Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość tegojeszczeniegrali

chyba ktoś to robi specjalnie.szlachetnapaczka.Dolnośląskie pani Justyna potrzebuje zestawu do paznokci akrylowych i żelowych

Polecane posty

Gość Gość

Obecnie zrobienie paczki najczęściej przekracza możliwości jednej osoby, trzeba znaleźć grupę znajomych. Ostatnio kolega z pracy zbierał. Odmówiłam, bo nie trawię dzieciorobów. gdyby to była starsza samotna osoba lub ktoś chory, to chętnie bym się złożyła. Wiem, że dzieci nie sa niczemu winne i dla nich to jedyna okazja, aby mieć coś fajnego, firmowego jak rówieśnicy. Niemniej takie rodziny mnie tak drażnią, że nie mogę sie przemóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Ja prdle ale tu zimne ... siedzą. Ludzie piszą o swoich wymarzonych prezentach. ... plecak Nike  to taki prestiżowy? Za pięć dych można kupić, biżuteria? A o czym miała marzyć, o worku kartofli dla siebie??? Tu chodzi o prezenty "pod choinkę" . Masakra 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Prezenty to się robi rodzinie, też na pewno znajdzie się ktoś potrzebujący. A nie jakimś tam dzieciorobom. Tym najwyżej duża paczkę prezerwatyw. I nie gadajcie tu o biednych dzieciach z takich rodzin, je też trzeba wychowywać, by nie powtarzały bledow rodziców. Jak ktoś taki wspomni swoje biedne dzieciństwo, to może zastanowi się nad swoim życiem, żeby jego dzieci miały lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
15 minut temu, Gość gość napisał:

Ja prdle ale tu zimne ... siedzą. Ludzie piszą o swoich wymarzonych prezentach. ... plecak Nike  to taki prestiżowy? Za pięć dych można kupić, biżuteria? A o czym miała marzyć, o worku kartofli dla siebie??? Tu chodzi o prezenty "pod choinkę" . Masakra 

Prezenty pod choinkę, to właśnie mają być skarpety, czapki itp. Takie prezenty dostawało się u mnie w domu. Czytaj uważnie dlaczego te rodziny są takie biedne, to może przejrzysz na oczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
27 minut temu, Gość mucha napisał:

żebyś się nie zdziwiła czasem że zadowolisz kogoś najtańszymi pudełkami kosmetyków.Tak samo jak nie zadowolisz innego chłopca z akcji zwykłym najtańszym plecakiem skoro napisał że ma to być plecak Nike

A jak dziecko jest biedne to nie moze chcieć takich prezentów jak dzieci z bogatszych rodzin? No jasne biednym dawajmy ochłapy. Czym to dziecko różni się od twojego? tak samo widzi co inne dzieci mają i też chce. To jest normalne. Tam ktoś wyżej pisał jak robili paczki to aż się przykro robiło. Kasza, ryż i używane rzeczy. Ja też pracowałam w PCK 15 lat temu jako wolontariusz i robiliśmy takie żałosne paczki świąteczne. Takie rzeczy można dawać tak w ciągu roku, ja nie mam nic przeciwko temu że coś jest używane ale na święta dzieciom używane buty, bluzy, kurtki, zabawki? Tak jakby te dzieci były gorsze i niech się cieszą z ochłapów, a tym czasem dla swoich dzieci to zabawek tyle, że nawet dzieciaki nie wiedzą co mają, każdy znosi kolorowe zabaweczki za kupę kasy, które po dwóch dniach gniją na stosach z resztą zabawek, no ale jesteśmy w porządku, bo daliśmy biednym dzieciom zmechacone miśki i paczkę kaszy, niech się cieszą, a my przy stole frykasów, z którego połowę trzeba będzie wyrzucić będziemy się klepać po pleckach jacy to dobrzy jesteśmy.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość gość napisał:

A jak dziecko jest biedne to nie moze chcieć takich prezentów jak dzieci z bogatszych rodzin? No jasne biednym dawajmy ochłapy. Czym to dziecko różni się od twojego? tak samo widzi co inne dzieci mają i też chce. To jest normalne. Tam ktoś wyżej pisał jak robili paczki to aż się przykro robiło. Kasza, ryż i używane rzeczy. Ja też pracowałam w PCK 15 lat temu jako wolontariusz i robiliśmy takie żałosne paczki świąteczne. Takie rzeczy można dawać tak w ciągu roku, ja nie mam nic przeciwko temu że coś jest używane ale na święta dzieciom używane buty, bluzy, kurtki, zabawki? Tak jakby te dzieci były gorsze i niech się cieszą z ochłapów, a tym czasem dla swoich dzieci to zabawek tyle, że nawet dzieciaki nie wiedzą co mają, każdy znosi kolorowe zabaweczki za kupę kasy, które po dwóch dniach gniją na stosach z resztą zabawek, no ale jesteśmy w porządku, bo daliśmy biednym dzieciom zmechacone miśki i paczkę kaszy, niech się cieszą, a my przy stole frykasów, z którego połowę trzeba będzie wyrzucić będziemy się klepać po pleckach jacy to dobrzy jesteśmy.  

O proszę.Tam wyżej jakaś dobroduszna pisała że kupi pudełko najtańszych kosmetyków i już spełni marzenie.A czym ta obdarowana się różni od obdarowującej że ma się mazać najtańszym kremem a nie markowym.Przecież ma taką samą twarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 godzin temu, Gość pnt napisał:

Perfum sobie nie możesz kupić? Oj biedny TY

No jeśli szlachetna paczka schodzi na psy, to ja marzę o termomixie, bo to taka mała przyjemność dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie wiem kto prowadzi ta szlachetna paczka, ale powinni zweryfikować ludzi, którzy sie zgłaszają j pomagać najbiedniejszym. Wg mnie bez zestawu do paznokci da się żyć, jak pójdzie do pracy to i tak pozdziera. A starsi schorowani ludzie często na chleb nie mają, wody w domu tez nie ... Niestety te karyny wepchną sie wszedzie,żeby coś jeszxze skorzystac i na prawdę potrzebujących nikt nie zauważy. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
12 minut temu, Gość gość napisał:

O proszę.Tam wyżej jakaś dobroduszna pisała że kupi pudełko najtańszych kosmetyków i już spełni marzenie.A czym ta obdarowana się różni od obdarowującej że ma się mazać najtańszym kremem a nie markowym.Przecież ma taką samą twarz

A czym rożni się ta ze szlachetnej paczki, która choruje na depresję i nie pracuje od tej, która jest w identycznej sytuacji i pracuje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ???
35 minut temu, Gość gość napisał:

O proszę.Tam wyżej jakaś dobroduszna pisała że kupi pudełko najtańszych kosmetyków i już spełni marzenie.A czym ta obdarowana się różni od obdarowującej że ma się mazać najtańszym kremem a nie markowym.Przecież ma taką samą twarz

To ja taka niedobra. Przeczytalam w życzeniach zestaw kosmetyków i pomyslalam o typowym, świątecznym stosunkowo tanim zestawie np. Dave czy Fa. Rozumiem, ze mam do wyboru: doprecyzować u obdarowanego jakie marki preferuje albo od razu siegac na najwyzsza półkę w drozszym niz Rossmann sklepie. 

Z kremem bylby klopot, bo ja niedrogich polskich uzywam i taka Ziaja czy Dax Cosmetics nie pogardze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ann

Takie są po prostu zasady szlachetnej paczki, że każda z osób w rodzinie może sobie wybrać dowolny prezent do 150 zł. Wy o co byście prosiły jako prezent na gwiazdkę na ich miejscu, że takie oburzone jesteście? Tym bardziej, że taki zestaw może się przydać tej kobiecie w dorabianiu sobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Nie mam nic przeciwko robieniu fajnych paczek dla naprawdę biednych i dawaniu im np. tych perfum, czy zestawu do paznokci. Niech się cieszą. 

Ale.

Jak widzę niektóre opisy rodzin to mnie krew zalewa. Niepracująca matka, ojciec cierpiący na chorobę alkoholową (lol!), i szóstka dzieciaków + kolejne w drodze. I żyją tak naprawdę z 500+, które powinno być czymś ekstra na dzieci, a nie głównym środkiem utrzymania. Chore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aaa

Nie angażuję się w takie akcje, ale też nie chcę przeszkadzać innym. Nie mieści mi się w głowie, że podatnicy (w większości rodzice dorosłych już dzieci) składają się na program 500+, a i tak ktoś potrafi wołać na plecak dla dziecka czy przybory szkolne, bo 500 poszło na ratę za telewizor czy meble. Przelewam co miesiąc pewną sumę na leczenie jakiejś osoby na siepomaga.pl, bo choroba to przykra sprawa. Bieda to efekt lenistwa i nieudacznictwa. A co to tego, że "biedni" też chcieliby coś ekstra to zawsze mogą dorobić jakimś sprzątaniem czy opieką nad dzieckiem sąsiadów i trochę pieniędzy wpadnie, ale często się nie chce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość.
21 minut temu, Gość Aaa napisał:

Nie angażuję się w takie akcje, ale też nie chcę przeszkadzać innym. Nie mieści mi się w głowie, że podatnicy (w większości rodzice dorosłych już dzieci) składają się na program 500+, a i tak ktoś potrafi wołać na plecak dla dziecka czy przybory szkolne, bo 500 poszło na ratę za telewizor czy meble. Przelewam co miesiąc pewną sumę na leczenie jakiejś osoby na siepomaga.pl, bo choroba to przykra sprawa. Bieda to efekt lenistwa i nieudacznictwa. A co to tego, że "biedni" też chcieliby coś ekstra to zawsze mogą dorobić jakimś sprzątaniem czy opieką nad dzieckiem sąsiadów i trochę pieniędzy wpadnie, ale często się nie chce. 

Zgadzam się. Na dzień dziecka kobieta u mnie na lojalnej grupie prosiła o rzeczy dla syna. Zawiozłam jej prezent dla syna i zaproponowałam pracę bo szłam na zwolnienie powiedziała że się zasranowi i nie odbierała telefonu. Dziecko miało 10 lat więc nie był to maluch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Aaa, no właśnie o to chodzi, że im się nie chce, najlepiej żerować na innych. Przypadek z mojego regionu. 50 paroletni facet mieszka z matką. Ma problem z nogą, jakiś wypadek, czy coś w tym guście. Żyją tylko z jej emerytury. To coś ty facet robił, że ty nawet najniższej renty nie masz? Widocznie, aż tak ta noga nie przeszkadza w podjęciu pracy. Drugi przypadek. Bezrobotny syn kryminalista mieszka z matką. Podobno pracy znaleźć nie może, a tak się składa, że wystarczy się bardziej rozejrzeć 15 km na północ od miasta i pracy jest mnóstwo. Przyjmują jak leci. Z zeszłego roku. Starsze małżeństwo, które nawet na leki nie miało. 5 czy 6 dzieci, z których rodzice są dumni. Dobrze wychowane. Odwiedzają się, kochają i te bzdety. Marzeniem staruszków była nowa wykładzina w kuchni, bo się podarła i była niebezpieczna, oraz koce. Przepraszam bardzo, ale 5 dzieci nie było stać, żeby poskładać się po 50 zł na wykładzinę dla rodziców, a pod choinkę kupić dwóch lepszych kocy za 50 zł jeden, czyli po 20 zł na jedno dziecko? No heloooł!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

No jeśli szlachetna paczka schodzi na psy, to ja marzę o termomixie, bo to taka mała przyjemność dla mnie

Ten prezent spersonalizowany dla konkretnej osoby to jest w szlachetnej paczce do 150zł więc już nie histeryzujcie. Zresztą możesz gdzieś to ogłosić i może ci ktoś kupi? tak samo oni mogą prosić, a Ty nie musisz im niczego kupować, o co ten ból? ktoś Cię zmusza? Ja mam taką wolę wpłacam co roku na SzP i co wam do tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

O rany a ja myślałam, ze szlachetną paczkę robi się biednym rodziom, którym marzy się ciepła kołdra czy zapas proszku do prania bo ich zwyczajnie nie stać a nie jakieś zestawy do pazurów czy biżuteria. No sory to już przegięcie, dlaczego pracujący ludzie mają komuś sponsorować biżuterię? Nie są to rzeczy potrzebne a powiedziałabym, ze zupełnie zbędne. Bo co innego ciepły sweter czy czapka na zimę a co innego biżuteria. Jak takiej biednej kobiecie marzy sie biżuteria a ją nie stać - niech idzie do pracy i zarobi na to. Bo to trochę tak, jakby nie mieć chleba w domu a prosić o czekoladę czy praliny. No bez jaj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
13 minut temu, Gość gość napisał:

o co ten ból? ktoś Cię zmusza? 

Ból o to, że szlachetna paczka powinna trafiać do potrzebujących rodzin w trudnej sytuacji z najpotrzebniejszymi artykułami a nie do roszczeniowych ludzi na zasiłkach, który nie ogarniają swoich potrzeb tylko wyciagają ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość gosc napisał:

Ból o to, że szlachetna paczka powinna trafiać do potrzebujących rodzin w trudnej sytuacji z najpotrzebniejszymi artykułami a nie do roszczeniowych ludzi na zasiłkach, który nie ogarniają swoich potrzeb tylko wyciagają ręce.

Nie ty dajesz, nie ty zbierasz, nie ty organizujesz więc nie ty decydujesz do kogo to powinno trafiać i kto jest potrzebujący. Nie bierzesz nijak w tym udziału więc nie masz nic do gadania. Zorganizuj swoją akcję i wtedy rozporządzaj. No ale to by trzeba było się narobić i poświęcić ogrom czasu, a tak z ciepłego fotela sobie cudze działania krytykujesz. Jakie to wygodne.

Można się burzyć o podatki i programy socjalne, bo wszyscy na to płacimy ale kim ty jesteś żeby oceniać i się rządzić w tej akcji? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
2 godziny temu, Gość gość napisał:

A jak dziecko jest biedne to nie moze chcieć takich prezentów jak dzieci z bogatszych rodzin? No jasne biednym dawajmy ochłapy. Czym to dziecko różni się od twojego? tak samo widzi co inne dzieci mają i też chce. To jest normalne. Tam ktoś wyżej pisał jak robili paczki to aż się przykro robiło. Kasza, ryż i używane rzeczy. Ja też pracowałam w PCK 15 lat temu jako wolontariusz i robiliśmy takie żałosne paczki świąteczne. Takie rzeczy można dawać tak w ciągu roku, ja nie mam nic przeciwko temu że coś jest używane ale na święta dzieciom używane buty, bluzy, kurtki, zabawki? Tak jakby te dzieci były gorsze i niech się cieszą z ochłapów, a tym czasem dla swoich dzieci to zabawek tyle, że nawet dzieciaki nie wiedzą co mają, każdy znosi kolorowe zabaweczki za kupę kasy, które po dwóch dniach gniją na stosach z resztą zabawek, no ale jesteśmy w porządku, bo daliśmy biednym dzieciom zmechacone miśki i paczkę kaszy, niech się cieszą, a my przy stole frykasów, z którego połowę trzeba będzie wyrzucić będziemy się klepać po pleckach jacy to dobrzy jesteśmy.  

A przepraszam, czy te biedne dzieci nie mają rodziców? Bo wiesz, jak rodzic jest rozsądny, pracuje, zarabia to i kupi swojemu dziecku coś nowego. A jak rodzic biedny czy nieudolny to wina tego bogatszego rodzica, że biedne dziecko też coś chce? Co ciekawsze, w tych bogatszych domach jest mniej dzieci niż w tych biednych. I tu znowu bogatszych wina, ze myślą zanim zrobią? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Gość gosc napisał:

A przepraszam, czy te biedne dzieci nie mają rodziców? Bo wiesz, jak rodzic jest rozsądny, pracuje, zarabia to i kupi swojemu dziecku coś nowego. A jak rodzic biedny czy nieudolny to wina tego bogatszego rodzica, że biedne dziecko też coś chce? Co ciekawsze, w tych bogatszych domach jest mniej dzieci niż w tych biednych. I tu znowu bogatszych wina, ze myślą zanim zrobią? 

Ale zrozum, że dziecko nie jest temu winne! Często te dzieci mają rodziców formalnie ale praktycznie to tak jak mówisz nieudolne gogi. Tylko dlaczego dziecko ma płacić za błędy rodziców? Moje dzieci stratne nie będą jeżeli kupię coś też innemu dziecku, a tak robimy w pracy, że wybieramy rodzinę i całą ekipą robimy paczkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmmmammmmmmmma

Mnie wkurzają takie rodziny, co to mają 6 dzieciaków (najlepsze jest jak najstarsze mają po 22, 21, 18 lat, ale nadal matka je wychowuje :D) i nie pracują, bo np. mąż pije albo nie ma pracy, a matka oczywiście do pracy nie pójdzie, bo przecież 6ka dzieci do wychowywania. Co innego gdy np. było wszystko w porządku ale się zdarzył wypadek losowy i nagle jest bieda. Wtedy mogę kupić nawet te perfumy i plecak Nike.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A ja bym to okroiła w wielu przypadkach tych podopiecznych, bo sorry ale czytam w dolnośląskim, Jelenia Góra. Pani Maria 62 lata opiekuje się sparaliżowaną córką z porazeniem mozgowym i spłaca długi nieżyjącego męża pijaka - OK! Jak najbardziej ale do niej doklejony jest syn, synowa i dwoje wnucząt w tym jedno niemowlę. Ona nie pracuje ok, bo ma niemowlę ale ma dajmy na to kosiniakowe lub macierzyńskie i 2x500 plus czyli ma jakieś 2000zł na luzie tylko dlaczego ten facet, syn pani Marysi nie pracuje? ma 35 lat i ani słowa nie ma o tym. W jeleniem jest pracy ogrom teraz. 2000zł to konserwator w sanatorium u mnie w Cieplicach dostaje. Dlatego o tym piszę i mnie to wkurza, bo jestem z Jeleniej właśnie. Mój mąż stracił pracę i od razu znalazł następną. Gorzej płatną ale nie siedzi na tyłku tylko pracuje póki nie znajdzie lepszej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
19 minut temu, Gość gość napisał:

Ale zrozum, że dziecko nie jest temu winne! Często te dzieci mają rodziców formalnie ale praktycznie to tak jak mówisz nieudolne gogi. Tylko dlaczego dziecko ma płacić za błędy rodziców? Moje dzieci stratne nie będą jeżeli kupię coś też innemu dziecku, a tak robimy w pracy, że wybieramy rodzinę i całą ekipą robimy paczkę. 

Tak? Siedzicie i wybieracie rodzinę? No to powinnaś wiedzieć o co nam chodzi. Guzik, a nie wybieracie. Żeby wybrać faktycznie, to trzeba siedzieć i kopać w tych rodzinach. "Nie ty wybierasz, nie ty dajesz" - to twój wpis? Może i nie, za to szkoła mojego dziecka wybiera i zmusza mnie do zrzutki, bo jak nie dam, to dziecko będzie napiętnowane. Żeby było zabawniej, to nie ma żadnego info, co to za rodzina. W pracy to samo. Biuro sobie wybiera, a my mamy się złożyć. Kokosów nie zarabiamy, mimo, że bogata firma. Niby dobrowolne, ale z podtekstem. Bezrobotna pani z dwójką dzieci, przy których można iść do pracy. I takie ogłoszenie w miejscu, gdzie ludzie ciężko pracują. I ty się dziwisz, że to wku/rwia? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedejsie
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

Tak? Siedzicie i wybieracie rodzinę? No to powinnaś wiedzieć o co nam chodzi. Guzik, a nie wybieracie. Żeby wybrać faktycznie, to trzeba siedzieć i kopać w tych rodzinach. "Nie ty wybierasz, nie ty dajesz" - to twój wpis? Może i nie, za to szkoła mojego dziecka wybiera i zmusza mnie do zrzutki, bo jak nie dam, to dziecko będzie napiętnowane. Żeby było zabawniej, to nie ma żadnego info, co to za rodzina. W pracy to samo. Biuro sobie wybiera, a my mamy się złożyć. Kokosów nie zarabiamy, mimo, że bogata firma. Niby dobrowolne, ale z podtekstem. Bezrobotna pani z dwójką dzieci, przy których można iść do pracy. I takie ogłoszenie w miejscu, gdzie ludzie ciężko pracują. I ty się dziwisz, że to wku/rwia? 

To nie do mnie ale powiem ci że u mnie też w pracy kierownictwo z dyrektorem sobie to wymyślili i ja pierwsza powiedziałam NIE! nie właśnie kokosów nam nie płacą, wymagają Bóg wie czego, ciagle nowe aneksy podpisuję, bo mi dokładają nowych obowiązkow i odpowiedzialności, podwyżki od 3 lat nie widziałam, a bezczelnie wychodzą z takimi inicjatywami do nas. Powiedzialam, że mnie nie stać, bo mam dwoje dzieci, mieszkanie w kredycie i 10 letnie auto na pol z mężem, wszystko drożeje, coraz więcej i ciężej pracuję, a podwyżki już kilka lat nie było. Za mną poszli inni. Dziwna jesteś, że nie powiesz nie. NIE DAJ SIĘ! czas zacząć walczyć o siebie! to jest właśnie to polskie wychowanie kobiet od małego, żeby wszystkim się dawać bo to takie grzeczne, a my musimy wszystkim nadskakiwać! C I P A z ciebie! Tak! ostatnia fujaraaaa jesteś! też taka byłam! nie bądź jak ja sprzed lat! jeeeeeee 😄😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No bez jajców

Albo pani Alicja z Bydgoszczy, bieda i alkoholik no i co ? Oczywiście 7 dzieci !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
7 minut temu, Gość No bez jajców napisał:

Albo pani Alicja z Bydgoszczy, bieda i alkoholik no i co ? Oczywiście 7 dzieci !!!!!

no i juz 3500 tys plus rodzinne i inne mopsy.Maja lepiej niz przecietna osoba niemająca rodziny lub chocby majaca 1 dziecko. Gdyby Pani alicja poszla do pracy choc w sprzątaniu to dorobila by ekstra 1,5 tys,ale po co? to jest dla mnie w cholere dziwne,bo roznie w moim zyciu było,ale jestem zdrowa,mam dwie rece i dopoki tak jest to uwazam,ze nie ptrzebuje niczyjej pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
12 minut temu, Gość niedejsie napisał:

To nie do mnie ale powiem ci że u mnie też w pracy kierownictwo z dyrektorem sobie to wymyślili i ja pierwsza powiedziałam NIE! nie właśnie kokosów nam nie płacą, wymagają Bóg wie czego, ciagle nowe aneksy podpisuję, bo mi dokładają nowych obowiązkow i odpowiedzialności, podwyżki od 3 lat nie widziałam, a bezczelnie wychodzą z takimi inicjatywami do nas. Powiedzialam, że mnie nie stać, bo mam dwoje dzieci, mieszkanie w kredycie i 10 letnie auto na pol z mężem, wszystko drożeje, coraz więcej i ciężej pracuję, a podwyżki już kilka lat nie było. Za mną poszli inni. Dziwna jesteś, że nie powiesz nie. NIE DAJ SIĘ! czas zacząć walczyć o siebie! to jest właśnie to polskie wychowanie kobiet od małego, żeby wszystkim się dawać bo to takie grzeczne, a my musimy wszystkim nadskakiwać! C I P A z ciebie! Tak! ostatnia fujaraaaa jesteś! też taka byłam! nie bądź jak ja sprzed lat! jeeeeeee 😄😉

Ja nie powiedziałam, że w pracy nie powiedziałam nie. Więcej osób jest mojego zdania i więcej osób to oburzyło. To jest po prostu czysta bezczelność. Szkole też powiedziałam nie. Dziecko chodzi do technikum i nie dałam ani grosza. Dziecku powiedziałam, że jak ją będą zmuszać, to ja się tam zjawię. Najgorsze jest to, że nauczyciele za takie coś mogą się mścić, dlatego napisałam, że szkoła mnie zmusza. Dupne filantropki. Same niech się złożą jak takie coś w szkole organizują. Ale one nieeee, nieee. Jak one to krzyczą? Mało zarabiają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Co mnie najbardziej obrzydza to że bieda aż piszczy a dzieciaków 5 6 7...10

W puszczy nie zyję, mam znajomych i rodziny. Prawie wszyscy 1-2 dzieci, 3to już poważna decyzja. A tutaj? Jak takie bezrozumne stworzenia. O ile łatwiej byłoby tej rodzinie gdyby mieli mniej dzieci. Pomóc wtedy też łatwiej i jakoś przyjemniej. Wstyd mi za tych biednych (głównie umysłowo) ludzi którzy jedyne co potrafili to dzieci rok po roku narobić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość gosc napisał:

no i juz 3500 tys plus rodzinne i inne mopsy.Maja lepiej niz przecietna osoba niemająca rodziny lub chocby majaca 1 dziecko. Gdyby Pani alicja poszla do pracy choc w sprzątaniu to dorobila by ekstra 1,5 tys,ale po co? to jest dla mnie w cholere dziwne,bo roznie w moim zyciu było,ale jestem zdrowa,mam dwie rece i dopoki tak jest to uwazam,ze nie ptrzebuje niczyjej pomocy.

Przy 7 dzieci, to się na każdy zasiłek załapie zarabiając nawet 3 tysiące. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×