Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Młoda.Mama

Zachowałam się dzisiaj jak chora psychicznie

Polecane posty

Gość Młoda.Mama

Przyjechała do Nas (pomóc, wesprzeć na duchu) siostra mojej mamy, moja chrzestna.  Po kolejnej nieprzespanej nocy wstałam lewą nogą. Za poradę „powinnaś odciągać i X karmił by butelką a Ty byś się trochę dłużej przespała” Nakrzyczałam na Nią jakby co najmniej mi dom spaliła. Mąż, który dodał jedynie „mówiłem już jej to” tez słownie oberwał. W rezultacie zachowałam się jak chora psychicznie, popłakałam się na koniec a po drodze jeszcze oberwało się starszakowi, że o 9 jeszcze w piżamie. Niech już minie ten połóg bo mnie wypiszą z rodziny zaraz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja

Po co się w to wpakowałaś dziewczyno? Ja nie mam dzieci - wstałam dziś wyspana, w doskonałym humorze. Wzięłam kąpiel używając drogich kosmetyków (nie mam dzieci, to sobie mogę kupować co chcę). Zrobiłam pyszną owsiankę, zjedliśmy z moim partnerem śniadanie żartując i bawiąc się z naszym psem. A później poszłam spacerkiem do pracy, zaraz przyjdzie paczka z zalando i przymierzę nowe rzeczy. Nie muszę się spieszyć do domu bo nie mam niemowląt, więc zrobię pracę z wyprzedzeniem, żeby Francuzi mieli co czytać w weekend. Później już tylko kurs niemieckiego, szybki prysznic i impreza haloweenowa w klubie z przyjaciółmi. A jutro spanko do południa, bo jest dzień wolny. Po co samemu pakować się w horror, jakieś obciąganie mlek, problemy psychiczne, chore zależności z teściowymi itp.???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Duuutaa

Hmm problemy z dziećmi są przejściowe- ten najtrudniejszy okres trwa 2- 3 lata A potem corazlrpuej fajniej- życie bez dziecka to porażka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc "
6 minut temu, Gość Małpencja napisał:

Po co się w to wpakowałaś dziewczyno? Ja nie mam dzieci - wstałam dziś wyspana, w doskonałym humorze. Wzięłam kąpiel używając drogich kosmetyków (nie mam dzieci, to sobie mogę kupować co chcę). Zrobiłam pyszną owsiankę, zjedliśmy z moim partnerem śniadanie żartując i bawiąc się z naszym psem. A później poszłam spacerkiem do pracy, zaraz przyjdzie paczka z zalando i przymierzę nowe rzeczy. Nie muszę się spieszyć do domu bo nie mam niemowląt, więc zrobię pracę z wyprzedzeniem, żeby Francuzi mieli co czytać w weekend. Później już tylko kurs niemieckiego, szybki prysznic i impreza haloweenowa w klubie z przyjaciółmi. A jutro spanko do południa, bo jest dzień wolny. Po co samemu pakować się w horror, jakieś obciąganie mlek, problemy psychiczne, chore zależności z teściowymi itp.???

No no no.... Wszystko takie ładne piękne kolorowe do pozazdroszczenia, zastanawia tylko co pani robi na forum " ciąża, poród, macierzyństwo"? Czy nie powinna siedzieć pani na innym forum? Bo jak mniemam problemy nas matek pani nie dotyczą a więc i zapewne nudzą, więc co pani tu robi??? I tak wiem, każdemu wolno wejść i poczytać, ale jak mnie coś nie dotyczy, a pani wręcz mówi, że rodzina i rodzicielstwo to taka męczarnia i ochyda, to pani nie interesuje i nie ma podobnych problemow. Zatem po jaka cho/le/re, tu siedzisz kobieto???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
13 minut temu, Gość Małpencja napisał:

Po co się w to wpakowałaś dziewczyno? Ja nie mam dzieci - wstałam dziś wyspana, w doskonałym humorze. Wzięłam kąpiel używając drogich kosmetyków (nie mam dzieci, to sobie mogę kupować co chcę). Zrobiłam pyszną owsiankę, zjedliśmy z moim partnerem śniadanie żartując i bawiąc się z naszym psem. A później poszłam spacerkiem do pracy, zaraz przyjdzie paczka z zalando i przymierzę nowe rzeczy. Nie muszę się spieszyć do domu bo nie mam niemowląt, więc zrobię pracę z wyprzedzeniem, żeby Francuzi mieli co czytać w weekend. Później już tylko kurs niemieckiego, szybki prysznic i impreza haloweenowa w klubie z przyjaciółmi. A jutro spanko do południa, bo jest dzień wolny. Po co samemu pakować się w horror, jakieś obciąganie mlek, problemy psychiczne, chore zależności z teściowymi itp.???

Ktoś tu ma kompleksy niższości 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
1 minutę temu, Gość Duuutaa napisał:

Hmm problemy z dziećmi są przejściowe- ten najtrudniejszy okres trwa 2- 3 lata A potem corazlrpuej fajniej- życie bez dziecka to porażka 

A możesz rozwinąć swoją myśl, dlaczego życie bez dzieci to porażka? Bo ja widzę coś zupełnie innego a post autorki wątku to pierwszy przykład z brzegu. Dla mnie porażką są nieprzespane noce, syf w domu, pusty portfel, uwiązanie - raczej z niemowlakiem nie wyskoczysz na spontaniczny wyjazd do Indonezji ani na imprezę. Najgorsze jednak jest dla mnie to, że musisz tolerować osoby, których wcale nie lubisz, a jesteś przymuszona, by z nimi przebywać - teściowie, cioty udzielające dobrych rad itp. - serio to jest taki miód? Ja widzę w realu bardzo smutne przykłady par z dziećmi - ciągłe awantury spowodowane zmęczeniem, faceci uciekający z chaty choćby do piwnicy, a gdy idzie o dzieci większe - problemy wychowawcze, brak jakichkolwiek uczuć między rodzicami itp. Naprawdę nie rozumiem, jak można się w to pakować, zwłaszcza gdy ma się ograniczone środki... przecież to koniec życia i głównie ból i zmęczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
15 minut temu, Gość Małpencja napisał:

Po co się w to wpakowałaś dziewczyno? Ja nie mam dzieci - wstałam dziś wyspana, w doskonałym humorze. Wzięłam kąpiel używając drogich kosmetyków (nie mam dzieci, to sobie mogę kupować co chcę). Zrobiłam pyszną owsiankę, zjedliśmy z moim partnerem śniadanie żartując i bawiąc się z naszym psem. A później poszłam spacerkiem do pracy, zaraz przyjdzie paczka z zalando i przymierzę nowe rzeczy. Nie muszę się spieszyć do domu bo nie mam niemowląt, więc zrobię pracę z wyprzedzeniem, żeby Francuzi mieli co czytać w weekend. Później już tylko kurs niemieckiego, szybki prysznic i impreza haloweenowa w klubie z przyjaciółmi. A jutro spanko do południa, bo jest dzień wolny. Po co samemu pakować się w horror, jakieś obciąganie mlek, problemy psychiczne, chore zależności z teściowymi itp.???

Problemy psychiczne z moich obserwacji na starość maja ludzie którzy nie mają dzieci. Samotność i becelowosc życia Cię dobije. Teraz Ci się wydaje masz piękne życie a tak na prawdę to porażka..... 😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Ktoś tu ma kompleksy niższości 🤣

A po czym wnosisz?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość 5
18 minut temu, Gość Małpencja napisał:

Po co się w to wpakowałaś dziewczyno? Ja nie mam dzieci - wstałam dziś wyspana, w doskonałym humorze. Wzięłam kąpiel używając drogich kosmetyków (nie mam dzieci, to sobie mogę kupować co chcę). Zrobiłam pyszną owsiankę, zjedliśmy z moim partnerem śniadanie żartując i bawiąc się z naszym psem. A później poszłam spacerkiem do pracy, zaraz przyjdzie paczka z zalando i przymierzę nowe rzeczy. Nie muszę się spieszyć do domu bo nie mam niemowląt, więc zrobię pracę z wyprzedzeniem, żeby Francuzi mieli co czytać w weekend. Później już tylko kurs niemieckiego, szybki prysznic i impreza haloweenowa w klubie z przyjaciółmi. A jutro spanko do południa, bo jest dzień wolny. Po co samemu pakować się w horror, jakieś obciąganie mlek, problemy psychiczne, chore zależności z teściowymi itp.???

Ojacieeee ale się uśmiałam 🤣🤣🤣🤣 użyłam drogich kosmetyków, czekam na paczke z zalando itd 🤣🤣🤣🤣 Ty chcesz nas czy siebie przekonać że masz piękne życie? Bo takie ...y to nie szczęście też jem owsiane, używam kosmetyków i zamawiam paczki na zalando ale to jakieś ...y nieistotne. Gratuluję sukcesu życiowego! 🤣😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ags
5 minut temu, Gość Małpencja napisał:

Po co się w to wpakowałaś dziewczyno? Ja nie mam dzieci - wstałam dziś wyspana, w doskonałym humorze. Wzięłam kąpiel używając drogich kosmetyków (nie mam dzieci, to sobie mogę kupować co chcę). Zrobiłam pyszną owsiankę, zjedliśmy z moim partnerem śniadanie żartując i bawiąc się z naszym psem. A później poszłam spacerkiem do pracy, zaraz przyjdzie paczka z zalando i przymierzę nowe rzeczy. Nie muszę się spieszyć do domu bo nie mam niemowląt, więc zrobię pracę z wyprzedzeniem, żeby Francuzi mieli co czytać w weekend. Później już tylko kurs niemieckiego, szybki prysznic i impreza haloweenowa w klubie z przyjaciółmi. A jutro spanko do południa, bo jest dzień wolny. Po co samemu pakować się w horror, jakieś obciąganie mlek, problemy psychiczne, chore zależności z teściowymi itp.???

Mam dwojke malych dzieci, drogie kosmetyki i perfumy stoja sobie w lazience a i tak uzywam ich tylko wtedy kiedy najdzie mnie kaprys. Dzis rano wypilam pyszna kawe z mezem nim wstaly dzieci a On poszedl do pracy. Ciuchy zamawiam sobie kiedy zechce i ile zechce, choc raczej wole kupowac zabawki. Nigdzie sie nie spiesze bo chwilowo nie musze. Imprezy mnie nie bawia. Wyroslam z tego juz dawno. Jutro od rana bede jechac odwiedzic zmarlych bliskich.

Ciesze sie, ze jestes szczesliwa. Wyobraz sobie, ze choc Twoje zycie jest fajne to zycie rodzicow tez moze byc satysfakcjonujace. Bywa trudne ale i piekne. 

Uprzedzajac komentarz, nie jestem utrzymanka, jestem na urlopie macierzynskim, w nowym roku wroce do pracy. 

 

Droga Autorko watku, nie przejmuj sie, burza hormonow minie. Przepros meza i ciotke. Zrozumieja. Przyjmij rade i daj sobie pomoc. Niech maz nakarmi w nocy dziecko. Bedzie to z korzyscia dla niego, dziecka i Ciebie. Mniej zmeczona, bedziesz tez mniej wybuchowa. Ciesz sie, ze masz kogos na kogo mozesz liczyc. Szanuj swoje sily, nie sa nieskonczone. Wkrotce bedzie latwiej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość Małpencja napisał:

A po czym wnosisz?:)

Po Twojej wypowiedzi. Tak piszą ludzie którzy chcą się dowartościowac 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Problemy psychiczne z moich obserwacji na starość maja ludzie którzy nie mają dzieci. Samotność i becelowosc życia Cię dobije. Teraz Ci się wydaje masz piękne życie a tak na prawdę to porażka..... 😐

Spotkałam się już z takimi komentarzami jak Twój i wiesz z czego on wynika? Wcale nie z troski o moją starość, tylko z chęci dokopania mi, żebym miała choojowo. Nie możesz znieść myśli, że ktoś może swoje życie przeżyć beztrosko, na poziomie i być ze sobą pogodzonym na starość. Zaskoczę Cię - to, że będziesz miała dzieci, wcale nie oznacza, że starości nie przeżyjesz samotnie - bo dzieci niestety mogą się na Ciebie wypiąć - i co wtedy? Poczucie zmarnowanego czasu, który mogłabyś poświęcić np. dla członków rodziny których lubisz lub przyjaciół, też Cię dobije:) Mimo wszystko życzę Ci, żebyś nigdy nie była samotna i abyś znalazła swoje szczęście, tak jak ja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Gość Małpencja napisał:

A możesz rozwinąć swoją myśl, dlaczego życie bez dzieci to porażka? Bo ja widzę coś zupełnie innego a post autorki wątku to pierwszy przykład z brzegu. Dla mnie porażką są nieprzespane noce, syf w domu, pusty portfel, uwiązanie - raczej z niemowlakiem nie wyskoczysz na spontaniczny wyjazd do Indonezji ani na imprezę. Najgorsze jednak jest dla mnie to, że musisz tolerować osoby, których wcale nie lubisz, a jesteś przymuszona, by z nimi przebywać - teściowie, cioty udzielające dobrych rad itp. - serio to jest taki miód? Ja widzę w realu bardzo smutne przykłady par z dziećmi - ciągłe awantury spowodowane zmęczeniem, faceci uciekający z chaty choćby do piwnicy, a gdy idzie o dzieci większe - problemy wychowawcze, brak jakichkolwiek uczuć między rodzicami itp. Naprawdę nie rozumiem, jak można się w to pakować, zwłaszcza gdy ma się ograniczone środki... przecież to koniec życia i głównie ból i 

Widać że nie masz dzieci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość Małpencja napisał:

Spotkałam się już z takimi komentarzami jak Twój i wiesz z czego on wynika? Wcale nie z troski o moją starość, tylko z chęci dokopania mi, żebym miała choojowo. Nie możesz znieść myśli, że ktoś może swoje życie przeżyć beztrosko, na poziomie i być ze sobą pogodzonym na starość. Zaskoczę Cię - to, że będziesz miała dzieci, wcale nie oznacza, że starości nie przeżyjesz samotnie - bo dzieci niestety mogą się na Ciebie wypiąć - i co wtedy? Poczucie zmarnowanego czasu, który mogłabyś poświęcić np. dla członków rodziny których lubisz lub przyjaciół, też Cię dobije:) Mimo wszystko życzę Ci, żebyś nigdy nie była samotna i abyś znalazła swoje szczęście, tak jak ja:)

To zabłysłaś 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
6 minut temu, Gość Gość 5 napisał:

Ojacieeee ale się uśmiałam 🤣🤣🤣🤣 użyłam drogich kosmetyków, czekam na paczke z zalando itd 🤣🤣🤣🤣 Ty chcesz nas czy siebie przekonać że masz piękne życie? Bo takie ...y to nie szczęście też jem owsiane, używam kosmetyków i zamawiam paczki na zalando ale to jakieś ...y nieistotne. Gratuluję sukcesu życiowego! 🤣😁

Ale ja was do niczego nie chcę przekonać - opisuję swoje życie i wymieniam się poglądami, ponieważ po to jest forum, by dyskutować i zadawać pytania. Ja zadałam pytanie - na czym polega to wasze wielkie szczęście, bo z tego co ja widzę to jest horror, ale nie uzyskałam odpowiedzi, tylko nieprzyjemny komentarz że samotność mnie dobije. Opisałam swój dzień, a dzień matek wygląda zgoła inaczej - tak, uważam, że życie na poziomie, w zgodzie ze sobą, bycie niezależną i wypoczętą - to jest mój ogromny sukces życiowy. Nie wiem, co w tym śmiesznego - to jest chyba śmiech przez łzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

To zabłysłaś 

Co masz na myśli? Rozwiniesz to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
4 minuty temu, Gość Gość napisał:

Widać że nie masz dzieci. 

Oczywiście że nie mam i że to widać, słychać i czuć:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczesliwie-bezdzietna

"zycie bez dziecka to poraża'- tak mogl napisac tylko ktos bez ambicji i celu w zyciu 😉 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczesliwie-bezdzietna

ja tez patrze na te wszyzstkie zalatane mamuski, co to chwili dla siebie nie maja i zastanawiam sie... gdzie to szczescie? po co wam te dzieci? kilka lat wyjetych z zycia na przewijanie, kupy, płacz, darcie japy w srodku nocy, i to uwazacie za spelnienie w zyciu?

Naprawde, wasze zycia musily byc strasznie puste i smutne skoro takie cos to dla Was spenienie. Wspolczuje. Bo dzieci kiedys dorosna i pojda w swiat a wy zostaniecie z niczym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Małpencja napisał:

Ale ja was do niczego nie chcę przekonać - opisuję swoje życie i wymieniam się poglądami, ponieważ po to jest forum, by dyskutować i zadawać pytania. Ja zadałam pytanie - na czym polega to wasze wielkie szczęście, bo z tego co ja widzę to jest horror, ale nie uzyskałam odpowiedzi, tylko nieprzyjemny komentarz że samotność mnie dobije. Opisałam swój dzień, a dzień matek wygląda zgoła inaczej - tak, uważam, że życie na poziomie, w zgodzie ze sobą, bycie niezależną i wypoczętą - to jest mój ogromny sukces życiowy. Nie wiem, co w tym śmiesznego - to jest chyba śmiech przez łzy.

chciałbyś żeby to był śmiech przez łzy. Chciałbyś żeby życie marne które prowadzisz było dla innych fajne ale ktoś zaznal macierzyństwa nigdy tego nie łyknie. Ty nie możesz porównywac życia bezdzitnej do matki bo matka nigdy nie byłaś. Ja byłam bezdzietna było fajne mam dzieci i jest cudownie ❤️ mam ciotke 60 lat mówiła jak Ty teraz mówi że dzieci warto mieć o że zaluje. Twoje argumenty o spaniu, kosmetykach i innych duperelach są słabe a nawet śmieszne dlatego ten śmiech. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
33 minuty temu, Gość Małpencja napisał:

Po co się w to wpakowałaś dziewczyno? Ja nie mam dzieci - wstałam dziś wyspana, w doskonałym humorze. Wzięłam kąpiel używając drogich kosmetyków (nie mam dzieci, to sobie mogę kupować co chcę). Zrobiłam pyszną owsiankę, zjedliśmy z moim partnerem śniadanie żartując i bawiąc się z naszym psem. A później poszłam spacerkiem do pracy, zaraz przyjdzie paczka z zalando i przymierzę nowe rzeczy. Nie muszę się spieszyć do domu bo nie mam niemowląt, więc zrobię pracę z wyprzedzeniem, żeby Francuzi mieli co czytać w weekend. Później już tylko kurs niemieckiego, szybki prysznic i impreza haloweenowa w klubie z przyjaciółmi. A jutro spanko do południa, bo jest dzień wolny. Po co samemu pakować się w horror, jakieś obciąganie mlek, problemy psychiczne, chore zależności z teściowymi itp.???

Kapiel, zalando i owsianka. Ale hajlajf.  Zazdro! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kupa
41 minut temu, Gość Młoda.Mama napisał:

Przyjechała do Nas (pomóc, wesprzeć na duchu) siostra mojej mamy, moja chrzestna.  Po kolejnej nieprzespanej nocy wstałam lewą nogą. Za poradę „powinnaś odciągać i X karmił by butelką a Ty byś się trochę dłużej przespała” Nakrzyczałam na Nią jakby co najmniej mi dom spaliła. Mąż, który dodał jedynie „mówiłem już jej to” tez słownie oberwał. W rezultacie zachowałam się jak chora psychicznie, popłakałam się na koniec a po drodze jeszcze oberwało się starszakowi, że o 9 jeszcze w piżamie. Niech już minie ten połóg bo mnie wypiszą z rodziny zaraz. 

Hejka, byłaś już w połogu więc dobrze wiesz, że to minie. Nikt nie jest wtedy w formie. Sama zresztą masz dystans do wlasnego zachowania a to już połowa sukcesu. Jeśli ci to poprawi humor to zadzwoń do cioci i przeproś, a jak nie to nie. Starszak pewnie już nie pamięta. A rada sama w sobie nie jest głupia, rozważ takie rozwiązanie. Jak kimniesz 5-6 godzin zaraz świat będzie lepiej wyglądał. Trzymaj się ciepło! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 minut temu, Gość szczesliwie-bezdzietna napisał:

ja tez patrze na te wszyzstkie zalatane mamuski, co to chwili dla siebie nie maja i zastanawiam sie... gdzie to szczescie? po co wam te dzieci? kilka lat wyjetych z zycia na przewijanie, kupy, płacz, darcie japy w srodku nocy, i to uwazacie za spelnienie w zyciu?

Naprawde, wasze zycia musily byc strasznie puste i smutne skoro takie cos to dla Was spenienie. Wspolczuje. Bo dzieci kiedys dorosna i pojda w swiat a wy zostaniecie z niczym

Widać że się krew w Tobie gotuje 😉 widać że chcesz sprowokować matki które mają beke z Twoich wypowiedzi. Ja nie mam dzieci i sama twierdzę że tworzysz sztuczne szczęście na pokaz. Jakbyś była serio szczęśliwą nie musiałabyś tutaj pisać o tym, w ten sposób wyolbrzymiac jak to matki maja źle - po co te skrajności. Próbujesz na siłę pokazać jaka jesteś szczęśliwa a inni mają źle bo mają dzieci? Ja znam wiele kobiet które marza by założyć rodzine a pozornie maja tak super jak Ty. Jestes zwyczajnie zawiedziona że kogoś może uszczęśliwić macierzyństwo. A Ty jesteś pusta, wyzuta z uczuć i emocji to akurat czuć w powietrzu 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

chciałbyś żeby to był śmiech przez łzy. Chciałbyś żeby życie marne które prowadzisz było dla innych fajne ale ktoś zaznal macierzyństwa nigdy tego nie łyknie. Ty nie możesz porównywac życia bezdzitnej do matki bo matka nigdy nie byłaś. Ja byłam bezdzietna było fajne mam dzieci i jest cudownie ❤️ mam ciotke 60 lat mówiła jak Ty teraz mówi że dzieci warto mieć o że zaluje. Twoje argumenty o spaniu, kosmetykach i innych duperelach są słabe a nawet śmieszne dlatego ten śmiech. 

To super, że Twoje życie jest takie cudowne i wcale Ci źle nie życzę - nie wiem, czemu przypisujesz mi wredne intencje. Jednak nie wierzę Ci do końca w tę cudowność, a wiesz dlaczego? Bo ja na twój argument z ciotką mam 20 innych przykładów z życia, z których wynika, że dzieci wysysają energię życiową, niszczą związki, powodują problemy, są powodem bólu i wyrzeczeń. Apropos jeszcze tej ciotki... Byłam niedawno w Azji na wycieczce i poznałam tam bardzo fajną babeczkę, ok. 70 lat. Przy drinku zaczęłyśmy właśnie rozmawiać o posiadaniu dzieci. I ta pani wręcz na mnie krzyknęła: ,,Nie myśl nawet o tym, by mieć choćby pół dziecka"!! I opowiedziała mi, że chociaż kocha swojego syna, to nigdy przenigdy nie wpakowała by się w to ponownie i zaszła w ciąże tylko dlatego, że wtedy każdy tak robił. Znam też panią lat 75, radca prawny, moja sąsiadka. Dzieci nigdy mieć nie chciała i takie życzliwe osoby jak ty uważały ją za wariatkę. A teraz ona się śmieje, bo wygląda góra na 50 lat, podróżuje po świecie, a na samotność nie może narzekać - non stop odwiedza ją siostrzeniec i inni członkowie rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jxnnsnd
15 minut temu, Gość Małpencja napisał:

Spotkałam się już z takimi komentarzami jak Twój i wiesz z czego on wynika? Wcale nie z troski o moją starość, tylko z chęci dokopania mi, żebym miała choojowo. Nie możesz znieść myśli, że ktoś może swoje życie przeżyć beztrosko, na poziomie i być ze sobą pogodzonym na starość. Zaskoczę Cię - to, że będziesz miała dzieci, wcale nie oznacza, że starości nie przeżyjesz samotnie - bo dzieci niestety mogą się na Ciebie wypiąć - i co wtedy? Poczucie zmarnowanego czasu, który mogłabyś poświęcić np. dla członków rodziny których lubisz lub przyjaciół, też Cię dobije:) Mimo wszystko życzę Ci, żebyś nigdy nie była samotna i abyś znalazła swoje szczęście, tak jak ja:)

Malo ktora bezdzietna jest na starosc szczesliwa. Mam takie w rodzinie, a z racji zawodu (opiekunka) widuje je czesto. Takie osoby przelewaja na mnie wszystko, nie ma im kto pomoc, nie maja sie komu pochwalic, ich znajomi bawia wnuki badz jezdza na wakacje z rodzina.

A one same, czesto zamozne, ale nkeszczesliwe bo tak naprawde nikogo nie obchodza. 

Dzieci to nie tylko dzieci, to potem tez wnuki, ale tez mozliwosx poznania innych rodzin, czesto przyjazni.

Dzieci nie sa gwarancja opieki, ale jesli rodzic dobrze wychowal, to ta opieka jest. Te wyrodne dsieci co sie nie chca opiekowac maja czesto dibry powod.

a kosmetyki, perfumy...to plytkie. na ogol bezdzietni faceci podrozuja, ucza sie, rozwijaja sie. a kobieta sie cieszy ze sobie ciuchy moze zamowic... duzo to swiadczy o nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie martw sie. Kazda kobieta, ktora ma dzieci cie zrozumie. Sama wiesz, ze ten stan minie. Trzymaj sie. A ciotke przepros, powiedz ze jestes zmeczona ale lubisz karmic.  Wiem, ze potrzeba ci odpoczynku, kazda to wie i rozumie. Nie jestesmy idealne, stramy sie tylko byc dobre. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Widać że się krew w Tobie gotuje 😉 widać że chcesz sprowokować matki które mają beke z Twoich wypowiedzi. Ja nie mam dzieci i sama twierdzę że tworzysz sztuczne szczęście na pokaz. Jakbyś była serio szczęśliwą nie musiałabyś tutaj pisać o tym, w ten sposób wyolbrzymiac jak to matki maja źle - po co te skrajności. Próbujesz na siłę pokazać jaka jesteś szczęśliwa a inni mają źle bo mają dzieci? Ja znam wiele kobiet które marza by założyć rodzine a pozornie maja tak super jak Ty. Jestes zwyczajnie zawiedziona że kogoś może uszczęśliwić macierzyństwo. A Ty jesteś pusta, wyzuta z uczuć i emocji to akurat czuć w powietrzu 😉

A dlaczego jestem wyzuta z emocji? Przecież kocham bardzo wiele osób - mojego partnera, brata, kuzynów, psa, przyjaciół- dlaczego ta miłość jest gorsza w jakimkolwiek stopniu od twojej? Możesz mi to logicznie wyjaśnić? Ja widzę coś zupełnie innego: to ty jesteś zawiedziona, że dałaś się wpakować w coś, z czego nie da się wyplątać, a inni, za szybką, korzystają z życia i mają ciekawe, intensywne dni:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
3 minuty temu, Gość jxnnsnd napisał:

Malo ktora bezdzietna jest na starosc szczesliwa. Mam takie w rodzinie, a z racji zawodu (opiekunka) widuje je czesto. Takie osoby przelewaja na mnie wszystko, nie ma im kto pomoc, nie maja sie komu pochwalic, ich znajomi bawia wnuki badz jezdza na wakacje z rodzina.

A one same, czesto zamozne, ale nkeszczesliwe bo tak naprawde nikogo nie obchodza. 

Dzieci to nie tylko dzieci, to potem tez wnuki, ale tez mozliwosx poznania innych rodzin, czesto przyjazni.

Dzieci nie sa gwarancja opieki, ale jesli rodzic dobrze wychowal, to ta opieka jest. Te wyrodne dsieci co sie nie chca opiekowac maja czesto dibry powod.

a kosmetyki, perfumy...to plytkie. na ogol bezdzietni faceci podrozuja, ucza sie, rozwijaja sie. a kobieta sie cieszy ze sobie ciuchy moze zamowic... duzo to swiadczy o nas.

Taaaaaaaaaaak, już widzę jak znasz te tabuny starych, samotnych i bogatych kobiet:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kama
1 minutę temu, Gość Małpencja napisał:

A dlaczego jestem wyzuta z emocji? Przecież kocham bardzo wiele osób - mojego partnera, brata, kuzynów, psa, przyjaciół- dlaczego ta miłość jest gorsza w jakimkolwiek stopniu od twojej? Możesz mi to logicznie wyjaśnić? Ja widzę coś zupełnie innego: to ty jesteś zawiedziona, że dałaś się wpakować w coś, z czego nie da się wyplątać, a inni, za szybką, korzystają z życia i mają ciekawe, intensywne dni:)

Matko ale Ty głupia jesteś 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małpencja
12 minut temu, Gość Gosc napisał:

Kapiel, zalando i owsianka. Ale hajlajf.  Zazdro! 

Żebyś wiedziała:))) Haj lajf i relaksik:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×