Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Mili

Pytanie do mężczyzn: czy gdyby nadarzyła się okazja zdradzilibyście partnerkę? Czy zdarzyło Wam się zdradzić?

Polecane posty

Gość Gość
6 minut temu, Gość Mili napisał:

A jak to wygląda z męskiej perspektywy?

Atrakcyjny intelektualnie to może być partner biznesowy ale co to ma do seksu to nie wiem  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krzysiek

Ja żony nigdy nie zdradziłem ale mnie żona tak. Przyznała się bo dręczyły ją wyrzuty sumienia i prosiła o przebaczenie mówiąc że mnie kocha i nie chce innego faceta.Wybaczyłem bo ją kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Gość Mili napisał:

Odpowiem zwięźle: cieszę się, że są jeszcze tacy mężczyźni. Dziękuję, że zechciałeś się wypowiedzieć na ten temat.

Są, moja paczka ze studiów, to większość takich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

'' Zdarzyło mi się nawet nie skorzystać z okazji seksu w trójkącie z dwoma ładnymi dziewczynami, choć to dawno było.'

Miałem podobnie. Noc sylwestrowa. My sami na dyżurze w pracy. Przyszły do mojego pokoju,  Dorota i Agnieszka.  Młode, piękne, odstawione  zaprosić na noc do siebie. Nie skorzystałem Z perspektywy lat i tego co się potem wydarzyło - dureń. 

Czasami może to tak wyglądać z perspektywy czasu, szczególnie jeśli sami staramy się być wierni, a później wychodzi na jaw, że na przykład  partnerka nie była tak lojalna wobec Ciebie, jak Ty wobec niej. Za to dziś możesz spojrzeć sobie w twarz z czystym sumieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
26 minut temu, Gość Mili napisał:

Istnieje jeszcze coś takiego jak miłość. I wydaje mi się, że jeśli kochasz tę drugą osobę to nie posuniesz się do zdrady. Ja tak mam. Nie wiem, może po 20-30 latach bycia razem inaczej się podchodzi do tych spraw, natomiast po 9 latach bycia razem nadal mam takie samo podejście.

Dla mnie to nawet nie kwestia, miłości co szacunku, liczenia się z drugą stroną.  Choć nie wszyscy się nadają po prostu do związków monogamicznych, jak ktoś ma duże potrzeby seksualnie, których nie kontroluje i musi je zaspakajać przy wykorzystywani innych osób, a do tego ma wpojone, że seks to zabawa i nie ma potrzeby sobie tego odmawiać, lubi "szaleństwo" i "korzystać z życia" , to raczej nie spodziewałbym się od takiej osoby wierności, co nie znaczy ze bym ją jakoś specialnie wykluczał, jest to możliwe, ale szanse są mniejsze. Dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Miła, spokojna i skromna.

Rozumiem, że byłaby wtedy przeciwieństwem Twojej partnerki? Lub inaczej. Jeśli Twoja partnerka posiadałaby te cechy, to zdrada byłaby mniej prawdopodobna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

 no , ale żonka też by mogła przecież  z innym wtedy a zdrada jest tylko po kryjomu .

Tutaj bym polemizowała, ale ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
1 godzinę temu, Gość vvv napisał:

Nie jestem i nigdy nie byłem. Ale brzydzę się zdradą i uważam, że to najgorsza rzecz jaką można zrobić drugiej osobie. Gdybym potrzebował "świeżości", to porozmawiałbym z partnerką o jakimś urozmaiceniu pożycia, a później rozstał, gdyby się między nami nie układało. Ale teraz są takie czasy, że ludzie ze sobą nie rozmawiają...

Rozumiem Cię jak najbardziej bo mam takie same podejście. Życzę Ci abyś spotkał równie wierną kobietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie

Okazje bywały

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja jaknsie zdawałem w pierwszy romans byłem rozdarta między trzema pytaniami. 

Nie zdradzać, zachować się przyzwoicie i nienawidzić swojego życia, nie być spełniony i nieszczęśliwym

Zachować się przyzwoicie, rozwiesc się i zniszczyć dzieciństwo własnym dzieciom, w sumie skrzywdzić też żonę, rozwalić majątek itp itd

Spróbować zadowolić wszystkie strony licząc na to, że się nie wyda. 

Działa od 16 lat.:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Ja jaknsie zdawałem w pierwszy romans byłem rozdarta między trzema pytaniami. 

Nie zdradzać, zachować się przyzwoicie i nienawidzić swojego życia, nie być spełniony i nieszczęśliwym

Zachować się przyzwoicie, rozwiesc się i zniszczyć dzieciństwo własnym dzieciom, w sumie skrzywdzić też żonę, rozwalić majątek itp itd

Spróbować zadowolić wszystkie strony licząc na to, że się nie wyda. 

Działa od 16 lat.:))

Oczywiście opcja 3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
2 godziny temu, Gość Tom napisał:

Ale ja również nie jestem święty . Ożeniłem się pierwszy raz z niewłaściwych pobudek. Ona była w ciąży,chciałem zachować się odpowiedzialnie .Żona była jest trudna kobieta,nie szanuje nikogo,sama podejmuje decyzje ,nie liczy się z nikim . Natomiast o konsekwencje wszystkich decyzji obwinia innych . Przez kilkanaście lat mimo ,że bardzo nieszczęśliwy ,byłem wierny . Potem ją zdradziłem z moja obecna żona,zakochałem się bez pamięci. Żadnej kobiety tak nigdy nie kochałem . Dopiero teraz mam szczęśliwy związek ,ciepły dom do którego wracam z radością. Moja druga żona jest starsza ode mnie i obiektywnie patrząc o wiele atrakcyjniejsza od byłej ...ale...nie to mnie do niej przyciągnęło . Dobroć ,troska ,ciepło ,jej uroda jest bonusem .

Twoim zasadniczym błędem było to, że ożeniłeś się z kobietą, której nie kochałeś. Dlatego ten związek z góry skazany był na porażkę. Inaczej się to skończyć nie mogło. Ale rozumiem Twoją decyzję. Chciałeś po prostu zachować się odpowiedzialnie. Dobrze, że stało się tak, jak się stało. Teraz jesteś szczęśliwy i ani w głowie Ci zdrady. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Focus

Zdradziłem moją dziewczynę. Powodem było to, że miałem zbyt mało przygód z innymi dziewczynami, zanim ją poznałem. Nadarzyła się okazja. Był alkohol.Nie byłem w stanie sobie odmówić. 90 % facetów zrobiło by to samo na moim miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KKK777

Gdybym byl z dziewczyna mojego zycia (z moim idealem) to nawet bym nie spojrzal na inna... Niestety nie bede przez pewne kwestie ale i tak nie mam zamiaru ogladac sie za innymi. Zdechne sam i tyle bo innej niz ona nie chce. I to sie nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
3 godziny temu, Gość vvv napisał:

Nie. Nigdy bym nie zdradził. Jak się kogoś kocha, to się nie zdradza.

🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gość Krzysiek napisał:

Ja żony nigdy nie zdradziłem ale mnie żona tak. Przyznała się bo dręczyły ją wyrzuty sumienia i prosiła o przebaczenie mówiąc że mnie kocha i nie chce innego faceta.Wybaczyłem bo ją kocham.

Było warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lili
26 minut temu, Poetka napisał:

Było warto?

Nie jestem autorem powyzszego. Ale ja jako zdradzona kobieta moge odpowiedzieć ze warto nie było. 

A wszystkim zdradzającym, zycze aby to sie wydało albo zeby wasze drugie polowki takze was zdradziły. Zobaczcie jakie to zajebiste uczucie... Te wasze 3 min rozkoszy moze komus zniszczyć życie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
3 godziny temu, Gość Gość napisał:

Jeśli wyjdziesz kiedyś za człowieka który Ci będzie w 100% odpowiadał to będziesz chyba pierwszym przypadkiem na świecie.  Ja nie mówię że zrobiłem coś logicznego ale dziwi mnie zachowanie kobiet.  Poza tym moja żona w pewnym momencie dała mi przyzwolenie tylko tak "żebym się nie zakapowala". To jej słowa. 

Na szczęście w miarę upływu lat już mi się coraz mniej chce. 🙂

Wiem, nie ma ideałów. Chodzi mi o to, że w elementarnych kwestiach powinniście być dopasowani decydując się na wstąpienie w związek małżeński. Nie mówię tu o sprawach błahych typu porozrzucane skarpetki, czy opuszczona deska sedesowa, na które można przymknąć oko, ale o świadome i notoryczne krzywdzenie drugiej osoby. Bo jeśli składając przysięgę małżeńską miałeś świadomość tego, że ta kobieta Ci nie odpowiada pod względem seksualnym i z góry założyłeś, że będziesz ją zdradzać, to sorry, ale to nie było fair ani względem tej kobiety, ani względem tego, przed którym składałeś tę przysięgę, ani względem siebie samego. Ale ok, skoro miałeś z żoną cichy układ, ona poniekąd dała Ci na to przyzwolenie, to nie wnikam. Mimo wszystko uważam, że przez takie postępowanie ludzie sami sobie odbierają prawo do szczęścia. 

Tak czy inaczej dziękuję Ci, że zechciałeś wypowiedzieć się w tej kwestii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
3 godziny temu, Gość Toni napisał:

28 lat i 3 lata po ślubie. Jeśli miał bym okazję to z Panią 45 chętnie bym to zrobił. Jak byłem kawalerem to moja obecna teściowa kleiła się do mnie. Mogłem spróbować

Kochasz swoją żonę, czy ożeniłeś się z nią z tzw. rozsądku? Bo np. zaliczyliście wpadkę i trzeba było wykazać się odpowiedzialnością. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
3 godziny temu, Gość Bardzo zła napisał:

Pytanie do mężczyzn ale może i ja się tu przydam?

Zdradziłam partnera jakiś czas temu, nie planowałam tego, pojechałam ,,tak jak zwykle" a wyszło tak jak wyszło. Mam kontakt z tym mężczyzną, żyję od spotkania do rozmowy, ciągłe sms-y. 

Nie układało Ci się z partnerem? Czułaś się przez niego zaniedbywana? Wkradła się rutyna w Wasz związek? Miłość się wypaliła? Co było przyczyną, że posunęłaś się do zdrady? Napis coś więcej, jeśli możesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Gość Mili napisał:

Wiem, nie ma ideałów. Chodzi mi o to, że w elementarnych kwestiach powinniście być dopasowani decydując się na wstąpienie w związek małżeński. Nie mówię tu o sprawach błahych typu porozrzucane skarpetki, czy opuszczona deska sedesowa, na które można przymknąć oko, ale o świadome i notoryczne krzywdzenie drugiej osoby. Bo jeśli składając przysięgę małżeńską miałeś świadomość tego, że ta kobieta Ci nie odpowiada pod względem seksualnym i z góry założyłeś, że będziesz ją zdradzać, to sorry, ale to nie było fair ani względem tej kobiety, ani względem tego, przed którym składałeś tę przysięgę, ani względem siebie samego. Ale ok, skoro miałeś z żoną cichy układ, ona poniekąd dała Ci na to przyzwolenie, to nie wnikam. Mimo wszystko uważam, że przez takie postępowanie ludzie sami sobie odbierają prawo do szczęścia. 

Tak czy inaczej dziękuję Ci, że zechciałeś wypowiedzieć się w tej kwestii. 

W punkt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Tia, a jak ja założyłem temat czy każda kobieta preferuje 18cm+ u faceta to powstał ferment i pitu pitu że uczucie jest najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Tia, a jak ja założyłem temat czy każda kobieta preferuje 18cm+ u faceta to powstał ferment i pitu pitu że uczucie jest najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lili
9 minut temu, Gość gość napisał:

Tia, a jak ja założyłem temat czy każda kobieta preferuje 18cm+ u faceta to powstał ferment i pitu pitu że uczucie jest najważniejsze.

Zależy co dla kogo sie liczy. Dla mnie uczucie jest najważniejsze a nie dlugosc tego czy owego. Ale kazdy ma inny charakter. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś miałem obraz w głowie idealnej miłości, związku i w życiu bym mojej kobiety nie zdradził, czy było dobrze czy źle od zdrady trzymałem się daleko  choć miałem wiele okazji - niestety ja byłem zdradzany. Więc po co się ograniczać, mieć jakieś moralniaki, trzeba korzystać z okazji. W późniejszych związkach i ja zdradzałem i byłem zdradzany, korzystałem z każdej okazji. Teraz z perspektywy czasu, chyba wiem na czym to polega - bycie w "fajnym" związku to za mało, trzeba kogoś naprawdę kochać, wtedy mimo okazji nie ma się ochoty dotykać kogokolwiek innego niż żona. Instynkt łowcy? Oczywiście że mam, każdy facet ma, ale czy idąc na polowanie trzeba zawsze zabić zwierza? Wystarczy że wiem że mogę, wiem że kobieta na mnie leci a korzystać nie muszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Popytaj może mężczyzn 50+ a nie 20+, prawie nikt z góry nie zakłada, że będzie zdradzał, nikt nie planuje być alkoholikiem, sami się zaskakujemy. Opinie młodych nie mają wartości, popytaj takich z 30 letnim stażem małżeńskim, bo to tak jakbyś w przedszkolu  dzieci zapytała które będzie palić, ano żadne i nigdy, a po latach.... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
4 godziny temu, Gość aoaoaka napisał:

Nie zdradziłbym. Jaką trzeba być ludzką kurvva żeby zdradzać?! Co zabawka się znudziła to jeb następna? To po chvj rwiesz się na związek skoro nie masz czystych zamiarów wobec drugiej osoby? Dla mnie tacy ludzie to śmiecie. 

Rozumiem Twoje oburzenie. I cieszę się, że tak to widzisz. W sensie, że nie zdradziłbyś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 godzin temu, Gość Gość napisał:

Bede szczery. Gdybym spotkał fajną, młodą lasecze, np. na imprezie, a miałbym 100% gwarancji, że moja dziewczyna z którą jestem w związku od 3 lat, się nie dowie, to podbijałbym do tej młodej żeby sie zabawic i spróbowac czegos nowego. Instynkt łowcy, niestety 🙂 Nie kręci mnie osobiście długotrwały romans na boku, męczące jest takie ukrywanie przed wszystkimi, ale na skok w bok możliwe że bym sie skusił. Do męzczyzn co to przeczytają: nie polecam podbijac do kolezanek partnerki  pod zadnym pozorem, to kiedyś spowodowało kryzys w moim związku, ale ona mi wybac

To może umów się z partnerką ,ona na lewo i ty ,to dobre rozwiązanie i będziecie  kwita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvv
4 godziny temu, Gość Mili napisał:

Rozumiem Cię jak najbardziej bo mam takie same podejście. Życzę Ci abyś spotkał równie wierną kobietę.

Dziękuję 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 godziny temu, Gość Krzysiek napisał:

Ja żony nigdy nie zdradziłem ale mnie żona tak. Przyznała się bo dręczyły ją wyrzuty sumienia i prosiła o przebaczenie mówiąc że mnie kocha i nie chce innego faceta.Wybaczyłem bo ją kocham.

Podziwiam ,bo to bardzo trudne jest . A tak z ciekawości przerobiliście ten temat,dlaczego do tego doszło bo w takiej sytuacji trzeba powiedzieć wszystko . Ktoś coś zaniedba. I tylko szczera rozmowa może rozwiązać ten problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×