Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Klaudia*

Smutek po rozstaniu

Polecane posty

2 minuty temu, Klaudia* napisał:

Przyszłość przy garach. Nie o tym marzyłam.

dlaczego uważasz że gotowanie dla siebie i swojego faceta to jakieś niewolnictwo zamiast myśleć że masz kontrole nad tym co jesz i sprawia ci przyjemność coś stworzyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Klaudia* napisał:

Chyba dam sobie spokój z facetami.

nie z facetami, z TYM facetem daj spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BoniBluBomba napisał:

Czy wy jesteście normalni?! Dlaczego tu śmierdzi starym knurem?!

Sorry, nie chcę Cię wypraszać, ale obniżasz poziom rozmowy. Postaraj się pisać normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, kaspej napisał:

dlaczego uważasz że gotowanie dla siebie i swojego faceta to jakieś niewolnictwo zamiast myśleć że masz kontrole nad tym co jesz i sprawia ci przyjemność coś stworzyć

Napisałam, że jestem gotowa się nauczyć i jakby poświęcić. Chociaż wolałabym, aby też mi gotował czasami. Lubię zdrowe, domowe jedzenie, a na mieście jadam sporadycznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Klaudia* napisał:

Będzie ciężko, ale coś muszę zadziałać.

daj sobie czas na odreagowanie, np. zacznij uczyć się gotować coś fajnego, użyj ten czas na coś kreatywnego nim następny się zjawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Klaudia* napisał:

Napisałam, że jestem gotowa się nauczyć i jakby poświęcić. Chociaż wolałabym, aby też mi gotował czasami. Lubię zdrowe, domowe jedzenie, a na mieście jadam sporadycznie.

Ten typek nie wie co stracił, inny to doceni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, kaspej napisał:

nie z facetami, z TYM facetem daj spokój

On nie był dla mnie zły. W pewnym stopniu odwzajemniał uczucie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Klaudia* napisał:

On nie był dla mnie zły. W pewnym stopniu odwzajemniał uczucie. 

do innych odwzajwmniał też, nie ubolewaj nad typkiem jakby innych nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BoniBluBomba napisał:

Nie chce cię wypraszać ale wyprdalaj. Ok. Siema nara pa! Płacz dalej za frajerem i daj się urabiać garami

Jestem u siebie. A Tobie pa i wyśpij się dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Klaudia* napisał:

Nie umiem olewać, szczególnie tych do których się przywiązałam, ale wiem o co Ci chodzi.

Nie musisz Klaudia, ale szacunek do siebie to podstawa.Wszystko minie na twoją korzyść 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, kaspej napisał:

daj sobie czas na odreagowanie, np. zacznij uczyć się gotować coś fajnego, użyj ten czas na coś kreatywnego nim następny się zjawi

A kto to będzie jadł ? Nie lubię wyrzucać jedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BoniBluBomba napisał:

Za dużo tv oglądasz gdzie baby stoją przy garach jak Elżbieta chojnicka gotującą dla Jerzego frajera. 

nie gotujesz to cie ziomek olał i kopnął w doope, inna mu gotuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, kaspej napisał:

Ten typek nie wie co stracił, inny to doceni

Doceniam, że starasz się być miły 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BoniBluBomba napisał:

Nie zakumalas. Trudno. Jestem wyspana na trzy dni do przodu 

Jak tak można, bierzesz jakieś prochy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
56 minut temu, BoniBluBomba napisał:

Haha poszedł do innej a kobieta ma jajami klaskać jak raczy wrócić bo mu nie wyszło? Was już całkiem poprdolilo 😎

Zawsze jesteś niemiła, chociaż masz w pełni kobiece podejście do tematu BoniBlu 😉

Edytowano przez Pawel93

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Pawel93 napisał:

Nie musisz Klaudia, ale szacunek do siebie to podstawa.Wszystko minie na twoją korzyść 🙂

To prawda. Jeśli inni nas nie szanują, musimy zadbać o to sami 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, kaspej napisał:

do innych odwzajwmniał też, nie ubolewaj nad typkiem jakby innych nie było

Chciałabym powiedzieć, że on taki nie jest, ale już sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Klaudia* napisał:

To prawda. Jeśli inni nas nie szanują, musimy zadbać o to sami 🙂

Powinnismy i my faceci być bardziej męscy w stosunku do was 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Idę już spać. Dziękuję Wam za "pogotowie sercowe". Niektóre słowa na pewno przemyślę i mam nadzieję, że wrócę podbudowana.

Dobrej nocy 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Klaudia* napisał:

Doceniam, że starasz się być miły 🙂

pisze fakty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Klaudia* napisał:

Chciałabym powiedzieć, że on taki nie jest, ale już sama nie wiem.

wiesz, teraz twój mózg musi to przerobić i odłożyć do szufladki = historia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Codziennie gdy zasypiam zastanawiam się co takiego się stało, że odszedł, bo tak naprawdę nie było żadnego ważnego powodu. Nie przyłapałam go na zdradzie (to tylko domysły), nie znęcał się nade mną, jedynie może psychicznie czułam się niekiedy tłamszona, ponieważ on jest bardzo pewny siebie, a mi tego brakuje. Bardziej kierowałam się uczuciem, ale szczerym do bólu - niż rozumem.

Rano gdy otwieram oczy, wyciągam rękę by go dotknąć, a kiedy wyczuwam puste miejsce chce mi się płakać. Jak można tak szybko zamknąć ważny rozdział w życiu ? Bez jakichkolwiek wiadomości, telefonu, kontaktowania się ? Może tak naprawdę nic dla niego nie znaczyłam...

Edytowano przez Klaudia*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałam się komuś wygadać, a tu ze względu na anonimowość jest mi łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lepiej teraz niż po urodzeniu dzieci. Wtedy sytuacja jest 100 razy bardzie chu/jowsza

Po pierwsze mega wyrzuty w stosunku do dzieci

A po drugie nie możesz sobie normalnie ułożyć życia bo dzieci

Przemyśl to

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, na pewno jest łatwiej gdy nie trzeba myśleć o dzieciach. 

Może potrzebuję tylko czasu, by wszystko przemyśleć i zacząć kolejny rozdział...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Klaudia* napisał:

Masz rację, na pewno jest łatwiej gdy nie trzeba myśleć o dzieciach. 

Może potrzebuję tylko czasu, by wszystko przemyśleć i zacząć kolejny rozdział...?

Z pewnością.

Teraz nie potrafisz sobie tego wyobrazić, ale za kilka czy kilkanaście miesięcy będzie on tylko mglistym wspomnieniem. Tak to działa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.07.2020 o 00:25, Klaudia* napisał:

Nie mogę sobie poradzić po rozstaniu. W dzień jest w miarę ok bo praca i była nauka, ale wieczorami siedzę i płaczę. Przychodzą takie myśli by....zniknąć na zawsze....

 

A jak długo byliście razem? Co było powodem rozstania? Dawno to było? Jeśli jesteś świeżo po rozstaniu, to tak to wygląda. Potrzeba czasu, aby się pogodzić z tym, że coś na zawsze się skończyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.07.2020 o 10:57, Qwerty82 napisał:

Z pewnością.

Teraz nie potrafisz sobie tego wyobrazić, ale za kilka czy kilkanaście miesięcy będzie on tylko mglistym wspomnieniem. Tak to działa

Dziękuję za miłe słowa.

Niestety znów się do mnie odezwał, a ja po raz kolejny stoję na rozdrożu i nie wiem, co zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×