Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Zagubiony96

Co byście zrobili?

Polecane posty

Witam.

Mam pytanie jakbyście zareagowali kiedy wasza partnerka  powiedziała wam że jak się pojawił dawny przyjaciel to miała wątpliwości? Dokładnie powiedziała tak "Jak się pojawił X, namieszał mi w głowie i miałam wątpliwości" ale później po tym powiedziała że to ze mną chce ułożyć życie ale też dalej twierdzi że to tylko przyjaciel i nie urwie z nim  kontaktu.Ciągneliście by dalej ten związek czy byście rozstali?Jednak trudno po tym dalej drugiej osobie ufać a też wydaje mi się że osoba która kocha nie ma takich wątpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wątpliwości tego rodzaju oznaczają, że jest z Tobą nie z miłości, ale jesteś najlepszym wyborem na tę chwilę. Ja bym odszedł, bo wolę być sam, niż z osobą, która mnie nie kocha i jest ze mną z wygody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Qwerty82 napisał:

Przecież jak jest z tobą a nie z przyjacielem to znaczy że ciebie wybrała. 

moze przyjaciel za malo sie postaral

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Qwerty82 napisał:

A może przeanalizowała za i przeciw i stwierdziła że przyjaciel może być dobry krótkoterminowo a autor długo i dlatego przyjaciel nie był w stanie jej odbić. Po co zakładać czarny scenariusz od razu

no tak bo takie sobie kobiety tylko kalkuluja i tym sie kieruja a nie uczuciami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, downhiil napisał:

no tak bo takie sobie kobiety tylko kalkuluja i tym sie kieruja a nie uczuciami

A twoja to lepsza niby? Niby wielka miłość was łączy, a woli być z innym. Łooho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Qwerty82 napisał:

A może przeanalizowała za i przeciw i stwierdziła że przyjaciel może być dobry krótkoterminowo a autor długo i dlatego przyjaciel nie był w stanie jej odbić. Po co zakładać czarny scenariusz od razu

To jest czarny scenariusz. Nie kochać nikogo, lubić obydwóch tak samo i wybrać kogoś, z kim relacja bardziej się opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Qwerty82 napisał:

Jak dziewczyna jest atrakcyjna to nie powinno dziwić że ma zainteresowanie innych mężczyzn. A skoro wybrała autora to chyba lepiej dla niego. Powinien sie cieszyc a nie rozważać rozstania

Zainteresowanie to coś innego niż zamieszanie w głowie. Może tobie obojętne, że inna się pojawia, a ty czekasz na ławce rezerwowych, ale nie wszystkim.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

A ja tu widzę kompleksy i próbę manipulacji

Bo tak naprawdę po co ona to powiedziała? Mogła zochować tą informację dla siebie ...a jednak tak się nie stało

Też prawda. Poza tym to brzmi, jak przyznanie się do zdrady lub przynajmniej nielojalności.

2 minuty temu, Qwerty82 napisał:

Jak dziewczyna jest atrakcyjna to nie powinno dziwić że ma zainteresowanie innych mężczyzn. A skoro wybrała autora to chyba lepiej dla niego. Powinien sie cieszyc a nie rozważać rozstania

Chyba nikogo nie dziwi, że dziewczyna miała powodzenie. Natomiast nie chciałbym, aby osoba będąca ze mną w związku, „zastanawiała się, czy nie być z dawnym przyjacielem, bo jej namieszał w głowie”. Nie wiem, z czego tu się cieszyć? Że dziewczyna nie wie, czego chce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

I wygrał lepszy , to chyba dobrze dla przyszłych dzieci ?

dzieci to całe życie dla niektórych, zależy od priorytetów 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Qwerty82 napisał:

Z tego że mu sie nie udało

A z czego tu się cieszyć? Skoro rozważała rozstanie, to znaczy, że nie była pewna swojej decyzji. A skoro nie była pewna swojej decyzji, to w związku jest coś nie tak, tylko ona o tym nie mówi. A jeśli coś jej nie odpowiada, a nie próbuje rozwiązać problemu, tylko go przemilczeć, to albo nie zależy jej na naszym związku, albo się zwyczajnie do związku nie nadaje, bo gra w jakieś dziwne gry w dominację, zamiast do wspólnej bramki. 
Też byłem w związku, w którym druga osoba próbowała mną manipulować, abym tańczył tak, jak mi zagra. Zakończenie związku z kimś, kogo się kocha, ponieważ ta osoba nie nadaje się do budowania długotrwałych relacji, jest bolesne, ale konieczne.

Edytowano przez agent of Asgard

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przynajmniej w przypadku, jeśli jest się zdeterminowanym, aby mieć dobre relacje, a nie tkwić w związkach „na pół gwizdka” z terminem przydatności.

Dodatkowo, choć nie jestem osobą zazdrosną i sam mam przyjaciół i nigdy też do tej pory nie zabraniałem drugiej połówce kontaktów ze znajomymi płci męskiej, to sam źle odnalazłbym się w sytuacji, kiedy ta spotyka się z kimś, kto jest nią zainteresowany związkowo i seksualnie. Próbę podtrzymania akurat takiej relacji uważam za nielojalność.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Qwerty82 napisał:

A mi się wydaje że związki przechodzą różne etapy, są kryzysy, górki, dołki. Nie zawsze jest idealnie cukierkowo. Czasem świata nie widzimy poza partnerem a czasem ktoś nas zauroczy na zasadzie inności, chwilowej fascynacji, bo to coś nowego nieznanego. Po to mamy uczucia i rozum żeby rozważyć czy bardziej nam zależy na znanym "starym" partnerze czy ta nowość jest bardziej atrakcyjna dla nas że chcemy ten nasz znany związek poświęcić

To się powinno dziać tylko w głowie czyjejś. Po co o tym mówić? Nie każdy przejdzie do porządku dziennego po takim wyznaniu. I czemu ono ma służyć w ogóle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Qwerty82 napisał:

Tu się zgodzę, ale kobiety niestety często mają coś takiego że co w sercu to na języku, mężczyźni raczej takich myśli nie zdradzają (na szczęście), choć wątpię że takich wątpliwości nie mają (vide Michał z naszego forum i wielu innych zresztą)

Dla mnie ten michałek to troll, a jeśli nie to patologia i jedyne, co mu się należy to kop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko, co nowe ekscytuje i każdy związek po latach wygląda tak samo, więc słabe zostawiać kogoś dla chwili podniety, która i tak minie. Chyba, że ktoś się naprawdę totalnie źle dobrał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym jeszcze dodać że musiała mi się przyznać bo wcześniej o tym mi powiedziała jej najlepsza przyjaciółka.I też powiedziała że nie rozumie co ona wyprawia.I jeszcze jedno, wiedziałem o tym przyjacielu już wcześniej ale mi to nie przeszkadzało ale jeszcze jak nie byliśmy razem a dopiero zaczęliśmy spotykać to powiedziała mi że On do niej przyjeżdża na kilka dni i będą spali w jednym łóżku ale nie mam o co się martwić bo to tylko jej przyjaciel a w końcu do tego nie doszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Qwerty82 napisał:

A mi się wydaje że związki przechodzą różne etapy, są kryzysy, górki, dołki. Nie zawsze jest idealnie cukierkowo. Czasem świata nie widzimy poza partnerem a czasem ktoś nas zauroczy na zasadzie inności, chwilowej fascynacji, bo to coś nowego nieznanego. Po to mamy uczucia i rozum żeby rozważyć czy bardziej nam zależy na znanym "starym" partnerze czy ta nowość jest bardziej atrakcyjna dla nas że chcemy ten nasz znany związek poświęcić

To zabrzmiało trochę protekcjonalnie. Tak, jakbyś sugerowała, że nie znane mi są problemy i kryzysy. To naturalne, że pojawiają się one w związku. Ale gdy na serio rozważamy odejście do innego człowieka... to jest już „grubsza sprawa”.

9 minut temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

To się powinno dziać tylko w głowie czyjejś. Po co o tym mówić? Nie każdy przejdzie do porządku dziennego po takim wyznaniu. I czemu ono ma służyć w ogóle?

Potrzebie kontroli. Wiecznie obecny we wspólnym życiu potencjalny następca, zapewne chętny w każdej chwili dać to, czego partner odmówi.

4 minuty temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

Wszystko, co nowe ekscytuje i każdy związek po latach wygląda tak samo, więc słabe zostawiać kogoś dla chwili podniety, która i tak minie. Chyba, że ktoś się naprawdę totalnie źle dobrał.

Nie wiem, jak wyglądały Twoje związki po latach, ale moje, mimo, iż ostatecznie nie wyszły,  były dla mnie raczej źródłem spokojnej radości niż nudy, rutyny i zniecierpliwienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, agent of Asgard napisał:

To zabrzmiało trochę protekcjonalnie. Tak, jakbyś sugerowała, że nie znane mi są problemy i kryzysy. To naturalne, że pojawiają się one w związku. Ale gdy na serio rozważamy odejście do innego człowieka... to jest już „grubsza sprawa”.

Potrzebie kontroli. Wiecznie obecny we wspólnym życiu potencjalny następca, zapewne chętny w każdej chwili dać to, czego partner odmówi.

Nie wiem, jak wyglądały Twoje związki po latach, ale moje, mimo, iż ostatecznie nie wyszły,  były dla mnie raczej źródłem spokojnej radości niż nudy, rutyny i zniecierpliwienia.

Niektórym sam spokój po latach nie wystarcza. To miałam na myśli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Qwerty82 napisał:

Nie miałam takiego zamiaru. Ale podejście że związek to constans i zawsze powinno być super, obie strony powinny być w 100% pewne i nie widzieć nikogo wokół jest bardzo ryzykowne

Nigdzie nie pisałem, że „zawsze powinno być super”, natomiast zawsze „z tyłu głowy” powinniśmy mieć świadomość, że związek należy pielęgnować i swój wybór. Bo miłość jest po części wyborem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×