Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Adka

Wierszyk z prośbą o pieniądze na zaproszeniu ślubnym. Dziwna sytuacja...

Polecane posty

Gość Ewa

Ja też uważam że młodzi najbardziej cieszą się z pieniędzy ,tak samo jak moje dzieci-bliźniaki najbardziej cieszyły się z pieniędzy które dostały na komunię,trzymają te 8.000 zł już od maja ubiegłego roku bo nie wiedzą na co wydać.Wszystko mają. Zaczęli się zastanawiać nad profesjonalnym akwarium z rybkami..

Jeśli człowiek coś potrzebuje to sobie kupi za te uzbierane pieniądze. A prezent nie wiadomo czy się spodoba bo każdy ma inny gust.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Według mnie nic się nie stanie, jak dasz prezent. Prosili o pieniądze, ale jak ktoś się wyłamie, to co to takiego? My nie zamieszczaliśmy żadnych wierszyków, a i tak w większości przypadków dostaliśmy pieniądze. Ale zdarzył się jakiś sprzęt kuchenny, który był mi do niczego nie potrzebny i potem próbowałam go sprzedać. Udało się za pół ceny. Trafiły się też dwie pościele, które były mi zupełnie zbędne, bo zainwestowaliśmy w porządną, dużą kołdrę na łóżko małżeńskie, a te pościele były w rozmiarze 160/200. Także z takimi prezentami byłabym ostrożna, ale skoro już masz, no to idź i daj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
23 minuty temu, Gość Aaa napisał:

Jak jesteś biedota to owszem. Ja bym taki prezent potraktowała z ogromny sentymentem. To nie tandeta

Ty tak, ktoś inny nie. Czego Ty nie rozumiesz co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
37 minut temu, Gość Gość napisał:

No nie żartuj, dziewczyna miała 19 lat i masz żal, że Ci koperty nie dała? Boże, nie jesteś widzę lepsza od niej. Rzeczywiście nie idź. Pościel i serwis weź sobie, bo szczerze mówiąc 22 latka raczej nie będzie tym zachwycona.

Całe te wasze wesela kręcą się jednak tylko wokół tego ile kto da. Beznadzieja.

Nie umiesz czytać ofermo? Ona wyraźnie napisała że nie ma żalu o brak prezentu od niej. Jak byk to napisała. Chodzi o to, że ktoś kto robi taki manewr, a potem pisze wierszyki o kasie na bank ją obgada.

A moim zdaniem to jest buractwo, bo jeżeli a kuzynka chciała być potraktowana jak dorosła, bo panna i już z narzeczonym przyszła no to sorry! Albo jestem dorosła i jak dorosła daję osobny prezent facetem albo idę z rodzicami jako dziecko i nie ciągnę faceta za sobą, a nie tutaj dzidziuś z mamusią do prezentu dopisania ale na weselu to już wielka dorosła z NARZECZONYM no sorry albo wóz albo przewóz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
48 minut temu, Gość Gość napisał:

No nie żartuj, dziewczyna miała 19 lat i masz żal, że Ci koperty nie dała? Boże, nie jesteś widzę lepsza od niej. Rzeczywiście nie idź. Pościel i serwis weź sobie, bo szczerze mówiąc 22 latka raczej nie będzie tym zachwycona.

No skoro była na tyle dorosła żeby już mieć narzeczonego i z nim przyjść to dlaczego miałaby nie dać osobnego prezentu? To do wódeczki, tańców i seksu była dorosła, a do prezentu już nie i rodzice z nią jak z dzieckiem przyszli? Ja bym tak nie mogła jak ostatnia dziadówa się zachować i rozumiem autorkę, że boi się obrobienia doopy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adka
5 minut temu, Gość gość napisał:

No nie żartuj, dziewczyna miała 19 lat i masz żal, że Ci koperty nie dała? Boże, nie jesteś widzę lepsza od niej. Rzeczywiście nie idź.

Napisałam wyraźnie, że NIE MAM ŻALU napisałam wyraźnie, że wesela nie robiłam dla zysku.

Chodzi o to, że osoby, które tak postępują, że do koperty ta kuzynka była dzieckiem, a do imprezy już dorosła narzeczona i takie kombinowanie, a potem na swoje wesele piszą takie wierszyki to na bank mnie pojadą i suchej nitki nie zostawią. Nie idziemy. Już pisałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lolka

A ja wam powiem że bardzo się cieszyłam że dostałam dużo prezentów. Kasa jest taka sucha dla mnie, a na prezenty dostalismy rzeczy których byśmy sobie sami nie kupili. Np. Kryształowe kieliszki do wina - przepiękne!!! Kupilibysmy sobie tańsze, szklane, w ikei, serwis obiadowy z Ćmielowa właśnie, a kupilibysmy sobie znów taniznę z ikei, sztućce Villeroy nad Boch... No wiadomo, kupiłabym w ikei 😛 i tak ze wszystkim.

Nie mieliśmy niczego, bo dopiero co zjechalismy z Anglii i kupiliśmy mieszkanie przed samym weselem, mieliśmy dopiero się urządzać 😛 owszem tanizny też kupiliśmy z biegiem czasu ale tamtych ekstra rzeczy używamy tak samo i tak jak mówię: sama bym tego nie kupiła raczej. Były też pościele, ręczniki super jakości, zabytkowa posrebrzana bomboniera i cukiernica.

Ja się tam bardzo cieszę z prezentów, a wy wszystkie 'pieniążkowe Grażynki' macie jakieś smutne szare życie chyba z tymi waszymi "pieniążkami" i nie umiecie się cieszyć z klasowych i eleganckich prezentów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość Lolka napisał:

A ja wam powiem że bardzo się cieszyłam że dostałam dużo prezentów. Kasa jest taka sucha dla mnie, a na prezenty dostalismy rzeczy których byśmy sobie sami nie kupili. Np. Kryształowe kieliszki do wina - przepiękne!!! Kupilibysmy sobie tańsze, szklane, w ikei, serwis obiadowy z Ćmielowa właśnie, a kupilibysmy sobie znów taniznę z ikei, sztućce Villeroy nad Boch... No wiadomo, kupiłabym w ikei 😛 i tak ze wszystkim.

Nie mieliśmy niczego, bo dopiero co zjechalismy z Anglii i kupiliśmy mieszkanie przed samym weselem, mieliśmy dopiero się urządzać 😛 owszem tanizny też kupiliśmy z biegiem czasu ale tamtych ekstra rzeczy używamy tak samo i tak jak mówię: sama bym tego nie kupiła raczej. Były też pościele, ręczniki super jakości, zabytkowa posrebrzana bomboniera i cukiernica.

Ja się tam bardzo cieszę z prezentów, a wy wszystkie 'pieniążkowe Grażynki' macie jakieś smutne szare życie chyba z tymi waszymi "pieniążkami" i nie umiecie się cieszyć z klasowych i eleganckich prezentów. 

Niektórzy zwyczajnie kupują rzeczy, które im się podobają na co dzień i nie muszą muszą wyczekiwać prezentów żeby dostać coś z "klasą" i "eleganckiego". Jak kupujesz byle co z Ikei, kiepskiej jakości pościele i ręczniki to się nie dziwię, że skaczesz z radości jak dostaniesz coś porządnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
21 minut temu, Gość Adka napisał:

Napisałam wyraźnie, że NIE MAM ŻALU napisałam wyraźnie, że wesela nie robiłam dla zysku.

Chodzi o to, że osoby, które tak postępują, że do koperty ta kuzynka była dzieckiem, a do imprezy już dorosła narzeczona i takie kombinowanie, a potem na swoje wesele piszą takie wierszyki to na bank mnie pojadą i suchej nitki nie zostawią. Nie idziemy. Już pisałam.

A czy przypadkiem nie Ty sama dałaś jej oddzielne zaproszenie? 

I niby żalu nie masz, a jednak 3 lata później się nad tym zastanawiasz... No cóż, ja bym się z tych prezentów cieszyła, ale tak jak pisałam 22 letnia panna raczej nie będzie. Jak nie macie z nimi jakiś super kontaktów to najlepsze wyjście nie iść, tak jak postanowiłaś. Tym bardziej, że masz dobrą wymówkę, stan zdrowia męża. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość gość napisał:

Niektórzy zwyczajnie kupują rzeczy, które im się podobają na co dzień i nie muszą muszą wyczekiwać prezentów żeby dostać coś z "klasą" i "eleganckiego". Jak kupujesz byle co z Ikei, kiepskiej jakości pościele i ręczniki to się nie dziwię, że skaczesz z radości jak dostaniesz coś porządnego.

Otóż to. Ale niektórym tu ciężko to pojąć jak widzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed chwilą, Gość gość napisał:

Niektórzy zwyczajnie kupują rzeczy, które im się podobają na co dzień i nie muszą muszą wyczekiwać prezentów żeby dostać coś z "klasą" i "eleganckiego". Jak kupujesz byle co z Ikei, kiepskiej jakości pościele i ręczniki to się nie dziwię, że skaczesz z radości jak dostaniesz coś porządnego.

Tak już na pewno wszyscy sobie kupujecie sami kryształowe kieliszki, porcelanowe serwisy i sztućce za kilka tysi. Same milionerki tu siedzą, które same kupują sobie luksusowe sprzęty hahahah,

a codziennie 200 tematów o mieszkaniu z teściami, mieszkaniu w kawalerce, bezrobociu albo jak przeżyć 2 tygodnie w 4 osoby za 100zł. Weź się nie ośmieszaj. Wielką panią będziesz teraz ciąć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość gość napisał:

Tak już na pewno wszyscy sobie kupujecie sami kryształowe kieliszki, porcelanowe serwisy i sztućce za kilka tysi. Same milionerki tu siedzą, które same kupują sobie luksusowe sprzęty hahahah,

a codziennie 200 tematów o mieszkaniu z teściami, mieszkaniu w kawalerce, bezrobociu albo jak przeżyć 2 tygodnie w 4 osoby za 100zł. Weź się nie ośmieszaj. Wielką panią będziesz teraz ciąć....

Za kilka tysi? Ten prezent autorki to raczej kilka stów jest warty, a nie kilka tysi. Taka drobna różnica. 

I wiesz co? Nie masz monopolu na posiadanie pieniędzy, chociaż bardzo byś chciała 🙂 Ale Cię zabolało, że ktoś może nie czekać na łaskę z prezencikiem od takiej szlachcianki jak Ty 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

 

7 minut temu, Gość gość napisał:

Niektórzy zwyczajnie kupują rzeczy, które im się podobają na co dzień i nie muszą muszą wyczekiwać prezentów żeby dostać coś z "klasą" i "eleganckiego". Jak kupujesz byle co z Ikei, kiepskiej jakości pościele i ręczniki to się nie dziwię, że skaczesz z radości jak dostaniesz coś porządnego.

 

1 minutę temu, Gość gość napisał:

Tak już na pewno wszyscy sobie kupujecie sami kryształowe kieliszki, porcelanowe serwisy i sztućce za kilka tysi. Same milionerki tu siedzą, które same kupują sobie luksusowe sprzęty hahahah,

a codziennie 200 tematów o mieszkaniu z teściami, mieszkaniu w kawalerce, bezrobociu albo jak przeżyć 2 tygodnie w 4 osoby za 100zł. Weź się nie ośmieszaj. Wielką panią będziesz teraz ciąć....

Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Niektórzy sobie sami kupują, niektórym się nie podobają kryształowe kieliszki czy porcelana ze Ćmielowa. I takich osób, co skaczą z radości gdy widzą taki zestaw zostaje bardzo niewiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Gość Gość napisał:

Otóż to. Ale niektórym tu ciężko to pojąć jak widzę. 

Oczywiście, oczywiście następna milionerka z kafe. Już was widzę jak kupujecie te serwisy porcelanowe za 3-5 tys. zł, a potem podajcie w nich te swoje bieda-zupy na korpusach z kurczaka i kostkach rosołowych hahaha. Normalnie same Hiltonówny na kafe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lolka
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

Za kilka tysi? Ten prezent autorki to raczej kilka stów jest warty, a nie kilka tysi. Taka drobna różnica. 

I wiesz co? Nie masz monopolu na posiadanie pieniędzy, chociaż bardzo byś chciała 🙂 Ale Cię zabolało, że ktoś może nie czekać na łaskę z prezencikiem od takiej szlachcianki jak Ty 🙂

Tylko, że to chodziło o mnie i o moje prezenty i owszem były warte kilka tysięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

Oczywiście, oczywiście następna milionerka z kafe. Już was widzę jak kupujecie te serwisy porcelanowe za 3-5 tys. zł, a potem podajcie w nich te swoje bieda-zupy na korpusach z kurczaka i kostkach rosołowych hahaha. Normalnie same Hiltonówny na kafe. 

Jak gości stać na serwis porcelanowy za 5 tys w ramach prezentu to pewnie i młodzi do biednych nie należą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

Oczywiście, oczywiście następna milionerka z kafe. Już was widzę jak kupujecie te serwisy porcelanowe za 3-5 tys. zł, a potem podajcie w nich te swoje bieda-zupy na korpusach z kurczaka i kostkach rosołowych hahaha. Normalnie same Hiltonówny na kafe.

Ja tu widzę jedną Hiltonównę, Ciebie. W sumie inteligencją też jej dorównujesz. I wyobraź sobie, że niektórzy wola kasę wydawać na podróże, zamiast na rzeczy. Jak lubisz się otaczać rzeczami to się otaczaj, skoro poprawia Ci to samoocenę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 minut temu, Gość Lolka napisał:

Tylko, że to chodziło o mnie i o moje prezenty i owszem były warte kilka tysięcy.

Tylko, że temat nie jest o Tobie i Twoich prezentach, nie wiem czy zauważyłaś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

a ja z innej beczki wam powiem. Ja Nie miałam wierszyków na zaproszeniach, a od kuzynek męża dostaliśmy nie żaden Ćmielów czy egipską bawełnę hahaha, bo to byłoby spoko, tylko pościel z targu na jedną osobę. Pościel z takiego śliskiego, błyszczącego sztucznego poliestru, że niby atłas i w dodatku nici z tego wydawały, od drugiej bezplamowy obrus taki sztuczny i strasznie śmierdzący chemią, od trzeciej zestaw trzech misek plastikowych z pokrywkami też śmierdzący tak jak śmierdzi w tych chinskich sklepach, chyba razem to wszystko kupowały  😄 i to były dorosłe, pracujące osoby, każda już miała faceta. Dlatego to pamiętam, bo tylko od nich taki szajs dostaliśmy. Mąż tego nie mógł przeboleć, bo już by wolał żeby dały kwiaty i tyle, nawet bysmy tego nie pamiętali, bo jak? Odebrał to jako celowe upokorzenie i złośliwość, bo był już wtedy bardzo zamożny i ja też dobrze zarabiała i że niby chciały nam tak dogryźć. Ja tam nie wiem, nie znałam ich tak ale mąż mówił, że ich rodzice są identyczne i całe życie tak się zachowywali.

Za to na swoje wesela oczywiście wierszyki z prośbą o kasę 😄 Ja tam się z tego śmiałam już i traktowałam to jako anegdotkę ale mój mąż był śmiertelnie obrażony i nie poszliśmy 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lolka
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Tylko, że temat nie jest o Tobie i Twoich prezentach, nie wiem czy zauważyłaś. 

A to nie można napisać czegoś obok albo odpisac na dany post? Na innych tematach nie macie z tym problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A ja mimo wszystko wolę prezenty. Kasa się rozejdzie szybko na niewiadomo co, a taki porządny serwis kawowy czy obiadowy posłuży długie lata. Powiem szczerze, że jakbym miała wydać ok. 2000 tys na serwis obiadowy to by mi szkoda pieniędzy było, a z takiego prezentu byłabym mega zadowolona. 

My na ślub dostaliśmy i kasę i prezenty i patrzę na prezenty teraz z ogromnym sentymentem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
28 minut temu, Gość Gość napisał:

A czy przypadkiem nie Ty sama dałaś jej oddzielne zaproszenie? 

I niby żalu nie masz, a jednak 3 lata później się nad tym zastanawiasz... No cóż, ja bym się z tych prezentów cieszyła, ale tak jak pisałam 22 letnia panna raczej nie będzie. Jak nie macie z nimi jakiś super kontaktów to najlepsze wyjście nie iść, tak jak postanowiłaś. Tym bardziej, że masz dobrą wymówkę, stan zdrowia męża. 

Nie zrozumiałaś. Napiszę ci z perspektywy osoby, która miała na swoim weselu smarkate kuzynki. Wiem o co jej chodziło. Autorka dając osobne zaproszenie, chciała, aby kuzynka przyszła ze swoim chłopakiem, ale nie oczekiwała kasy od niej, bo wiedziała, że 19latka niekoniecznie tą kasę posiada, więc nie oczekuje od kuzynki niczego. Osobne zaproszenie było po to, żeby chłopak kuzynki mógł przyjść. Natomiast jej rodzice, czyli ciotka, stwierdziła, że trzeba pokombinować tak, żeby dać jak najmniej. Ciotka oczekuje od każdego zaproszenia prezentu, więc jeśli ciotka ma takie podejście do swoich gości i zaroszeń na swoim weselu, to chciała się zabezpieczyć, przed dwoma prezentami i dała jedną kopertę, jako od całej rodziny. Czyste skąpstwo. A wystarczyło dać córce do 100zł, żeby kupiła zestaw ręczników, sztućców, komplet pościeli, kieliszków, czy innej pierdoły i już to inaczej wygląda.

1 godzinę temu, Gość Adka napisał:

Napisałam wyraźnie, że NIE MAM ŻALU napisałam wyraźnie, że wesela nie robiłam dla zysku.

Chodzi o to, że osoby, które tak postępują, że do koperty ta kuzynka była dzieckiem, a do imprezy już dorosła narzeczona i takie kombinowanie, a potem na swoje wesele piszą takie wierszyki to na bank mnie pojadą i suchej nitki nie zostawią. Nie idziemy. Już pisałam.

Dokładnie tak autorko. To jest to co pisałam wcześniej na temat mojej ciotki i wesela jej syna. Jak ciotka przyszła na wesele mojej  siostry, to podarowała badziew. Jej dorosła pracująca córka, przyszła z również pracującym narzeczonym i też podarowała badziew. Natomiast syn tej ciotki jak się żenił, to jako jedyny w rodzinie napisał w zaproszeniu wierszyk o pieniądze zamiast kwiatów. A rodzinę mam naprawdę wielką. Żenada była tym większa, że córka innej ciotki również napisała w zaproszeniu wierszyk, ale o zabawki i artykuły szkolne zamiast kwiatów. Zaniosła to potem do domu dziecka.

Masz rację, jeśli to taka rodzinka, to lepiej nie idź, bo pojadą po tobie jak po łysej kobyle, że dałaś prezent za 1000zł, a oni chcieli kopertę. To brak szacunku przecież. A mamie przetłumacz, że po to ma ten serwis i pościel, żeby z tego korzystać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
27 minut temu, Gość Gość napisał:

A ja mimo wszystko wolę prezenty. Kasa się rozejdzie szybko na niewiadomo co, a taki porządny serwis kawowy czy obiadowy posłuży długie lata. Powiem szczerze, że jakbym miała wydać ok. 2000 tys na serwis obiadowy to by mi szkoda pieniędzy było, a z takiego prezentu byłabym mega zadowolona. 

My na ślub dostaliśmy i kasę i prezenty i patrzę na prezenty teraz z ogromnym sentymentem. 

Mój ślubny serwis obiadowy ma 20 lat. Ja się cieszyłam nawet z ręczników od jednej z kuzynek, co wiedziałam, że dostała je od kogoś dostała, i mi je pocisnęła. Ręczniki pierwsza klasa. Wielkie, grube i porządne. To dlaczego miałabym się nie cieszyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
39 minut temu, Gość gość napisał:

a ja z innej beczki wam powiem.

Ta pościel i reszta, to pewnie objaw "elegancji". Samemu nie dać, a najeść się na weselu, a swoje wesele zrobić skromne, ale do koperty włóż. To takie urodzone kutwy. Tu na kafe, to co chwila przy okazji jakiegoś menu odzywa się taki typ człowieka. Ja rozumiem twojego męża, ale wtedy do takich osób się nie idzie na wesele. Poza tym pokazały totalny brak klasy, bo nawet jeśli się jest kutwą, to można kupić coś lepszego, za połowę tego, co wypadałoby dać w kopercie. Są miejsca, gdzie można kupić coś unikatowego w fajnej cenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rita
16 godzin temu, Gość Adka napisał:

Dobra, w sumie wiem co chciałam wiedzieć. Nie idziemy i już. Wykpimy się, że mąż jeszcze się nie nadaje. Pójdziemy do kościoła z kwiatami i tyle.

Bardzo dobra decyzja. Po co na siłę "uszczęśliwiać" siebie i parę młodą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adka
55 minut temu, Gość gość napisał:

Ta pościel i reszta, to pewnie objaw "elegancji". Samemu nie dać, a najeść się na weselu, a swoje wesele zrobić skromne, ale do koperty włóż. To takie urodzone kutwy.

Nie jestem kutwą. Napisałam wyraźnie jaką mamy sytuację, nie wyskrobię spod ziemi. O weselu wiedzieliśmy kiedy mąż jeszcze leżał w klinice i zapytałam co wy byście zrobiły, bo ja nie wiem. Po waszych wpisach doszłam do wniosku, że nie idziemy, bo nie stać nas na kopertę co już napisałam, bo nie chce byc wlasnie negatywnie postrzrgana i obgadana więc po kij mnie obrażasz? Jeżeli chcesz wiedzieć to mialam normalne wesele i nie liczyłam na "do koperty włóż" pisałam już że nie po to robiliśmy wesele, to właśnie ta kuzynka i jej mama raczej na to liczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość rita napisał:

Bardzo dobra decyzja. Po co na siłę "uszczęśliwiać" siebie i parę młodą.

Taaaa... super decyzja! Kur/wa co za czasy nastały, że ludzie się boją przychodzić na wesela, bo prezent może być nie taki, bo koperta za mała. Mnie by serce pękło gdybym się dowiedziała, że ktoś na moje wesele nie przyjdzie, bo nie ma na prezent albo na wypchaną kopertę.

Wypada dać cokolwiek na start, nie ważne co to jest. Oczywiście nie wolno nikogo poniżać i specjalnie dawać badziewia złośliwie ale  jak ktoś nie ma to co ma zrobić? Serio w domu zostać? Dla mnie liczą się intencje. Mój chrzestny miał ciężko chore najmłodsze dziecko i nie wyobrażam sobie żeby miał mu leków nie kupić albo zapożyczać się w parabankach na mój ślub albo co gorsza NIE PRZYJŚĆ z tego powodu, że nie ma na prezent! Dostaliśmy od niego serwis kawowy z Chodzieży, taki złocony z różami, który zawsze stał u nich w witrynie jako dekoracja i super! Ważne, że przyszli. Ja go kilka lat używałam ale potem moja córka sobie go upatrzyła i dzisiaj się tym serwisem bawi w herbatki z koleżankami i lalkami.

A wam tutaj się w dupskach poprzewracało!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślmy
58 minut temu, Gość rita napisał:

Bardzo dobra decyzja. Po co na siłę "uszczęśliwiać" siebie i parę młodą.

też myślę ze tak bedzie najlepiej i dla was i dla nich. skoro tak liczą pieniądze to uszczesliwicie ich tym, ze nie zapłaca za wasze talerzyki.

a tej poscieli i serwisu kawowego sama bym zaczela uzywac na waszym miejscu 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mam ślub we wrześniu i powiem ze byłoby mi przykro gdyby ktoś odmówił bo się wstydzi dać prezent. Co prawda wierszyka nie mam o kasie ale większość i tak daje kopertę. Poza tym jak ktoś decyduje się na wesele to nie liczy na kasę.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19 minut temu, Gość gość napisał:

Taaaa... super decyzja! Kur/wa co za czasy nastały, że ludzie się boją przychodzić na wesela, bo prezent może być nie taki, bo koperta za mała. Mnie by serce pękło gdybym się dowiedziała, że ktoś na moje wesele nie przyjdzie, bo nie ma na prezent albo na wypchaną kopertę.

Wypada dać cokolwiek na start, nie ważne co to jest. Oczywiście nie wolno nikogo poniżać i specjalnie dawać badziewia złośliwie ale  jak ktoś nie ma to co ma zrobić? Serio w domu zostać? Dla mnie liczą się intencje. Mój chrzestny miał ciężko chore najmłodsze dziecko i nie wyobrażam sobie żeby miał mu leków nie kupić albo zapożyczać się w parabankach na mój ślub albo co gorsza NIE PRZYJŚĆ z tego powodu, że nie ma na prezent! Dostaliśmy od niego serwis kawowy z Chodzieży, taki złocony z różami, który zawsze stał u nich w witrynie jako dekoracja i super! Ważne, że przyszli. Ja go kilka lat używałam ale potem moja córka sobie go upatrzyła i dzisiaj się tym serwisem bawi w herbatki z koleżankami i lalkami.

A wam tutaj się w dupskach poprzewracało!

Ja bym wolała żeby ktoś mi dał 20 zł albo niczego nie dawał zamiast dostać  byle co, które będzie tylko stało i się kurzyło. Inna sprawa, że teraz te "na start" jest mocno umowne. Ludzie często biorą ślub jak już latami ze sobą mieszkają. Więc żelazka, talerze, pościele i ręczniki... wszystko już zdążyli sobie kupić takie jakie im pasuje i jakie im się podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×