Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość imogen

zle poczatki zwiazku

Polecane posty

Gość imogen

mój chłopak, jak sie okazuje, nie chcial ze mną byc na poczatku naszego zwiazku, w sensie zaczal go nie dlatego, ze chcial, tylko inna dziewczyna go zranila i to byla jego reakcja (zeby sie podbudowac, zeby jej pokazac, zeby zmienic jej zdanie). jestesmy razem juz kilka miesiecy i jest dobrze, ale dowiedzialam sie o tym i nie wiem czy to ma sens. wciaz czasem na nia patrzy, ona nie jest mu obojetna. czy jesli w naszym zwiazku jest dobrze, to jego uczucia mogly sie zmienic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
2 minuty temu, Gość imogen napisał:

mój chłopak, jak sie okazuje, nie chcial ze mną byc na poczatku naszego zwiazku, w sensie zaczal go nie dlatego, ze chcial, tylko inna dziewczyna go zranila i to byla jego reakcja (zeby sie podbudowac, zeby jej pokazac, zeby zmienic jej zdanie). jestesmy razem juz kilka miesiecy i jest dobrze, ale dowiedzialam sie o tym i nie wiem czy to ma sens. wciaz czasem na nia patrzy, ona nie jest mu obojetna. czy jesli w naszym zwiazku jest dobrze, to jego uczucia mogly sie zmienic?

Polecam skupiać się na tym co jest teraz, a nie na tym co było. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość imogen
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Polecam skupiać się na tym co jest teraz, a nie na tym co było. 

ale ona wciaz gdzies tam jest, nie jest mu obojetna, to mnie martwi.

on nie chcial ze mna byc! potraktowal jak prsedmiot, jak mam o tym nie myslec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

I postanowiłaść wejść na kafe zamiast z nim porozmawiać? Idź pogadaj z nim i się dowiesz co i jak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość imogen
11 minut temu, Gość Gosc napisał:

I postanowiłaść wejść na kafe zamiast z nim porozmawiać? Idź pogadaj z nim i się dowiesz co i jak. 

geniuszu, to mozna napisac pod kazdym tematem. po to jest kafeteria zeby sobie pytac o co sie chce, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notak

No moim zdaniem trochę słabo, oklamal Cię, Ty myslalas, ze Cie kocha a on myslal tylko o tej drugiej? I nadal cos do niej czuje skoro nie jest mu obojętnaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
6 minut temu, Gość imogen napisał:

geniuszu, to mozna napisac pod kazdym tematem. po to jest kafeteria zeby sobie pytac o co sie chce, pozdrawiam

Ja nie pozdrawiam. Tobie się wydaje, że on coś do niej czuje i zupełnie nic o tym nie wiesz. Oceniasz go pod kontem tego, że wszedł w związek z Tobą z jakiś tam pobudek ale dziś może być zupełnie inaczej tego nie wie nikt po za Tobą. Tak to napisałaś, że każdy tutaj CI powie, ze ten facet to skończony ku.... i masz go rzucić, a w rzeczywistości może być zupełnie odwrotnie tylko Ty sobie już wszystko tak poukładałaś w głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość imogen
5 minut temu, Gość Gosc napisał:

Ja nie pozdrawiam. Tobie się wydaje, że on coś do niej czuje i zupełnie nic o tym nie wiesz. Oceniasz go pod kontem tego, że wszedł w związek z Tobą z jakiś tam pobudek ale dziś może być zupełnie inaczej tego nie wie nikt po za Tobą. Tak to napisałaś, że każdy tutaj CI powie, ze ten facet to skończony ku.... i masz go rzucić, a w rzeczywistości może być zupełnie odwrotnie tylko Ty sobie już wszystko tak poukładałaś w głowie. 

1. jak mialam to napisac, skoro tak to odbieram? Ty piszesz tak, jak to odbierasz i ja też

2. widze, ze nie jest calkiem inaczej, bo ona wciaz gdzies tam jest, wciaz w jakis sposob sie liczy. oklamal mnie, potraktowal jak przedmiot i czuje sie naiwna i glupia, bo widze, ze ona byla gdzies miedzy nami caly ten czas, dopiero otwieram oczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 minutę temu, Gość imogen napisał:

1. jak mialam to napisac, skoro tak to odbieram? Ty piszesz tak, jak to odbierasz i ja też

2. widze, ze nie jest calkiem inaczej, bo ona wciaz gdzies tam jest, wciaz w jakis sposob sie liczy. oklamal mnie, potraktowal jak przedmiot i czuje sie naiwna i glupia, bo widze, ze ona byla gdzies miedzy nami caly ten czas, dopiero otwieram oczy

No to z nim zerwij w czym problem?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Gość imogen napisał:

mój chłopak, jak sie okazuje, nie chcial ze mną byc na poczatku naszego zwiazku, w sensie zaczal go nie dlatego, ze chcial, tylko inna dziewczyna go zranila i to byla jego reakcja (zeby sie podbudowac, zeby jej pokazac, zeby zmienic jej zdanie). jestesmy razem juz kilka miesiecy i jest dobrze, ale dowiedzialam sie o tym i nie wiem czy to ma sens. wciaz czasem na nia patrzy, ona nie jest mu obojetna. czy jesli w naszym zwiazku jest dobrze, to jego uczucia mogly sie zmienic?

Za szybko zaczął z Tobą. A to błąd.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość imogen
8 minut temu, Manazis napisał:

Za szybko zaczął z Tobą. A to błąd.   

zaczal "ze mną" kilka dni pozniej... czuje, ze to bylo tylko i wylacznie na pokaz albo, zeby ją zezloscic. wiedzial, ze ona mnie nie lubi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Patka

Co znaczy, że nie jest mu obojętna? Gada o niej? Łazi tam gdzie ona? Próbuje się kontaktować? Interesuje go co u niej? Doprecyzuj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość imogen

wczesniej probowalam ale wciaz byl zajęty nią i zmienil zdanie dopiero kiedy go zranila. dowiaduje sie teraz wszystkiego i wszystko upada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiem co mówię
Przed chwilą, Gość imogen napisał:

zaczal "ze mną" kilka dni pozniej... czuje, ze to bylo tylko i wylacznie na pokaz albo, zeby ją zezloscic. wiedzial, ze ona mnie nie lubi

Myslę ze jak tylko nadarzy się okazja to wróci do niej, ty jestes tylko tymczasową zapchaj dziurą. Młody! Coś musi rypać żeby nie trzepać. Okrutne ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Bolek napisał:

Zapłać byłej by zechciała do niego wrócić, sprawdź jego reajcje

Kurde, to jest dobry pomysł 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nez

Cześć. Powiem Ci jak to było u mnie. Moja sytuacja może się z boku wydać bardzo podobna do Twojej więc opisze to ze strony faceta.
 

O- moja obecna dziewczyna
A- moja była.

"O" poznałem kilka lat temu. Pracowaliśmy razem i kontakt przetrwał właściwie przez to, że czasami ze sobą pisaliśmy i raz w roku może gdzieś wyszliśmy. Tak to wyglądało. Gdzieś po drodze poznałem A i dwa lata byliśmy razem, mieliśmy wziąć ślub i nie wyszło. Jak już przełknąłem to rozstanie wyszedłem na kilka spacerów z O. Na jednym z takich spacerów mnie trafiło... serio, jakbym dostał gromem z jasnego nieba. Ona mówiła, ja siedziałem obok i zrozumiałem, że przez tyle lat miałem obok siebie idealną kobietę, która jest spełnieniem moich marzeń pod każdym względem i nie wiedzieć czemu byłem ślepy jak kret. Wróciłem do domu, nie spałem dwa dni, to co w tamtym momencie poczułem i zrozumiałem było jak... nie wiem, objawienie? Zaczałem się starać o "O" choć nie chciałem tego robić zbyt szybko, żeby nie pomyślała właśnie jak Ty. Dziś jesteśmy razem a ja czuje się jak w filmie, moje życie zmieniło się w coś cudownego dzięki tej kobiecie i jestem jej za to wdzięczny każdego dnia.

Dlatego uważam, ze nie powinnaś rozliczać swojego faceta z tego co było kiedyś, tak jak ktoś już napisał. 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uważam.
3 minuty temu, Gość Nez napisał:

Cześć. Powiem Ci jak to było u mnie. Moja sytuacja może się z boku wydać bardzo podobna do Twojej więc opisze to ze strony faceta.
 

O- moja obecna dziewczyna
A- moja była.

"O" poznałem kilka lat temu. Pracowaliśmy razem i kontakt przetrwał właściwie przez to, że czasami ze sobą pisaliśmy i raz w roku może gdzieś wyszliśmy. Tak to wyglądało. Gdzieś po drodze poznałem A i dwa lata byliśmy razem, mieliśmy wziąć ślub i nie wyszło. Jak już przełknąłem to rozstanie wyszedłem na kilka spacerów z O. Na jednym z takich spacerów mnie trafiło... serio, jakbym dostał gromem z jasnego nieba. Ona mówiła, ja siedziałem obok i zrozumiałem, że przez tyle lat miałem obok siebie idealną kobietę, która jest spełnieniem moich marzeń pod każdym względem i nie wiedzieć czemu byłem ślepy jak kret. Wróciłem do domu, nie spałem dwa dni, to co w tamtym momencie poczułem i zrozumiałem było jak... nie wiem, objawienie? Zaczałem się starać o "O" choć nie chciałem tego robić zbyt szybko, żeby nie pomyślała właśnie jak Ty. Dziś jesteśmy razem a ja czuje się jak w filmie, moje życie zmieniło się w coś cudownego dzięki tej kobiecie i jestem jej za to wdzięczny każdego dnia.

Dlatego uważam, ze nie powinnaś rozliczać swojego faceta z tego co było kiedyś, tak jak ktoś już napisał. 
 

Jednak chłopak autorki nie poczuł tego jak się okazuje, bo i na początku ich związku i nawet do tej pory autorka nie jest dla niego właśnie takim idealnym aniołem i tamta dziewczyna wciąż się dla niego liczy. Od początku nie autorka nie była dla niego aż tak ważna, bo nie myślał o tym, żeby robić to powoli, żeby czegoś nie zepsuć tylko chciał wpłynąć na tamtą, autorka nie była dla niego ważna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
2 minuty temu, Gość Uważam. napisał:

Jednak chłopak autorki nie poczuł tego jak się okazuje, bo i na początku ich związku i nawet do tej pory autorka nie jest dla niego właśnie takim idealnym aniołem i tamta dziewczyna wciąż się dla niego liczy. Od początku nie autorka nie była dla niego aż tak ważna, bo nie myślał o tym, żeby robić to powoli, żeby czegoś nie zepsuć tylko chciał wpłynąć na tamtą, autorka nie była dla niego ważna.

To jest zdanie autorki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość imogen
9 minut temu, Gość Gosc napisał:

To jest zdanie autorki. 

tak, ja tak właśnie to widzę i tak odcczuwam

uznajmy, że mam racje, wczujcie sie w moja sytuacje 😢 co jesli mam racje?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Gość imogen napisał:

tak, ja tak właśnie to widzę i tak odcczuwam

uznajmy, że mam racje, wczujcie sie w moja sytuacje 😢 co jesli mam racje?

 

Wczuwam się w twoją sytuację bo jestem w nieco podobnej. Powiedz mi skąd masz informacje że wszedł z tobą w związek żeby się odegrać na byłej? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość A
2 godziny temu, Gość Nez napisał:

Cześć. Powiem Ci jak to było u mnie. Moja sytuacja może się z boku wydać bardzo podobna do Twojej więc opisze to ze strony faceta.
 

O- moja obecna dziewczyna
A- moja była.

"O" poznałem kilka lat temu. Pracowaliśmy razem i kontakt przetrwał właściwie przez to, że czasami ze sobą pisaliśmy i raz w roku może gdzieś wyszliśmy. Tak to wyglądało. Gdzieś po drodze poznałem A i dwa lata byliśmy razem, mieliśmy wziąć ślub i nie wyszło. Jak już przełknąłem to rozstanie wyszedłem na kilka spacerów z O. Na jednym z takich spacerów mnie trafiło... serio, jakbym dostał gromem z jasnego nieba. Ona mówiła, ja siedziałem obok i zrozumiałem, że przez tyle lat miałem obok siebie idealną kobietę, która jest spełnieniem moich marzeń pod każdym względem i nie wiedzieć czemu byłem ślepy jak kret. Wróciłem do domu, nie spałem dwa dni, to co w tamtym momencie poczułem i zrozumiałem było jak... nie wiem, objawienie? Zaczałem się starać o "O" choć nie chciałem tego robić zbyt szybko, żeby nie pomyślała właśnie jak Ty. Dziś jesteśmy razem a ja czuje się jak w filmie, moje życie zmieniło się w coś cudownego dzięki tej kobiecie i jestem jej za to wdzięczny każdego dnia.

Dlatego uważam, ze nie powinnaś rozliczać swojego faceta z tego co było kiedyś, tak jak ktoś już napisał. 
 

Wieloznaczność zamierzona. Kilka lat temu się z nikim nie spotykałam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nez

Zapomniałem dodać, że O. też mnie już rzuciła. W ogóle kobiety są jakieś dziwne, zawsze mną rzucają kiedy zaczynam wariować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×