Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Samotnosc boli kobiety. Mój obłęd. Staczam się.

Polecane posty

Gość gość

Dla faceta bycie singlem jest fajne bo może dupczyc codzień inna , ale dla kobiety życie bez miłości to dramat. 

Jestem wrakiem człowieka od czasu rozstania. A jestem już grubo po 30. Codziennie staje pod jego oknami kiedy jest już ciemno i gapie się w zapalone światło. Śledzę go gdy idzie do pracy itd. Rozne myśli chodzą mi po głowie. Mam obłęd. Nie kocham go. Nie chcę go widywać ani znać. Nienawidze go. Zniszczył mnie. Zniszczył mi zdrowie, życie, karierę. Osmieszyl przed rodzina bo nie doszło do ślubu. 

Dlaczego bóg stworzył facetów niezdolnych do uczuć wyższych? Są gorzej niż zwierzęta. Np taki ptak jest wierny jednej partnerce całe życie. Dba o nią i jest w stanie dla niej zginąć. Sam nie je bo oddaje jedzenie partnerce kiedy ona siedzi na jajach, myśli tylko o niej, a nie o sobie,itd. A ludzkie samce to najgorsze co kiedykolwiek powstało. Mogą "kochac" co dzień inna. Byle piękna była. Pozbawieni uczuć, powiedzą dziewczynie wszystko byle zamoczyc. A potem maja juz momentalnie inne w głowie. Nowe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VKE

Bóg nie stworzył mężczyzn niezdolnych do uczuć wyższych. To społeczeństwo i natura własna twojego byłego tak wykreowały. A ty go takim wybrałaś, bez względu na to czy przez zły gust, czy przez to że zdołał cię oszukać, kiedyś był inny, albo naiwnie myslalas ze z toba bedzie inaczej albo ze go zmienisz. 

 

Zycie toczy sie dalej. Znam mezczyzn i kobiety, w tym bliska krewna, ktorzy czuli sie dokladnie jak ty w pozniejszych latach, po dluzszych zwiazkach, gdzie rzeczywiscie blisko jest zmarnowania zycia zwiazkiem ktory byl. Tak, to boli. Tak, jest to nauczka i wcale nie powiem ci, ze musisz nauczyc sie ufac na powrot, tylko, ze musisz nauczyc sie dostrzegac kto wciaz jest godny zaufania. Wielu facetow jest takich jak on; wielu facetow nie jest. Wielu facetow z tych ktorzy nie sa nigdy nie zdolalo by Cie zainteresowac, a innych nigdy nie spotkasz albo juz sa zajeci.

 

Ale nadmiar zawisci to tylko picie trucizny i liczenie, ze to druga osoba padnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dziękuję VKE. chociaż niestety wiem, że miłości męskiej nie ma, nie istnieje. Każdy chce tylko seksu i to nie z jedna dożywotnio, lecz z wieloma. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VKE

Miłość męska jest. Świadczy o tym istnienie mężczyzn dokładnie w tej samej sytuacji co ty. Niestety kazde kolejne pokolenie gdzies porzuca jakis wazny aspekt intymnosci z druga osoba, i daje sie to zauwazyc. W przypadku mężczyzn niestetu przez testosteron, ego itd. nawet minimalne powodzenie czesto powoduje przekonanie, ze mu sie nalezy. Ze jest na tyle dobry, ze nie musi sie jedna zadowlac i to bylby masochizm z jego strony. W polaczeniu ze zubozeniem intymnosci i wiekszym naciskiem na egocentryzm i konsumpcje/hedonizm, kreuje to mezczyzn ktorzy wola zaliczac, ktorzy czuja sie lepsi gdy uda im sie wyrwac i zrobic co chca z kobieta atrakcyjna, a poczucie wartosci i uczucie tych ktore zostawiaja lub tych ktore uznawali za wystarczajaco atrakcyjne wczesniej w swojej piramidce nie liczh sie dla nich. Liczy sie poped i pogon za silniejszym doznaniem, czy to seksualnym, czy czysto z poczucia zdobycia. 

 

Nie wszyscy faceci tacy sa. Niektorym ciezko znalezc tych, ktorzy nie sa. Ale na brutalnie chłopski rozum, osoba tak odcięta od faktycznego docenienia człowieka z którym jest... Jeśli kobiety na tyle go chca, ze nie MUSI 'zadowalac sie' jedna... Z punktu widzenia takiego, dlaczego mialby? 

 

 

Jestem mężczyzną (28 lat). Byłem raniony przez kobiety, lecz nie w twoj sposob. Ale bliska mi kobieta po 30 latach małżeństwa rozeszla sie i w praktyce dowiedziala, ze małżeństwy było z wygodnictwa faceta, wiec wiem co przezywasz. Wiem, ze potrzebujesz czasu. Ale otrzasniesz sie z tego. 

 

Nie pozwol jednemu gnojowi kontrolowac twojego zycia bardziej po rozstaniu niz kiedykolwiek mu pozwolilas, gdy byl z Toba. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dzisiaj znow będę stać na mrozie godzinami i gapic się w okna z tym bólem w środku, z tym osłabiającym uczuciem wywalajacym flaki na drugą stronę. I to drżenie ciała z nerwów, trudno ustac w takim stanie. A może pojadę i pod pracę. Jak będzie przy oknach to go zobaczę. Jak wyjdzie na salę na dole to też go zobaczę. A może wejdę i narobię mu wstydu przy współpracownikach. A może wlamie się do jego mieszkania. Podłoże podsłuchy i kamerki. A może opowiem wszystkim prawdę, co mi robił, co zrobił, jak zdradzał, jak kłamał, jak bil. Bo oni znają tylko jego "prawdę". Udaje dobrego człowieka, wierzącego katolika, a jest złą, interesowną osoba nastawiona na branie. Oszukuje wszystkich każdego dnia. Opowiada im historie, które się nigdy nie wydarzyły. Moze go zniszcze. Tak jak on mnie. Co mi pozostało. Nie zależy mi już na niczym. Wczoraj ukradłam drogie kolczyki w sklepie. Mialam w doopie czy mnie złapią. Przynajmniej coś by się działo. Przynajmniej przez chwilę byłabym w centrum. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość VKE napisał:

Miłość męska jest. Świadczy o tym istnienie mężczyzn dokładnie w tej samej sytuacji co ty. Niestety kazde kolejne pokolenie gdzies porzuca jakis wazny aspekt intymnosci z druga osoba, i daje sie to zauwazyc. W przypadku mężczyzn niestetu przez testosteron, ego itd. nawet minimalne powodzenie czesto powoduje przekonanie, ze mu sie nalezy. Ze jest na tyle dobry, ze nie musi sie jedna zadowlac i to bylby masochizm z jego strony. W polaczeniu ze zubozeniem intymnosci i wiekszym naciskiem na egocentryzm i konsumpcje/hedonizm, kreuje to mezczyzn ktorzy wola zaliczac, ktorzy czuja sie lepsi gdy uda im sie wyrwac i zrobic co chca z kobieta atrakcyjna, a poczucie wartosci i uczucie tych ktore zostawiaja lub tych ktore uznawali za wystarczajaco atrakcyjne wczesniej w swojej piramidce nie liczh sie dla nich. Liczy sie poped i pogon za silniejszym doznaniem, czy to seksualnym, czy czysto z poczucia zdobycia. 

 

Nie wszyscy faceci tacy sa. Niektorym ciezko znalezc tych, ktorzy nie sa. Ale na brutalnie chłopski rozum, osoba tak odcięta od faktycznego docenienia człowieka z którym jest... Jeśli kobiety na tyle go chca, ze nie MUSI 'zadowalac sie' jedna... Z punktu widzenia takiego, dlaczego mialby? 

 

 

Jestem mężczyzną (28 lat). Byłem raniony przez kobiety, lecz nie w twoj sposob. Ale bliska mi kobieta po 30 latach małżeństwa rozeszla sie i w praktyce dowiedziala, ze małżeństwy było z wygodnictwa faceta, wiec wiem co przezywasz. Wiem, ze potrzebujesz czasu. Ale otrzasniesz sie z tego. 

 

Nie pozwol jednemu gnojowi kontrolowac twojego zycia bardziej po rozstaniu niz kiedykolwiek mu pozwolilas, gdy byl z Toba. 

Wow. Inteligentna z Ciebie jednostka. Ten miał być inny od wszystkich. Zawsze mowil mi, że on taki nie jest jak inni. Jechał na moich uczuciach, udawał poszkodowanego przez życie i los. Zaufalam po raz ostatni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VKE

Kłamać może każdy. Prawdę mówić, gdy nie ma konsekwencji, też. Ale mówić prawdę i ponieść konsekwencję, lub widzieć prawdę przez kłamstwo... Niewielu to wciąż potrafi. 

 

On mowil ze jest inny bo to chcialas uslyszec. Ale nie ma innych i takich samych. Sa tacy ktorzy kochaja i nie, i sa tacy ktorzy dorosli do tego by z innego czlowieka nie robic przedmiotu albo nie. Niektorzy nigdy nie dorastaja. 

 

Trzeba miec sporo szczescia i intuicji zeby zarowno znalezc jak i zainteresowac sie kimsz kto nas pokocha i jednoczesnie nie ma wciaz mentalnosci "Ja i moje, a inni sa zerem." I w dzisiejszych czasach na rowno bez wzgledu na to, czy jestes mezczyzna czy kobieta - choc dla osoby 'grubo po 30tce', zdecydowanie czesciej to wystepowalo u mezczyzn, nie zaprzeczam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość Gość napisał:

 

VKE... znaleźć miłość, która działa w obie strony to jak wygrana w totka. Reszta to układy z różnych pobudek, fakt. 

Nie wiem dlaczego tam stoję. Jeszcze miesiąc temu nawet nie podejrzewalabym siebie o takie skłonności. To jest sadomasochizm. Ja tam stoję i konam z bolu! Duszę się, brakuje mi tlenu. Od rozstania nie jem, nie śpię, nie pracuje, nie myje się, nie wróciłam do naszego mieszkania bo nie umiem tam wejsc. Umarlabym. Stoi tam wszystko nietkniete od czasu rozstania. Tak jak zostawił. 😢 Nie jestem sobą. Nie rozumiem tego. Pewnie mi psycha do reszty wysiadla. Chce wiedzieć co robi w każdej sekundzie i nie chce. Nawet szukalam obok wolnego mieszkania. Mam w głowie gonitwe myśli. Czuję, że umarłam. Kiedy odkryłam te wszystkie kłamstwa i zdrady, wciąż miałam nadzieję, że to naprawdę sen. Wierzyłam, że to mi się śni i koszmar w końcu się skonczy. Do samego końca wierzyłam, że się obudzę. Realnie wierzyłam, że to się nie dzieje! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
31 minut temu, Gość Gość napisał:

Dzisiaj znow będę stać na mrozie godzinami i gapic się w okna z tym bólem w środku, z tym osłabiającym uczuciem wywalajacym flaki na drugą stronę. I to drżenie ciała z nerwów, trudno ustac w takim stanie. A może pojadę i pod pracę. Jak będzie przy oknach to go zobaczę. Jak wyjdzie na salę na dole to też go zobaczę. A może wejdę i narobię mu wstydu przy współpracownikach. A może wlamie się do jego mieszkania. Podłoże podsłuchy i kamerki. A może opowiem wszystkim prawdę, co mi robił, co zrobił, jak zdradzał, jak kłamał, jak bil. Bo oni znają tylko jego "prawdę". Udaje dobrego człowieka, wierzącego katolika, a jest złą, interesowną osoba nastawiona na branie. Oszukuje wszystkich każdego dnia. Opowiada im historie, które się nigdy nie wydarzyły. Moze go zniszcze. Tak jak on mnie. Co mi pozostało. Nie zależy mi już na niczym. Wczoraj ukradłam drogie kolczyki w sklepie. Mialam w doopie czy mnie złapią. Przynajmniej coś by się działo. Przynajmniej przez chwilę byłabym w centrum. 

Ale nie złapali Cie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VKE

Niestety to nie koszmar tylko rzeczywistosc. 

I niestety ale robisz dokladnie to na czym on zyskuje, bo nie wiem, czy chce. Jestes w takim szoku, ze bardziej kontroluje cie to co sie stalo niz on kiedykolwiek byl w stanie kontrolowac cie jako partner. I kazda osoba w ten sposob pozostawiona ma wybor : Poddac sie? Nakrecac spirale bolu, dopieprzyc komus bo nas bolalo? Rzucic sie naiwnie w wir poszukujac nowej milosci? Dorosnac pomalu do zobaczenia milosci gdzie ona jest naprawde? Otrzasnac popiół i dalej isc naprzod, nawet samemu? 

 

Nie jest łatwo podjąć te ostatnie dwa wybory, ale to jedyne właściwe. Musisz wrocic do domu i ponownie poczuc, ze jest twoj. Musisz pozwolic opasc temu co toksyczne. 

 

I jesli chcesz sie zrewanzowac, zrobic mu scene... Nie rob tego. Nie teraz. Splawi cie jako histeryczke, a ty tylko siebie skrzywdzisz szarżujác. Zemsta smakuje dobrze... Ale na chłodno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jesteś w szoku, widać że potrzebujesz bliskiej osoby, która się Tobą zajmie, powinnaś też  iść do lekarza po jakieś leki, wykonczysz się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Facet

Ja piierdole czytam co piszesz i sie nie dziwię, że jesteś sama. Faceci potrafią kochać ale widocznie ten cię nie kochał, zachowujesz się jak stalkerka bez własnego życia uzależniona od posiadania faceta,  nieszczęśliwa sama ze sobą kobieta bluszcz, to nie jest atrakcyjne. I nie dla każdego dupczenie byle czego to frajda, wolę jedna kobietę za to wartościowa która kocham niż sztos szmat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 minut temu, Gość VKE napisał:

Niestety to nie koszmar tylko rzeczywistosc. 

I niestety ale robisz dokladnie to na czym on zyskuje, bo nie wiem, czy chce. Jestes w takim szoku, ze bardziej kontroluje cie to co sie stalo niz on kiedykolwiek byl w stanie kontrolowac cie jako partner. I kazda osoba w ten sposob pozostawiona ma wybor : Poddac sie? Nakrecac spirale bolu, dopieprzyc komus bo nas bolalo? Rzucic sie naiwnie w wir poszukujac nowej milosci? Dorosnac pomalu do zobaczenia milosci gdzie ona jest naprawde? Otrzasnac popiół i dalej isc naprzod, nawet samemu? 

 

Nie jest łatwo podjąć te ostatnie dwa wybory, ale to jedyne właściwe. Musisz wrocic do domu i ponownie poczuc, ze jest twoj. Musisz pozwolic opasc temu co toksyczne. 

 

I jesli chcesz sie zrewanzowac, zrobic mu scene... Nie rob tego. Nie teraz. Splawi cie jako histeryczke, a ty tylko siebie skrzywdzisz szarżujác. Zemsta smakuje dobrze... Ale na chłodno. 

Dzięki. 🌹

Nie zrobię tego. Nie powiem nikomu co mi zrobił i kim naprawdę jest. To niczego nie zmieni. Pod tym względem zawsze byłam honorową. Np. wszyscy znają jego prawdę, czyli że jest z domu dziecka, że było mu ciezko itd. A ja znam prawdziwa prawdę, której odkrycie mnie też zniszczyło (nie fakt, że tak jest, a fakt, że nawet przede mną miał setki tajemnic), mianowicie, że rodzina się go wyrzekla bo takie bydle z niego. Nie zniszcze mu życia, chociaż chciałabym żeby cierpiał, chociaż trochę. Chociaż przez 10 minut poczuł mój ból. Nie wytrzymał by tego, gwarantuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jestem na lekach. Ale to nic nie daje. 

Rozmowa. Hm. Sztuczne 'poklepanie po plecach', "będzie dobrze, ciesz się, że nie doszło do tego ślubu" ! i każdy idzie w swoją stronę. To tak nie działa. Tu nie ma pocieszenia. I nadziei brakuje, a jak nadziei nie ma, to nie ma nic, nie ma kolejnego dnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Żebyście nigdy nie poczuli jak to jest zostać samemu na świecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Mój wzial kredyt na dom.. Na nasze marzenia. Czułam że kocha. Codziennie mówił że kocha. Sprzątal w domu. Robił dla mnie jedzenie z uśmiechem na twarzy. Nagle zaczęło mu przeszkadzać, że "nic nie robię". Zobojetnial.

W czerwcu się oświadczył, a w październiku okazało się, że już kocha inna... Nie mam pojęcia jak to możliwe

JA JUŻ NIE ŻYJE 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
19 minut temu, Gość Gość napisał:

Żebyście nigdy nie poczuli jak to jest zostać samemu na świecie. 

Czuje i nie rozpaczą z tego powodu, a ty jęczysz jak piizda. Ciesz się że jesteś zdrowa! Wtedy wszystko można zmienić co ma powiedziec osoba sparaliżowany. Rozpaczasz za poojebem jakimś 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Czuje i nie rozpaczą z tego powodu, a ty jęczysz jak piizda. Ciesz się że jesteś zdrowa! Wtedy wszystko można zmienić co ma powiedziec osoba sparaliżowany. Rozpaczasz za poojebem jakimś 

Mam raka. Nie jestem zdrowa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Mam raka. Nie jestem zdrowa. 

A no to co innego. Tym bardziej nie powinnaś za nim beczec tylko walczyć o zdrowie i o siebie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

A no to co innego. Tym bardziej nie powinnaś za nim beczec tylko walczyć o zdrowie i o siebie 

Loteria. Zdaje sobie sprawę ze swojego położenia ale nikt nie wie czy wychodząc do pracy z niej wróci. Tak sobie to tłumacze i ufam Bogu. Na razie fizycznie jeszcze nie umieram. Psychicznie już nie żyje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Musisz się uspokoić i zemścić na zimno. Okazja na pewno sama się nadarzy. Trzymam kciuki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kilis
2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Dziękuję VKE. chociaż niestety wiem, że miłości męskiej nie ma, nie istnieje. Każdy chce tylko seksu i to nie z jedna dożywotnio, lecz z wieloma. 

Wybrałaś de/bila to niby czyja wina? Twoja!!!!! Wy baby niestety ciągle tach sobie wybieracie to jakaś plaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Jeśli on cie zostawił w chorobie, i to poważnej, to nie spotka go w życiu nic dobrego, możesz być tego pewna. Sprawiedliwość czy tam "karma" już czeka, żeby zrobic swoje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość exnen
2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Dzisiaj znow będę stać na mrozie godzinami i gapic się w okna z tym bólem w środku, z tym osłabiającym uczuciem wywalajacym flaki na drugą stronę. I to drżenie ciała z nerwów, trudno ustac w takim stanie. A może pojadę i pod pracę. Jak będzie przy oknach to go zobaczę. Jak wyjdzie na salę na dole to też go zobaczę. A może wejdę i narobię mu wstydu przy współpracownikach. A może wlamie się do jego mieszkania. Podłoże podsłuchy i kamerki. A może opowiem wszystkim prawdę, co mi robił, co zrobił, jak zdradzał, jak kłamał, jak bil. Bo oni znają tylko jego "prawdę". Udaje dobrego człowieka, wierzącego katolika, a jest złą, interesowną osoba nastawiona na branie. Oszukuje wszystkich każdego dnia. Opowiada im historie, które się nigdy nie wydarzyły. Moze go zniszcze. Tak jak on mnie. Co mi pozostało. Nie zależy mi już na niczym. Wczoraj ukradłam drogie kolczyki w sklepie. Mialam w doopie czy mnie złapią. Przynajmniej coś by się działo. Przynajmniej przez chwilę byłabym w centrum. 

poyebana jesteś, POWAŻNIE, potrzebujesz psychiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 minuty temu, Gość kilis napisał:

Wybrałaś de/bila to niby czyja wina? Twoja!!!!! Wy baby niestety ciągle tach sobie wybieracie to jakaś plaga.

Sam jesteś taki de.bil i nie krzycz mi tu na nią. Najpierw udajecie ideały a potem wychodzi cała wasza zyebana natura. Morda w kubeł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babska psychika
2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Ale po co go sledzisz? 

bo to psychopatka, podobnie jak nastolatki zakochane w muzykach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Były którego rzuciłam w młodości, też się tak zachowywał. Po paru dekadach wyszło na jaw, że mnie śledził, wie wszystko o facetach którzy się mna interesowali i podkładał mi świnie kiedy tylko mógł. Tylko że on jest zdrowy jak koń i robił to przez prawie 40 lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×