nie znajdziesz już nikogo lepszego, a może wręcz gorszego. Jak to powiedzenie: "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co ma" lub "Nie narzekaj na szefa swego, bo możesz mieć gorszego".  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest straszne co odwaliłeś chłopie. W XVIII/XIX wieku rozumiem ożenek z rozsądku, ale kurde, chłopie... najprawdopodobniej nie zniszczyłeś sobie życia.. a jej, bo ona wzieła ślub z miłości..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Skubi

Eh, oddaj mi ją autorze, właśnie taka spokojna by mi pasowała. Gdzie mam ją odebrać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakubswój
5 minut temu, Gość Skubi napisał:

Eh, oddaj mi ją autorze, właśnie taka spokojna by mi pasowała. Gdzie mam ją odebrać?

Myślę, że jak dobrze to rozplanuję i upcham, to wejdzie do kartonu po butach. Na poczcie odbierzesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakubswój

Człowiek po prostu myśli że jak dostaję to co chcę to później mu jest dobrze, nie zdradzam żony ma ze mną dobrze ona naprawdę mnie kocha sama nie raz powtarzała że gdyby nie ja nie miała by nikogo także już nie wiem co robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jak nie wiesz co zrobić to zrób se bachora i swoje myśli na niego przekierujesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Praktyczna_blokada_klapki
1 godzinę temu, Gość Jakubswój napisał:

Jestem parę miesięcy po ślubie jednak wiem że to był błąd gdyż wiele cech mamy wspólnych lecz nic do niej nie czuję, a nawet więcej jest mi kompletnie obca i nie pociąga mnie fizycznie

Strasznie się to czyta. Ludzie mają kryzysy, rozstają się po wielu latach ale tutaj to....brak słów. Nawet cię fizycznie nie pociąga? Ile znaliście się przed tym "błędem"? Tu nawet nie ma czego ratować. Ratuje się małżeństwo które przechodzi kryzys ale ludzi kiedyś łączyło uczucie, namiętność, miłość. A tu nie ma chyba nic. Czy ty ją wogóle lubisz jako człowieka? Albo to zakończysz teraz póki jeszcze jesteśmy w miarę młodzi albo będziesz się męczyć. Zresztą nie ty jeden w takiej sytuacji. Później lepiej nie będzie. Rozmawiałeś z nią o tym? A co ona czuje do Ciebie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

jeszcze chwila i zacznie się na współpracownice rzucać - historia zna takie przypadki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania
2 godziny temu, Gość Jakubswój napisał:

Witam piszę do was bo popełniłem duży błąd życiowy, miałem duże powodzenia u kobiet ale nigdy u tych które chciałem lata mijały jestem spokojnym człowiekiem pochłoniętym pracą więc tej jedynej nigdy nie spotkałem byłem parę razy zauroczony lecz nigdy zakochany, parę lat temu spotkałem koleżankę była miła i dobra żadne imprezy ani alkohol jej nie głowie w dodatku skromna i życzliwa , a że zbliżałem się do 30 myślę spróbujmy po paru latach ślub i tak została moją żoną. Jestem parę miesięcy po ślubie jednak wiem że to był błąd gdyż wiele cech mamy wspólnych lecz nic do niej nie czuję, a nawet więcej jest mi kompletnie obca i nie pociąga mnie fizycznie, życie z nią jest nudne mam 30 lat, a czuję się jak stary dziad jestem spokojnym ale bardzo zwariowanym człowieczkiem  z nią nigdy takiego czegoś nie czułem takiej wolności jedźmy gdzieś choćby teraz na kraniec polski czy nawet za granicę przeżyjmy coś ona woli książki czytać całe dnie ok ja też lubię czytać ale bez przesady jeśli tak to ma wyglądać do starości wole sobie kulkę w łeb strzelić ja chce czuć że żuję i chciałbym to dzielić z moją partnerką tą radość rozumiecie mnie chyba co mam robić ?

a wiesz że jest takie coś jak rozwód? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Tak bez zająknięcia ślubowałeś jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość K4k
2 minuty temu, Gość gość napisał:

Tak bez zająknięcia ślubowałeś jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską?

Faceci potrafią kłamać, taki nawet się nie zająknie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

To trochę dziecinne żeby myśleć ze po ślubie to będą same zabawy  i przygody i wycieczki po kraju. Chcesz jechać to zorganizuj  i ja zabierz A nie czekasz że samo się zadzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onsam

Też mnie takie osoby nudzą ale nie mam zamiaru im robić nadziei i dlatego "onsam". Jestem cos pomiędzy nie siedzę w książkach ale i nie imprezuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lala

Też mam mało przebojowego męża, ale nigdy bym go nie zamieniła na innego! Po co braluście ślub jak nie byliście pewni? Teraz takie czasy, że mogliście pomieszkać razem i nikt by krzywo nie spojrzał nawet. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laufer81
9 minut temu, Gość Lala napisał:

Też mam mało przebojowego męża, ale nigdy bym go nie zamieniła na innego! Po co braluście ślub jak nie byliście pewni? Teraz takie czasy, że mogliście pomieszkać razem i nikt by krzywo nie spojrzał nawet. 

Tak sobie tlumacz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mar

A ja rozumiem po części autora.Rozsądek podpowiadał że to już czas może się ustatkowac.ze po ślubie coś zaiskrzy więcej czasu razem więcej możliwości.To jak z kobietami pije imprezy ja przed ślubem A my myślimy ze po ślubie się zmieni.

Bycie z kimś z rozsądku Bo tak trzeba lub wypada jest robieniem krzywdy sobie i partnerowi.Nigdy nie dasz drugie stronie siebie na 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość love
5 godzin temu, Gość Jakubswój napisał:

Witam piszę do was bo popełniłem duży błąd życiowy, miałem duże powodzenia u kobiet ale nigdy u tych które chciałem lata mijały jestem spokojnym człowiekiem pochłoniętym pracą więc tej jedynej nigdy nie spotkałem byłem parę razy zauroczony lecz nigdy zakochany, parę lat temu spotkałem koleżankę była miła i dobra żadne imprezy ani alkohol jej nie głowie w dodatku skromna i życzliwa , a że zbliżałem się do 30 myślę spróbujmy po paru latach ślub i tak została moją żoną. Jestem parę miesięcy po ślubie jednak wiem że to był błąd gdyż wiele cech mamy wspólnych lecz nic do niej nie czuję, a nawet więcej jest mi kompletnie obca i nie pociąga mnie fizycznie, życie z nią jest nudne mam 30 lat, a czuję się jak stary dziad jestem spokojnym ale bardzo zwariowanym człowieczkiem  z nią nigdy takiego czegoś nie czułem takiej wolności jedźmy gdzieś choćby teraz na kraniec polski czy nawet za granicę przeżyjmy coś ona woli książki czytać całe dnie ok ja też lubię czytać ale bez przesady jeśli tak to ma wyglądać do starości wole sobie kulkę w łeb strzelić ja chce czuć że żuję i chciałbym to dzielić z moją partnerką tą radość rozumiecie mnie chyba co mam robić ?

Ciężko coś doradzić w twojej sytuacji, skoro jesteście jak ogień i woda. Może poszukajcie wspólnej pasji, zainteresujcie się czymś razem. Mój mąż zamarzył sobie kiedyś, że kupi łódkę i będzie na niej spędzać czas razem ze mną i dziećmi (wtedy były jeszcze dość małe). Ja zgodziłam się, mąż od razu poszedł na kurs sternika motorowodnego, poznał przy okazji sporo fajnych ludzi, zaliczył kurs i uzyskał patent. Bardzo ciepło wspominam tamte wspólne momenty bycia razem na  łódce (pierwsza była bardzo mała, następna zrobiona przez męża była o wiele większa). To była nasza wspólna pasja, przygoda (było ich całkiem sporo).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mar
5 godzin temu, Gość Jakubswój napisał:

Witam piszę do was bo popełniłem duży błąd życiowy, miałem duże powodzenia u kobiet ale nigdy u tych które chciałem lata mijały jestem spokojnym człowiekiem pochłoniętym pracą więc tej jedynej nigdy nie spotkałem byłem parę razy zauroczony lecz nigdy zakochany, parę lat temu spotkałem koleżankę była miła i dobra żadne imprezy ani alkohol jej nie głowie w dodatku skromna i życzliwa , a że zbliżałem się do 30 myślę spróbujmy po paru latach ślub i tak została moją żoną. Jestem parę miesięcy po ślubie jednak wiem że to był błąd gdyż wiele cech mamy wspólnych lecz nic do niej nie czuję, a nawet więcej jest mi kompletnie obca i nie pociąga mnie fizycznie, życie z nią jest nudne mam 30 lat, a czuję się jak stary dziad jestem spokojnym ale bardzo zwariowanym człowieczkiem  z nią nigdy takiego czegoś nie czułem takiej wolności jedźmy gdzieś choćby teraz na kraniec polski czy nawet za granicę przeżyjmy coś ona woli książki czytać całe dnie ok ja też lubię czytać ale bez przesady jeśli tak to ma wyglądać do starości wole sobie kulkę w łeb strzelić ja chce czuć że żuję i chciałbym to dzielić z moją partnerką tą radość rozumiecie mnie chyba co mam robić ?

Porozmawiać z żoną,wytłumaczyć czego Ci brakuje.Czego oczekujesz co możesz dać w zamian od siebie.Jeżeli się nie uda,rozdać się.Napewno nie robić dzieci bo to im zrobisz największą krzywde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×