Sexi_peachka 0 Napisano Kwiecień 7, 2021 Wydałam jakieś 600 PLN na gadkę z psychologiem, ale z dobroci serca za darmo powiem Wam co zrozumiałam podczas 5 spotkań. 1) Nie tłumacz się Gdy ktoś Cię atakuje i wciska Ci w usta coś czego nie masz na myśli to olej to. Głupiego nie przegadasz, będzie farmazonił swoje i cieszył się, że się wkurzasz. 2) Twoje życie zależy od ciebie Masz głupią teściową, która Cię prowokuje i chce wkur*wić? Nie sil się na złośliwości. Pokaż klasę i jak znów zaczyna pierdzielić to nic nie mów. Pomyśl tylko "a pogadaj se" i zanuć refren Megiery Sławomira. No baba jest głupia, nie zmienisz jej. To na UJ się przejmować? Tak samo jak wydaje Ci się, że jesteś w patowej sytuacji i wszyscy się na Ciebie uwzięli. To nie jest twoja wina, ale też nie ma się co nad sobą użalać. To twoja decyzja co zrobisz i jak sobie poradzisz. Nie zmienisz innych, ale możesz zmienić swoją reakcję. 3) Zacznij być asertywny i mówić innym co ci się nie podoba. Matka czy ojciec włażą Ci na łeb i oczekują, że będziesz spełniać ich zachcianki? Postaw się im. Obawiasz się? Czego? Że obrażą? No to co. Przejdzie im i zobaczą, że nie dasz sobie w kaszę dmuchać. Z czasem zaczną Cię szanować. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
kociełezki 115 Napisano Kwiecień 7, 2021 o ty peachko szukasz tu chlopca co Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BoniBluBabciaBandzior 977 Napisano Kwiecień 7, 2021 Jako przegryw wiem to za darmo. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
lonelyman 578 Napisano Kwiecień 7, 2021 Ja bym Ci to powiedział za 3 stówki. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
maxii 67 Napisano Kwiecień 8, 2021 masz wielkie serce Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
maxii 67 Napisano Kwiecień 8, 2021 jedyna drogą do tego spełnić te trzy podpunkty jest absolutna niezależność emocjonalna i mentalna Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sexi_peachka 0 Napisano Kwiecień 8, 2021 Zawsze czułam się jak totalny przegryw. Czy to w szkole czy w domu. Musiałam spełniać chore oczekiwania rodziców, a oni i tak nigdy nie byli zadowoleni. Nigdy nie byłam lubiana wśród rówieśników. Niby nie zabiegałam zbytnio o ich sympatię, ale i tak było mi przykro. Niby zbierałam się do psychologa, ale szkoda było kasy i jakoś sobie radziłam, no tak myślałam. Taniej było na wszystko narzekać. Znalazłam się w takim kijowym miejscu, moje życie jest do dupy, o ja biedna, nic nie mogę z tym zrobić. Inni mają lepiej, mają więcej szczęścia, są ładniejsi, mądrzejsi. Jakbym też taka była to byłabym szczęśliwa, no ale nie jestem i zostało tylko się pochlastać. Ocknięcie przyszło tuż przed 30. Cała młodość zmarnowana na narzekanie. Dopiero teraz ktoś otworzył mi oczy, że moje życie zależy ode mnie i nawet będąc głupim i mając dupsko jak szafa można być dość zadowolonym z życia i się nie przejmować. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
akimuszki 176 Napisano Kwiecień 8, 2021 Rady cudowne. Też bym chciał to wiedzieć wcześniej. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
maxii 67 Napisano Kwiecień 8, 2021 lepiej późno niż wcale Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach