Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Ewa1189

mój chłopak nie chce uprawiać sexu

Polecane posty

Spotykamy się od kilku miesiecy i w swerze łóżkowej wszystko było okej,do czasu kiedy powiedział mi, że mnie kocha. Od tamtej pory unika zbliżeń. Szuka wymówek. Np. mówi że mam w kółko dla niego za mało czasu i on pod presją tego ograniczonego czasu nie może lub, że jemu tak bardzo zależy, że nie potrafi robić tego ze mną, bo może będzie za agresywnie i mnie zaboli. Tych wymówek jest mnóstwo. Mówi mi bardzo często, że jestem piękna. Mówi to od początku. Mówi też, że boi się ze jestem dla niego za dobra, ale to absurd. Nie wiem co zrobić. Czuję się nieatrakcyjna i niewystarczająco dobra. On próbuje doprowadzić do sytuacji intymnej, ale wtedy "nie staje na wysokości zadania" i złości się również na mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

on ma problem, stres, moze jakies poczatki cukrzycy, bez badan lekarskich nikt nie zgadnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Ewa1189 napisał:

"nie staje na wysokości zadania" i złości się również na mnie.

nie dojdziemy dlaczego .... jak się boi to może ma nerwicę lękową ..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może ja mu się już nie podobam. Może tylko tak mówi. Może to jest problemem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Ewa1189 napisał:

Może ja mu się już nie podobam. Może tylko tak mówi. Może to jest problemem

Morze jest głębokie i szerokie. Może ma większy problem i wcześniej jechał na Sildenafilu? Może leczy jakąś chorobę weneryczną, może zwyczajnie go nie podniecasz? Podobanie się wizualne to nie wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Próbowałam z nim rozmawiać o tym jaki jest problemem,ale za każdym razem jest inny. Zaczęłam też stronić od tego tematu, a wtedy sam zaczynał o tym mówić i się tłumaczyć. Może głupio poruszać ten temat na forum, ale zastanawiam się czy nie zejść mu z drogi, skoro nie jestem dla niego odpowiednia i być może nie podniecam go. Nie chcę go zranić. Przez wszystko można przejść razem, jednak obawiam się, że tu wina leży po mojej stronie i nie chcę żeby był nieszczęśliwy. Boję się mu powiedzieć, że może lepiej dla niego jeśli nie będziemy się spotkać, bo boję się, że pomyśli że to mi nie zależy i że go skrzywdzę

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Ewa1189 napisał:

obawiam się, że tu wina leży po mojej stronie

Cokolwiek by to nie było, wina nie leży po Twojej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Ewa1189 napisał:

Próbowałam z nim rozmawiać o tym jaki jest problemem,ale za każdym razem jest inny. Zaczęłam też stronić od tego tematu, a wtedy sam zaczynał o tym mówić i się tłumaczyć. Może głupio poruszać ten temat na forum, ale zastanawiam się czy nie zejść mu z drogi, skoro nie jestem dla niego odpowiednia i być może nie podniecam go. Nie chcę go zranić. Przez wszystko można przejść razem, jednak obawiam się, że tu wina leży po mojej stronie i nie chcę żeby był nieszczęśliwy. Boję się mu powiedzieć, że może lepiej dla niego jeśli nie będziemy się spotkać, bo boję się, że pomyśli że to mi nie zależy i że go skrzywdzę

 

Dokładnie wina nie leży po twojej stronie to z nim jest coś nie tak 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ewa1189 napisał:

Mówi też, że boi się ze jestem dla niego za dobra, ale to absurd.

wspomniane dobro w tym zdaniu to nie dobro moralne, tego człowiek się tak nie boi, choć rodzi to pewnego rodzaju respekt i bojaźń.

Ale może to uważać, że uważa Cię za kobietę z wyższej ligi, która pewnie znajdzie lepszego:

2 godziny temu, Ewa1189 napisał:

Spotykamy się od kilku miesiecy i w swerze łóżkowej wszystko było okej,do czasu kiedy powiedział mi, że mnie kocha.

Podobno na małżeństwo (trwały związek miłosny) najbardziej chętni są faceci z niższej ligi,
lub tacy co się za taką niską ligę uważają.

Zresztą kobiety też chcą małżeństwa z facetem:
wyższym fizycznie,
wyższym umysłowo,
wyższym finansowo

2 godziny temu, Ewa1189 napisał:

On próbuje doprowadzić do sytuacji intymnej, ale wtedy "nie staje na wysokości zadania" i złości się również na mnie.

to trochę niepokojące,
dobrze byłoby go wesprzeć - zaktualizować / upgradeować jego inteligencję by nie stawania na wysokości nie przekładał na złość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, jesteście wspaniali:) czuję się trochę spokojniejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.02.2021 o 08:44, SidheSantee napisał:

Przede wszystkim powinien udać się do psychologa ( sexuologa ), ponadto zrobić badania podstawowe ( od rodzinnego dostanie zlecenie ). Nie jest wykluczony początek jakiejs choroby, skoro " nie staje na wysokości zadania"

U psy będziemu łatwiej się wygadać niż z Tobą, bo nie musi tam "pozować" w zaden sposób.

 

przypuszczam, że użyłeś skrótu myślowego. Seksuolog to lekarz a nie psycholog. Faktycznie najpierw lekarz (niestety do seksuologa jeśli chce na NFZ musi mieć skierowanie od rodzinnego) a gdy zostanie wykluczone organiczne, chorobowe tło zaburzeń to faktycznie albo psychiatra albo psycholog terapeuta albo jedno i drugie. Niektórzy lekarze psychiatrzy są też psychoterapeutami i mogą prowadzić to i to ale odwrotnie nie - po psychologii z patentem psychoterapeuty tylko psychoterapia.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×