Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Zachowanie teściowej wobec mnie. Czy bierze się ze złośliwości? Oceńcie obiektywnie

Polecane posty

Gość gość

Bo tak się zastanawiam czy to moja wina czy nie. Ale od początku. Przed naszym ślubem- który był w grudniu czyli ponad miesiąc temu- nasze relacje były poprawne. Może dlatego, że mąż mieszkał u teściów -jesteśmy jeszcze młodzi, więc to w sumie nic dziwnego- więc i ona miała poczucie władzy i kontroli nad sytuacją.

Ale teraz pojechaliśmy, niestety z teściową na wspólny wyjazd na narty. Wyjazd dość długi bo aż na 10 dni za granicę. Na początku wyjazdu było ok, ale potem teściowa zaczynała pokazywać różki.Co polegało na tym, że upominała mnie często, strofowała żebym np. się pośpieszyła gdzieś tam, żebym zrobiła co chciała w tym momencie, a nie innym. Niestety jestem dość roztargnioną osobą i dwa razy zdarzyło mi się zapomnieć o czymś- naładować swojego telefony czy raz przez przypadek zostawiłabym swój sweter w hotelu. Na co ona reagowała upominaniem mnie.

Ale nie były to też ważne rzeczy, bo spraw takich jak dokumenty, czy inne ważne sprawy na wyjeździe pilnowałam, nigdy też nie musiała na mnie nigdzie czekać, a ja na nią już tak. jednym słowem starała się dyktować warunki. Niestety jej docinki nasiliły się kiedy zaczęłam się temu przeciwstawiać, np. kiedy ona powiedziała, że mam coś zrobić w tej chwili, ja odpowiedziałam, że musi chwilę poczekać bo teraz robię coś innego(np. się pakuję). 

Nasiliły się też po tym jak zobaczyła, że kupiłam sobie, jej zdaniem zbyt dużo pamiątek z wyjazdu- komentowała to zdaniami " to jeszcze to sobie kupiłaś?".- pomimo, że zarabiam i sam mąż mnie nie utrzymuje. Raz kiedy była dla mnie nieprzyjemna mąż stanął w mojej obronie i powiedział jej jak ona mnie traktuje.
To było tuż przed powrotem i od tego czasu jest całkiem źle, zaczęła się mnie czepiać o wszystko, przekręcać moje słowa itd.

Najgorsze, że niestety będę musiała co jakiś czas ją nadal odwiedzać, nie wiem jak teraz będzie to wyglądało, kiedy nasze stosunki sie pogorszyły...Może nie powinnam się była jej odcinać, ale z drugiej strony uznałam ,że nie chcę biernie znosić jej komentarzy.

Myślicie, że faktycznie mogło ją zirytować, to że bywam roztargniona przy błahych sprawach (ważnej rzeczy nie zawaliłam, tak jak pisałam),czy jest do mnie źle nastawiona bo widzi, ze za dobrze się nam układa z mężem i straciła poczucie władzy, a do tego zirytowało ją, że jej zdaniem jestem rozrzutna?- obiektywnie aż tak wiele rzeczy sobie nie kupiłam, ale tesciowa jest bardzo oszczędną osobą i raczej negatywnie odebrała samo to, że kupiłam sobie coś za granicą tylko dla siebie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

ludzie nie znoszą jeśli ktoś jest wyraźnie lepszy, ma więcej talentu albo szczęścia, trzeba nauczyć się z tym żyć, żeby nie poświęcać się próbując im coś wynagrodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

ciężko mi powiedzieć czy jestem od niej w czymś lepsza, no może atrakcyjniejsza fizycznie bo młodsza a ona o ile za młodu była ładna, to teraz się bardzo postarzała, choć ma dopiero ponad 50 lat, ale tak poza tym to teściowa zawsze wydawała mi się kobietą na poziomie, inteligentną, nawet ją polubiłam. Niestety chyba od czasu ślubu coś się zmieniło i tego wyjazdu bo zobaczyła na nim jak jestem ważna dla mojego męża- dobrze się dogadujemy i to widać.

Pomyślałam też, że może faktycznie denerwuje ją moja osoba, moje roztargnienie czasem, ale gdyby mnie lubiła, to chyba nie docinałaby mi na każdym kroku... Doszło do tego, że się wkurzyłam i też w towarzystwie jej docięłam mówiąc coś niewygodnego dla niej- ale pozornie niewinnego- wiem, że nie powinnam była bo to tylko zaogniło sytuację, ale nie wytrzymałam...

Cieszę się też, że mąż stanął w mojej obronie bo to dla mnie bardzo ważne, ale też zaogniło to tylko cały konflikt między nami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnn

no jednak nie jest na poziomie i inteligentna skoro tak do cb mówi...

tak, żona oczekuje, by mążbył po jej stronie, jak jest to potem są awantury z głupią teściową i pewnie tu tak będzie.

głupie babsko. nie warte mojej uwagi. od takich się trzymam z daleka. chyba że jesteś zależna i mieszkasz u niej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość 123

Rada która rozwiąże problem: rozmowa z teściową. Niby proste a najtrudniej wykonać ale powiedz jej wprost co Ci leży na sercu. Nie chodzi oczywiście o to żeby się poklócić ale jasno określić oczekiwania i potrzeby. Przy kolejnej sytuacji kiedy poczujesz się niekomfortowo rozpocznij rozmowę pół żartem pół serio np. A co Ty się mamuśka znowu czepiasz? Złość piękności szkodzi moja droga. Oj mamcia to że coś robię inaczej nie znaczy ze robię źle i musisz się z tym pogodzić itd itp rozumiesz? I zobaczysz jaka będzie reakcja. Albo szczerze pogadacie albo trafilas na ciężki przypadek z kijem w tyłku i trudno żyje się dalej. Olej to i rób swoje,  szkoda życia. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed chwilą, Gość nnn napisał:

no jednak nie jest na poziomie i inteligentna skoro tak do cb mówi...

tak, żona oczekuje, by mążbył po jej stronie, jak jest to potem są awantury z głupią teściową i pewnie tu tak będzie.

głupie babsko. nie warte mojej uwagi. od takich się trzymam z daleka. chyba że jesteś zależna i mieszkasz u niej...

Wiesz, niby nie mieszkamy u niej, ale mimo, że mąż staje w mojej obronie, to jednak jest do niej jako tam przywiązany, co wiąże się ze spędzaniem razem świąt, czasem niedziel, odwiedzinami u teściów (teść jest w porządku) itd...Wcześniej było w miarę ok, choć do swoich córek zawsze odnosiła się o wiele cieplej jak do mnie, ale po tym wyjeździe jestem podłamana bo czuję, że teraz atmosfera może być już inna, a całkiem kontaktu z nią nie zerwę bo mąż z kolei by się obraził i pewnie reszta jego rodziny też by tego nie zrozumiała..Nie wiem jak to teraz będzie wyglądało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnn

aha. no to źle się zachowywała a jak na ciepłą do swoich córek osobę to naprawde wredne i pokazuje, że tanio skóry synka nie odda xD

Cóż. Widac jesteś fajną osobą i mąz cie kocha, skoro teściowa taka hardo zazdrosna.

Łącze pozdrowienia. Niektórych ludzi się nie zmieni, nie wybiera. Dobrze że mąz jest super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karramba123

A czy zareagowalabys tak samo gdyby to twoja mama ci zwrocila uwage? Pewnie nie..

uwazam ze wyolbrzymiasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez

W ogóle skąd ten pomysł wyjazdu z teściową? Nie przyszłoby mi do głowy jechać z młodymi na ich taki trochę wyjazd miodowy. Poza tym teściowa robi bardzo źle, zaciśnij zęby i zawsze moralnie będziesz górą (chociaż wiem, że to trudne).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 godzin temu, Gość karramba123 napisał:

A czy zareagowalabys tak samo gdyby to twoja mama ci zwrocila uwage? Pewnie nie..

uwazam ze wyolbrzymiasz. 

Ale to nie jest jej mama, poza tym autorka jest już dorosła, więc z jakiej racji teściowa ma ją strofować? Nie jest jej jakąś szefową, ani nikim takim, ma być górą tylko dlatego, że jest starsza?

Moim zdaniem autorka nie powinna pozwolić wyprowadzić się z równowagi i brac tego do siebie, ale jednocześnie nie dawać się, tzn. stanowczo, ale przy tym spokojnie mówić, że i uważasz inaczej, albo zrobisz coś po swojemu, jeśli teściowa będzie się denerwować trudno, widocznie ma jakiś problem ze sobą, ale Ty bądź stanowcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×