Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Malinka12345

Siostra narzeczonego niszczy nasz związek

Polecane posty

Gość Gość
14 minut temu, Gość Malinka12345 napisał:

Wiem, pytałam narzeczonego, mówiłam o zachowku, zapytał i nie mają prawa nic rościć. 

Kogo zapytał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hola

Autorko jedynym wyjściem jest to żebyście wzięli ślub ,wtedy jako prawowita żona będziesz również panią domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Obsługa

A o zachowek będą mogły siostry wystąpić do 5 lat po śmierci ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
2 minuty temu, Gość Hola napisał:

Autorko jedynym wyjściem jest to żebyście wzięli ślub ,wtedy jako prawowita żona będziesz również panią domu.

Czyli jedynym wyjściem jest zmuszenie się do czegoś czego na chwilę obecną nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Kogo zapytał?

Ojca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Malinka12345 napisał:
6 minut temu, Gość Gość napisał:

Kogo zapytał?

Ojca

To jego ojciec jest prawnikiem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

To jego ojciec jest prawnikiem???

Nie, i nie byłam przy przepisywaniu, także chyba raczej dla pewności podpytam prawnika czy tak w ogóle można. W sumie dziękuję za ponowne rozbudzenie czujności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja wysiadam. Nie pojmuję jak można nie chcieć ślubu z osobą, którą się kocha. Jak można nie chcieć normalnej rodziny dla dziecka. No i skoro on "chciał się oświadczyć", tzn. że się nie oświadczył, a zatem nawet nie jest Twoim narzeczonym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
9 minut temu, Gość Obsługa napisał:

A o zachowek będą mogły siostry wystąpić do 5 lat po śmierci ojca.

Siostry niestety są bardzo roszczeniowe, dlatego zaczęłam mówić narzeczonemu o zachowku, i nie dlatego żeby zagarnąć majątki, tylko żeby go chronic. Zwyczajnie z ich podejściem boje się tego że po śmierci ojca one jednak wystąpią o zachowek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Skoro im się należy to dlaczego mają nie wystąpić?

A zanim zaczniesz doradzać w sprawach zapisu konkubentowi to najpierw zorientuj się jak jest wszystko zapisane w akcie notarialnym, o ile taki istnieje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

Ja wysiadam. Nie pojmuję jak można nie chcieć ślubu z osobą, którą się kocha. Jak można nie chcieć normalnej rodziny dla dziecka. No i skoro on "chciał się oświadczyć", tzn. że się nie oświadczył, a zatem nawet nie jest Twoim narzeczonym.

Oświadczył się. Czy jeśli nie jest się małżeństwem a ma się dziecko, to znaczy że dziecko nie ma normalnej rodziny? 

Można się kochać i żyć bez ślubu, zwyczajnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
4 minuty temu, Gość Gość napisał:

Skoro im się należy to dlaczego mają nie wystąpić?

A zanim zaczniesz doradzać w sprawach zapisu konkubentowi to najpierw zorientuj się jak jest wszystko zapisane w akcie notarialnym, o ile taki istnieje!

Ja mu nie doradzam jeśli chodzi o zapis, tylko zadawałam pytania, czy ma świadomość jakie są jeszcze możliwość dla jego sióstr pomimo przepisania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ale ty nie masz dziecka, nie jesteś nawet w ciąży!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ale wtedy ty nie masz żadnych praw w tym domu🙄

czego nie rozumiesz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Malinka12345 napisał:

Ja mu nie doradzam jeśli chodzi o zapis, tylko zadawałam pytania, czy ma świadomość jakie są jeszcze możliwość dla jego sióstr pomimo przepisania

Ale jest przepisane u notariusza, czy tylko tatuś powiedział że dom jest dla syna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Ale wtedy ty nie masz żadnych praw w tym domu🙄

czego nie rozumiesz???

Ale ja wszystko rozumiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Siostra niszczy Wasz związek, bo raz na dwa tygodnie przyjeżdża posprzątać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Siostra niszczy Wasz związek, bo raz na dwa tygodnie przyjeżdża posprzątać?

Tylko wtedy są kłótnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc chem
35 minut temu, Gość Hola napisał:

Autorko jedynym wyjściem jest to żebyście wzięli ślub ,wtedy jako prawowita żona będziesz również panią domu.

Prawowita żona? OMG co za zasciankowe myslenie. To dopiero po slubie magicznie tworzy się rodzinę? Zgadzam się z tym co ktos wyżej napisał, można się kochać i żyć razem bez slubu i nie jest to w żaden sposób gorszy związek niż ten z papierkiem.


Abstra...ąc już nawet od tego, że nawet po slubie ten dom nie będzie jej, tylko partnera.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gosc chem napisał:

Prawowita żona? OMG co za zasciankowe myslenie. To dopiero po slubie magicznie tworzy się rodzinę? Zgadzam się z tym co ktos wyżej napisał, można się kochać i żyć razem bez slubu i nie jest to w żaden sposób gorszy związek niż ten z papierkiem.


Abstra...ąc już nawet od tego, że nawet po slubie ten dom nie będzie jej, tylko partnera.

 

 

Po ślubie idzie się do notariusza i robi rozszerzenie wspólności majątkowej małżeńskiej. Tak było u nas, wszystko jest wspólne. Ale taki układ jest uczciwy w momencie, gdy obie strony mają co wnieść do wspólnego majątku. Zarówno ja, jak i mój mąż mamy domy po rodzicach, obecnie obydwa są naszą wspólną własnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
3 minuty temu, Gość Gosc chem napisał:

Prawowita żona? OMG co za zasciankowe myslenie. To dopiero po slubie magicznie tworzy się rodzinę? Zgadzam się z tym co ktos wyżej napisał, można się kochać i żyć razem bez slubu i nie jest to w żaden sposób gorszy związek niż ten z papierkiem.


Abstra...ąc już nawet od tego, że nawet po slubie ten dom nie będzie jej, tylko partnera.

 

 

 

Dokładnie tak jak piszesz, ten dom nigdy nie będzie moj, nawet po 40 latach mieszkania nadal nie będzie mój, czy po ślubie czy bez slubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Trzeba byc yebnietym zeby tam nie mieszkać i sprzatać rozumiem jakby rodzice byli schorowani i starsi to umyc okna podlogi ale jestes tam ty teoj narzeczony co? Kibel obsrany tez za wami myje hehe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

To twój ukochany nie odpisze połowy matce swojego dziecka???

No przecież tak Cię koooooocha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupciaaaaa
7 minut temu, Gość Malinka12345 napisał:

 

Dokładnie tak jak piszesz, ten dom nigdy nie będzie moj, nawet po 40 latach mieszkania nadal nie będzie mój, czy po ślubie czy bez slubu

Moze byc tez twoj jesli konkubent wezmie cie do wspolwlasnosci. 
Ja tez dostalam dom po rodzicach i wzielam meza do wspolwlasnosci. Teraz mamy wszytsko wspolne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

Trzeba byc yebnietym zeby tam nie mieszkać i sprzatać rozumiem jakby rodzice byli schorowani i starsi to umyc okna podlogi ale jestes tam ty teoj narzeczony co? Kibel obsrany tez za wami myje hehe 

Siostra nie jest yebnięta - dobrze wie co robi!

Pokazuje tym sprzątaniem że dom jest również jej własnością!!!

Na twoim miejscu autorko sprawdź jak naprawdę wygląda ten zapis na akcie notarialnym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

Trzeba byc yebnietym zeby tam nie mieszkać i sprzatać rozumiem jakby rodzice byli schorowani i starsi to umyc okna podlogi ale jestes tam ty teoj narzeczony co? Kibel obsrany tez za wami myje hehe 

Żebyś wiedział/wiedziała. W sobote rano pojechałam do lekarza wróciłam a łazienka posprzątana.

 

Nie zdążyłam posprzątać  a tyg bo cały  tydzień byłam w delegacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
3 minuty temu, Gość dupciaaaaa napisał:

Moze byc tez twoj jesli konkubent wezmie cie do wspolwlasnosci. 
Ja tez dostalam dom po rodzicach i wzielam meza do wspolwlasnosci. Teraz mamy wszytsko wspolne. 

Ale ja nie chcę, bo tak jak ktoś wyżej napisał oboje coś powinniśmy wnieść.

A ja się boje co siostry mogą wymyśleć po śmierci ojca, i jeszcze raz podkreśle nie chodzi mi o to żeby coś było na mnie i tylko i wyłącznie o niego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka12345
7 minut temu, Gość Gość napisał:

Siostra nie jest yebnięta - dobrze wie co robi!

Pokazuje tym sprzątaniem że dom jest również jej własnością!!!

Na twoim miejscu autorko sprawdź jak naprawdę wygląda ten zapis na akcie notarialnym!

Po tym co piszesz ten zaczynam się bardzo martwić o narzeczonego i o to co mogą zrobic po śmierci ojca. 

Nie chcę zwyczajnie żeby wpakował się w jakieś kłopoty. I nie chodzi mi o to ze ja oczekuje że to mój dom tylko żeby on był bezpieczny i żeby po remoncie nie musiał ich splacac

Chyba 2 lata temu padły słowa z ust drugiej siostry w kłótni w stosunku do narzeczonego że dom jest też jest jej dom tylko na niego przepisany. I niestety ale ona ma racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Po raz dwudziesty napiszę to co ignorujesz tak uparcie - sprawdź jak wygląda zapis notarialny i cze w ogóle istnieje!!!

Mam kolegę, którego rodzice powiedzieli ze po ich śmierci dom będzie własnością jego brata.

Ale brat nic w tym domu nie robił, nie pomagał, nie sprzątał kiedy rodzice byli już schorowani, ale czuł się jak wlasciciel, chociaż za nic nie płacił.

Mój kolego jeździł, pomagał, sprzątał, robił w ogródku i dyskretnie fotografował cały syf i zbierał faktury i rachunki jak coś kupił do domu.

Po śmierci rodziców była wielka wojna, brat przedstawiał świadków ze rodzice mu dom obiecali, ale dowody na brak opieki były niezaprzeczalne i sąd zarządził ze są właścicielami po połowie!

Może siostra twojego faceta też zbiera dowody na syf i brak opieki dla ojca?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ty się martwisz o cudzy majątek a narzeczony się o swój nie martwi, ciekawe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×