Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Madlena_x

Facet nie chce się odczepić

Polecane posty

1 godzinę temu, Madlena_x napisał:

No i chyba właśnie taką opcję wykorzystam bo z nim się nie da normalnie. Jestem po kolejnej rozmowie z Dawidem,chciałam to zakończyć ale wyszło jak zwykle. Tym razem wymyślił,że mnie skompromituje przed znajomymi,wiem że do tego jest zdolny bo już sama jego obecność byłaby kompromitacja. Obczail że wstydzę się tej relacji i to wykorzystuje. Mam tego dość,na razie nie podejmę kolejnych prób,,zerwania", za wiele mnie to kosztuje. Łatwiej mi go okiełznać kiedy niby się przyjaźnimy i czasem spotykamy,jest wtedy taki potulny,na wszystko się zgadza a kiedy próbuję zrywać znajomość to masakra. O seksie i tak nie ma mowy, to znaczy niby robi nieudolnie pewne aluzje w dosc żenujący sposób ale dopóki się do mnie fizycznie nie dobiera to jakoś to zniosę. Mam nadzieję że zmęczy się tym,, friendzone " i po dobroci za jakiś czas sam odejdzie. Postaram się żeby tak było. Na weekend zarządzilam u mnie generalne porządki a potem coś mi upiecze. A on oczywiście cały w skowronkach i od rana przysyła mi foty w rękawiczkach z płynem do mycia i fartuszku.

Przytoczę cytat bo to mądre słowa...

Dnia 13.09.2020 o 22:39, Zpaznokcilakier napisał:

Nie baw się, nie rób mu nadziei. Jeśli Cie nie interesuje, to się z nim nie spotykaj. Żywy człowiek to nie maskotka. 

Chociaż autorko, możliwe że uda mu się Ciebie zdobyć. Jak nie to pewnie będziesz miała przez niego coraz większe kłopoty.

Edytowano przez Hellies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawostką jest to, że w zasadzie on jako agresor, który nie che się odczepić jest broniony a Ona próbując szukać różnych metod wyjścia z tej sytuacji jest oskarżana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do zarzutu że ja go nie szanuję, to on sam siebie nie szanuje narzucając się i tym samym prowokuje mnie do traktowania siebie w taki sposób. Bo naprawdę mam go już dość. To nie ja się nim bawię tylko on manipuluje żeby przytrzymać mnie przy sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Madlena_x napisał:

Co do zarzutu że ja go nie szanuję, to on sam siebie nie szanuje narzucając się i tym samym prowokuje mnie do traktowania siebie w taki sposób. Bo naprawdę mam go już dość. To nie ja się nim bawię tylko on manipuluje żeby przytrzymać mnie przy sobie

Razem w coś gracie,  Tobie sprawia przyjemność, to że on Cie tak obtancowuje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Madlena_x napisał:

Co do zarzutu że ja go nie szanuję, to on sam siebie nie szanuje narzucając się i tym samym prowokuje mnie do traktowania siebie w taki sposób. Bo naprawdę mam go już dość. To nie ja się nim bawię tylko on manipuluje żeby przytrzymać mnie przy sobie

Uważaj na czubków, niektórzy zawód miłosny biorą do sobie na psychikę i są psychiczni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

NIgdy sie pani nie uwolni prawdopodobnie. Facet jest pewnie zakochany i psychiczny, takie połączenie jest bardzo niebezpieczne. Postara sie pani o nowego faceta, zeby was razem ten Dawid zobaczył. Jak nie odpuści to juz tylko policja.

Czy czuje sie pani w jego towarzystwie bezpieczna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Amadeusz Szowin napisał:

NIgdy sie pani nie uwolni prawdopodobnie. Facet jest pewnie zakochany i psychiczny, takie połączenie jest bardzo niebezpieczne. Postara sie pani o nowego faceta, zeby was razem ten Dawid zobaczył. Jak nie odpuści to juz tylko policja.

Czy czuje sie pani w jego towarzystwie bezpieczna?

No z psychiką coś na pewno ma. Nikt normalny nie byłby tak natrętny. Znaleźć sobie nowego faceta tak na zawołanie to też nie takie proste i nie wiem czy szukanie tylko z takiego powodu jest rozsądne. No chyba że już lepiej z kimś się umówić żeby mojego faceta udawał. Czy się czuję bezpieczna? Hm,dopóki tkwię w tej relacji to jest taki potulny,raczej typ ciamajdy,nic by mi nie zrobil. A kiedy probuję zerwać to już trochę gorzej, ale bardziej bałbym się o niego niż że mógłby mi coś zrobić,jedyne czym zagroził w stosunku do mnie to kompromitacja przed znajomymi z samego faktu że chodzę z kimś takim a to nie nadaje się do zgłaszania na policje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Madlena_x napisał:

Łatwiej mi go okiełznać kiedy niby się przyjaźnimy

Obejrzyj na YT: "O radzeniu sobie z trudnymi ludźmi - Ajahn Brahm". Szczególnie przypowieść o królu i demonie od 12:40. Myślę, że to się uda. 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Madlena_x napisał:

No z psychiką coś na pewno ma. Nikt normalny nie byłby tak natrętny. Znaleźć sobie nowego faceta tak na zawołanie to też nie takie proste i nie wiem czy szukanie tylko z takiego powodu jest rozsądne. No chyba że już lepiej z kimś się umówić żeby mojego faceta udawał. Czy się czuję bezpieczna? Hm,dopóki tkwię w tej relacji to jest taki potulny,raczej typ ciamajdy,nic by mi nie zrobil. A kiedy probuję zerwać to już trochę gorzej, ale bardziej bałbym się o niego niż że mógłby mi coś zrobić,jedyne czym zagroził w stosunku do mnie to kompromitacja przed znajomymi z samego faktu że chodzę z kimś takim a to nie nadaje się do zgłaszania na policje

 

To chodzisz z gościem, czy nie? 😄

Facet skompromitowałby się sam, gdyby  nagle ogłosił, że jesteście razem, a ty temu zaprzeczysz. Kto wyjdzie na tym bardziej żenująco? On czy ty? Powie innym, że chodzicie razem? Niech mówi. Ty zaprzeczysz i jeszcze dodasz, że masz kogoś innego na oku. Sam sobie strzeli w kolano i problem rozwiązany.

 

A skoro facet tak się rwie do porządków, to daj na niego namiary! Chciałabym zrobić oczko wodne i potrzebuje kogoś do kopania 😉
 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Helsing napisał:

 

To chodzisz z gościem, czy nie? 😄

Facet skompromitowałby się sam, gdyby  nagle ogłosił, że jesteście razem, a ty temu zaprzeczysz. Kto wyjdzie na tym bardziej żenująco? On czy ty? Powie innym, że chodzicie razem? Niech mówi. Ty zaprzeczysz i jeszcze dodasz, że masz kogoś innego na oku. Sam sobie strzeli w kolano i problem rozwiązany.

 

A skoro facet tak się rwie do porządków, to daj na niego namiary! Chciałabym zrobić oczko wodne i potrzebuje kogoś do kopania 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Helsing napisał:

 

To chodzisz z gościem, czy nie? 😄

Facet skompromitowałby się sam, gdyby  nagle ogłosił, że jesteście razem, a ty temu zaprzeczysz. Kto wyjdzie na tym bardziej żenująco? On czy ty? Powie innym, że chodzicie razem? Niech mówi. Ty zaprzeczysz i jeszcze dodasz, że masz kogoś innego na oku. Sam sobie strzeli w kolano i problem rozwiązany.

 

A skoro facet tak się rwie do porządków, to daj na niego namiary! Chciałabym zrobić oczko wodne i potrzebuje kogoś do kopania 😉
 

No nie chodzę ale on przedstawiłby sprawę tak że chodzę. Co do tego że wypadłby bardziej zenujaco to on jest chyba do tego przyzwyczajony bo na każdym kroku popełnia różne gafy. Nie ma opcji żeby moi znajomi mogli dowiedzieć się że wpakowałam się w takie bagno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×