Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Teoria

Czy związałbyście się z kimś gorzej wykształconym, zarabiającym o wiele mniej gdyby to była ostatnia szansa na małżeństwo?

Polecane posty

Gość Teoria

Pytam poważnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie

Nie. Od razu mowie daj sobie spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość III

Nie, nigdy. Nawet gdyby był to ostatni kandydat we wszechświecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Przerabiałam wiele związkow. Miałam faceta który zarabiał mniej, ale ogólnie nie było po nim widać zeby to był jakis problem dla niego. Tak bylo.mu wygodnie.  Rozstaliśmy ale to z innego powodu. I zakochałam się w chłopaku ktory rowniez nie mial jakiegos mega wyksztalcenia (zawodówka) i wysokiej pensji ale mial wysokie ambicje i zawsze powtarzal ze bedzie jeszcze sporo zarabiac. Mimo wszystko nie to mi imponowalo a to ze nadawalismy na tych samych falach. Jestesmy razem juz od 15 lat i doszedł do takiego stopnia , ze zarabia bardzo duzo, zalozyl swoja dzialalnosc.  Ja zrezygnowalam ze swojej pracy i  zajmujemy się razem firmą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Naty

Jak myslisz ze go pokochasz ( lub bardzo polubisz) i to dobry, opiekuńczy czlowiek to czemu nie? Ja jestem w podobnej sytuacji, od 15 lat jestesmy razem, sa roznice miedzy nami ktore czasem mnie denerwuja i tracę cierpliwość, ale ogolnie jest dobrze, to wspaniały mąż, opiekuńczy, tak wiele w domu pomaga, mamy przecudowne dzieci, tyle się dzieje dobrego w naszym życiu..To się naprawdę liczy..Pieniędzy czasem brakuje i obowiazki zawodowe, moje są bardziej skomplikowane i stresujące..Ale gdybym miała znów wybierać, wybrałabym tak samo..To co się w życiu naprawde liczy to stworzenie własnej rodziny, wsparcie drugiej osoby, bliskość kogoś na kogo można zawsze liczyć, dzieci..

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorencja

A co to znaczy ,,ostatnia szansa na małżeństwo"? Serio pytam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giterba
2 godziny temu, Gość Lorencja napisał:

A co to znaczy ,,ostatnia szansa na małżeństwo"? Serio pytam. 

Też jestem ciekawa. Dlaczego MUSI być ślub i małżeństwo? Wolałabym być sama niż z kimś na siłę 😞  Tylu mam znajomych po ślubie, którzy już się nienawidzą.... Szkoda życia na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorencja
1 godzinę temu, Gość Giterba napisał:

Też jestem ciekawa. Dlaczego MUSI być ślub i małżeństwo? Wolałabym być sama niż z kimś na siłę 😞  Tylu mam znajomych po ślubie, którzy już się nienawidzą.... Szkoda życia na to.

Zapytałam, bo moja ciocia zawarła związek małżeński w wieku 58 lat - była wdową, poznała kogoś i tak się ułożyło. Zastanawiam się, czym jest ta ,,ostatnia szansa". Mi się wydaje, że jeśli ktoś ma paskudny charakter, jakieś wady genetyczne i jest chamem, to nie ma szans nigdy, natomiast osoby z pozytywną energią, aktywne, towarzyskie, przyciągają ludzi nawet w wieku 70 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anom

nie ma xzegos takiego jak ostatnia szansa na malzenstwo- chyba ze w przeddzien smierci.Konieto Tt masz z ta osobą zycie spędzic a nie brac co leci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giterba

Co to jest "ostatnia szansa" w ogóle? Skąd ktoś to ma wiedzieć? Czy to w jakiejś księdze praw człowieka jest zdefiniowane i jak ktoś nie zdąży to umiera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie, wolałabym być do końca życia sama niż z kimś, kto mi nie do końa pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hipergamia kobieca nie pozwala kobietom na takie związki. Stąd tyle kobiet "sukcesu" jest bez szans na związek. Skutek wprowadzania matriarchatu przez feminizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Glupie pytanie. Nigdy nie ocenialam i nadal nie oceniam ludzi na podstawie wyksztalcenia ani zarobkow.

Wyksztalcenie nie zawsze idzie w parze z inteligencja a maz nie sluzy mi jako bankomat. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rcznr
 

Pytam poważnie

W dobie koronawirusa poszukaj sobie faceta który ma pojęcie nie o zarabianiu pieniędzy a o radzeniu sobie w trudnych sytuacjach. Ekonomista europeista czy inny ista ci wiele nie pomoże. W związku z tym wpadłem na taką myśl. W sumie ciekawe czy w dobie kryzysu kiedy te wszystkie firmy dojące wszustkich zwykłych ludzi, w których pracują wykształceni ludzie którzy myślą, że pracują, tak zwani biznesmeni i bizneswoman sobie poradzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×