Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Laura

Jak zapomnieć o dawnej miłości?

Polecane posty

Gość Laura

Witam.. Nie jestm  zbyt częsta bywalczynią takich forum ale naprawdę nie wiem juz jak sobie poradzić z tym co czuje. Nie mam z kim porozmawiać o moich rozterkach dlatego spróbuje tu odrobinę streścic swoją sytuację próbując was przy tym całkiem nie zanudzic. Mianowicie wszystko zaczęło się od tego kiedy zakochalam się pierwszy raz w chłopaku starszym od siebie o 10lat wydawałoby się ze to przepaść jednak będąc razem zbyt tego nie czulismy byłam młoda zamknięta w sobie bez pomysłu na siebie on pokazał mi swoje pasje zachęcił do korzystania z życia zaprosił do swojej rodziny znajomych itd było to dla mnie zupelnie nowe. Po półtora roku oświadczył mi się powiedziałam tak. Jednak dobijajac do rocznicy 2 lat razem cos zaczęło się bardzo psuc.. Teraz jus nawet nie potrafie powiedzieć po czyjej stronie była wina. Jednak wiekszosc decyzji w tamtym zwiazku byla podejmowana wlasnie przez bylego może się znudzil może ta sytuacja tez go przerosła. W każdym razie nie walczył, czulam ze chciał się mnie pozbyc itd bardzo przykra i chyba nigdy niedomknieta dla mnie sytaucja. Pozniej juz wszystko działo sie tak szybko na tamten moment wydawało mi sie ze rozstanie było najlepszym pomysłem nie docenialam zbytnio zalet jakie niósł dla nas szczegolnie dla mnie ten związek oraz uczucia ktorego nie byłam chyba wtedy tak swiadoma jako bardzo młoda osoba. Ostatnio podczas rozmowy z kims bliskim uslyszalam ze "moze nie zrobilam wszytskiego by zawalczyc o ta relacje a znając mnie na pewno tak było" Bardzo źle znioslam rozstanie poznawalam nowych mezczyzn w zasadzie na raz moje życie obróciło siw do gory nogami, byłam bardzo nieszczesliwa nagle zniknela pewność ktora myślała ze będzie trwać wiecznie i mimo wszystko. Teraz gdy o tym myślę z dystanu to widzę ze za wszelkie cenę starałam się wlepic kogoś w miejsce mojego ex. Chciałam by ktoś zrozumiał moje cierpienie to co przeszłam i co to ze mną zrobiło. Potrzebowalam przyjaciela.. Niestety lub stety jeden z chłopaków ktorego poznalam zakochał się we mnie na poczatku znajomość była ekscytuacja pozwalała na odskocznie od myśli o poprzedniej relacji czulam ze znowu jestem cos warta ze ktos mnie chce ze to właśnie jest mi potrzebne do szczęscia. Jestem z tą osobą juz prawie rok. Przywyklam do stabilizacji jaka dostaje i jestem mu niesamowicie wdzięczna za to ze w tym trudnym dla mnie czasie był (nie w taki sposób jaki byłby najwlasciwszy na tamten moment ale to też w dużej mierze moja wina)  wiem ze jego ta sytuacja również dużo kosztowała. Niestety nigdy nie obdarzyła go tak silnym uczuciem jak poprzedniego mezczyzne. Czuje się z tym bardzo źle bo wiem ze ona zasluguje na to by być z kimś dla kogo byłby całym światem dba o mnie itd dlatego nie chce go porzucać boje się też samotności która powinna być jednak zastosowana na samym poczatku po rozstaniu powinnam ułożyć sobie to rozstanie w głowie przepracowac pogodzić się ze strata itd. Niestety nigdy tego nie zrobilam. Nauczylam się odcinac myśli jednak do tej pory sledze profil byłego jak widzę jego zdjecja ze znajomymi którzy kiedyś byli nasi wspolni lub z jakimiś dziewczynami jest mi  bardzo trudno chciałabym mieć juz ten temat dawno zamknięty za sobą. Nie snic o byłym kiedy jestem z moim obcenym partnerem itd. Jest to bardzo uciążliwe czuje się winna i naprawdę nieszczesliwa. Brakuje mi poprzedniego życia troche tej beztroski tego ze czułam sie potrzebna ze miałam drugi dom poznawalam nowych ludzi itd. Z obecnym chłopakiem większość czasu siedzimy w domu. 90% czasu kieruje na pracę mimo młodego wieku niedługo planuje budowe własnego domu itd.  Boli mnie najbardziej to ze wiem ze juz nie mam do czego wracać jeśli chodzi o mojego ex skoro się rozstalismy to widocznie były ku temu powody. Jednak kiedy tylko widze jakieś jego zdjęcie samochód czy cokolwiek co mi o nim przypomni to się łamie. Proszę was o rade lub jakieś wsparcie. Wiem ze nie jestem fair w stosunku do swojego chłopaka nie raz z nim rozmawiałam o moich trudnościach jednak on źle to znosi dlatego nauczylam się trzymać w sobie wszystko i na ile potrafię i nie brzmi to irracjonalne kochać go silą woli. Ale czasem po prostu nie daje rady.. Walczyć o obecny związek? Często się klocimy i ogólnie nasza relacja jest bardzo skomplikowana. Bardzo boje się go zawieść nie chce żeby poczuł się jak plaster którego odklejam gdy rana się zagoi i wyrzucam do kosza. Z drugiej strony chyba cos jeszcze czuje do byłego sądząc po tych częstych snach rozmysleniach itd. Co robić w którą iść stronę żeby nie żałować. Z góry dziękuję za odpowiedzi i przepraszam jeśli jest zbyt chaotycznie napisane nie jestem w tym najlepsza a chciałam tez jak najwięcej informacji zawrzeć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina

Krzysiu tylko Ty pamiętaj o tym kocham Cię mam nadzieję że na zawsze będziemy razem Tylko Twoja Ewelina 

Nie chce innego faceta 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina

Dla mnie to Ty ideałem jesteś 

BOŻE BLOGOSLAW TEJ RELACJI 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina

Opatrzność Boże pomogła wybrać najlepszego mężczyznę dla mnie mojego idealnego faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kevin

eh wy głupie baby, dlatego nigdy nie bierze się używanego towaru, bo takie właśnie problemy z tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina

K.C.  dobranoc mój Wspanily Ksiaze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura
7 godzin temu, Gość Ewelina napisał:

Krzysiu tylko Ty pamiętaj o tym kocham Cię mam nadzieję że na zawsze będziemy razem Tylko Twoja Ewelina 

Nie chce innego faceta 🙂

Co to ma wspólnego z moim tematem ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura
7 godzin temu, Gość kevin napisał:

eh wy głupie baby, dlatego nigdy nie bierze się używanego towaru, bo takie właśnie problemy z tego

Dziękuje za pokrzepiajace slowa. Brakowało mi tylko usłyszeć ze jestem używana niczym stare ubranie a na szczęście zasługują tylko młodzi ludzie w swoich pierwszych relacjach później to juz tylko nogi w doniczkach trzymać i przyzwyczajac się do ziemi żeby przypadkiem jakies prawidziwy facet jak np Pan wyżej komentujący nie zakochał się I nie chcial stworzyc zwiazku na cale zycie ( bo przeciez taki facet tez nie moze byc uzywany) z dziewczyną z przeszłością. W końcu przebieg najważniejszy. Pozdrawiam i życzę sobie żebym nigdy nie stała się tak mądra  za jakiego Pan się uważa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł

Też szukam odpowiedzi na podobne pytanie, chce zapomnieć a nie mogę i boli to strasznie, poznaliśmy się zaledwie dwa tygodnie temu.

Spędzaliśmy ze sobą po 12-15 godzin dziennie, przez ten czas poznałem jej całą historię życia, były tysiące wyznań i planów - jest między nami bardzo duża różnica wieku.

Umówiliśmy się na wspólny weekend ale ja spękałem mówiąc, że chory jestem...miał to być jej pierwszy raz i mnie to przerosło - ta odpowiedzialność i wszystko inne:(

Od tego czasu wszystko się zmieniło i nie ma ona już dla mnie czasu, więc czuje się bezradny.

Jest ból i łzy 24h, próbuję znaleźć inne zajęcie ale sobie z niczym nie radze, a tel sprawdzam co minutę ale nic nie ma:(

Spotkałem się wczoraj z byłą by zapomnieć, ale wyszedłem bez słowa....nie chce, nie umiem i nie potrafię.

Ważne, że już wiem że sercem mam, bo mnie boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Gość Ewelina napisał:

Krzysiu tylko Ty pamiętaj o tym kocham Cię mam nadzieję że na zawsze będziemy razem Tylko Twoja Ewelina 

Nie chce innego faceta 🙂

😁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura
9 minut temu, Gość Paweł napisał:

Też szukam odpowiedzi na podobne pytanie, chce zapomnieć a nie mogę i boli to strasznie, poznaliśmy się zaledwie dwa tygodnie temu.

Spędzaliśmy ze sobą po 12-15 godzin dziennie, przez ten czas poznałem jej całą historię życia, były tysiące wyznań i planów - jest między nami bardzo duża różnica wieku.

Umówiliśmy się na wspólny weekend ale ja spękałem mówiąc, że chory jestem...miał to być jej pierwszy raz i mnie to przerosło - ta odpowiedzialność i wszystko inne:(

Od tego czasu wszystko się zmieniło i nie ma ona już dla mnie czasu, więc czuje się bezradny.

Jest ból i łzy 24h, próbuję znaleźć inne zajęcie ale sobie z niczym nie radze, a tel sprawdzam co minutę ale nic nie ma:(

Spotkałem się wczoraj z byłą by zapomnieć, ale wyszedłem bez słowa....nie chce, nie umiem i nie potrafię.

Ważne, że już wiem że sercem mam, bo mnie boli.

Rozumiem aż za dobrze ten ból.. Doszlam do wnisku ze chyba musze jednak zakończyć relacje z moim obecnym facetem i skupic sie na sobie poukladac wszystko i pogodzić się z tym co juz sie stało. Trzymam kciuki zebys odnalazł szczęście z osoba ktora naprawdę kochasz a ona kocha ciebie nie ma nic lepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł
10 minut temu, Gość Laura napisał:

Rozumiem aż za dobrze ten ból.. Doszlam do wnisku ze chyba musze jednak zakończyć relacje z moim obecnym facetem i skupic sie na sobie poukladac wszystko i pogodzić się z tym co juz sie stało. Trzymam kciuki zebys odnalazł szczęście z osoba ktora naprawdę kochasz a ona kocha ciebie nie ma nic lepszego.

napisz jeżeli masz odwagę i chcesz 506 836 919

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yhm

Po ilemacie lat autorki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł
7 minut temu, Gość Yhm napisał:

Po ilemacie lat autorki?

Jakie to ma znaczenie?, i tak tego nie ogarniesz skoro tak piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ile masz lat, mysle ze okolo 20-25, gratuleje bardzo mardrego pytania, jestes dobra osoba w mily sposob wypowiadasz sie o ludziach.

Wiesz jaki jest Twoj problem?

Problem jest taki ze chcesz zapomniec o czyms o czym, mysl, ze nie da sie zapomniec bo jest czescia Ciebie. O milosci nie da sie zapomniec i zastapic ja jakis substytutem o zblizonych parametrach, bo to chwile slobosci, radosci i tego co nas laczylo i przez co przeszlismy z dana osoba decyduja o sile uczcia.

Ja np wiem ze moja zona jest moja milosca, ktore nie da sie ot tak wymazac i zapomniec ze byla. Uswiadomilem sobie to ostatnio, a tak bardzo dobitnie jak czytam Twoj temat.

Chociaz ostatnio mielsmy jakies problem w mojej glowie pojawialy sie glupie mysli zeby np odejsc poniewaz byly rzeczy ktore mi nie pasowaly, to zdalem sobie sprawe z tego ze to ...izm zeby przez drobiazgi rezygnowac z czegos pieknego, my sie rozumiemy, ona zawsze byla dla mnie dobra wspierala mnie i ostatnio bylismy na kolacji uzgodnilismy wiele rzeczy, wczoraj poszlismy potanczyc na spacer i cos zjesc, wrocilismy pozno,  uswiadomilem sobie -poprzez wielokrotne czytanie moich tematow tutaj - jak nieracjonalny bylem pomimo ze uwazam sie za kogos bardzo madrego i logicznego, robiac to co do tej pory robilem i chcac prowadzic bardziej imprezowe zycie, z zona dogadalismy wiele szczegolow, wiele rzeczy ktorych wczesniej nie omowilismy i ktore tak naprawde psuly nasze zycie.

Ja teraz przegladam to forum ona sobie spi w pokoju obok patrzylem na nia i naprawde jestem tak wzruszony i przejety ze mam prawdziwy skarb, bardzo fajna kobiete, prawdziwa milosc mojego zycia, choc nieco rozrzutna i zazdrosna, ale ona pwoeidziala mi ze mnie uwielbia i nie wyobraza sobie zycia, bezemnie a zazdrosc jest spowodowana tym ze boi sie mnie stracic, przez moje wyjscia i znikniecia ona tez musiala odereagowac i wpadla w zakupoholizm, wiesz wedlug mnie trzeba szczerze rozmawiac, wedlug mnie nigdy nie bedzie tak ze o tym zapomnisz bo to jest czescia Twoich doswiadczen tameten facet jest czescia Ciebie i na zawsze nia pozostanie to zawsze bedzie rzutowac na przyszle relacje z innymi ludzmi, musisz to zaakceptowac, po co z tym walczyc i udawac ze jest inaczej niz jest?

Ja co prawda jak i moja zona jestesmy dla siebie jedynymi partnerami co pewnie ulatwia sprawe i cementuje sile uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika
6 minut temu, 84Michal84 napisał:

Chociaz ostatnio mielsmy jakies problem w mojej glowie pojawialy sie glupie mysli zeby np odejsc poniewaz byly rzeczy ktore mi nie pasowaly, to zdalem sobie sprawe z tego ze to ...izm zeby przez drobiazgi rezygnowac z czegos pieknego, my sie rozumiemy, ona zawsze byla dla mnie dobra wspierala mnie i ostatnio bylismy na kolacji uzgodnilismy wiele rzeczy, wczoraj poszlismy potanczyc na spacer i cos zjesc, wrocilismy pozno,  uswiadomilem sobie -poprzez wielokrotne czytanie moich tematow tutaj - jak nieracjonalny bylem pomimo ze uwazam sie za kogos bardzo madrego i logicznego, robiac to co do tej pory robilem i chcac prowadzic bardziej imprezowe zycie, z zona dogadalismy wiele szczegolow, wiele rzeczy ktorych wczesniej nie omowilismy i ktore tak naprawde psuly nasze zycie.

Pamietam Cie i nawet nie wiesz z jaka radoscia to czytam:)

Wszystkiego dobrego Wam Kochani:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Gość Monika napisał:

Pamietam Cie i nawet nie wiesz z jaka radoscia to czytam:)

Wszystkiego dobrego Wam Kochani:)

😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura
3 godziny temu, 84Michal84 napisał:

Nie wiem ile masz lat, mysle ze okolo 20-25, gratuleje bardzo mardrego pytania, jestes dobra osoba w mily sposob wypowiadasz sie o ludziach.

Wiesz jaki jest Twoj problem?

Problem jest taki ze chcesz zapomniec o czyms o czym, mysl, ze nie da sie zapomniec bo jest czescia Ciebie. O milosci nie da sie zapomniec i zastapic ja jakis substytutem o zblizonych parametrach, bo to chwile slobosci, radosci i tego co nas laczylo i przez co przeszlismy z dana osoba decyduja o sile uczcia.

Ja np wiem ze moja zona jest moja milosca, ktore nie da sie ot tak wymazac i zapomniec ze byla. Uswiadomilem sobie to ostatnio, a tak bardzo dobitnie jak czytam Twoj temat.

Chociaz ostatnio mielsmy jakies problem w mojej glowie pojawialy sie glupie mysli zeby np odejsc poniewaz byly rzeczy ktore mi nie pasowaly, to zdalem sobie sprawe z tego ze to ...izm zeby przez drobiazgi rezygnowac z czegos pieknego, my sie rozumiemy, ona zawsze byla dla mnie dobra wspierala mnie i ostatnio bylismy na kolacji uzgodnilismy wiele rzeczy, wczoraj poszlismy potanczyc na spacer i cos zjesc, wrocilismy pozno,  uswiadomilem sobie -poprzez wielokrotne czytanie moich tematow tutaj - jak nieracjonalny bylem pomimo ze uwazam sie za kogos bardzo madrego i logicznego, robiac to co do tej pory robilem i chcac prowadzic bardziej imprezowe zycie, z zona dogadalismy wiele szczegolow, wiele rzeczy ktorych wczesniej nie omowilismy i ktore tak naprawde psuly nasze zycie.

Ja teraz przegladam to forum ona sobie spi w pokoju obok patrzylem na nia i naprawde jestem tak wzruszony i przejety ze mam prawdziwy skarb, bardzo fajna kobiete, prawdziwa milosc mojego zycia, choc nieco rozrzutna i zazdrosna, ale ona pwoeidziala mi ze mnie uwielbia i nie wyobraza sobie zycia, bezemnie a zazdrosc jest spowodowana tym ze boi sie mnie stracic, przez moje wyjscia i znikniecia ona tez musiala odereagowac i wpadla w zakupoholizm, wiesz wedlug mnie trzeba szczerze rozmawiac, wedlug mnie nigdy nie bedzie tak ze o tym zapomnisz bo to jest czescia Twoich doswiadczen tameten facet jest czescia Ciebie i na zawsze nia pozostanie to zawsze bedzie rzutowac na przyszle relacje z innymi ludzmi, musisz to zaakceptowac, po co z tym walczyc i udawac ze jest inaczej niz jest?

Ja co prawda jak i moja zona jestesmy dla siebie jedynymi partnerami co pewnie ulatwia sprawe i cementuje sile uczucia.

Dziękuje za tak wyczerpującą odpowiedź. Pięknie wiedzieć, ze na świecie istnieje jeszcze czysta i odwzajemniona miłość. Niesamowicie  Pan pisze o swojej wybrance i to sam z siebie z własnego wnętrza. Wierzę w to że kiedyś również przyjdzie do mnie taka pewność wspólnych uczuć. Na ten moment jednak będę musiała z utesknieniem, jednak i dumą patrzeć na szczęśliwe pary przemykajace mi przed oczami niczym na pączki dla osoby na diecie 🙂 wierze ze czas będzie dla mnie najlepszym lekarzem. Cokolwiek by się nie stało podejde do tego z pokorą i na obecny czas skupie się chyba na planach mniej uczuciowych żeby nie zwariowac w końcu nie samą miłością (choćby nie wiem jak piękną) człowiek żyje. Życzę wiele dobrego by to co zbudowane trwało niczym najmocniejsza konstrukcja oraz by nowe tylko ją upiększało. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura
4 godziny temu, tomizz napisał:

Hmm, ciężki temat, ale nie bez wyjścia. Z każdej sytuacji jest wyjście. Po pierwsze jeżeli jesteś pewna, że chciałaś być z tą osobą i dawałaś co tylko mogłaś od siebie aby ten związek był szczęśliwy to nie możesz czuć się winna. Niczego sobie na siłę nie zarzucaj. Słuchaj, też kiedyś byłem w sytuacji, że dziewczyna po jakimś czasie się ode mnie odwróciła. Co ja zrobiłem? Kika razy podbiłem, ale następnie zrozumiałem, że to nie ma sensu. Do tanga musi być dwojga. Nie użalałem się nad sobą. Zacząłem się starać trochę rozerwać, były pierwsze rozmowy z innymi kobietami na portalach typu www.podrywaj.aaalll.eu, tam poznałem fajną koleżankę i to ona też pomogła mi wejść w nowe życie. Obecnie żyje mi się świetnie. Znalazłem w końcu super dziewczynę i teraz już nie myślę o tamtej niespełnionej miłości. Liczę, że sobie z tym poradzisz, pozdrawiam ! ; )

Dziękuje bardzo za wsparcie. Daje mi to nadzieje oraz odrobinę umniejsza samotności w tym wszystkim. Cieszę się z udało się Panu wyjść z tego i odzyskał harmonie ducha. Źle przeżywać taki okres w życiu jednak niesie to tez zalety. Otwiera oczy i pokazuje ze człowiek nie jest jednak taki niezłomny ma prawo do potkniec zawachan, chwil slabosci. Najważniejsze jednk by odnaleźć w tym wszystkim jakiś głębszy sens. Może Pan musiał to przeżyć i zrozumiec by moc teraz wesprzeć kogos kto jest w podobnej sytuacji i bardzo tego potrzebuje. Kto wie. Dziękuje za odpowiedz i życzę wszystkiego dobrego 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Geniusz

Emocje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura
29 minut temu, Gość Geniusz napisał:

Emocje

Proszę rozwinąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Gość Laura napisał:

Dziękuje za tak wyczerpującą odpowiedź. Pięknie wiedzieć, ze na świecie istnieje jeszcze czysta i odwzajemniona miłość. Niesamowicie  Pan pisze o swojej wybrance i to sam z siebie z własnego wnętrza. Wierzę w to że kiedyś również przyjdzie do mnie taka pewność wspólnych uczuć. Na ten moment jednak będę musiała z utesknieniem, jednak i dumą patrzeć na szczęśliwe pary przemykajace mi przed oczami niczym na pączki dla osoby na diecie 🙂 wierze ze czas będzie dla mnie najlepszym lekarzem. Cokolwiek by się nie stało podejde do tego z pokorą i na obecny czas skupie się chyba na planach mniej uczuciowych żeby nie zwariowac w końcu nie samą miłością (choćby nie wiem jak piękną) człowiek żyje. Życzę wiele dobrego by to co zbudowane trwało niczym najmocniejsza konstrukcja oraz by nowe tylko ją upiększało. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Bedzie dobrze, zawsze spotykamy w zyciu kogos kto znaczy dla nas wiele i tego nie da sie ot tak zapomniec, na pewno warto na spokojnie dojsc do tego ze mimo twojego uczucia ten ktos Cie nie chce  i nic z tego nie bedzie, ale wypieranie czegos czego nie da sie wyprzec nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pozatym jestes mloda osoba wnioskuje ze jestes okolo 20 kilku lat, ja zone poznalem przed 30stka, wczesniej nie mialem jakichs wielkich zauroczen, ale tez nie moglem sobie na to pozwolic czasowo, sa np tacy co sa cale zycie sami, i dopiero p o30 kogos poznaja, wiec glowa do gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×