Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Gosc

Zacofane filozofie naszych matek

Polecane posty

Gość Gość
9 godzin temu, Gość Gość napisał:

A potrafisz konkretnie odpowiedzieć na pytanie?

Zawsze trzeba być niezależnym. Uzależnienie się od drugiej osoby jest niebezpiecznie i zwyczajnie głupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 godzin temu, Gość Gość napisał:

Niewolnictwo i pełna zależność od drugiego człowieka są cool. I nie posiadanie własnych pięniędzy rówież. Po co komu pieniądze. I do tego własne. Lepiej żyć na koszt podatnika.

Niewolnictwa skończyło się ponad półtora wieku temu. Małżeństwo wiąże się z zależnością od drugiej osoby i nie widzę powodu, dlaczego kobieta ma być niezalezna a facet uzależniony.  Poza pieniędzmi własnymi w małżeństwie mogą być też wspólne. Nie słyszałaś o takiej możliwości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Zawsze trzeba być niezależnym. Uzależnienie się od drugiej osoby jest niebezpiecznie i zwyczajnie głupie.

Tak twierdzisz? To facet też powinien być niezależny od swojej żony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

Niewolnictwa skończyło się ponad półtora wieku temu. Małżeństwo wiąże się z zależnością od drugiej osoby i nie widzę powodu, dlaczego kobieta ma być niezalezna a facet uzależniony.  Poza pieniędzmi własnymi w małżeństwie mogą być też wspólne. Nie słyszałaś o takiej możliwości?

Masz jakieś dziwne pojęcie o małżeństwie. Małżeństwo wiąże się ze wspołdziałaniem a nie zależnością.

A jeśli chodzi o pieniądze to są różne możliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

Tak twierdzisz? To facet też powinien być niezależny od swojej żony?

Res, przecież napisałam.

"Zawsze trzeba być niezależnym. Uzależnienie się od drugiej osoby jest niebezpiecznie i zwyczajnie głupie."

Czy widzisz abymgdzieś napisała słoko żona/kobieta, mąż/mężczyzna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Masz jakieś dziwne pojęcie o małżeństwie. Małżeństwo wiąże się ze wspołdziałaniem a nie zależnością.

A jeśli chodzi o pieniądze to są różne możliwości.

Mam normalne pojęcie, a jedno drugiego nie wyklucza.

A dlaczego piszesz tylko o pieniądzach? W innych sprawach to już nie można mówić o uzależnieniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Mam normalne pojęcie, a jedno drugiego nie wyklucza.

A dlaczego piszesz tylko o pieniądzach? W innych sprawach to już nie można mówić o uzależnieniu?

Mówię o pieniądzach bo zadałeś pytanie "Poza pieniędzmi własnymi w małżeństwie mogą być też wspólne. Nie słyszałaś o takiej możliwości?".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Gość Gość napisał:

Res, przecież napisałam.

"Zawsze trzeba być niezależnym. Uzależnienie się od drugiej osoby jest niebezpiecznie i zwyczajnie głupie."

Czy widzisz abymgdzieś napisała słoko żona/kobieta, mąż/mężczyzna.

No to fajny to przeczytać, bo gdy Rescator pisal, że facet nie powinien być uzależniony od swojej zony jeśli chodzi o seks, i  w razie potrzeby poszukać seksu na mieście, to podnosilyscie wrzask. No ale jak widać pisanie Rescatora przyniosło efekt 😀.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Mówię o pieniądzach bo zadałeś pytanie "Poza pieniędzmi własnymi w małżeństwie mogą być też wspólne. Nie słyszałaś o takiej możliwości?".

W tym samym wpisie, napisałem też, że nie widzę powodu, by kobieta była niezależna a facet uzależniony. To pominelas, pewnie niewygodne. Więc może uzupełnij odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

No Resiurek, pora zniknąć temat. Bo właśnie kobieta dała się podpuścić, i napisała coś, co jej się bardzo nie podoba. No ale może przedtem jeszcze będą jakieś wyzwiska😞.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
17 minut temu, Gość Gość napisał:

No Resiurek, pora zniknąć temat. Bo właśnie kobieta dała się podpuścić, i napisała coś, co jej się bardzo nie podoba. No ale może przedtem jeszcze będą jakieś wyzwiska😞.

lecz się res incelu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

lecz się res incelu.

Ucz się glupia babo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

No to fajny to przeczytać, bo gdy Rescator pisal, że facet nie powinien być uzależniony od swojej zony jeśli chodzi o seks, i  w razie potrzeby poszukać seksu na mieście, to podnosilyscie wrzask. No ale jak widać pisanie Rescatora przyniosło efekt 😀.

Facet nie musi być uzależniony od swojej żony jeśli chodzi o seks. Tak samo jak zona może uprawiać seks z innymi osobami niż mąż. Kwestia tego jak sobie ustalą przed małżeństwem. Mogą też ustalić to w trakcie. Jeśli obojgu to odpowiada to spoko. Są tzw otwarte małżeństwa, są małżeństwa, które zapraszają do swojej sypialni inne osoby, bo tak lubią.

Małżeństwo to nie jest niewola. Są rozwody i można odejść jeśli komuś coś nie odpowiada. Mąż nie przywiąże żony do kaloryfera, żeby ta nie chodziła szukać seksu na mieście jeśli ma na to ochotę. Może co najwyżj wnieść sprawę o rozwód gdy żona woli seks z sąsiadem niż z nim a jemu to się nie podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

W tym samym wpisie, napisałem też, że nie widzę powodu, by kobieta była niezależna a facet uzależniony. To pominelas, pewnie niewygodne. Więc może uzupełnij odpowiedź.

Ale ja pisałam zarówno o mężczyźnie jak i kobiecie. Napisałam:

"Zawsze trzeba być niezależnym. Uzależnienie się od drugiej osoby jest niebezpiecznie i zwyczajnie głupie."

Czyli odnosi sięto do obojga płci. Nie wiem o co ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

W tym samym wpisie, napisałem też, że nie widzę powodu, by kobieta była niezależna a facet uzależniony. To pominelas, pewnie niewygodne. Więc może uzupełnij odpowiedź.

Ale ja pisałam zarówno o mężczyźnie jak i kobiecie. Napisałam:

"Zawsze trzeba być niezależnym. Uzależnienie się od drugiej osoby jest niebezpiecznie i zwyczajnie głupie."

Czyli odnosi sięto do obojga płci. Nie wiem o co ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

W tym samym wpisie, napisałem też, że nie widzę powodu, by kobieta była niezależna a facet uzależniony. To pominelas, pewnie niewygodne. Więc może uzupełnij odpowiedź.

Ale ja pisałam zarówno o mężczyźnie jak i kobiecie. Napisałam:

"Zawsze trzeba być niezależnym. Uzależnienie się od drugiej osoby jest niebezpiecznie i zwyczajnie głupie."

Czyli odnosi sięto do obojga płci. Nie wiem o co ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
20 minut temu, Gość Gość napisał:

 

19 minut temu, Gość Gość napisał:

Facet nie musi być uzależniony od swojej żony jeśli chodzi o seks. Tak samo jak zona może uprawiać seks z innymi osobami niż mąż. Kwestia tego jak sobie ustalą przed małżeństwem. Mogą też ustalić to w trakcie. Jeśli obojgu to odpowiada to spoko. Są tzw otwarte małżeństwa, są małżeństwa, które zapraszają do swojej sypialni inne osoby, bo tak lubią.

Małżeństwo to nie jest niewola. Są rozwody i można odejść jeśli komuś coś nie odpowiada. Mąż nie przywiąże żony do kaloryfera, żeby ta nie chodziła szukać seksu na mieście jeśli ma na to ochotę. Może co najwyżj wnieść sprawę o rozwód gdy żona woli seks z sąsiadem niż z nim a jemu to się nie podoba.

Podobnie jeśli chodzi o pieniądze. Jeśli kobieta chce być niezalezna finansowo, chce mieć własne pieniądze, chce iść do pracy, to niech to ustali z mężem. Jeśli obojgu to odpowiada, to spoko. Jeśli mąż się nie zgadza, to są rozwody. Małżeństwo to nie jest niewola. Ale niech nie twierdzi, że ma prawo robić w tej sprawie co zechce i mąż musi się dostosować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Gość Gość napisał:

Podobnie jeśli chodzi o pieniądze. Jeśli kobieta chce być niezalezna finansowo, chce mieć własne pieniądze, chce iść do pracy, to niech to ustali z mężem. Jeśli obojgu to odpowiada, to spoko. Jeśli mąż się nie zgadza, to są rozwody. Małżeństwo to nie jest niewola. Ale niech nie twierdzi, że ma prawo robić w tej sprawie co zechce i mąż musi się dostosować.

Oczywiscie. Przecież od tego są rozwody jeśli ludzie nie mogą się dogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 minut temu, Gość Gość napisał:

Oczywiscie. Przecież od tego są rozwody jeśli ludzie nie mogą się dogadać.

Oczywiście. A nie, że kobieta ma do czegoś prawo i facet MUSI się dostosować. Nie podoba się, to niech szuka innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
16 minut temu, Gość Gość napisał:

Znowu rozwalony wątek. 

Dlaczego rozwalony. Pomijając teksty głupiej baby fantazjujacej o incelu, reszta jest kulturalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Jak ktoś miał zacofaną matkę, wychował się w melinie albo w bidulu, to zakłada takie wątki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
Dnia 5.12.2019 o 19:12, Gość Gosc napisał:

Znacie jakies madrosci waszych mam,bo mlode pokolenie raczej nie jest az tak zacofane,przyklad mojej matki: zawsze mowila ze facet musi sie przyzwyczaic do zycia w malzenstwie...moj ojciec poerwsze chyba z 7 lat non stop pil,nie omkeszkal tez bic moja matke,ale cala rodzina trzymalango zeby nie odszedl od mojej matki,matka tez...ja mowie do niej: to ty dajac sie bic, myc dywan po jego rzygach pomagalas mu sie przyzwyczaic do zycia z toba i w malzenstwie??? Powiedziala: no wiesz,czasem tak jest...ja mowie:ty za to widac bylas smieciem skoro dawalas sie tak traktowac?czyli swoj trafi na swego, dodam ze moja matka jest tak zacofana ze szkoda mowic..

Najpierw naucz się pisać poprawnie we własnym języku, prymitywie, a dopiero potem pluj publicznie na matkę. Nieskładny prostacki bełkot chluby nie przynosi. Brak podstawowego wykształcenia to skrajne zacofanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
31 minut temu, Gość Gość napisał:

Oczywiście. A nie, że kobieta ma do czegoś prawo i facet MUSI się dostosować. Nie podoba się, to niech szuka innego.

No tak. Nie wiem po co ta jałowa dyskusja. Małżeństwo to nie niewolnictwo przecież a małżonków dobieramy sobie sami. Każdy ma prawo do swoich wyborów. Tak kobieta jak i mężczyzna. A jeśli ktoś tego wyboru nie akceptuje to można albo szukać wspólnie kompromisu albo się rozwieść. Śluby też nie są żadnym obowiązkiem. Można żyć samemulub na kocią łapę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
26 minut temu, Gość Gość napisał:

No tak. Nie wiem po co ta jałowa dyskusja. Małżeństwo to nie niewolnictwo przecież a małżonków dobieramy sobie sami. Każdy ma prawo do swoich wyborów. Tak kobieta jak i mężczyzna. A jeśli ktoś tego wyboru nie akceptuje to można albo szukać wspólnie kompromisu albo się rozwieść. Śluby też nie są żadnym obowiązkiem. Można żyć samemulub na kocią łapę.

A co, jeśli kobieta zlekceważy sprzeciw męża i pójdzie pracować na "własne pieniądze " i "niezależność". Nie wnosząc sprawy o rozwód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
26 minut temu, Gość Gość napisał:

No tak. Nie wiem po co ta jałowa dyskusja. Małżeństwo to nie niewolnictwo przecież a małżonków dobieramy sobie sami. Każdy ma prawo do swoich wyborów. Tak kobieta jak i mężczyzna. A jeśli ktoś tego wyboru nie akceptuje to można albo szukać wspólnie kompromisu albo się rozwieść. Śluby też nie są żadnym obowiązkiem. Można żyć samemulub na kocią łapę.

A co, jeśli kobieta zlekceważy sprzeciw męża i pójdzie pracować na "własne pieniądze " i "niezależność". Nie wnosząc sprawy o rozwód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
30 minut temu, Gość Gość napisał:

A co, jeśli kobieta zlekceważy sprzeciw męża i pójdzie pracować na "własne pieniądze " i "niezależność". Nie wnosząc sprawy o rozwód?

Przecież mąż siłą jej w domu nie zamknie. A jak mu się nie podoba to, że żona pracuje i tego nie akceptuje to sam może wnieść sprawę o rozwód. Przecież sprawę o rozwód może wnieść każdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
52 minuty temu, Gość Gość napisał:

A co, jeśli kobieta zlekceważy sprzeciw męża i pójdzie pracować na "własne pieniądze " i "niezależność". Nie wnosząc sprawy o rozwód?

 

19 minut temu, Gość gosc napisał:

Przecież mąż siłą jej w domu nie zamknie. A jak mu się nie podoba to, że żona pracuje i tego nie akceptuje to sam może wnieść sprawę o rozwód. Przecież sprawę o rozwód może wnieść każdy.

Męża który powie, że jeśli nie dostanie seksu ile potrzebuje to pójdzie do sąsiadki, też raczej w domu nie zamknie. Więc jak się jej nie podoba, to może wnieść sprawę o rozwód. Tyle, że na tej podstawie, że tak powiedzial rozwodu z jego winy nie dostanie. Wiec musi się zgodzić na rozwód z własnej winy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ja nie rozumiem powyzszych glupich dyskusji, nie potraficie odpowiedziec na pytanie?to samo z ocena kogos kto opisuje wlasne historie...troche wiecej empatii, nie jestescie na miejscu tej osoby wiec tak naprawde nic nie wiecie,poza tym temat nie jest o poprawnej polszczyznie i znakach interp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
20 minut temu, Gość Gosc napisał:

Ja nie rozumiem powyzszych glupich dyskusji, nie potraficie odpowiedziec na pytanie?to samo z ocena kogos kto opisuje wlasne historie...troche wiecej empatii, nie jestescie na miejscu tej osoby wiec tak naprawde nic nie wiecie,poza tym temat nie jest o poprawnej polszczyznie i znakach interp.

Odpowiedz na proste pytanie, prowadziła by do przyznania, że kobiety same chcą być niezależne od mezow, ale w życiu nie zgodzą się na niezależność mężów od ich kaprysów czy fochow. Takie "równouprawnienie"  według feministycznej "logiki".

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×