Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dramat

Pieknie! Mam na głowie policje i opieke społeczną

Polecane posty

Gość Gość ja
7 minut temu, Gość dramat napisał:

Hej, czytam te odpowiedzi i przykro mi 😞 Najgorsze jest to, że wczoraj już praktycznie mówiliśmy szeptem i my i starszak, ja już nawet nie wygłupiam się jak zawsze nie bawię boję się hałasu. Ale mała buntowniczka zapłakała chyba dosłownie na kilka minut, zbuntowała się czemuś, poszły dzieciaki spać o 20:30 jakoś i zasnęły CISZA jak makiem zasiał i uwaga. O godzinie 23:30 przyjechała policja ze sąsiad wezwał bo jest "płacz dziecka". Policjanci zobaczyli tylko dzieci, oczywiście mała się obudziła to ją wzięłam na ręce. Zobaczyli i powiedzieli że wszystko jest w porządku w domu i z dziećmi, żeby się niczym nie przejmować bo sami mają dzieci. Powiedzieli ze w domu jest w porządku, a dzieci zadbane i że nic nam nie grozi, byli zdziwieni że jest interwencja, tym bardziej ze wysprzątałam chatę z tych nerwów. Na dodatek wczoraj w tych emocjach zapomniałam dopisać że ci sąsiedzi z tego mieszkania ilekroć słyszą płacz dziecka to wiercą wiertarką w ścianach. 

Bez urazy ale pewnie zachowujesz się jak moi sąsiedzi z góry. Tupią drą ryje włączają muzykę tak że ja muszę krzyczeć u siebie. Dzieciak się drze po nocach ( w ramach zabawy ). Ktoś nie wytrzymał i robi ci ewidentnie na złość. Szkoda tylko dzieci bo ludzie potrafią narobić problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Jak wiesz którzy to, to powinnas wziac adwokata, i załozyc im sprawe. nie wygrazaj sie, ale po prostu idz, i moze jak dostana jakies pismo z kancelarii to sie troche ogarna. Takie bezzasadne donosy i uporczywe to jest z tego co kojarze nękanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat

Na razie dzisiaj po powrocie z pracy dzieci spokojne, ale niestety młoda raz zapłakała tak około 3 minuty bo rzucała jedzeniem i mąż ją po upomnieniach po porstu zabrał od stołu i od razu stukanie. Oczywiscie my już odpuscilismy jakiekolwiek glosne upomnienia itp. No ja rozumiem mogę nawet wytłumaczyć starsze dziecko ale młodsze, przecież nie zaknebluję. Nie wiem co mam zrobić ale wydaje mi się że dzieci tak mają, wszystkie w tym wieku reagują histerią. Nie wiem czy nie wezwą znowu policji, będę na pewno kontynuowała wątek bo robi się nieciekawie... No i dzisiaj kolejny dzień sprzątania... jakaś przeczulona teraz jestem bardziej na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hyhyhyf

masz wrednych sasiadow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hyhyhyf

masz wrednych sasiadow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne to wszystko.
21 godzin temu, Gość Gość napisał:

Nic się nie bój. Powiedz że z łóżka spadło, a to limo pod okiem to na drzwi wpadło, a te rączki i nóżki połamane, to ze schodów spadło, a te zęby powybijane to piłką na boisku oberwało bo jest niezdara i dziurawe ręce.

Ha ha ha, niezłe prowo.

do autorki: wybacz, ale moje dziecko nigdy nie miało siniaka na plecach. Miało jakieś drobne siniaczki, ale żeby mieć na plecach, albo trzeba zostać uderzonym, albo uderzyć się mocno w coś. Tzn, że nie panujecie nad dzieckiem. Jak rodzic dobrze pilnuje, to są małe szanse na jakiś wypadek.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21 godzin temu, Gość .... napisał:

Na ogolny rozgardiasz przy dzieciach policja by nie prawila komentarzy. Powiedzmy sobie szczerze, musialas miec niezly syf, ze to zostalo zauwazone. 

Niezle musialas sie drzec skoro sprowokowalas kogos do takiej interwencji. Podniesc glos kiedy trzeba  a non stop krzyczec to jest roznica. 

Mamusie... pf...

otóż to, więc są 2 opcje:

1. cały temat to prowokacja

2. autorka jednak taka kryształowa nie jest i ma coś na sumieniu, bo do innych drących się dzieci nie przyjeżdża policja, to raczej są sporadyczne przypadki. Sąsiedzi za pierwszym razem tego nie zrobili, na pewno dzieje się coś złego i trwa to jakiś spory okres czasu. Może to trwa miesiącami? Skąd forumowicze mają wiedzieć, jak WYGLĄDA PRAWDA? Żeby ocenić sytuację, musielibyśmy sobie 1 dzień z Wami pomieszkać. 1 zdecydowanie wystarczy, by stwierdzić, że to normalna polska przyzwoita rodzina, czy rodzina dysfunkcyjna. W drugim przypadku bardzo dobrze, że interweniują. Jak komuś dzieje się krzywda, należy interweniować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat
28 minut temu, Gość gość napisał:

otóż to, więc są 2 opcje:

1. cały temat to prowokacja

2. autorka jednak taka kryształowa nie jest i ma coś na sumieniu, bo do innych drących się dzieci nie przyjeżdża policja, to raczej są sporadyczne przypadki. Sąsiedzi za pierwszym razem tego nie zrobili, na pewno dzieje się coś złego i trwa to jakiś spory okres czasu. Może to trwa miesiącami? Skąd forumowicze mają wiedzieć, jak WYGLĄDA PRAWDA? Żeby ocenić sytuację, musielibyśmy sobie 1 dzień z Wami pomieszkać. 1 zdecydowanie wystarczy, by stwierdzić, że to normalna polska przyzwoita rodzina, czy rodzina dysfunkcyjna. W drugim przypadku bardzo dobrze, że interweniują. Jak komuś dzieje się krzywda, należy interweniować. 

Trwa od dawna ta sytuacja niestety 😞 Bywało głośno, na dodatek młoda choruje wtedy jest drażliwa... no ogólnie młyn w domu zawsze był tutaj. Nigdy nie podnosze ręki na dziecko. Pisze jaka jest prawda, po co miałabym kłamać i ubarwiać. Mieszkalismy wczesniej w innym miejscu gdzie nas wszyscy znali od lat i bywało jeszcze głośniej piski krzyki tupy a nawet nakrzyczałam nieraz a nigdy nie było policji ani nic... Tu nas nie znają więc uznali że jesteśmy patologią widocznie. Albo rzeczywiście jesteśmy. Już sama nie wiem 😞 Załamka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 godziny temu, Gość gosc napisał:

Jak nie dzwoni, co ty wygadujesz, z księzyca spadłaś? Przeciez jest masa ludzi złosliwych, co beda robic takie rzeczy ze złosliwosci, albo zwyczajnie nie znaja sie na dzieciach. Nawet bywa, ze ktos mogł miec kilkoro dzieci, ale wszystkie spokojne, i nie ma pojęcia jak drzec sie moze inne dziecko. Mój syn co jest obecnie dorosły ma chyba tez ADHD, i tez miałam nawiedzoną ciotkę, co nas oskarzała, ze mu cos robimy, bo on sie głosno darł. Czasem nas nawet oskarzała, jak sie darło inne dziecko. Syn spał, inny dzieciak sie darł na ulicy, a ona ze to nasz syn, trzeba było jej pokazywac przez okno ze syn spi. 

Syn sie darl. U autorki w domu drze sie ona. Skoro maz nawet nie stoi po jej stronie to pewnie jest po prostu walnieta i krzyczy o wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

nie zapisuj sie autorko, do żadnej poradni zdrowia psychicznego, zwłaszcza jak masz tego typu problemy. Jakbys miała sprawe o prawa rodzicielskie to jeszcze by wyszło, ze sie leczysz psychiatrycznie, i wiesz co wtedy by było? dopiero by mieli podpórkę, ze cos z toba nie tak. tu chyba pisze w kołko jakas jedna głupia osoba, przeciez wiadomo, ze masa sasiadów jest złosliwa. Nie popuszczaj im,  skontaktuj sie z prawnikiem, bo bedzie jeszcze gorzej albo sie wykończysz nerwowo. Ja mam sąsiada, co rzuca w psa kamieniami, wystarczy ze raz zaszczeka, a jak dziecko sie bawiło na ogrodzie, to tez wołał policje. Ze złosliwosci, bo ja w końcu zawołałam, jak nie przestawał rzucac tymi kamieniami, a zaczął jeszcze po rozmowie, rzucac połówkami cegieł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość dramat napisał:

Trwa od dawna ta sytuacja niestety 😞 Bywało głośno, na dodatek młoda choruje wtedy jest drażliwa... no ogólnie młyn w domu zawsze był tutaj. Nigdy nie podnosze ręki na dziecko. Pisze jaka jest prawda, po co miałabym kłamać i ubarwiać. Mieszkalismy wczesniej w innym miejscu gdzie nas wszyscy znali od lat i bywało jeszcze głośniej piski krzyki tupy a nawet nakrzyczałam nieraz a nigdy nie było policji ani nic... Tu nas nie znają więc uznali że jesteśmy patologią widocznie. Albo rzeczywiście jesteśmy. Już sama nie wiem 😞 Załamka 

nie martw się. Na pewno jest Ci bardzo ciężko, praca, zajmowanie się małym dzieckiem (2 lata to spore wyzwanie, dzieci bywają wtedy niesforne), do tego chore dziecko. Jeśli chodzi, o jakieś zaburzenia, to w tym kraju nie uczą tego w szkołach, a dwa, ludzie nie interesują tematy z dziedziny psychologii, pedagogiki, medycyny. A szkoda, jakby trochę poczytali, to może by lepiej WŁASNE dzieci wychowywali, bo większość robi to nie najlepiej. I nawet naukowcy mówią, że w Polsce "nie ma kultury wychowywania dzieci".

Za to jest kultura obgadywania, oceniania, krytykowania i wyszydzania.

Jak jakaś mama ma "problem", to oczywiście każdy to zauważa, ale nikt nic nie zrobi, jedynie sobie poplotkuje, że dziecko niegrzeczne, że tępe, że nie umie się z dziećmi bawić etc. Nic, a nic o ADHD nie wiedzą.

Na pewno jest Ci emocjonalnie ciężko, idź do jakiegoś profesjonalisty, który Ci pomoże ogarnąć całą sytuację domową.

Jeśli Twój mąż się na tym nie zna, to nie dacie sobie rady.

Skorzystaj proszę z pomocy psychologa bezpłatnego i psychiatry także (to żaden wstyd!!!!) Musisz znaleźć takiego, który naprawdę jest dobrym człowiekiem, chce się dokształcać w temacie wychowania dzieci, w temacie nadpobudliwości ruchowej itd. Trudno o takiego, ale tacy istnieją.

Jeżeli w domu jest brud, bałagan tzn. że sobie nie radzisz z tymi wszystkimi obowiązkami NA RAZ.

Spróbuj 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Wy jestescie normalne? Sama przyznaje, ze jest u niej w domu ciagly halas, ze sie drze na dzieci. Nawet jej maz ja wini. To, ze ktos ich w koncu zglosil to nie jest zlosliwosc. Wyobrazcie sobie codziennie slyszec wszaski dzieci i ich matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Bo mąz zapewne nie wychowuje dzieci. Jak dzieciar jest strasznie upierdliwy, to chyba cos trzeba zrobic, czy chowac go bezstresowo? Dziecku z ADHD trzeba wszystko powtarzac co 60 sekund, zeby nei darł mordy, a i tak drze, przestan pierdzielic od rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Wy jestescie normalne? Sama przyznaje, ze jest u niej w domu ciagly halas, ze sie drze na dzieci. Nawet jej maz ja wini. To, ze ktos ich w koncu zglosil to nie jest zlosliwosc. Wyobrazcie sobie codziennie slyszec wszaski dzieci i ich matki.

No był hałas ja tego nie ukrywam, a także wrzaski w zabawie, naprawde mieliśmy głupie zabawy jakieś wydurniania się, odgłosy, teraz żałuję... i karcenie krzykiem też było no nie ukrywam. Teraz od 2 dni praktycznie szepczemy, za to dzieci stały się głośniejsze, tzn syn z ADHD. Jest głośniejszy bo ja już nie strofuję. Ech w tę źle i w tę źle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat

Może to dlatego że wcześniej mieszkalismy w domku a teraz mamy sąsiadów I wyszła "dzicz". No nic, mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Dzisiaj cały dzien i noc mysle o tym wszystkim, wlasciwie o niczym innym... nawet dzieci czują że jestem inna, cicha, dałam im też więcej czasu na tablecie żeby się uspokoili. Szkoda że była kłótnia wyrywanie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
Przed chwilą, Gość dramat napisał:

Może to dlatego że wcześniej mieszkalismy w domku a teraz mamy sąsiadów I wyszła "dzicz". No nic, mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Dzisiaj cały dzien i noc mysle o tym wszystkim, wlasciwie o niczym innym... nawet dzieci czują że jestem inna, cicha, dałam im też więcej czasu na tablecie żeby się uspokoili. Szkoda że była kłótnia wyrywanie 

A, to dobrze ze piszesz. Ja tez mieszkam w domku, i fakt, ze w domach trzeba sie zupełnei inaczej zachowywac. Jak do kogos kiedys poszłam co mieszka w bloku, i zaczełam kozłowac piłka, to tak sie zdziwiłam, ze tam nie mozna. W blokach to nawet trzeba uwazac, zeby za głosno nie tupac. Nie wiem jak ludzie tam dają rade. ale z tego co piszesz to mam wrazenie, ze jak twoje dzieci sa takie no, troche rozwydrzone, to raczej na pewno krzywda im sie nie dzieje. Jakby sie na serio ciebie bały, to by siedziały cicho jak mysz pod miotła. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja tez mialam podobnie

Mieszkam w De wtedy dzieci byly male jak zmienilismy mieszkanie na wieksze 

Wtedy dzieci mialy 1 rok i 3 latka 

Niestety podemna mieszkala Polka i non stop skarzyla sie do spoldzielni ze dziecko nie chodzi tylko biega itp . Taka malpa byla za kazdo jedno pierdniecie .... 

Dlugo nie wytrzymalismy i po roku wyprowadzilam sie . 

A na wczesniejszym mieszkaniu gdzie moj noworodek miewal kolki potrafil sie drzec godzinami godzinami ... dzien w dzien nikt nigdy nie zadzwonil a pozniej trafilam na taka malpe 😞

teraz mieszkamy na fajnym mieszkaniu i jak to zycie zdarzaja siw krzyki ,klotnia pomiedzy dziecmi itp. I jest normalnie . 

wiem co przechodzisz 🙂 glowa do gory 

a i tez nie mam blysku w mieszkaniu wychodze o 8 przychodze o 14 czy po pozniej dzieci przychodza szybko zakupy itd. Kazde z nich chodzi na gimnastyke i wracami o 19.30 wiec kiedy tu na polysk wysprzatac ? 

pozdrawiam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja tez mialam podobnie

A i jeszcze mi sie wspomnialo 😄

jak moj syn byl maly byl strasznie ruchliwy zaaaawsze mial multum siniakow raz nawet do szycia musialam z nim jechac 😄

a mielismy bilans i lekarka na kazdy jeden siniak chciala znac ospowiedz skad sie wzial  jak zobaczyla moj wzrok to odpuscila a jak to znajomym opowiadalam to znajomy na to : moglas jej odp. Niech wezmnie go na dzien caly to zobaczy 🙂 strasznie ruchliwy byl 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat
7 minut temu, Gość Ja tez mialam podobnie napisał:

Mieszkam w De wtedy dzieci byly male jak zmienilismy mieszkanie na wieksze 

Wtedy dzieci mialy 1 rok i 3 latka 

Niestety podemna mieszkala Polka i non stop skarzyla sie do spoldzielni ze dziecko nie chodzi tylko biega itp . Taka malpa byla za kazdo jedno pierdniecie .... 

Dlugo nie wytrzymalismy i po roku wyprowadzilam sie . 

A na wczesniejszym mieszkaniu gdzie moj noworodek miewal kolki potrafil sie drzec godzinami godzinami ... dzien w dzien nikt nigdy nie zadzwonil a pozniej trafilam na taka malpe 😞

teraz mieszkamy na fajnym mieszkaniu i jak to zycie zdarzaja siw krzyki ,klotnia pomiedzy dziecmi itp. I jest normalnie . 

wiem co przechodzisz 🙂 glowa do gory 

a i tez nie mam blysku w mieszkaniu wychodze o 8 przychodze o 14 czy po pozniej dzieci przychodza szybko zakupy itd. Kazde z nich chodzi na gimnastyke i wracami o 19.30 wiec kiedy tu na polysk wysprzatac ? 

pozdrawiam 

Popłakałam się jak to przeczytałam, dziękuję za pocieszenie 😘  Bardzo bardzo się obwiniam, wiem że jestem/byłam głośna czuję podle u mnie gorsza sytuacja bo nie tylko wrzaski dzieci i płacz ale też krzyki moje zostały zgłoszone. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
12 godzin temu, Gość dramat napisał:

Popłakałam się jak to przeczytałam, dziękuję za pocieszenie 😘  Bardzo bardzo się obwiniam, wiem że jestem/byłam głośna czuję podle u mnie gorsza sytuacja bo nie tylko wrzaski dzieci i płacz ale też krzyki moje zostały zgłoszone. 

Dobrze ci tak oby ci zabrali dzieci ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa

Autorko. Było minęło, czas wyciągnąć wnioski, czas się zmienić....

Miałam ciocię, która darła się na dzieci od rana do świtu i dobrze jej z tym było.

Masz dziecko z ADHD i dwulatkę. Na jakie zajęcia chodzisz z nimi lub ile czasu spędzasz na podwórku????Moje dzieci nie mają ADHD a potrzebują się wybiegać, spalić energię. Wczoraj byliśmy 3h na podwórku, myślałam że ręce mi zamarzną, ale dzieci miały tyle frajdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konfederacja. W.i N.
Dnia 19.11.2019 o 18:13, Gość dramat napisał:

Mam dwójke dzieci, od pol roku miesiecy wynajmujemy meiszkanie. Moje dzieci mają "charakterki", jedno ma ADHD (8śmiolatek), a druga córka dwa latka przechodzi jakiś bunt, ciągle o wszystko krzyczy płacze piszczy... Potrafię podnieść głos, nakrzyczeć "uspokój się, ucisz się, spokój". No i sąsiedzi wezwali policje, przyjechali zobaczyli dziecko ale powiedzieli ze mam oczekiwać wizyty opieki społecznej, żeby lepiej posprzątać w mieszkaniu. Teraz sprzątam całe mieszkanie no i postanowilismy być zupełnie cicho, nie strofowac dzieci za nic itp. Nie wiemc zego mogę się spodziewać? WIem że krzyczałąm na dzieci, ale nie są zaniedbane głodne nie ma alkoholu ani przemocy, czy dzieci moga mi zostać odebrane albo coś?

Wezwij teraz tych skuorwysyńskich sąsiadów, niech zablokują ci drzwi i niech protestem społecznym nie wpuszczą tej służby..

Kuorwa, teraz to totalna paranoja napielolić sąsiadom w pyski trzeba - za nie swoje.... się wtrącają podli lewacy

 

idzdcie w cholere stamtąd póki czas... z lewakami nie wygrasz... są za guopi

 

Ja bym się wyprowadził do domku na uboczu.... bo jak zabronisz spotykaćsię córce z chopakiem sąsiadów, to znowu wezwą sąsiedzi policję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
25 minut temu, Gość Konfederacja. W.i N. napisał:

Wezwij teraz tych skuorwysyńskich sąsiadów, niech zablokują ci drzwi i niech protestem społecznym nie wpuszczą tej służby..

Kuorwa, teraz to totalna paranoja napielolić sąsiadom w pyski trzeba - za nie swoje.... się wtrącają podli lewacy

 

idzdcie w cholere stamtąd póki czas... z lewakami nie wygrasz... są za guopi

 

Ja bym się wyprowadził do domku na uboczu.... bo jak zabronisz spotykaćsię córce z chopakiem sąsiadów, to znowu wezwą sąsiedzi policję.

No pewnie, niech sąsiedzi nie reagują, nie ich sprawa, jakby biła te dzieci i się nad nimi znecala to powinni stopery do uszu kupić, bo co ich to obchodzi. 

Idź pocaluj w doope świętego brauna, wypad stąd trollu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.11.2019 o 21:00, Gość dramat napisał:

No przyznaje że krzyczałam a teraz mam problemy 😞  Mąż na mnie wściekły. 

Drzyj się dalej na dzieci to na pewno bedą grzeczne, czy ty kobieto masz aby na pewno wszystkie klepki. Im głośniej się prujesz tym bardziej irytujesz sąsiadów a dzieci są tylko znerwicowane. Dziecko buntuje się i krzyczy to olej to, ono tylko sprawdza twoją wytrzymałość. Zostwisz urwisa bez reakcji aż się wypłacze to po godzinie sam przyjdzie się przytulić. Zrobi coś zlego to zamykasz w samotności w pokoju dopóki się nie uspokoi, chociaż najlepiej 1 minuta na rok życia dziecka. Dla ciebie to chwila a dla malucha to wieczna kara. Ale jak dziecko zrobi coś dobrego to też pochwal czy daj jakąś nagrodę,bo jak to olejesz dziecko będzie psocić zeby po prostu zwrócić na siebie uwagę. A jak masz zamiar dalej drzec się na dzieci to na miejscu sasiada nie dzwonił bym na policję tylko zszedł i ci ręcznie wytłumaczył że robisz dzieciom krzywde. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracowita myszka
5 minut temu, DANIEL napisał:

Drzyj się dalej na dzieci to na pewno bedą grzeczne, czy ty kobieto masz aby na pewno wszystkie klepki. Im głośniej się prujesz tym bardziej irytujesz sąsiadów a dzieci są tylko znerwicowane. Dziecko buntuje się i krzyczy to olej to, ono tylko sprawdza twoją wytrzymałość. Zostwisz urwisa bez reakcji aż się wypłacze to po godzinie sam przyjdzie się przytulić. Zrobi coś zlego to zamykasz w samotności w pokoju dopóki się nie uspokoi, chociaż najlepiej 1 minuta na rok życia dziecka. Dla ciebie to chwila a dla malucha to wieczna kara. Ale jak dziecko zrobi coś dobrego to też pochwal czy daj jakąś nagrodę,bo jak to olejesz dziecko będzie psocić zeby po prostu zwrócić na siebie uwagę. A jak masz zamiar dalej drzec się na dzieci to na miejscu sasiada nie dzwonił bym na policję tylko zszedł i ci ręcznie wytłumaczył że robisz dzieciom krzywde. 

Też tak uważam. I zabierz ten tablet - dzieci które dużo oglądają tv, korzystają z tabletu są bardziej nerwowe. Co innego słyszeć drące się i rozhisteryzowane dziecko a co innego jak się matka wydziera. Ja raz interweniowałam jak słyszałam zza drzwi krzyk dziecka i matki - "zamknij ryja" - i nie dlatego, że się dziecko wydzierało tylko ze względu właśnie na matkę. Pomyśl trochę. Im bardziej prujesz japę tym bardziej niegrzeczne będą Twoje dzieci. Jak wpada w histerie - odstaw do pokoju - do skutku! Moja córka też była mega wymuszaczem - konsekwentnie odstawiałam ją do konta czy pokoju, nawet jak 100razy wychodziła stamtąd. Nie wydzierałam się (co nie znaczy, że mnie to nie w...iało :P), jak się wyryczała to mówiłam spokojnym tonem (w czasie krzyku nic nie dociera do nikogo) że jak już się uspokoi to może przyjść się przytulić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Gość Gość ja napisał:

Bez urazy ale pewnie zachowujesz się jak moi sąsiedzi z góry. Tupią drą ryje włączają muzykę tak że ja muszę krzyczeć u siebie. Dzieciak się drze po nocach ( w ramach zabawy ). Ktoś nie wytrzymał i robi ci ewidentnie na złość. Szkoda tylko dzieci bo ludzie potrafią narobić problemów

Temat darcia ryja na dzieci już obsmarowałem. Ale jeżeli chodzi o bieganie dzieci czy krzyk podczas zabawy to jestem zdania że wybierając życie w bloku czy np kamienicy trzeba się z tym liczyć. Dziecko też musi się trochę wyszalec, tylko że większość starych dziadów nie pamięta jak było małymi brzdącami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
3 godziny temu, Gość Konfederacja. W.i N. napisał:

idzdcie w cholere stamtąd póki czas... z lewakami nie wygrasz... są za guopi

ty się dobrze czujesz? 😄 sąsiedzi są pewnie właśnie pisiorami, starzy, zgrzybiali, nic im nie pasuje i wszystko przeszkadza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat

Cześć dzisiaj wrócilismy dziecko zapłakało dosłownie na 2 minuty bo coś chciało czego nie mogło oczywiscie wszyscy inni cicho żadnego krzyku  no i łomot az się posypał troche tynk z sufitu. Policji nie było ani nic. Włączylismy bajki czego zwykle nie robimy to był spokój potem żeby tylko nie zaogniać konfliktu. Tableta dajemy też byle już byli cicho, synowi kupiłam wymarzoną deskę elektryczną żeby tylko był zadowolony... Chate mam tak posprzątaną że nie wiem co mam robić, już tylko sufitów nie umyłam. Siedzę i mysle. Czekam na te opieke społeczną ciągle pewnie zjawią się lada chwila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
23 godziny temu, Gość dziwne to wszystko. napisał:

do autorki: wybacz, ale moje dziecko nigdy nie miało siniaka na plecach. Miało jakieś drobne siniaczki, ale żeby mieć na plecach, albo trzeba zostać uderzonym, albo uderzyć się mocno w coś. Tzn, że nie panujecie nad dzieckiem. Jak rodzic dobrze pilnuje, to są małe szanse na jakiś wypadek.

 

No bez przesady. Moja córka ma 4 lata i jest mega żywiołowa istny huragan. Mimo ciągłego upominania biega, skacze, nie uważa. Ciągle ma jakieś siniaki, zdarzy się i na plecach czasem. Nie da się chodzić za dzieckiem jak cień. A przecież nie przywiąże do kaloryfera. A córka jest dobrze zaopiekowana wiec to bzdura, że jak rodzic dobrze pilnuje to nic się nie stanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre meme na rozchmurzeni

Dziecko: zapłakało

Opieka Społeczna: Właśnie aktywowałeś moją kartę pułapkę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×